trawa

Autor Wątek: Torpedo  (Przeczytany 19895 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline silent.bob

Torpedo
« dnia: Wrzesień 02, 2009, 09:44:16 pm »
Właśnie jestem po lekturze Torpedo. To naprawdę dobrze wydane pieniądze.

Komiks jest narysowany realistyczną, czarno-białą kreską. Ameryka lata 30-te, klimat rodem z "Miller's Crossing".
Noir pełną gębą. Spluwy, źli gangsterzy vs jeszcze bardziej źli, szykowne gajery i szmal, zmieniający właścicieli.
To luźno opowiedziana historia cyngla - Luca Torpedo. Zakapiora z doktoratem z życia na ulicy, mistrza ciętej riposty,
któremu lepiej nie nadepnąć na odcisk, bo to pamiętliwy skurczybyk.
Mnóstwo humoru, w większości czarnego i ostrego. I choć z głównym bohaterem ciężko się zidentyfikować,
bo kawał z niego su...syna, to komiks wciąga jak diabli. Miłośnicy włoskiej "kuchni" nie będą zawiedzeni.
Są i piękne, ponętne kobiety, i typy spod ciemnej gwiazdy, wredni gliniarze i ksiądz, który na spowiedzi usłyszał za dużo.

Komiks zdecydowanie dla dzieci 18+.

Bardzo podoba mi się tłumaczenie. Choć w kilku miejscach, imho, można było użyć bardziej pasujących słów.
Ale i tak jest bardzo dobrze.

I jeden mały zgrzyt na koniec. Komiks jest wydany w twardej oprawie (to na plus). Ładnie się prezentuje, ale grzbiet po prostu
trzeszczy podczas przewracania kartek. Skrzypi niemiłosiernie. Nie wiem, może tylko mój egzemplarz?

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2009, 10:51:29 am wysłana przez silent.bob »

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 17, 2009, 09:04:21 am »
Jeśli podobała mi się "5-tka", a nie podobał "Dziadek Leon", to czy "Torpedo" przypadnie mi do gustu?

ramirez82

  • Gość
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 17, 2009, 01:35:24 pm »
Jeśli podobała mi się "5-tka", a nie podobał "Dziadek Leon", to czy "Torpedo" przypadnie mi do gustu?

Któż to wie, mi podobały się wszystkie trzy. O tyle o ile rozumiem porównanie Torpedo z 5 to liczba doskonała ( mimo że są to zupełnie inne komiksy ), to już z Dziadkiem Leonem nie. Ja osobiście porównał bym Torpedo do Spirita, podobnie jak Spirit, Torpedo to zbiór krótkich, kryminalnych historyjek, z tym że tu na pierwszym planie mamy gangstera. Na pewno warto sięgnąć po Torpedo, bo to świetny komiks jest.

Offline Blacksad

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 17, 2009, 01:41:56 pm »
Jeśli podobała mi się "5-tka", a nie podobał "Dziadek Leon", to czy "Torpedo" przypadnie mi do gustu?

To trochę jakbyś zapytała: czy jeśli lubię "Dawno temu w Ameryce" Leone a nie podobali mi się "Marzyciele"  Bertolucciego to polubię "Przekręt" Ritchiego?
Dobór tytułów filmowych troszkę od czapy, ale rozrzut stylistyczny podobny.
Przeczytałem "Torpedo" wczoraj i bardzo się chciałem przyczepić, ale nie za bardzo miałem do czego  ;-)
Kilkustronicowe historyjki, pełen sztafaż retro - limuzyny, niewierne kobiety, tommygun'y i kapelusze fedora. Jest zachowana podstawowa zasada noir - "nie ufaj nikomu". Bohater to pedancik, buc, cyngiel do wynajęcia, pewny siebie, głupkowaty cwaniak, używający słów, których nie rozumie lub przekręcający co trudniejsze wyrazy. A same historyjki to opowieści jak kogoś wyrolował (albo - nierzadko - ktoś jego).
Dużo tekstu - ale komiks nie jest przegadany, w czym ogromna zasługa tłumaczy. Gerardo Beltran i Kuba Jankowski zrobili kawał porządnej roboty i mam wrażenie, że nieźle się przy tym bawili. Nieodzowne w tej stylistyce monologi wewnętrzne oraz dialogi brzmią świeżo i są zabawne. Może miałem wrażenie, że było kilka podobieństw fabularnych w poszczególnych historiach, ale czytałem późno i pewny nie jestem.
To w zasadzie nie jest noir w pełnym tego słowa znaczeniu - to "humor noir". Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotkałem się z czymś takim. Pozostaję zachwyconym :D
Chrzań się, Smirnov

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 17, 2009, 02:43:48 pm »
Dzięki, czuję się zachęcona do lektury :)

A o 5-tce i Dziadku wspomniałam bo to historie mafijne, z dwóch różnych biegunów, które wywołały u mnie zupełnie odwrotne uczucia. Byłam ciekawa do której z nich bliżej (lub zupełnie nie po drodze) Torpedo.

ramirez82

  • Gość
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 17, 2009, 03:18:25 pm »
Dzięki, czuję się zachęcona do lektury :)

A o 5-tce i Dziadku wspomniałam bo to historie mafijne, z dwóch różnych biegunów, które wywołały u mnie zupełnie odwrotne uczucia. Byłam ciekawa do której z nich bliżej (lub zupełnie nie po drodze) Torpedo.

To ja musiałem innego Dziadka Leona czytać :roll:

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 17, 2009, 09:10:43 pm »
Rzeczywiście, użycie słowa "mafijna" było z mojej strony nie na miejscu. Bardziej wypadałoby nazwać Dziadka opowieścią o familii i prawach nią rządzących. Wszystko przez to, że czytając go odczuwałam delikatny klimat starych opowieści gangsterskich, w ktorych jedynie cyngli brak. Bo co prawda rozchodzi się o biznes kosmetyczny, ale mamy tu całą hierarchię rodzinną, która rządzi się swoimi prawami, dziwne układy i układziki, całą galerię postaci o różnych charakterach, a narastająca w bohaterach frustracja spowodowała, że naprawdę myślałam, że skończy się to jakąś porządną strzelaniną i wszyscy zaczną się nawzajem wykańczać. Liczyłam, na gangsterkę i się przeliczyłam. I chyba dlatego w ostatecznym podsumowaniu Dziadek mi się nie spodobał. Ale skojarzenie pozostało i dlatego pomyślałam o nim przy okazji Torpedo.

Offline skil

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 17, 2009, 09:19:14 pm »
Coś mi się widzi, że dosyć oryginalnie odebrałaś "dziadka.." ;-)
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline Louise

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 546
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 17, 2009, 09:34:55 pm »
Cóż, percepcja bywa mocno zależna od oczekiwań ;)

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 18, 2009, 06:43:12 pm »
Ale to raczej zasluga komiksu, jesli trzyma w napieciu przez caly czas w oczekiwaniu na cos dramatycznego, a jesli to cos nie nastepuje, to tylko dowodzi mistrzostwa scenarzysty, ktory nie potrzebuje takich prostych zagrywek do konstrukcji opowiesci.

Ja mialem to samo przy lekturze Chien Rouge Chien Noir. :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Esthel

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 29, 2009, 09:00:37 pm »
Komiks w rzeczy samej bardzo przyjemny. Jedna tylko rzecz doprowadza w nim do białej gorączki (przynajmniej mnie) - dość bezczelne przerysowywanie Pratta  :)
pinia publiczna to dziwka

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Torpedo
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 29, 2009, 09:39:01 pm »
Ale przerysowanie konkretnych kadrow, czy tylko stylizacja? Bo to drugie mozna wybaczyc, polowa rysownikow wzorowala sie na Pratcie, albo na rysownikach, ktorzy sie na nim wzorowali. :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline Esthel

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 30, 2009, 07:39:18 pm »
Na szczęście tylko stylizacja i generalnie podpatrywanie wielu patentów (np. identyczne rysowanie oczu z profilu). Niektóre twarze są też cięte prosto z Manary  :)
Ale najbardziej rzuca się w oczy pierwszy kadr z pierwszej historii, na którym Torpedo ma nawet podbródek Corto  :)
pinia publiczna to dziwka

Offline turucorp

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 06, 2009, 07:54:20 pm »
Na szczęście tylko stylizacja i generalnie podpatrywanie wielu patentów (np. identyczne rysowanie oczu z profilu). Niektóre twarze są też cięte prosto z Manary  :)
Ale najbardziej rzuca się w oczy pierwszy kadr z pierwszej historii, na którym Torpedo ma nawet podbródek Corto  :)

W sensie, ze niby Alex Toth kopiowal z Pratta i Manary? :shock:
Intrygujaca teoria, szczegolnie, ze patrzac na bibliografie w/w wiele wskazuje na cos calkowicie przeciwnego.
"Torpedo" pojawil sie wprawdzie w 1981, ale nie rozni sie znaczaco od wielu wczesniejszych prac Totha.
I tak gwoli scislosci, Toth jest prawie rowniesnikiem Pratta, ale zaczal publikowac komiksy 20 lat wczesniej i 22 lata wczesniej niz Manara :roll:

Offline gość

Odp: Torpedo
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 05, 2009, 10:39:42 am »
Przyznam szczerze, że komiks zakupiłem jakiś czas temu zachęcony m.in. tym co tutaj przeczytałem. Cóż, po lekturze muszę napisać, że nie podzielam opinii jakie tu znalazłem. Dla mnie ten komiks jest wielkim rozczarowaniem. Liczyłem na coś mocnego na coś noir, a dostałem płytkie i nudne opowiastki o przygłupim bandziorze. Czytając niektóre z nich miałem wrażenie, że powstały na szybko do jakichś magazynów komiksowych by wypełnić co do strony nieoczekiwane dziury w materiale. Jeżeli chodzi o stronę graficzną, to nie lubię takiego stylu rysunku więc nie będę się o tym rozpisywał bo tu nic mnie nie zaskoczyło. Choć rozczarowanie tytułem sprawiło, że patrzyłem na niego z większą niechęcią.
Gdyby na świecie żyły tylko modelki, umarłbym jako nieszczęśliwy impotent.