Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 739087 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #615 dnia: Maj 31, 2009, 10:52:22 am »
gdzie teraz najbardziej oplaca sie kupowac zeszyty z batmanem?
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #616 dnia: Maj 31, 2009, 01:09:36 pm »
Zeszytówki opłaca się kupować w zagranicznych sklepach internetowych, tj. http://www.mycomicshop.com/

Macieju,

Dobrze prawi Kuba, ale połowicznie. Gotham Central jest już zbierane w całości w HC, z zeszytami które nie pojawiły się w SC. Polecałbym zatem kupno HC-ków, bo to solidna rzecz, zasługująca na taki prestiż.

Tak samo rób z zeszytami z LotDK, Shadow i innych ongoingów. Jezeli widzisz, że coś zostało zebrane w trade'a to lepiej kupić zbiór. Na tej stronie masz dobrą bazę zeszytów zebranych w trade'y:

http://www.thebatsquad.net/batman/index.html

Z zeszytów, które nie zostały zebrane, z Detective'a, Batmana, Shadowa, gotham knights i LotDK polecam następujące:

Run Milligana z Batmana i Detective'a (Det 629-633, 638-640, Bat 472-473, 452-454)
Run Moencha i Jonesa z Batmana
Batman: Aftershock (Batman 555-559; Chronicles 14; Detective 722, 724-726; Robin 54; SotB 75-79)
Run Brubakera do Batmana i Detective Comics (Det 777-782, Bat 582-586, 591-598, 604)
Batman 578 - Świetny one-shot Larry'ego Hamy o szaleńcu mającym zwidy. Polecam szczególnie fanom "Machin" McKeevera.
Gotham Knights 6 i 18 - szczególnie osiemnasty, ciekawe kadrowanie, prowadzenie fabuły i zaskakujący finał. Jeżeli się spodoba to polecam się zabrać za resztę zeszytów Grayson (moim zdaniem są średnie, ale wszystkich rozumów świata nie pozjadałem). Od Liebermana trzymać sie z daleka, bo to kupa. No chyba że numer 72, który jest całkiem w porządku.
Shadow of the Bat 50-52, 55, 37-38, 0, 45 (rysuje Dutkiewicz), 64-67, 71 - Wymieniłem historie, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Niestety, z Grantem w Shadow to jest tak, że im dalej w las, tym jest gorzej. Także nie przesadzałbym, szczególnie w drugiej połówce zeszytów, gdzie pisze banalne, schematyczne fabuły ilustrowane przez słabego rzemieślnika.
Legends of the Dark Knight 201-203 (Cold Case) 185-189 (najlepsza historia z Riddlerem od czasu Mrocznego Rycerza, Mrocznego Miasta), 197-199, 179, 37, 215 - Warto zwrócić szczególna okazję na Cold Case, która moim zdaniem jest najlepszą historią Freezem, jaką dane mi było czytać. Ogółem jednak mówiąc jeżeli mówimy o LotDK to warto się zaopatrzeć w pierwszą setkę zeszytów, a w szczególności w pierwsze 25 zeszytów, w większości zebrane w trejdy.

To tyle.

Pamiętajcie, że podałem wyżej zeszyty niezebrane w trejdy. Milligan napisał ostatnio świetny DETECTIVE COMICS #842 z rysunkami nguyena, który niedawno został znalazł się w zbiorze BATMAN: PRIVATE CASEBOOK. Niemniej wspomniano o Dinim. Karol Konwerski słusznie zauwazył, że ogółem rzecz mówiąc pierwsze zeszyty tego pana są mocno średnie. Warto jednak zaopatrzeć sie w trejd Hearth of Hush, dzięki któremu Tommy Elliot stał się naprawdę interesującą postacią. Poza tym Dini fajnie się tam bawi z motywem antycznej tragedii i starożytną filozofią. Może to nie jest błyskotliwa rzecz, ale bardzo solidna.

P.S. Przestrzegam przed Batman Chronicles, w szczególności 21 numerem. Taki chłam zdarza się raz na 100 lat. Znajduje się tam najbardziej kuriozalna hsitoria z Batmanem, jaką czytałem. Dodatkowo najgorszy z Elseworldów, do którego (o dziwo) cegiełke dodał Bendis. Trzymać się z daleka.

P.S. W wymienianiu numerów zeszytówek uwzględniałem jakość historii. Większość z nich (czyli 90%) da się czytać jako zamknięte historie, bez wzgląd na kontinuum. Z drugiej strony jednak warto mieć oreintacje eventową i historyczną... Służe pomocą, jeżeli ktoś się zgubi  ;-)

Maciejaszek

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #617 dnia: Maj 31, 2009, 01:17:41 pm »
O, dzięki Chudy.
O to mi chodziło. Wiem już w co konkretnie celować.


Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #618 dnia: Maj 31, 2009, 01:36:35 pm »
A, bym zapomniał

Run Rucki do Detective'a (Detective 742, 751-753, 755, 757- 762, 764-765) - Bardzo dobre zeszyty, szczególnie dla fanów Gotham Central. Jest tam zapowiedź tego, co znajdziemy w GC. Przypominam równiez o trejdzie batman: evolution z numerami 743-750. Jest to jedna z lepszych hsitorii z Ras Al Ghulem, nacechowana terroryzmem i organizacjami rządowymi oraz teoriami spiskowymi (trochę jak w queen & country). Ja szczególnie zapamietałem zabawę Hestera grafiką, przypominającą konwencje Sin City.

P.S. Batman 604 i 755 oraz Gotham Knights 16 przewijają się w trejdach BATMAN BEGINS: THE MOVIE AND OTHER TALES OF THE DARK KNIGHT i the greatest batman stories ever told. Uwzględniłem je, bo wyżej wymienione trejdy to są skoki na kasę moim zdaniem. Nie lubie trejdów tego rodzaju, takich antologii, w których przewijają sie historie średnie z dobrymi, a nie które to już w ogóle powtarzają się w innych trejdach.
P.S. 2 W Gotham Central SC dołaczono detective 742 i The Batman Chronicles 16. W wersji HC ich nie ma, ale z dostaniem ich w formie zeszytowej problemów raczej nie bedzie....

Offline Frigmo

Odp: Batman
« Odpowiedź #619 dnia: Czerwiec 02, 2009, 11:20:45 am »
Mam pytanie. Ile sztuk komiksów z batmanem wydało Tm-Semic? Nawet na wraku tego nie znalazłem. Wydaje się, że 97 ale prosiłbym o weryfikację tej liczby.

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #620 dnia: Czerwiec 02, 2009, 11:45:47 am »
Wydano 82 numery + 15 numerów w połączeniu z serią "Superman".
Wydań specjalnych typu "Black & White" czy "Venom" nie liczyłem.

http://www.wak.net.pl/index.php?idn=op_batman_tm-semic&kat=op

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #621 dnia: Czerwiec 06, 2009, 03:10:11 pm »
właśnie skończyłem trejda batman r.i.p. i jestem pozytywnie zaskoczony. czy final crisis to jest kontynuacja tego eventu? czy trzeba poznać final crisis żeby docenić run morrisona?
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #622 dnia: Czerwiec 07, 2009, 02:37:26 pm »
A czym cię to pozytywnie zaskoczyło?

R.I.P. jest związane z final crisis, szczególnie dwie ostatnie części, czyli "last rites". R.I.P. jest jakby preludium do FC. Aczkolwiek trejd FC wprowadza jeszcze więcej niedopowiedzeń, aniżeli odpowiedzi...

Ciekawi mnie natomiast twoja opinia o R.I.P.  :)

Offline Damex

  • Redakcja KZ
  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • *
  • Wiadomości: 419
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
    • DCManiak
Odp: Batman
« Odpowiedź #623 dnia: Czerwiec 07, 2009, 02:47:30 pm »
Cytuj
jestem pozytywnie zaskoczony
jesteś drugą osobą jaką znam, której się to podobało :P

Final Crisis to cytuję Morrisona komis w klimacie muzyki techno. Żeby wiedzieć co się stało z Batmanem to się nie opłaca po to sięgnąć, lepiej zajrzyj na wiki lub do streszczeń (jakby co: http://dccomics.com.pl/Miniserie/Final_Crisis ).

Po tym jest Battle for the Cowl pisane i rysowane przez Daniela, ot poprawny komiks rozrywkowy, który wyłania nowy dynamiczny Duet. Bezpośrednią kontynuacją runu Morrisona jest jego "Batman and Robin" (serię Batman będzie pisał Judd Winicik), którego #1 ukazał się dopiero co. B&R (klimaty kampowe mocno) ma mieć 12 numerów i jest przedostatnim rozdziałem "wielkiej historii Batmana" wg. Morrisona.
DC MULTIVERSE
www.dccomics.com.pl

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #624 dnia: Czerwiec 07, 2009, 04:03:22 pm »
Ja dodam od siebie, że mankamentem Final Crisis jest to, że za bardzo chciało odejść od konwencji i schematu komiksów super-hero. Morrison chciał odejść od scenariuszowych szablonów wytworzonych przez ostatnią dekadę i wybrać najbardziej niespodziewane punkty zwrotne w fabule. Wyszło z tego.... taka komiksowa zupa z muchomorów. Niestrawna, patetycznie napisana i ciężka w odbiorze, do tego niespójne graficznie.

Wyznam jeszcze szczerze, że jestem rozdarty jeżeli chodzi o ostatnie wytwory Granta Morrisona do Batmana. Z jednej strony nie podobają mi się pomysły Szkota do Batmana. Nie dość, że niszczą tą postać, to nie idą w parze z interpretacją Nolana oraz wizjami z innych mediów (zresztą współczesna polityka prowadzenia tej postaci jest bardzo niespójna. Warner wraz z DC chcą łapczywie zaspokoić gusta wszystkich, tworząc wielki burdel, gdyż odbiorca nie wie tak naprawdę, którego Batmana właściwie odbierać). Z drugiej strony jednak motywy, jakie tam mają miejsce, są czymś nowym w tej mocno konserwatywnej mitologii. I to jest główny powód, dla którego zeszyty Morrisona tak wysoko stoją w rankingach sprzedaży w juesej.

Mój dylemat polega na tym, że jestem w konflikcie wartości. Zwykle jestem otwarty na świeże podejście do tematu, nawet na najbardziej niekonwencjonalne. I naprawdę chciałbym polubić nowe idee Morrisona do Batmana, ale nie pozwala mi na to mój wyrobiony konserwatyzm co do tej postaci. I to mnie smuci, bo wychodzę na bat-fundamentalistę, który się irytuje na tak "prozaiczne" zmiany jak synek nietoperka czy metaforyczną batalię z Szatanem....

W końcu wariackie i negatywne reakcje zatwardziałych bat-fanów na zagranicznych forach są już oznaką pewnej niezdrowej skrajności...

Offline Roy_v_beck

Odp: Batman
« Odpowiedź #625 dnia: Czerwiec 07, 2009, 04:44:03 pm »
Ja sam nie wiem, ale zapoznanie się z Final Crisis było dla mnie praktycznie niemożliwe. Czy to przez nieznajomość świata DC i postaci, które się tam pojawiają, czy przez niewystarczające opanowanie języka angielskiego, bo autentycznie, w każdym numerze zdarzał się dla mnie niezrozumiały zwrot akcji, no i to ciągłe przeskakiwanie z miejsca na miejsce. Najdziwniejsze, że w kolejnych numerach zawsze dochodziły nowe wątki, zamiast kontynuacji poprzednich.

W R.I.P. i tak najmocniejszą stroną był Tony Daniel, którego rysunki były lepsze nawet niż te z Battle for the Cowl. No i też pierwsze 2 numery to jakaś masakra logiczna była, pamiętam że jak zobaczyłem wyskakującego nagle Bat-Mite'a to od razu "what the f**k!!" i dłuższą przerwę sobie zrobiłem. Później w sumie nie było wiele lepiej, ciekawie wyszedł ten wątek miłosny w sumie, a sprawa głównego antagonisty (black glove bodajże) była im ciekawsza im mniej o niej wiadomo było, a ja osobiście nie lubię, jak najlepsze w historii jest to o czym autor nie pisze. Do tego zakończenie iście beznadziejne. Standardowa sprawa z Jokerem, który trochę na siłę został wsunięty w całą historię, no i oczywiście te ostatnie strony, identyczne jak w Batman i Syn.

Jak kiedyś dawno temu bodajże Chuck Dixon, w każdym razie w trylogii tej wampirze, zaczynającej się od Red Rain, zrobił z Batmana wampira, to nikt nie miał nic przeciwko, teraz ta cała ukryta tożsamość i przewrócenie do góry nogami bat-universum po prostu mało wiarygodnie zostało zrobione. Być może bycie bat-fundamentalistą nie jest złe.

A i "Batman i Robin" na pewno nie przeczytam. Już w ostatnim Authority, znielubiłem obskurne rysunki Quitely'ego, które do Batmana w ogóle nie pasują, do tego jak patrzę na te pierwsze strony przykładowe pierwszego numeru to równie nieciekawie mi się robi. Lubię stare komiksy, ale nowe komiksy udające stare to już chyba mniej, no i nie od Morrisona.
I will make you hate me, cuz you ain't me.
http://rvb-arts.blogspot.com/

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #626 dnia: Czerwiec 07, 2009, 07:56:07 pm »
to co mnie pozytywnie zaskoczyło w rip to przede wszystkim kilka niekonwencjonalnych pomysłów, które jak dla mnie tchnęły trochę życia do uniwersum batmana. ostatnie trejdy które czytałem to historie diniego - detective i death and the city. gdybym u morrisona zobaczył kolejną historię z pingwnem i riddlerem to puściłbym chyba pawia. w rip bardzo dobry motyw to np.
Spoiler: pokaż
pomysł batka na odparcie ataku psychicznego czy też lekko faustowski black glove (ultra villan). do tego świetny pomysł sugerujący że kretem i ojcem bruca mógłbyć alfred.
są to w sumie pomysły dość kontrowersyjne ale z drugiej strony taka możliwość zawsze była na widoku i w sumie łatwa do wykorzystania a dopiero morrison to zrobił. może dlatego że nie jestem bat fundamentalistą odbieram to dość pozytywnie.

do tego bardzo lubię morrisona - jest kilka typowych dla niego motywów takich jak banda herosów kategorii B (a'la seven soldiers) i nowa grupa villianów (powtarzam - gdyby za wszystkim stał riddler albo inny ziut to by mnie zemdliło). do tego ograniczenie bat-family do minimum - nienawidzę tych frajerów. w momencie gdy pojawił się bat-mite nie wiedziałem czy to wszystko to nie jakiś psychodeliczny trip batmana. do tego joker w sukience/kitlu to chyba zadośćuczynienie za arkham asylum w którym pierwotnie miał być transwestytą.
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline donTomaszek

Odp: Batman
« Odpowiedź #627 dnia: Czerwiec 07, 2009, 08:07:35 pm »
Sometimes I'd like to get my hands on God...

Maciejaszek

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #628 dnia: Czerwiec 07, 2009, 09:03:26 pm »
Jak kiedyś dawno temu bodajże Chuck Dixon, w każdym razie w trylogii tej wampirze, zaczynającej się od Red Rain...
Doug Moench - mnie wymęczył  :-?

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #629 dnia: Czerwiec 08, 2009, 09:02:03 am »
do tego bardzo lubię morrisona - jest kilka typowych dla niego motywów takich jak banda herosów kategorii B (a'la seven soldiers) i nowa grupa villianów (powtarzam - gdyby za wszystkim stał riddler albo inny ziut to by mnie zemdliło). do tego ograniczenie bat-family do minimum - nienawidzę tych frajerów. w momencie gdy pojawił się bat-mite nie wiedziałem czy to wszystko to nie jakiś psychodeliczny trip batmana. do tego joker w sukience/kitlu to chyba zadośćuczynienie za arkham asylum w którym pierwotnie miał być transwestytą.

Powiem Ci, że dla mnie największym pozytywem R.I.P.a był właśnie Joker. Był on bardzo oddalony od swojego klasycznego image'u i w dodatku był "potworem w ludzkiej skórze" - dziwnym, groteskowym, odartym z człowieczeństwa. Podobają mi się odwołania do heatha Ledgera i japońskiego horroru gore. Ponadto ciekawy jest pomysł z zmianą czcionki w jego dialogach, to nadało mu osobowości (szkoda, że w komiksach rzadko korzysta się z zmiany czcionki w celu nadania postaci wyjątkowości. Podobnie z kolorami, które nadają historii odpowiednią tonację i odbiór, tj. soundtrack filmowi).

Ja odnośnie R.I.P.a mam taką opinię - kontrowersyjne, trochę za bardzo udziwnione, ale koniec końców to kawał rzemieślniczo wykonanej roboty. Nie ma w niej co prawda wielu rzeczy godnych zapamiętania na dłużej niż rok, parę wątków nie zostaje domkniętych (chociażby DNA Damiana; zasada "jeżeli otwiera się szufladę, to należy ją zamknąć"), no i zakończenie głównej historii jest mało oryginalne, ale nie mam poczucia straty czasu. Oprócz Jokera warta zapamiętania jest dwu-częściowy epilog "Last Rites" z bardzo klimatycznym zakończeniem. O, takim:
http://goodcomics.comicbookresources.com/2009/05/22/a-year-of-cool-comic-book-moments-day-142/

Dałbym tej historii "4 -". Nie każdemu się spodoba, ale można dać szansę.

P.S. Nowy Dynamiczny Duet chyba się spodobał czytelnikom: http://www.newsarama.com/comics/090607-batman-robin-poll-results.html