Autor Wątek: Co ciekawego oglądacie? 2.0  (Przeczytany 645134 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4770 dnia: Grudzień 08, 2015, 12:12:04 pm »


http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=10766

Obejrzałem ostatnio Cross Ange (w wersji pozbawionej cenzury) i muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak świetnego serialu. Jest to oryginalna produkcja (nie powstała na podstawie mangi, nowelki czy gry), a zarazem kolejna japońska animacja, która mnie przekonuje, że nadal warto je oglądać. Co prawda miała swoje wady, ale o tym później. Na pewno fanserwis nie był wadą tego anime bo to tylko dodatek/fajne urozmaicenie tej dosyć ambitnej serii.

Przed oglądaniem sądziłem, że to będzie jakieś przeciętne, płytkie anime z mechami  i dużą ilością fanserwisu, a już pierwszy odcinek był bardzo dobry (szczególnie końcówka niesamowicie szokująca i chyba najmocniejsza z całego anime). Tak okrutnej sceny się nie spodziewałem.

Spoiler: pokaż
Brutalne zgwałcenie 16 letniej księżniczki. Jej krzyki i płacz.


Tyle, że początek 2 odcinka (patrząc na jej zachowanie) już pokazuje jakby nic wielkiego się nie stało.   Dziwne to trochę i nawet nie wiadomo co ona jej konkretnie zrobiła.

Seria była bardzo rozbudowana fabularnie, dosyć logiczna jeśli chodzi o cały ten świat, wielowątkowa, a co najważniejsze wciągająca i pozbawiona w większości schematyczności. Sądziłem, że będzie polegać głównie na walkach ze smokami, a okazało się to jedynie wstępem, gdyż była urozmaicana na różne sposoby. Wiele zwrotów akcji.
Cały czas coś się działo, gdyż akcja prawie nie stała w miejscu. Jak już pojawiały się jakieś spokojniejsze momenty to były bardzo krótkie (max 2 odcinki), a potem znowu wydarzyło się coś czego nie dało się przewidzieć.

Za najlepszą uważam pierwszą połowę anime (zdecydowanie najwięcej emocji i najbardziej wciągająca), ale później też większość odcinków była bardzo dobra.

Cały pomysł na świat (bardzo okrutny) wyjątkowo mi się spodobał, a postacie zdecydowanie polubiłem. Główna bohaterka (Ange) to na pewno największy plus tej serii, jeśli chodzi o postacie. Po pierwszym odcinku nigdy bym nie przypuszczał, że będzie miała tak mocny i fajny charakter. Była dosyć uparta, a nawet chwilami niemiła, ale nie na tyle żeby irytować. Teraz jak sobie przypominam pierwszy odcinek to jakby dwie całkiem różne osoby.

Tamten chłopak, który później pojawił się w serii był takim raczej dodatkiem do niej. Zresztą wydaje mi się, że anime nie byłoby gorsze gdyby go w ogóle nie było. Większość scen z jego udziałem to albo zabawny fanserwis albo ratowanie Ange.

To Ange była bohaterką dominującą pod każdym względem i to również w scenie seksu, którą wycięto z wersji TV. :)
Ogólnie bardzo fajnie bo jednak w niewielu seriach to dziewczyna jest główną bohaterką (nie liczę serii przeznaczonych dla dziewczyn).

Pozostałe postacie też dały się polubić i mam tu szczególnie na myśli Hildę. Na początku ją nie lubiłem, ale po kilku odcinkach zyskała moją dużą sympatię.

Salia spodobała mi się już od pierwszego odcinka i to zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru. Co prawda później mnie trochę zawiodła ta jej obsesja na punkcie Villkissa, ale była bardziej słodka niż irytująca, więc mogę jej wybaczyć. :)

Jeśli chodzi o Jill to mimo tego co zrobiła Ange i jak traktowała innych ludzi, nie była całkiem okrutna, więc uważam, że mogliby ją
Spoiler: pokaż
nie uśmiercać.


Ci którzy nie byli Normami zostali potraktowani wyjątkowo płytko przez twórców anime i to samo odnośnie rodziców głównej bohaterki.
A jej siostrzyczka chyba każdego zaskoczyła swoim zachowaniem. :)

Sam już nie wiem czy to jej prawdziwe zachowanie czy wszystko było nakręcane sztucznie przez wiadomo kogo.

Sama końcówka mnie jednak trochę zawiodła. Sądziłem, że inaczej się to zakończy. Nawet nie wiadomo kto tak naprawdę przeżył.
Poza tym nie podobało mi się ponowne
Spoiler: pokaż
uśmiercenie tych dziewczynek (to było wyjątkowo okrutne posunięcie) jak i porzucenie Sylvi przez Ange. Przecież to tylko 12 letnia dziewczynka, która dała się zmanipulować.


Tak w ogóle nie spodziewałem się tego, że ostatecznie prawie wszyscy zostaną
Spoiler: pokaż
zabici, a pozostanie tylko niewielka garstka ludzi.


W Cross Ange z łatwością uśmiercano poboczne postacie (w celu zwiększenia powagi i dramatyzmu), a pozostałe utrzymywano przy życiu.

Poza tym jedną z większych wad, a nawet kpiną z widza jest brak konkretnych wyjaśnień odnośnie tego jak to się stało, że chłopak i pokojówka
Spoiler: pokaż
przeżyli. Ta patelnia to jakaś żenada bo przecież nie chodziło o kulę lecz o wybuch. Pokazali coś całkiem innego.

A ten gadał, że jest jakiś nieśmiertelny.
Po prostu żenada i kpina z widza. W tym momencie po raz pierwszy mnie to anime zirytowało i poczułem się jakbym oglądał coś głupiego (jednak to za mało żebym nagle zmienił zdanie o całym anime).

Uważam, że mogą pokazywać co chcą, ale niech wysilą się na jakieś sensowne wyjaśnienia. Nienawidzę olewania czegoś takiego.

Jeśli chodzi o grafikę to była raz lepsza, a raz gorsze (zależy od ujęcia). Animacja jednak chwilami była naprawdę piękna i efektowna. Nie jest to najwyższy poziom, ale w niektórych scenach zdecydowanie była tak zwana uczta dla oczu.

Odnośnie oprawy dźwiękowej to tutaj już nie mam żadnych wątpliwości, że to arcydzieło. Przepiękne rytmy i wiele niesamowicie ślicznych piosenek, które miały ogromny wpływ na przyjemność z oglądania tej serii. Szczególnie te piosenki wyzwalające moc mechów, ale również openingi i endingi.

Muzyka tworzyła rewelacyjny i emocjonujący klimat bo bez niej na pewno byłoby dużo gorzej.

W Cross Ange wystąpiły najlepsze seiyuu w tym Mizuki Nana (głos Ange), która jest zarazem jedną najpopularniejszych piosenkarek w Japonii (wydała już kilkanaście albumów od 2001 roku).

Anime było poważne i dramatyczne, ale również miało wiele świetnego humoru i fanserwisu. Powiedziałbym, że połączenie prawie idealne.

Jeśli chodzi o fanserwis to w pewnej części był związany z fabułą (rolą i zachowaniem postaci), a nie tylko fanserwis dla fanserwisu.
Po prostu postanowili zrobić anime ze sporą ilością nagości, okrucieństwa i seksualnych zachowań.
Zazwyczaj w anime (nie licząc ecchi) się tego unika, ale nie tym razem.

Chyba każdy kto lubi takie sceny nie będzie zawiedziony. Orgazmy, stymulacje, seks lesbijski i hetero, nawiązania do minetek i odwrotnie, moczenie się, a nawet seksualne klapsy i biczowanie plus mnóstwo pełnej nagości. W BD nie było cenzury, ale dziewczynom nie narysowano sutków (może dzięki temu obniża się przeznaczenie wiekowe danego anime).

Pierwszą połowę anime oceniłbym 10/10, ale potem było trochę momentów, które mnie zawiodły, więc średnio wychodzi 8/10.
Ostatnim odcinkom czegoś brakowało. Napisałbym, że za dużo akcji, ale jakby były przegadane to też można by narzekać.

Zalety:

- świetna i wielowątkowa fabuła
- ciekawy pomysł na dosyć logiczny świat anime i w większości takie wykonanie (dobre wyjaśnienie zachowań ludzi w stosunku do Norm)
- ciągle działo się coś zaskakującego, więc nie można było się nudzić
- dużo świetnej i mocnej erotyki jak na anime
- dużo emocji, dramatyzmu, ale także świetnego humoru
- doskonała oprawa dźwiękowa i piosenki
- przepiękne openingi i endingi
- bardzo fajne postacie, a szczególnie Ange
- chwilami bardzo ładna i widowiskowa animacja

Wady:

- często nie przykładali się do kreski postaci
- chwilami zalatywało płytkością
- zdarzały się absurdalne momenty
- przeciętne zakończenie
- niepotrzebne uśmiercanie niektórych postaci (takie dosyć sztuczne i na siłę)

Offline Jackal

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4771 dnia: Grudzień 08, 2015, 09:02:27 pm »
Planetes - anime bardzo fajne i z chęcią zobaczył bym co dalej. fajne postaci po za jedną [tanabe - miała jakieś problemy z sobą]. Bzdurni byli terroryści i ich ataki - nie podobało im się, że grupa ludzi leci w kosmos. Tak to całą reszta przyjemna. 7,5/10

Sasami-san@Ganbaranai - szkoda, że nie było napisów i musiałem oglądać bez, ale było na tyle dobre, że nie porzuciłem. Fajne postacie, kreska, gagi. Praktycznie największym motorem anime są bohaterowie jak brat, którego twarzy nie poznaliśmy [ciekawe czemu?] oraz kagami, która była prześwietna z swoimi wstawkami np:
i właśnie to zamyka temat :) 8/10
« Ostatnia zmiana: Grudzień 16, 2015, 08:46:15 pm wysłana przez Jackal »

Offline Hollow

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4772 dnia: Grudzień 17, 2015, 09:25:20 am »
Chaos Dragon - anime opowiada o wyspie fantasy okupowanej przez dwa narody. Dodatkowo na wyspie szleje smok, który powinien być bóstwem opiekuńczym podbitego ludu, ale z jakiegoś powodu zaczął zabijać wszystkich jak leci.  Bohaterem jest prawowity następca tronu podbitego narodu. Przez przypadek zostaje on przeklęty przez smoka i dostaje od niego pewną zdolność. Od teraz zyskuje moc zabicia każdego, nawet najsilniejszego przeciwnika, ale w zamian musi zabić kogoś jemu bliskiego. Potem w tym całym zamieszaniu przyłącza się do wyprawy mającej na celu zabicie tego smoka. Anime jest słabe i nudne. Bohater jest totalnym pier*ołą. Gdzie go pchną w tym kierunku idzie. Niby jest następcą tronu i przywódcą rewolucji, ale wszyscy mają go gdzieś i robią co chcą. A jak w końcu już dopuszczają go do głosu to jęczy albo się zacina. Jedynym plusem tego anime jest kreska, ale to za mało aby dało się oglądać to anime z przyjemnością.
3.10 to maks ile można dać temu anime.

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4773 dnia: Grudzień 20, 2015, 02:01:56 pm »
Obejrzałem niedawno oba sezony Fate/Stay Night: Unlimited Blade Works. Od niedawna jest już dostępna całość na Blu-Ray.
Wersja TV ma cenzurę brutalniejszych scen, jakby ktoś nie wiedział (np czarny ekran). Chociażby w TV nie ma sceny jak Gilgamesh
Spoiler: pokaż
rozcina mieczem oczy Ilyi.


Odnośnie samego anime to zapewne jakbym je oglądał i nic o nim nie wiedział, to moja ocena byłaby trochę inna, gdyż czułem się jakbym oglądał 3 raz to samo.
Wcześniej oglądałem Fate/Stay Night, a po kilku latach film kinowy Unlimited Blade Works, więc co logiczne, nic mnie prawie nie mogło zaskoczyć.
Podczas oglądania zastanawiałem się po co to w ogóle powstało. Przecież to nic innego jak rozszerzona wersja filmu kinowego UBW. Czy miało sens tworzyć aż 2 sezony TV tylko w tym celu? Wszystkie najważniejsze wydarzenia pozostały bez zmian.

Ścieżka Rin jest pod wieloma względami wyraźnie gorsza od ścieżki Saber, która została świetnie zekranizowana w FSN 2006.
Trochę szkoda, że ta najlepsza ścieżka jest tylko dostępna w przeciętnej jakości wizualnej (w porównaniu z UBW czy Fate/Zero) i raczej nie ma szans na jej odnowienie.

Jednak pod względem muzyki to Fate/Stay Night jest zdecydowanie najlepsze. Tak doskonałej oprawy dźwiękowej nie było w żadnym innym Fate.

Niestety, ale oprawa dźwiękowa Unlimited Blade Works 2014-2015 była bardzo słaba. Prawie jakby nie istniała. Muzyka ma ogromny wpływ na odbiór anime (nastrój), więc bardzo szkoda, że ta w UBW była tak nędzna.

Sporą wadą UBW TV było dużych nudnych odcinków. Anime okazało się mało wciągające i w dużej mierze bez klimatu. Co prawda chwilami były wyraźnie lepsze odcinki, ale niestety za mało ich.

Zresztą to marginalizowanie Saber, a wywyższanie Rin i Łucznika bardzo mi się nie podobało, gdyż to Saber jest główną bohaterką, a zarazem najsilniejszą postacią jaka tylko istnieje w tym anime. Dlatego trochę dziwnie się ogląda, widząc celowe umniejszanie tego co najważniejsze. Ale taka była ścieżka Rin, więc trudno.

Pod względem dramatyzmu to oczywiście nic nie pokona Fate/Zero, gdyż tam to dopiero była ogromna dawka brutalności, smutku, okrucieństwa (chociażby te sceny duszenia) i śmierci, więc trudno to nawet porównywać do wielokrotnie łagodniejszego Fate/Stay Night.
Jednak UBW TV było już wyraźnie bardziej brutalne niż FSN 2006.

W całym UBW był tylko jeden odcinek, który bez wątpliwości można uznać za wyciskacz łez. Zapewne każdy kto oglądał od razu wie o jaki chodzi.
Mianowicie mowa o
Spoiler: pokaż
zabiciu Ilyi. To przerażająco smutne, gdyż w Fate/Zero jej matka była wielokrotnie krzywdzona, a na końcu zabita (zamieniła w się w Graala), więc zrobić coś podobnego z jej córką (przeciąć oczy i przebić mieczem) było już przesadą. Poza tym mega irytujące było to jak ci dwaj debile (Rin i Shirou) się patrzyli, ale nie pomogli. Shirou chciał pomóc, ale durna Rin go powstrzymywała.

To co z nią zrobiono było bardzo złe, a zarazem wyraźnie pokazano jakim Gilgamesh jest okrutnym potworem. W FSN nie było tego tak dobrze widać, ale w UBW (czy w Fate/Zero) już tak. Najbardziej parszywa postać (łącznie z Kireiem) z całego Fate.

Zabawne, że pod koniec serii
Spoiler: pokaż
jak zaczął przegrywać z Shirou to pokazał jaki z niego dzieciak.


Jeśli mowa o postaciach to wszystkie dobre polubiłem (nie licząc niektórych scen).

Odnośnie Rin to warto napisać, że miała doskonałe zettai ryouiki. Chyba najlepsze jaki widziałem w anime. Coś pięknego. Te ujęcia kamery były rewelacyjne. Jakby ktoś nie wiedział to chodzi o obszar pomiędzy nadkolanówkami, a spódniczką.

Saber niestety jak pisałem została zmarginalizowana, ale nie było za co ją nie lubić.
Ilya jak zwykle bardzo fajna i słodka. Niestety UBW ssie, jeśli o nią chodzi, ale niestety było jak było. Miała pecha, gdyż Rin ją nie lubiła, a to była ścieżka Rin.

Jeśli chodzi o sceny akcji to były bardzo ładne wizualnie i efektowne, więc zdecydowanie mogę je uznać za plus anime. Niestety gadania było stanowczo zbyt dużo.
Anime również dużo traci z powodu braku dobrych scen akcji z udziałem Saber. W FSN było dużo lepiej, jeśli o nią chodzi (ale oczywiste skoro to była jej ścieżka). W przypadku UBW tylko raz użyła swój atak mieczem, a w dodatku, ten atak to jedynie część jej mocy.
Avalon został użyty wyłącznie w FSN 2006, a wtedy jak wiadomo Saber jest niepokonana, gdyż oprócz mocy Excalibura ma także niezwyciężoną obronę.

Jeszcze odnośnie ścieżki Rin to nie podobało mi się również to, że taki śmieć jak
Spoiler: pokaż
Matou został ocalony.

Natomiast w FSN 2006 prędko zdechł i to zabity przez
Spoiler: pokaż
Ilyię.


Poniżej niektóre zapamiętane przeze mnie różnice pomiędzy ścieżką Saber, a Rin.

Spoiler: pokaż
1. W UBW ten śmieć w niebieskich włosach (Matou) został ocalony po pokonaniu Rider.
2. W FSN Matou został zabity przez Ilyię (coś pięknego) po tym jak Saber pokonała Rider atakiem Excalibura.
3. W UBW Caster porwała Shirou (został ocalony przez Łucznika).
4. W FSN Caster porwała Sakurę (została ocalona głównie przez Rin).
5. W UBW Saber została pokonana przez Caster z powodu debilizmu Shirou, a następnie uczyniona jej Sługą (żałosne).
6. W FSN Caster została zabita przez Gilgamesha.
7. W UBW Łucznik przetrwał do końca (ale wcześniej chciał zabić Shirou i zdradził Rin).
8. W FSN Łucznik został zabity podczas walki z Berserkerem.
9. W FSN Berserker został pokonany (po fajnym uzupełnieniu many) przez Rin, Shirou i Saber, ale Ilyia została ocalona.
10. W UBW Ilyia została zabita przez tego śmiecia o nazwie Gilgamesh, a ci durnie czyli Shirou i Rin po prostu się gapili na to, nic nie robiąc.


Odnośnie Epilogu to zdecydowanie uznaję go za plus, ale ta wstawka komediowa naprawdę mnie zaskoczyła.  :)
Jakbym oglądał całkiem inne anime.
Jednak to tylko kilka minut, a cały epilog był bardzo dobry i wiele wyjaśnił odnośnie ich przyszłości.

Poza tym jest jeszcze taki odcinek (special) o nazwie Sunny Day. To alernatywa dla 24 odcinka anime. Bardzo mnie pozytywnie zaskoczył, gdyż nie spodziewałem się czegoś tak fajnego.
Spoiler: pokaż
W chwili jak Saber zaczyna znikać to Rin zostawia tego padalca w niebieskich włosach, podbiega do niej i zawiera z nią jeszcze raz kontrakt. Potem się okazuje, że Saber z własnej woli chciała zostać w tym świecie (a nie znikać jak to pokazali w 24 odcinku). Oczywiście Saber musi być doładowywana maną, żeby nie zniknęła, więc Rin mówi Shirou, że ona będzie doładowywać Saber, ale Shirou musi ją doładowywać. :)

Po prostu rewelacyjny special.  :)

I na koniec jeszcze wspomnę o zmianach dotyczących znanej sceny seksu pomiędzy Shirou, a Rin.

W anime było coś takiego.

Spoiler: pokaż



Czyli Rin była zła, że zobaczył
Spoiler: pokaż
jej przeszłość.


Natomiast poniżej powód (oryginalna VN) dlaczego Rin płakała i była zła na Shirou.
Spoiler: pokaż



Ogólnie anime oceniam 7/10

Miało trochę wad, ale również duże zalety. Na pewno duża zaleta to wysokiej jakości grafika i ładna kreska.

Poniżej wyjątkowo śliczny kadr z udziałem Rin.

Spoiler: pokaż


Chciałbym żeby FSN 2006 było również w takiej jakości.

Offline Jackal

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4774 dnia: Grudzień 28, 2015, 09:12:01 pm »
Texhnolyze - anime w klimacie podobnym do Serial experimental lain. Po pierwszym odcinku miałem mieszane uczucia, bo może powiedziano ze dwa zdania, a reszta to cisza, mimika twarzy, jakieś spowolnienia itd. Jednak jak ruszyło to było już ok. Klimat, muzyka, rysowanie wszytko ze sobą współgrało, ale bohaterowie byli przeciętni. Ani nie przyciągali do siebie ani nie odrzucali. Najciekawsza chyba wydała się ta lekarka. Fajnie się oglądało dosyć wciągnęło, ale zakończenie mnie zdziwiło. Nie tego się spodziewałem choć w 100% zgodne z przepowiednio -
Spoiler: pokaż
wszyscy sobie po prostu pomarli, drugiej serii pewnie nie będzie, bo wszyscy zginęli: na powierzchni, w klasie, w lux itd itd. Plus chociaż, że pokazali każde z tych miejsc. W sumie jak tak teraz myślę to mogły przeżyć dwie osoby jedna to ten maszynista, a druga to ta doktorka o ile nie zamieniła się w radio.
Polecam 8/10

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4775 dnia: Grudzień 29, 2015, 03:36:50 am »
Obejrzałem II sezon Sword Art Online. Anime w sensie ogólnym okazało się podobnie świetne jak I sezon, ale uważam, że lepiej byłoby jakby ten ostatni wątek (Mother`s Rosario) nie został zekranizowany. Bardzo mi zepsuł nastrój, a nie tego oczekiwałem po takiej przyjemnej serii. Wszystkie inne wątki kończyły się ostatecznie szczęśliwie, a tutaj coś takiego zrobili.
Skoro oglądam anime o grach, to nie po to żeby pod koniec zamieniło się w jakiś wyciskacz łez.

Spoiler: pokaż
Powolne ukazywanie jak dziewczynka umiera na AIDS, to już zbyt wiele. Cała rodzina została uśmiercona (matka i dwie siostrzyczki) bo w szpitalu dokonano transfuzji krwi zakażonej wirusem HIV. Czy to w ogóle możliwe w XXI wieku, w takim kraju jak Japonia? Mimo, że wcześniej w SAO były również smutne sceny, to jednak nie umywały się do tych ostatnich kilku odcinków.

Chcieli wzruszyć widza maksymalnie jak się dało. Jednak wciskać taki wątek do SAO, nie jest czymś dobrym, bo jedynie zepsuł mi klimat tak fajnego anime.

Największą zaletą obu sezonów SAO było rewelacyjne przedstawienie gier w formie anime. Wszystko pokazali bardzo ciekawie, a walki połączone ze świetną oprawą dźwiękową Yuki Kajiury, były wyjątkowo emocjonujące.

Poszczególnie odcinki, jak i całe anime były bardzo dobrze skonstruowane i nie nudziły. To samo można było ukazać dużo gorzej. Jednak w tym przypadku ten element stoi na bardzo wysokim poziomie.

Podobał mi się zarówno świat GGO jak i ALO.

Gun Gale Online to świat strzelanin  (co ciekawe za prawdziwe pieniądze), a takie gry również lubię i sporo z nich ukończyłem. Wbrew temu co wiele osób pisało, to wcale nie było nudne.

Wiadomo, że najpierw musi być wprowadzenie do danego świata i jego zasad, a nie od razu walki.
Ogólnie GGO okazało się lepsze niż oczekiwałem. Miało pewne wady (obwinianie się za zabicie potworów o ludzkim wyglądzie, czy jakiś klucz uniwersalny do otwierania prywatnych mieszkań), ale to tyle co nic.

Wszystko zostało bardzo pomysłowo przedstawione i to zarówno pod względem fabuły jak i wykonania poszczególnych scen akcji. Jak zaczął się turniej to obejrzałem wszystkie odcinki do końca (14 odcinek), gdyż były aż tak bardzo wciągające i emocjonujące.
Prawdę mówiąc sądziłem, że GGO to będą 24 odcinki, gdyż tego oczywiście przed oglądaniem nie wiedziałem.

Ten szarawy świat GGO to jakby przeciwieństwo kolorowego świata fantasy (SAO i ALO), ale mimo to bardzo ciekawy. Jakby autor miał pomysł na dłuższy wątek, to z chęcią bym go dalej oglądał.

Fajnie, że główna bohaterka GGO wyglądała, o wiele ładniej w grze niż w rzeczywistości. :) Bardzo fajna z charakteru, ale  to ogólna cecha postaci w SAO. Dzięki temu wyjątkowo przyjemnie oglądało się anime.

Jeśli chodzi o Death Gun to był całkiem niezłym przeciwnikiem. Dobrze, że nie wiedziałem do końca kto nim jest bo bym tylko sobie zepsuł nastrój. Wiadomo, że czym mniej się wie o oglądanym anime, tym lepiej.

ALO to typowy świat fantasy, więc również z wielką przyjemnością oglądałem te wszystkie ich przygody i walki.
Uwielbiam takie gry jak Final Fantasy, więc miałem sporo skojarzeń. Poniżej kadr z takiego świata.

Spoiler: pokaż


Szczególnie II wątek (Excaliber) był najprzyjemniejszy do oglądania.
Wyprawa po złoty miecz to jedne z najlepszych odcinków. Był to niestety krótki wątek, ale wprost doskonały.
Właśnie tego oczekiwałem po SAO. Czułem się jakbym grał (a raczej oglądał) rewelacyjne fantasy. Skojarzeń z takimi grami było mnóstwo.

Wszystkie postacie były fajne i sympatyczne (nawet te nieliczne co w I sezonie chwilami mnie irytowały, w drugim okazały się przyjemniejsze).
Silica, Lisbeth, Lefa, Sinon, Yui. Oglądanie anime z takimi bohaterkami to sama przyjemność. A do tego jedna rewelacyjna para czyli Asuna i Kirito.

Przed oglądaniem II sezonu miałem pewne obawy odnośnie związku Asuny i Kirito, ale ukazali go najlepiej jak tylko się dało. Wszystkie dziewczyny wiedziały jak się mają zachowywać i to samo główny bohater. Nie było żadnych scen, które mogłyby to zepsuć.
Ta wspaniała miłość, która pięknie zaczęła się w I sezonie SAO, okazała się prawdziwa i ostateczna.

Pozostałe bohaterki chwilami zabawnie reagowały na związek Asuny i Kirito. :) Jak widziały ich ciągle razem.

Nie pamiętam innego anime, w którym główny bohater jest w oficjalnym związku, a mimo to jego otoczenie składa się z prawie z samych dziewczyn i żadna o niego nie konkuruje (bo wie, że jego wybór jest oczywisty). Zazwyczaj jeśli jakąś dziewczynę bohater wybiera to anime się kończy.
Z tym, że tym przypadku, to bardziej Asuna wybrała Kirito niż odwrotnie. :)

Zapewne nie istnieje lepsze anime niż SAO, jeśli chodzi o przedstawienie świata gier. Mam tu na myśli zarówno postacie, grafikę, walki jak i muzykę.

Gun Gale Online - 8/10
Excaliber - 9/10 (najlepsze odzwierciedlenie gry fantasy rpg)
Mother`s Rosario - 7/10

Offline Tiszka

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4776 dnia: Grudzień 29, 2015, 05:02:20 pm »
To w sumie dopiero będę oglądać, ale warto się podzielić z innymi. Na moje oko za dużo komputerowej animacji, niestety. Oto przed Wami - pierwszy teaser nowego Berserka.
www.manga.gildia.pl - mangowe newsy i recenzje Gildii :)

Offline Jackal

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4777 dnia: Grudzień 29, 2015, 06:03:18 pm »
Bardziej wygląda jak gra. Jeśli tak by miało to wyglądać to mocno bym się zastanowił czy oglądać, czy nie lepiej pamiętać tylko z mangi, gdzie jest bardzo fajna kreska.

Offline Hunter Killer

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4778 dnia: Grudzień 30, 2015, 04:54:35 pm »
Grałbym, tylko niech powiedzą na jaką to platformę... a zaraz znaczy to ma być anime? Za mocne CG jak dla mnie, fajnie, że nowa technologia i ułatwienie animacji, obniżanie kosztów tak bardzo. Ale do mnie to nie przemawia, wolę anime/kreskówki, gdzie jest więcej rysowania, niż renderowania.
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4779 dnia: Grudzień 30, 2015, 09:54:46 pm »


Obejrzałem ostatnio Shigatsu wa Kimi no Uso. Muszę przyznać, że już dawno nie pisałem opinii o tak nędznym anime.

Seria jest słabiutka pod prawie każdym względem. Jedna z najnudniejszych jakie kiedykolwiek widziałem.
Wizualnie również bardzo brzydkie. Widać, że budżet tego anime był naprawdę niewielki. Jedynie przy ujęciach z bliska postacie wyglądały dobrze. Tła miały różną jakość i chwilami były co prawda ładne, ale te ciągłe karykatury postaci i kropki zamiast oczu (chociażby ohydny wygląd dzieci), skutecznie psuły sferę wizualną.

Natomiast z całej muzyki to jedynie spodobały mi się OP i ED. Tamte rytmy fortepianowe to nic ładnego jak dla mnie.
Wszelkie konkursy muzyczne w tym anime, nie miały w sobie nic emocjonującego, ciekawego czy fajnego.

A co najgłupsze to dla wszystkich postaci w tej serii inspiracją był główny bohater. Tylko główny bohater był kimś wybitnym, a pozostali to jego otoczka. Jak w taki sposób można stworzyć postacie, które pozytywnie się wyróżniają charakterem, zachowaniem, czyli mają jakieś cechy za które można je polubić? Przecież były z góry postawione pod głównym bohaterem, na zasadzie jego fanów (14 letniego okularnika z problemami psychicznymi).

Wątki romantyczne stały na żenująco niskim poziomie. Główny bohater to kompletny głupol pod tym względem, gdyż przez całe anime nie zauważył, że dwie dziewczyny się w nim podkochiwały.

Fabuła również prawie nie istniała.
Mogła być naprawdę świetna i na początku były ku temu nadzieje. Jednak później wszystko zostało zepsute bo twórca mangi wymyślił sobie jakąś nieuleczalną chorobę. Zamiast skupić się na rozwijaniu kariery muzycznej to postanowił jedną (tą najfajniejszą) postać zmarginalizować, a ostatecznie zlikwidować.

Mowa oczywiście o
Spoiler: pokaż
Kaori.


Wydawało się, że będą razem (wspólne występy, a potem może jakieś zauroczenie), a niestety zrobiono coś tak idiotycznego, że już bardziej negatywnie, chyba nie można być zaskoczonym. Tym bardziej szkoda bo ją najbardziej lubiłem ze wszystkich postaci.

W dodatku celowo mylono widza na jej temat.
Spoiler: pokaż
Na końcu zgodziła się na rehabilitację i operację, a wszystko i tak skończyło się jej śmiercią.


Pokazano to wszystko tak na odwal się, czyli na zasadzie, że szczegóły się nie liczą. Nawet nie wiadomo na co była chora. Tylko skutek jest istotny.

Postanowili się jej pozbyć również dlatego, że
Spoiler: pokaż
stanowiła konkurentkę dla przyjaciółki z dzieciństwa głównego bohatera.

Nie mogłem uwierzyć, że
Spoiler: pokaż
pomimo tego, że Arima kochał Kaori to twórcy wrzucą go w ramiona jego irytującej przyjaciółki z dzieciństwa.

Więc jak pisałem wcześniej. Szkoda, że tej fajniejszej się pozbyli, a wnerwiającą i agresywną idiotkę zostawili.
Jeśli już to powinno być odwrotnie.

Jakby zrobili inne (czyli pozytywne) zakończenie to anime otrzymałoby ode mnie 2 punkciki więcej, czyli jakieś 3-4/10.
Tak to niestety tylko 2/10.

Zalety:

- zachęcający początek i pierwsze odcinki
- op/ed

Wady:

- beznadziejny główny bohater (przez ponad połowę serii trzeba było znosić jego depresję i inne problemy psychiczne)
- skrajnie nudne, schematyczne i irytujące postacie (jedynie blondynka wydawała się ciekawsza)
- skrajnie kretyńskie wstawki komediowe oparte na karykaturach postaci (głównie agresja została ukazana w taki sposób, czyli przezywanie, bicie czy inne złe traktowanie)
- bardzo nudna i słaba fabuła
- pełno irytujących schematów zachowań
- głupie wątki romantyczne (główny bohater to dno pod tym względem)
- przeciętna, a nawet brzydka grafika (nie licząc niektórych ładnych ujęć)
- słaba oprawa dźwiękowa
- celowe wprowadzanie widza w błąd
- idiotyczne zakończenie (najgłupsze z możliwych)

Offline Skrzydlaty

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4780 dnia: Styczeń 05, 2016, 06:14:56 am »
Przebiłem się ostatnio przez trochę serii, wiele wyjątkowo fajnych. Gangsta. pokazało pazurki udowadniając, że solidne seineny wciąż się pojawią, One Punch Man bezapelacyjnie zamiótł, nowe Fate/Stay Night: Unlimited Blade Works z kolei odrobinę mnie zawiodło, ale to tylko przez wciąż żywe wspomnienie o Fate/Zero, które jednak miało o wiele ciekawszych bohaterów. Ostatni odcinek, taki okruszkowy, za to bardzo fajny.

Przede wszystkim jednak chciałem napisać o serii, która na naszym forum trochę umknęła, a niesłusznie.

Shirobako od mojego ukochanego P.A. Works naprawdę mi się spodobało. Oczekiwałem dobrego tytułu, bo w wielu miejscach w sieci było o nim głośno i nie zawiodłem się. 

O czym jednak jest Shirobako? To historia pięciu młodych kobiet, które w liceum wspólnie stworzyły amatorskie anime. Czasy szkolne jednak są już za nimi, a dziewczęta próbują się przebić do świata profesjonalistów. Z bliska przeglądamy się losom młodej asystentki produkcji - Miyamori Aoi - która powoli i z trudem piąć się będzie po szczeblach kariery.

Najfajniejszy element anime? Możliwość obserwowania jak powstaje anime od kuchni. Historia oczywiście jest trochę wyidealizowane i nikt słowem nie wspomni o tym, że początkujący animatorzy zarabiają mniej, niż licealiści przy pracach dorywczych, ale szczegółowość tego anime jest jednak niesamowita. Mamy dokładnie przedstawiony proces produkcyjny, mamy przewijające się dziesiątki osób, które składają się na sukces danej produkcji. Można od boku spojrzeć, jak te wszystkie trybiki, w bądź co bądź fikcyjnej historii, wspólnie pracują, tworząc japońską animację.

Jeżeli miałbym się przyczepić się do jakichś wad, to widzę przede wszystkim jedną. Anime traktuje o procesie tworzenia animacji jednocześnie samo na polu wizualnym prezentuje się dość... Zwyczajnie. Nie mogę powiedzieć, że źle, ale P.A. Works przyzwyczaiło mnie do swojego charakterystycznego stylu i wysokiej dbałości o tła. Tutaj z kolei większość akcji dzieje się w pomieszczeniach zamkniętych, kreska jest schludna, prosta, co nie znaczy, że nie zadbano o detal.

Podsumowując - zdecydowanie polecam. Już od czasów Genshikena marudziłem na to, że brakuje anime traktujących o samej społeczności otaku, procesie tworzenia mangi i anime. Shirobako idealnie tę lukę wypełnia.

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4781 dnia: Styczeń 07, 2016, 02:12:28 am »
https://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=10894

Obejrzałem ostatnio Dungeon ni Deai o Motomeru no wa Machigatte Iru Darouka (w skrócie Danmachi) i niestety jestem bardzo zawiedziony tym przeciętniakiem.

Ta seria nie oferuje nic ponad przeciętność. Zarówno pod względem "fabuły" i postaci, a skończywszy na słabej grafice i muzyce.
Nawet walki są przeciętne i wyzwalające minimalną ilość emocji.

Poza tym pomysł, żeby dla głównego bohatera dać jakąś tajemniczą moc, którą może praktycznie pokonać każdego, jest już skrajnie idiotyczny, bo odbiera jakikolwiek sens dalszym starciom z potworami.
Jakie ma znaczenie z kim będą walczyć w labiryncie, skoro główny bohater i tak (w chwilach desperacji) pokona każdego?

Oczywiście dali pod koniec 13 odcinka jakieś wyjaśnienie, czyli że jest on
Spoiler: pokaż
wnukiem Zeusa,
ale to po prostu pokazuje jak głupi pomysł wymyślono, żeby uczynić z tego chłopaczka najsilniejszego bohatera.
Czy twórca tej nowelki nie wie, że w taki sposób marginalizuje się znaczenie pozostałych postaci?
Oczywiście anime to tylko część nowelki, ale zachęcająco to nie wygląda.

Jeśli chodzi o pozostałe postacie to Hestia jest niczym ciekawym. Nazywana cycatą loli (chodzi tylko o jej wzrost), jest po prostu ciągle zazdrosna o inne dziewczyny, które przebywają z głównym bohaterem. Prawdę mówiąc nie ma żadnych zalet jako postać (chociaż to standard w tej serii).

Jeśli miałbym już wybrać kogoś fajniejszego to chyba jedynie Ais. Miała sympatyczny i spokojny charakter, ale co z tego skoro nie pokazali nawet jednej walki z jej udziałem, a w ostatnim odcinku już nawet jej nie było.

Co ciekawe akcja anime zakończyła się na
Spoiler: pokaż
18 piętrze, a drużyna Ais była nawet na 59
, więc wynika z tego, że dzieli ich przepaść w porównaniu z resztą.

Tylko znowu co z tego? Przecież główny bohater i tak będzie silniejszy bo to główny bohater.
Ktoś powie, że to przecież standard w wielu anime. Po pierwsze nie do końca standard, a po drugie w tej serii zostało to pokazane wyjątkowo płytko i irytująco.

Danmachi to żenada i przeciętność pod każdym względem. Odcinki nudne, ale widziałem gorsze serie.

Jeśli ktoś chce obejrzeć dobre anime kojarzące się z grą (w tym przypadka walka z potworami w labiryncie) to na pewno nie to coś.
Tylko czas na to zmarnowałem.

5/10

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 018
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4782 dnia: Styczeń 07, 2016, 11:24:04 pm »
One Punch Man bezapelacyjnie zamiótł

Oo, właśnie to skończyłem i też uważam, że to mistrzostwo. Można powiedzieć, że rozpierducha dorównuje tej w Gurren-Laganie, a przy okazji nie ma żadnej fabuły, która mogłaby przeszkadzać.

Swoją drogą zakończenie jest otwarte. Będzie dalszy ciąg tv?
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Skrzydlaty

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4783 dnia: Styczeń 08, 2016, 05:05:05 am »
Oczywiście, że będzie. Tylko materiału źródłowego brakuje. (: Jeżeli masz ochotę na więcej, to aktualnie do wydań BD dodają odcinki OVA, choć te najprawdopodobniej nie obfitują w akcję, a luźne gagi.

Offline Shirosama

Odp: Co ciekawego oglądacie? 2.0
« Odpowiedź #4784 dnia: Styczeń 08, 2016, 05:46:28 pm »


Obejrzałem Campione! (seria na podstawie nowelki) i ogólnie jestem zadowolony. Anime wciągające i emocjonujące już od pierwszego odcinka. O wiele przyjemniejsze w oglądaniu niż chociażby przeciętne Danmachi.

Fabuła w tej serii jest od początku do końca, więc nie ma tak zwanych odcinków o niczym. Nawet jak są luźne sceny (humorystyczne) to długo nie trwają i potem znowu zaczynają się konkretne wydarzenia.

Pod względem humoru było całkiem dobrze (głównie dzięki Erice), ale trzeba pamiętać że to anime nie jest komedią, lecz fantasy akcji.
Główny bohater był całkiem w porządku, więc nie odbierał przyjemności z oglądania. Nie ma zbytnio go za co krytykować.
Wiedział jak się ma zachować, ale zarazem to żaden typ podrywacza. Jednak był Campione, więc duża ilość dziewczyn jest raczej uzasadniona.  :) 

Natomiast główna bohaterka to włoszka (Erica Blandelli), którą uważam za największy plus tego anime, jeśli chodzi o postacie. Miała świetny charakter pod każdym względem. Takie bohaterki, aż się chce oglądać. Była pewna siebie, inteligentna, a zarazem pozbawiona nieśmiałości.

Dwie kolejne dziewczyny już niestety, aż takie fajne nie były, ale do irytujących również bym ich nie zaliczył. Dało się je polubić.
Natomiast ostatnia bohaterka pojawiła się dopiero 3 odcinki przed końcem anime. Ciekawe, że tak późno, gdyż cały czas była w openingu i endingu. :)
Jednak okazała się fajniejsza niż sądziłem. Inna niż wszystkie wcześniejsze dziewczyny. Wyjątkowo sympatyczna, a chwilami aż rozczulająca. W dodatku bardzo silna. Szkoda tylko, że pojawiła się dopiero blisko końca anime.

Jeśli chodzi o przeciwników to główny bohater walczył, albo ze zbuntowanymi bogami, albo z innymi Campione (tytuł dla tych, którzy zabili bogów).

Na pewno warto docenić sceny akcji, gdyż chwilami były po prostu świetne.
Bardzo dobra animacja, więc pod tym względem zdecydowanie się postarali. Oczywiście to nie jest poziom najlepszych anime, ale i tak byłem zaskoczony tymi przepięknie wyglądającymi scenami akcji.
Dlatego, jeśli ktoś lubi ładne i emocjonujące walki (ale zarazem pozbawione brutalności czy okrucieństwa) to anime na pewno mu się spodoba.

Zdecydowanie najlepsze były dwa ostatnie odcinki, ale wiele wcześniejszych również potrafiło wciągać i emocjonować. Ostatnie epizody są już prawie że genialne, jeśli chodzi o pokazanie scen akcji. Nigdy bym się tego nie spodziewał po takiej serii.

Ciekawy był również sposób na pokonywanie przeciwników, to znaczy należało wpierw zdobyć wszystkie informacje o wrogu, gdyż inaczej nie można było wygrać.

Warto jeszcze napisać o czymś takim jak pocałunki, gdyż w tej serii miały znaczenie fabularne, czyli to nie były tylko pocałunki w formie romansowej. W dodatku najczęściej to nie były zwykłe pocałunki, ale tak zwane francuskie pocałunki.

A blisko końca anime to byłem maksymalnie zdziwiony tym co pokazali. Całowanie dziewczyny wyglądało prawie jak seks z nią, gdyż takie mocne i intensywne. Jednak miało znaczenie fabularne. Zresztą każdy kto zobaczy, to tak samo stwierdzi.

Takie sceny nasuwały mi pewne skojarzenia z Fate, ale tam nawet zwykłych pocałunków nie zostawili.

Więc jak pisałem. Grafika była całkiem ładna, a animacja chwilami nawet świetna.

Oprawa dźwiękowa też dobra, a podczas walk wprost doskonała. Niektóre rytmy trudno zapomnieć, gdyż niesamowicie wpływały na klimat scen akcji (chociażby końcówka 1 odcinka). Trochę szkoda że do ostatniej walki nie dodali piosenki z endingu, gdyż wtedy byłaby jeszcze lepsza.

7/10

http://www.pixhost.org/show/67/30984496_campione.jpg
http://www.thedailymanga.com/sites/default/files/images/camptongue.png