Autor Wątek: Co ciekawego oglądacie? 2.0  (Przeczytany 754161 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Góral

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 304
  • Total likes: 0
  • Firefly/Serenity fanatic
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3585 dnia: Sierpień 09, 2012, 07:46:57 pm »
Taki mały offtop - to Ty, Góral, rozpętałeś ten shitstorm odnośnie Fate/Zero na acepie? : D
Można tak powiedzieć :]. W sumie to sam się rozpętał, bo fanatyków, których boli gdy "obraża" się kreskówkę nie brakuje. Anfan x 100.
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Space Brothers.

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3586 dnia: Sierpień 09, 2012, 07:55:19 pm »
Z tego co widziałem, to większość zarzutów tyczyła się nie opinii samej w sobie, a tego gdzie ona została umieszczona. Prowokacja istotnie na poziomie Anfiego, tylko nie wiem czy aż x 100 : P

Offline Góral

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 304
  • Total likes: 0
  • Firefly/Serenity fanatic
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3587 dnia: Sierpień 09, 2012, 08:14:15 pm »
Z tego co widziałem, to większość zarzutów tyczyła się nie opinii samej w sobie, a tego gdzie ona została umieszczona.
To tylko pretekst. Jakbyś poczytał moje odpowiedzi (albo trochę przejrzał wcześniejsze odpowiedzi tych osób) zauważyłbyś, że nigdy wcześniej z takimi zarzutami nie wyjeżdżali, choć co drugi news jest z odautorskim komentarzem.

Prowokacja istotnie na poziomie Anfiego, tylko nie wiem czy aż x 100 : P
101. Zapomniałem, że też zachwycałeś się Fate/Zero :].
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Space Brothers.

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3588 dnia: Sierpień 09, 2012, 08:20:53 pm »
Czyli nie prowokacja? No daj spokój, przecież wiedziałeś jaka będzie na ACEPIE reakcja. A skoro wiedziałeś, to prowokacja i tyle.
A zachwycać się zachwycałem. I co z tego? Teraz będziesz wszystkich co się zachwycali F/Z wytykać palcami i zliczać? Czy może aż tak święte jest Twoja niechęć do F/Z, że Ty możesz komentować tych, co lubią, ale Ciebie i Twojego zdania już skomentować nie można? Zresztą, przecież nie komentuję Twojego zdania, a to, gdzie je wyraziłeś. Twoje zdanie widziałem już dawno, choćby tutaj jak i na MALu, i w ogóle mnie ono nie obchodzi.

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3589 dnia: Sierpień 11, 2012, 09:39:35 am »
bo fanatyków, których boli gdy "obraża" się kreskówkę nie brakuje.
I tego właśnie nie rozumiesz. Rozróżniaj "kreskówkę" od "doskonałego anime". To, że ci się nie spodobało nie znaczy, że masz takie bzdury wypisywać przy okazji niusa.

Przecież Fate/Stay Night było już świetnym anime.

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 1
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3590 dnia: Sierpień 11, 2012, 02:55:58 pm »
Można tak powiedzieć :]. W sumie to sam się rozpętał, bo fanatyków, których boli gdy "obraża" się kreskówkę nie brakuje. Anfan x 100.
Żenujące. Istotnie osiągnąłeś poziom anfana. Gratulować, wybacz, nie będę.
Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline Góral

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 304
  • Total likes: 0
  • Firefly/Serenity fanatic
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3591 dnia: Sierpień 11, 2012, 03:51:22 pm »
102.

No i to nie jest odpowiednie miejsce do użalania się, odsyłam tu: http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,24978.msg1199299.html#msg1199299.
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Space Brothers.

Offline Skrzydlaty

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3592 dnia: Sierpień 12, 2012, 03:55:30 pm »
Sono Hanabira ni Kuchizuke wo: Anata to Koibito Tsunagi - Ałć. Dostałem losową rekomendację, jakoby była to najlepsza pozycja yuri, jaką pewna osoba widziała. No to ściągnąłem. A tu jak nie po twarzy, jak nie huknie, taki policzek ;( Okazało się, że ta krótka OVA, to praktycznie hentaiec pierwszej wody i to wyjątkowo chaotyczny, niezgrabny i nie wyróżniający się pozytywnie zupełnie niczym. 3/10 i nie chcę więcej wspomnień.

Potem z kolei dowiedziałem się o kinówce K-Ona! i po kosmicznie pozytywnych wrażeniach z kinówki suzumiyowej, zapaliła mi się lampka, że trzeba koniecznie obejrzeć. A w tym celu oczywiście musiałem uzupełnić dropnięty drugi sezon i speciale.

Problem z K-On!!'em (i specialami) okazał się być dokładnie taki, jak zapamiętałem - na przestrzeni tych 26 odcinków działo się po prostu zbyt mało. Tempo akcji i flow odcinków nigdzie się nie śpieszyły, sprawiając, że tych dwadzieścia minut dłużyło się momentami, jak godzina. To też z resztą mam na myśli pisząc "flow", jakoś tak już jest, że niektóre serie zjada się po 6 odcinków z miejsca i człowiek nie wie, gdzie podział się czas, a inne zasycają już po 2, mimo tego, że niekoniecznie musi się to wiązać z tym, że seans był w jakiś sposób nieprzyjemny. Widocznie i czekoladowego ciasta nie da się naraz zjeść dużo.

Szczytem zresztą całej tej leniwej atmosfery była sytuacja, gdy oglądałem odcinek o letnich upałach, jak to Azusa i spółka muszą montować klimatyzacje, bo się rozpływają, a u mnie samego za oknem było ponad 30stopni. I w głowie tylko - "To mi nie pomaga..."

Na szczęście im dalej, tym i odbiór był lepszy. Przy 14 odcinku przyszedł pewien przełom i pierwsza fala radości, bo nie dość, że w końcu było dużo mojej ukochanej Mugi, to jeszcze w ciekawym pairingu z Ritsu. Potem wszystko poczęło zmierzać ku zakończeniu roku i graduacji, więc zrobiło się sentymentalnie i muszę przyznać, że wpadłem w te sidła bez zbędnej walki; podobało mi się.

Wycofać też muszę się z niedawnego twierdzenia, ze Yuru Yuri, to final form dla serii opartych na moeblobach i słodkim nicsięniedzianiu. Kreacja postaci w K-On!'ie okazała się staranniejsza, niż ją zapamiętałem. Takie szczególiki, jak Ritsu z wysoką inteligencją emocjonalną, przy swoim carefree charakterze, czy Mugi walcząca z własnym "ara ara" archetypem, byleby tylko zaznać czegoś nowego od życia - te wszystkie drobne elementy bardzo mi się podobały.

Do tego wpadające w ucho piosenki, seiyuu wyciskający z siebie naprawdę sporo, a przynajmniej przy Yui miałem wrażenie, że Toyosaki Aki, to jakieś 80% jej sukcesu, no i kreska, która stała się wzorcem i jest naśladowana po dziś sezon w co trzeciej serii. Trochę bym mógł temu anime zarzucić, ale i wielu rzeczy nie mogę mu odmówić. 8/10 w pełni zasłużone, mimo tego, że tych 26 odcinków, to może nie był najlepszy pomysł.

No i K-On! (Movie), danie główne. Od razu powiem, że się nie rozczarowałem, chociażby ze względu na umiejscowienie akcji pod koniec drugiego sezonu. Całość została uzupełniona o wycieczkę do Londynu, której niestety nie było aż tak dużo, jak być mogło.

Różnica w wykonaniu, pod względem technicznym, była zauważalna od samego początku. Co prawda K-On! nie jest serią, w której idzie się zbytnio popisać i wrzucić wszędzie popisowe refleksy świetlne, ale od czasu do czasu aż chciało mi się mruczeć z zadowolenia, gdy kolejne kadry były przepełnione dbałością o detal do tego stopnia, że czułem jak moje poczucie estetyki jest łaskotane i jak to co widzę, sprawia mi ogromną przyjemność. Bo tak już jakoś mam, że nawet najbardziej niesamowite, naturalne ujęcia z filmów nie potrafią mnie poruszyć do tego stopnia, co wysokiej jakości animacja. Gdzie towarzyszy mi świadomość, że stoi za nią doświadczenie i kunszt dziesiątek osób, gdzie był pewien zamysł, koncepcja, mozolne wykonanie, gdzie postawiono na konkretną kolorystykę i atmosferę wiążąca się z ujęciem, bądź krajobrazem - to wszystko mnie ujmuje : ) Przykładem takiej sceny w kinówce był wieczorny powrót taksówką na lotnisko - kolorystyka i rozkładające się cienie były w moim odczuciu niesamowite.

Więc jeżeli ktoś nie odczuwa niesmaku względem serii TV, to kinówkę z pewnością polecam. Niby nie pojawia się dużo nowych piosenek, a i część filmu, to jakby dokładniejszy wgląd w to, co działo się w ostatnich odcinkach, to i tak jest słodko i przyjemnie. Dla mnie 9/10 (choć mogło być więcej Mugi Y-Y) i z pewnością sobie jeszcze odtworzę film przynajmniej raz, najpewniej zimową porą.



Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3593 dnia: Sierpień 12, 2012, 09:25:29 pm »
Żenujące. Istotnie osiągnąłeś poziom anfana. Gratulować, wybacz, nie będę.
Przestań pisać takie bzdury bo ja jedynie krytykuję anime na forum i w komentarzach.

Offline Jackal

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3594 dnia: Sierpień 12, 2012, 09:30:40 pm »
Obecnie od jakiegoś czerwca staram sie obejrzeć właśnie to czyli K-ON!! + special, ale sesja+ praca obecnie świetnie mi to krzyżują. Myślałem, że nad robię zaległości w tytułach, ale jak widać nie. Co do samego wspomnianego animca to wszystko mi pasuje póki co w nim, a jestem na 16epku i ciągle czuję ten kaonowski klimat.

Offline Barnie

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3595 dnia: Sierpień 17, 2012, 02:54:33 pm »
Niedawno obejrzałem sobie Un-go.


Gdyby oceniać tą serię jako stricte detektywistyczną, to plasuje się na tej samej półce co "Ojciec Mateusz". Zagadki są zazwyczaj beznadziejnie proste, co jest po części winą "skompresowania" każdej z nich. Zwykle po 5 minutach od rozpoczęcia odcinka główny bohater odkrywa główną (i często jedyną...) wskazówkę, po której można łatwo się domyślić tożsamości sprawcy. Przez to cały odcinek "przelatuje" przed oczami widza, w żaden sposób nie wciągając go w fabułę. Właściwie jedynymi tajemnicami, odkrywanymi na samym końcu są motywy sprawców. Te na ogół są dość zaskakujące i - niestety - raczej w negatywnym sensie, gdyż rzadko brzmią wiarygodnie. Nie zawsze jest to wina motywu samego w sobie, ale postaci, która się nim kierowała - bywa, że po prostu została źle zagrana.

Na Un-go jednak warto popatrzeć z nieco innej strony. Jest to umiejscowiona w dystopijnej rzeczywistości opowieść o walce między dwoma detektywami. Jeden z nich, Kaishou Rinroku, jest na usługach rządu i nie interesuje go tak bardzo odkrywanie prawdy, co raczej szukanie wiarygodnego wytłumaczenia danej sytuacji, która pozwala zatuszować ewentualny udział strony rządowej w sprawie i utrzymać panujący porządek. Po drugiej stronie barykady jest zaś Yuuki Shinjuuru, zwany "pokonanym detektywem", ze względu na notoryczne zatuszowywanie jego osiągnięć. Jego misją jest poszukiwanie prawdy za wszelką cenę i wyciąganie jej na światło dzienne, w czym pomaga mu pewna postać nie z tego świata - Inga. Spór między tymi dwoma specjalistami od rozwiązywania zagadek jest o tyle ciekawy, bo jest to spór ideowy - walka pomiędzy prawdą jednolitą, czystą, a prawdą pragmatyczną, zawierającą wiele odcieni. I to zasadniczo jest bardzo fajne i pomysłowe, ale niestety - tego nie widać na pierwszy rzut oka, przez co ludzie szybko się zniechęcają. Myślę, że wystarczyłoby poświęcić trochę więcej czasu, zamiast 11 odcinków zrobić np. 22, i byłaby szansa na intrygę co najmniej na poziomie Death Note'a.

Kreska jest miła dla oka, dopracowana. Dystopijna, powojenna Japonia robi wrażenie. Strona audio też nie rozczarowuje, może poza jednym motywem pojawiającym się za każdym razem jak Shinjuuru na coś wpadnie (trochę tandetny zabieg). Opening i Ending bardzo fajne.

Ogółem dałbym 5/10, ale że obejrzałem OVA (episode 0), który bardzo mi się podobał i nie miał tylu wad co seria oryginalna, to podbijam ocenę do 6/10. Tym, co chcą obejrzeć, polecam zacząć od OVA właśnie. Wtedy więcej rzeczy w serialu trzyma się kupy.

Offline Skrzydlaty

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3596 dnia: Sierpień 17, 2012, 07:54:21 pm »
Hua, u mnie poleciała ostatnio Medaka Box. Czułem straszną ciekawość by sprawdzić jak to faktycznie wyszło, a że 12 odcinków zazwyczaj nie gryzie, to podjąłem atak. Ponadto, zachęciła mnie jedna z recenzji z MAL'a, w której autor/autorka zauważyła, że jest to praktycznie adaptacja samego początku mangi, która później diametralnie się rozkręca. Postanowiłem więc zaufać, na wypadek gdyby kolejne sezony miały być dużo lepsze.

A i ten mnie szczególnie nie rozczarował, szczerze mówiąc. Co prawda oczekiwania miałem praktycznie zerowe, co zawsze pomaga, ale naprawdę nie było tak źle. Zwłaszcza przy tak mocno okrojonym budżecie, jaki musiał tutaj zostać wystosowany, patrząc po animacji, czy udźwiękowieniu. Nie wiem, czy to kwestia nastawienia na większą ilość sezonów, czy może traktowanie tej pozycji jako jakiś poboczny projekt, ale Gainax z pewnością w tym wypadku nawet nie próbował się wysilać. OST, głównie instrumentalny, mimo dość przyjemnego brzmienia, zdawał się być dopasowywany na chybił trafił do poszczególnych momentów.

Kreska z animacją co prawda rozpędziły się na dwa przedostatnie odcinki, a nawet fabularnie zaczęło się to układać w klasyczny Gainax, gdzie pała zostaje przysłowiowo przegięta, ale to wciąż nie było to.

Na szczęście jako luźna seria, do szybkiego obejrzenia, Medaka Box sprawdziła się wyśmienicie. Pseudo analizy psychologiczne w wykonaniu Medaki za każdym razem mnie rozbrajały, Kikaijime bardzo polubiłem, a i jej żart z Intel Inside momentalnie przypomniał mi ten z FLCL z TV Walkman. Nie wiem na ile to było zamierzone i na ile pojawiło się w mandze, ale sama konstrukcja żartu wydała mi się wręcz lustrzana. Zresztą, podobnie z jawiąca się w pierwszych odcinkach na niebie Medaką - tu też trąciło mi TTGL, a przecież pisane przez kogoś innego.

W każdym razie 7/10 poleciało. Może przyrównując do pozostałego dorobku ocena powinna być bardziej krytyczna, ale naprawdę się nie nudziłem, ani źle nie bawiłem.



Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3597 dnia: Sierpień 19, 2012, 09:22:22 am »
Horizon on the Middle of Nowhere - w tym szaleństwie jest metoda. Pierwsze epki otumaniają : ) Świat przedstawiony jest wyrwany z jakiejś innej rzeczywistości, gdzie kicz jest nadrzędną wartością. Ale jak już przeżyjemy te dwa pierwsze epki, to seria ostro wskakuje w fabułę i naprawdę robi się ciekawie. Do tego grafika jest naprawdę śliczna, a animacja walk z czwartego i piątego epka wklepała mnie w glebę. Próżno szukać takiego czegoś w seriach TV a i sporo ova nie pochwali się lepszą animacją. Poza tym dawno widziałem tak epickie i odjechane walki - laska w stroju maido z gigantycznymi sterowanymi grawitacyjnie ostrzami nawalająca się z mechem x D
To drugie moje podejście do serii, bo za pierwszym wymiękłem po 2 epkach. Taki urok tej serii, że sporo osób szybko odpada, ale jak już ktoś przetrwa początek, to ma duże szanse na dobrą ocenę.

Hua, u mnie poleciała ostatnio Medaka Box.

Ja wymiękłem. Choć mangę cały czas śledzę, to przy anime wytrzymałem chyba z 4 epki tylko. Kreska choć bardzo podobna do mangowej, to w procesie animacji straciła coś bardzo ważnego i po prostu "to nie to".

Offline Skrzydlaty

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3598 dnia: Sierpień 20, 2012, 10:13:27 pm »
Ja wymiękłem. Choć mangę cały czas śledzę, to przy anime wytrzymałem chyba z 4 epki tylko. Kreska choć bardzo podobna do mangowej, to w procesie animacji straciła coś bardzo ważnego i po prostu "to nie to".

Po prostu biedna i niskobudżetowa, zaś co do samej kreski - nie wiem czemu, ale to ostre oczy, z dziesięcioma zakończeniami po bokach, przypominały mi jakieś Yu-Gi-Oh, czy inne produkcje importowane do naszych dziecięcych TV xD

Natomiast teraz udało mi się zakończyć przygodę z The iDOLM@STER, które pierwotnie miało mi zastąpić Saki, byleby tylko się orientować w większej liczbie potyczek. Nastawiony byłem raczej na jakiś mało ambitny fanserwis i byle odtwórczą produkcję, która miałaby zadowolić tych, którzy wciągnęli się w grę, a i ta zdaje się do wymagających nie należała.

Okazało się zaś, że jedno zaskoczenie goniło drugie, a wszystkie były miłe. Poczynając od solidnego wykonania od strony wizualnej (biedny Gainax i ich Medaka Box jakieś trzy piętra niżej, tuż nad parterem), przechodząc przez wyjątkowo sympatyczne postacie i dochodząc do bardzo rozsądnego rozplanowania odcinków. I co prawda o ile postacie były animowane w dość skromny sposób, to wciąż wyglądały ładnie; bardzo za to podobał mi się wkład pracy, jaki został miejscami włożony w tła. Lubię widzieć, że gdzieś w tło ot tak zostało wrzucona drabina, bo ktoś widocznie akurat musiał z niej korzystać, bo czegoś potrzebował i tak dalej, i tak dalej. Takie randomowe dodatki za którymi stoi jakaś mini-historia zawsze w pewien sposób ożywiają tło, nadają iluzję pewnej autentyczności.

Co do samych postaci - 13 dziewcząt (14) i producenta - mieliśmy tutaj całkiem spory przekrój przez większość istniejących aktualnie archetypów.  Fajne było to, że nie zostały one nakreślone w tak plastikowy sposób, jak początkowo mogło się wydawać. Wręcz przeciwnie, wszystkie polubiłem a pod sam koniec przy Haruce byłem wręcz rozklejony, jakie z niej kochane stworzonko :3 Z resztą, Miki i jej "Huni~!", Takane jako całość, Chihaya w jednym z ostatnich odcinków, naprawdę trochę tych przyjemności było.

No i rozplanowanie odcinków. Może dziwna rzecz, by zwracać na to uwagę, ale naprawdę ostatnio zbyt wiele serii widziałem, szczególnie tych spod znaku MOE FESTIVAL, które albo nie radziły sobie z ułożeniem odcinków w konkretną całość, albo powtarzały utarte schematy aż do bólu. Tutaj co prawda jakieś odcinki plażowe też się trafiły, ale były i świeższe pomysły, wiążące się z tym, w jaki sposób czas mogą spędzać idolki. Ponadto, całość konstrukcji miała solidne fundamenty - w miarę równo w połowie coś na kształt zwrotu akcji, przynajmniej dla każdej z dziewcząt jeden odcinek, gdzie było jej trochę więcej, no i pod koniec zadaszenie z dramy, takiej w miarę delikatnej. Bardzo mi się to podobało i bardzo wpasowywało się w moje symetryczne estetyczne zapotrzebowania. Najwidoczniej mam gdzieś na tym punkcie hopla, bo przy Amagami SS też się radowałem ze spójnego rozplanowania odcinków.

Na sam koniec może jeszcze tylko nadmienię, że wrażenie mogło też robić ilość utworów, która została zamieszczona w anime. Jakieś dobre 50 piosenek zostało wciśnięte napewno - osobny ending dla każdego odcinka, jak i częste piosenki ot tak, w trakcie. I może i większość mi zbytnio nie podeszła, to i parę przyjemnych się znalazło. Ocena na MALu - 9/10, trochę z rozpędu. Bo przyznać muszę, że bliżej by mi było do jakiegoś 8.5/10, ale naprawdę uwielbiam takie niespodzianki, kiedy dostaję sporo więcej, bądź pod lepszą postacią, niż się spodziewałem.

Offline Hollow

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #3599 dnia: Sierpień 22, 2012, 07:33:05 pm »
Yakushiji Ryōko no Kaiki Jikenbo - bohaterem anime jest niejaki Izumida. Jest on asystentem tytułowej pani inspektor Yakushiji Ryōko. Jest ona spadkobierczynią potężnej korporacji, ma haka na wszystkich swoich przełożonych i do tego jest piekielnie inteligentna. Samego Izumidę traktuje jako swojego osobistego niewolnika i popychadło. Sam bohater jest idealnie nijaki więc daje się wpakować w każde bagno szefowej. Początkowo anime zapowiada się jako komedię kryminalną, ale im dalej tym fabuła jest bardziej fantastyczna (drzewa opętujące ludzi, wielkie jaszczurki w tunelach metra i klony stworzone za pomocą magii są tam na porządku dziennym). Do tego anime nie ma ani początku (bohaterowie gadają o poprzednich sprawach o których nikt nic nie wie) ani końca. To anime to totalna strata czasu.