Autor Wątek: XIII Festiwal Nauki - Warszawa  (Przeczytany 3336 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
XIII Festiwal Nauki - Warszawa
« dnia: Wrzesień 13, 2009, 12:00:23 am »
http://www.festiwalnauki.edu.pl


Myślę, że nie trzeba wiele wyjaśniać, każdy spośród nolife'owych science nerdów, którzy tu zaglądają wie co to za wydarzenie i wystarczy przelotny rzut oka na program żeby wpaść w ciężką euforię z wszystkimi objawami somatycznymi. Rzecz się dzieje od 19 do 27 września i składa się z prawie pięciuset wykładów, prelekcji, pokazów, warsztatów, wycieczek i spotkań, zaś tematyka to ogólnie pojęta nauka, od fizyki po historię. W takiej rozmaitości tematów nie sposób nie znaleźć czegoś ciekawego, zwłaszcza, że rok 2009 to annus Darwina i astronomii.   :eek:

Ktoś się wybiera na wykład, albo - o zgrozo - prowadzi coś sam?  :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2009, 01:23:07 pm wysłana przez Dinki »
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Radan

Odp: XIII Festiwal Nauki - Warszawa
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2009, 09:03:41 am »
Fajna rzecz. Sporo ciekawych wykładów/debat.

Tam jest wstęp wolny, czy trzeba się jakoś zapisywać?

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: XIII Festiwal Nauki - Warszawa
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2009, 07:27:17 pm »
Oczywiście wstęp wolny, gdyby kazali coś płacić, to mogło by ludzi odstraszyć. Idea jest taka, żeby nauka "poszła w lud".  :)
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: XIII Festiwal Nauki - Warszawa
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 19, 2009, 08:14:25 pm »
Dzień pierwszy spoko, nie rozczarowałem się, w sumie mogę podzielić się refleksjami.

Wykład 244. Jak robimy antymaterię? – H. Białkowska, 19 IX godz. 13:30, W
Zaczyna się od antywodoru a potem mamy prostą receptę: zgromadzić antyprotony i spotkać je z
pozytonami. O tym jak zbudować antyatom - na wykładzie.

Pani profesor autentycznie zrobiła na mnie wrażenie; wcale nie sposobem wypowiadania i znajomością tematu (rozumie się samo przez się), ale umiejętnością powiedzenia "nie wiem". Banalne, ale jak dobrze świadczy o uczonym! Kontekst był taki, że jakiś typek zapytał o coś związanego teorią superstrun, w taki okrutnie pseudonaukowy sposób, a ona stwierdziła, że nie będzie się w to wikłała, tak po prostu. Nie wiem jak to nazwać, odwagą, uczciwością naukową, w każdym razie imponuje, o tak.

246. Promieniotwórczość środowiska – L. Dobrzyński, E. Droste, 19IX godz. 15, W
Czy lubimy to, czy nie, jesteśmy skąpani w morzu promieniowania jonizującego pochodzącego z
kosmosu, Ziemi, a wreszcie z nas samych. Wykład mówi o tym, jak wielkie są te dawki i czy mają wpływ
na nasze życie.

247. Biologiczne działanie promieniowania jonizującego – L. Dobrzyński, 19 IX godz. 16:30, W
Omówimy sytuacje, w których promieniowanie jonizujące może być dla nas szkodliwe oraz sytuacje, w
których jego efekt może być dobroczynny. Strach przed promieniowaniem należy zracjonalizować.

Te dwa wykłady tworzyły całość, rzecz się miała wstępnie o promieniowaniu jonizującym z fizycznego i biologicznego punktu widzenia. Myślą przewodnią była polemika z powszechnym poglądem o szkodliwości promieniowania dla organizmów żywych, bo jak się okazuje promieniowanie ma w odpowiednich dawkach pozytywne wręcz działanie na stworzenia. Muszę się przyznać, że idea hormezy nie była mi obca, bo znajoma chodząca na wykłady do tegoż prof. Dobrzyńskiego zdążyła mnie zindoktrynować, ale zjawisko nadal jest interesujące jeśli dodamy do tego statystyki pokazujące, jak niewiele było ofiar promieniowania podczas ataku na Hiroshimę i Nagasaki oraz awarii w Czarnobylu. Mało tego, zapadalność na raka, białaczkę, etc. wśród osób wystawionych na działanie promieniowania jonizującego wcale nie jest wyższa, ale niekiedy niższa.

Jednak najciekawsze z wykładu były pytania.  :) Pierwsze skrzypce grał ten sam gostek z poprzedniego spotkania, jawnie chciał coś powiedzieć, wymądrzyć się, a im więcej gadał, tym jawniej widać było, że chce dokopać poważnym naukowcom, tyle, że to raczej kiepski sposób jeśli ma się tylko teorie spiskowe. Hmm... wydaje mi się także, że literatura popularna może przynieść więcej szkody niż pożytku, ceną za zrozumiałość treści dla przeciętnego czytelnika jest niestety oddalenie się od prawdy, ktoś po lekturze Hawkinga myśli, że pozjadał wszystkie rozumy i stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. Ostentacyjnie opuściłem salę.  :p

Poza tym zanotowałem, że chemicy zostali obrażeni przez fizyków tylko dwa razy.  :D Ale będę liczył.
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"