trawa

Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 744398 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Trreker

Odp: Batman
« Odpowiedź #375 dnia: Lipiec 06, 2008, 03:53:21 pm »
Aktualnie jak dla mnie jedyne z Gackiem co daje rade to : Batman: After midnight, ale to zasługa tylko i wyłącznie rysownika... Szkoda, że na zbliżającą sie premiere filmu nie ma czego czytać....

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #376 dnia: Lipiec 06, 2008, 05:38:03 pm »
Ktoś się gdzieś ze mną kłócił, że nie lubię nowych rzeczy, bo sentymentalny jestem, a teraz to jest dobre i na topie i na to jest hype. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam :D

Gdyby jeszcze wyszedł w TPB run Grant/Breyfogle (Mud Pack chociażby, ale i parę innych, których u nas nie było).

A Morisson... Spuśćmy zasłonę milczenia. Jeśli nawet napisał kiedyś coś dobrego o Batmanie, to będzie tak jak z Johnem, budowniczym mostów. Już zawsze będą wołać "ten idiota od R.I.P.".


Offline Ziemniakento

Odp: Batman
« Odpowiedź #377 dnia: Lipiec 06, 2008, 06:09:31 pm »
Obejrzałem Batman Gotham Knight i jestem lekko zawiedziony. Historyjki mało mi podchodziły, zdecydowanie jestem przeciw mangowemu Batmanowi, za to artysta, który machał w pierwszej nowelce bardzo mi podszedł i gdyby nie potwornie naiwny scenariusz byłbym zdecydowanie na tak. Na drugim miejscu znajduje się historia schodzenia-do-kanału-żeby-zabić-killer-croca.
Reszte można spokojnie odpuścić.

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 219
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Batman
« Odpowiedź #378 dnia: Lipiec 06, 2008, 10:57:21 pm »
Żeby run Breyfolge'a i Granta wyszedł w TPB (a to nie odpowiedni format według mnie. To powinien być Omnibus), potrzebna jest wielka czystka na najwyższych stanowiskach DC.

Co do R.I.P.a..... Wiem, ze to co powiem zabrzmi naiwnie.... ale przed nami dopiero połowa historii. Mam tę świadomość, że Morrison nie jest maszyną i nie będzie robił zawsze świetnych komiksów, ale mimo wszystko poczekam do samego końca i zobaczymy, jak R.I.P. wygląda w całości. Aczkolwiek nie ukrywam, ze jestem rozczarowany i to mocno.

A godai, tak a propo.... Fajny odcinek na b180 o Gotham w świetle lamp gazowych. Bardzo mi sie podobał sposób poprowadzenia nagrania przez Alę (acz był moment w nagraniu, w którym dałeś dziewczynie jakieś trudne zdanie do przeczytania i wyszło to trochę zabawnie). Niemniej czy rzeczywiście Mignola narysował tak dużo historii o Batmanie? Narysował, nie chodzi mi tutaj o scenariusze ani o okładki itp. itd.

Dalej, obejrzałem Gotham Knighta. I całkowicie się nie zgadzam z wypowiedzią Ziemniakento. Uważam, ze historie ogółem były w porządku, acz myśl "to już gdzieś było" pojawiała się często i niektóre warstwy graficzne były słabe. Ale po kolei:

Have I Got a Story For You - pierwsza historia jest takim bardziej uniwersalnym, ponadczasowym podejściem do historii, która pojawiła się w The New Batman Adventures w odcinku "Legends of the Dark Knight". Kreska jest dynamiczna, ale momentami niedopracowana i za ogólna. W sferze fabularnej.... wydaje się, że scenarzysta nie zagospodarował w pełni terenu, jaki sobie wyznaczył. Według mnie Batman może być postrzegany na o wiele więcej sposobów. Brakuje chociażby wizji Batmana-świętego z "Machin" McKeevera. Niemniej fakt, że historii opowiadane są przez dzieci można to jakoś zrozumieć.

Crossfire - Historia Grega Rucki. Pachnie Gotham Central, ale tym razem historia jest prosta jak cep, przewidywalna i niedopracowana. W dodatku Rucka wydaje się iść na łatwiznę również w dialogach, gdyż na końcu samym widać ewidentne wzorowanie się na "Powrocie Mrocznego Rycerza" Millera. Plusem jest świetna animacja, przypominająca nieco Spawna. Ostatnim mankamentem było nazwisko partnerki Crispusa Allena. Dlaczego nie mogli użyć I.D. Renee Montoya? Dziwne.

Field Test - Najgorszy epizod moim zdaniem. Klimat shojo-mangi nie pasuje do Batmana, acz momentami animacja jest dynamiczna i pobudza wyobraźnię. Fabuła mało wciągająca, acz puenta ciekawa.

In Darkness Dwells - Ciekawy epizod z beznadziejnym zakończeniem. Mroczny, gotycki. Batman ma ciekawy design, podobnie inne postacie. Podobał mi się hellboyowaty klimat fabuły, szczególnie wyczuwalny podczas rozmowy Nietoperza z bezdomnymi w kanałach. Sceny z Killer Crociem mocne, a jego origin jest bardzo ciekawy i pomimo, ze ogranicza pole do rozwinięcia Croca jako postaci w uniwersum Nolana to sekwencje z nim zapierały dech w piersiach. Dalej wszystko jakby zwalnia, ale twórcy nie schodzą ponizej pewnego poziomu.

Working Through Pain - Według mnie najlepszy odcinek. Brian Azzarello świetnie opowiada jeden z epizodów edukacji Bruce'a Wayne'a, łącząc aspekty buddyzmu z kwintesencją tego, co nazywamy "Batmanem". Odcinek ten świetnie definiuje Mrocznego Rycerza, a zakończenie chwyta za serce i nie pozwala zapomneć o ironii misji, jaką wyznaczył sobie Wayne. Świetne. Polecam. Graficznie w porządku.

Deadshot - Niewykorzystany potencjał fabularny + najlepsza animacja (czyż to nie byli panowie od Vampire Hunter D: Bloodlust?). Słaby design Deadshota, acz ciekawe zestawienie jego nowego statusu materialnego z sylwetką Wayne'a. Ciekawe zestawienie samego Deadshota z Batmanem. I manieryczne zakończenie. Jak już wspomniałem, animacja w tym odcinku stoi na wysokim poziomie.

Podsumowując - Gotham Knight obejrzeć warto. Od czasów TASu jest to jedyna animacja, która wzięła Batmana na serio. Niemniej jednak jest to produkcja, którzy podchodzą do różnorodności twórczej i artystycznie w sposób pluralistyczny.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2008, 11:00:08 pm wysłana przez C.H.U.D.Y. »

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #379 dnia: Lipiec 07, 2008, 08:27:19 am »
Żeby run Breyfolge'a i Granta wyszedł w TPB (a to nie odpowiedni format według mnie. To powinien być Omnibus), potrzebna jest wielka czystka na najwyższych stanowiskach DC.

Wszyscy wiemy, że chyba tylko gwałtowna śmierć jest w stanie tego dokonać, niestety. Pytanie, kto pierwszy jej się podda, bo Breyfogle, to akurat młody facet, ale Grant już trochę mniej.

Omnibus byłby oczywiście świetny (albo coś w stylu Batman: Detective - zbierającego krótkie historie), chociaż ja zadowoliłbym się nawet tylko kilkoma zbiorami, kompletującymi co dłuższe historie (te po 3-4 zeszyty). Możemy sobie pomarzyć. Najbardziej mnie boli, że poskładanie tego runu z pojedynczych zeszytów, to zabawa karkołomna i dość trudna logistycznie i finansowo. Chyba, poza Anarky, to niewiele ich wyszło zbiorczo. Jeśli wręcz nic.



A godai, tak a propo.... Fajny odcinek na b180 o Gotham w świetle lamp gazowych. Bardzo mi sie podobał sposób poprowadzenia nagrania przez Alę (acz był moment w nagraniu, w którym dałeś dziewczynie jakieś trudne zdanie do przeczytania i wyszło to trochę zabawnie). Niemniej czy rzeczywiście Mignola narysował tak dużo historii o Batmanie? Narysował, nie chodzi mi tutaj o scenariusze ani o okładki itp. itd.

Pozwoliłem sobie na nadużycie i wliczyłem okładki (których trochę było). Bo, gdybyśmy liczyli historie, w całości rysowane przez Mignolę, to faktycznie, przyznaję bez bicia, na palcach policzyć. W Polsce bodajże całe dwie.

Dzięki za uwagi n/t B180, Ala miała wyjątkowo trudne zadanie, bo w zasadzie słabo znać postać (tylko tyle co z mojego wiecznego gadania na temat), a to jest pierwszy podcast, przy jakim zdarzyło jej się pojawić - wcześniej nie była nawet słuchaczką.

Podsumowując - Gotham Knight obejrzeć warto. Od czasów TASu jest to jedyna animacja, która wzięła Batmana na serio. Niemniej jednak jest to produkcja, którzy podchodzą do różnorodności twórczej i artystycznie w sposób pluralistyczny.

Czyli muszę jednak zakupić DVD i obejrzeć. Brakuje mi w ogóle jakiejś dobrej animacji spod japońskiej ręki, z którą się nie wiedzieć czemu pokłóciłem kilka lat wstecz, może to będzie powód do nadrobienia strat.

Offline Gashu

Odp: Batman
« Odpowiedź #380 dnia: Lipiec 11, 2008, 08:23:09 pm »
Ostatnio, w wolnej chwili, zapoznałem się z wydanym przez Egmont albumem "Batman i Syn".
Muszę przyznać, że doskonale się bawiłem przy lekturze - momentami miałem wrażenie, że to parodia opowieści z Mrocznym Rycerzem.
Teraz z zapartym tchem czekam na ciąg dalszy...
They say when you talk to God it's prayer.
But when God talks to you, it's schizophrenia."
--------------
http://twitter.com/gashuPL

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #381 dnia: Lipiec 11, 2008, 09:27:51 pm »
Ja się świetnie bawiłem przy Batman / Danger Girl. Na pierwszych stronach batman sypał żarcikami w stylu Westa, zarywał laski, zrobił sobie z nimi zdjęcie, a na koniec potknął się o własną pelerynę i stracił przytomność waląc głową w popiersie jednego gościa. To, na szczęście, była celowa parodia i potem było już normalnie.

Jeśli ma się wrażenie, że się łyka parodię, przy czytaniu normalnego runu, to coś jest nie halo.

Chyba.

Dla mnie.

Ale ja jestem sentymentalny.

Offline fragga

Odp: Batman
« Odpowiedź #382 dnia: Lipiec 13, 2008, 01:56:20 pm »
Ostatnio, w wolnej chwili, zapoznałem się z wydanym przez Egmont albumem "Batman i Syn".
Muszę przyznać, że doskonale się bawiłem przy lekturze - momentami miałem wrażenie, że to parodia opowieści z Mrocznym Rycerzem.
Teraz z zapartym tchem czekam na ciąg dalszy...
tylko pozazdrościć... mnie ten albumik raczej zawiódł, po całkiem niezłym hush i roku oczekiwania na coś nietoperzowego spodziewałem się chyba zbyt wiele. No i ten Morrison. Ostatnia rzecz, jaką czytałem jego autorstwa to naprawdę fajne WE3. A tu takie g...
W "Batman i Syn" najbardziej drazni mnie papierowa postać tytułowego syna i jego rodzicielki i przerysowane relacje rozwijajace sie miedzy Nietoperzem a Damianem - szukanie akceptacji u ojca , ktorego nie zna, poprzez odrzucenie matki, ktora wychowywala go (a raczej indoktrynowała) całe zycie?
uch, crap.

i jeszcze takie teksty:
(talia do nietoperza) "A kiedy ci się uda, połączę moje zasoby z twoimi i przenaczę je na walkę z przestępczością u twego  boku... a potem razem wychowamy naszego syna na władcę świata. Auć"

to bolało...   

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #383 dnia: Lipiec 13, 2008, 05:23:37 pm »
Polecam z ostatnio zaliczonych, z dużym poślizgiem: Contagion - odwrotność wszystkiego, co zarzucałem Officer Down. Masa postaci, ale zgrabnie połączone w płynną akcję, kilka fajnych momentów, brak wpadek graficznych. Scenariusz na dobrym, średnim poziomie, bez niepotrzebnego porywania się na niewiadomoco. Przyjemna robota.

Polecam także: Batman / Houdini: Devil's Workshop. Trochę oklepana tematyka, chociaż muszę przyznać, że zwrot akcji jest dość niespodziewany. Kilka fajnych wersji starych znajomych (to Elseworlds), plus, jak kto lubi akwarele, to JF Moore nieźle pociska.

Offline JAPONfan

Odp: Batman
« Odpowiedź #384 dnia: Lipiec 14, 2008, 01:47:59 pm »
Ned Kelly i mim proboujacy zgarotowac kogos w kasku motocyklowym. Grrrreat job!

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #385 dnia: Lipiec 14, 2008, 03:09:49 pm »
Jak zwykle nie wychwytuję kontekstu twoich wypowiedzi, leniwy wspólniku.

Offline freshmaker

Odp: Batman
« Odpowiedź #386 dnia: Lipiec 14, 2008, 06:31:29 pm »
dla mnie contagion to shit pierwszej wody. dziwimnie ze nasi forumowi spece od batmana tak pozytywnie sie o tym komiksie wypowiadaja. dla mnie to najgorsza mozliwa kaszana - trejd posklejany z zeszytow batmana, robina, catwoman, azraela itd. historia nudna i poszatkowana (przeciez kazdy zeszyt ma innego bohatera). rysunki to typowa fabryka - bez ladu i skladu, zadnych detali, komputerowe kolory i tylko klepanie michy. nawet zeszyt kellyego jonesa wyglada mizernie przez to ze na kilku stronach trzeba zaprezentowac caly bat-skład. szajs.

takie "historie" wg mnie wykonczyly batmana w polsce. do tego stopnia ze nawet zeszyty jonesa nie znalazly podatnego gruntu.
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

godai

  • Gość
Odp: Batman
« Odpowiedź #387 dnia: Lipiec 14, 2008, 08:44:53 pm »
Posklejany, jak każde crossover. Na tym zresztą idea takich polega, trudno stawiać to jako zarzut. Trochę jak skarżyć się, że rower ma koła ;)

A to akurat mnie osobiście bardziej się podobało niż kilka innych, które czytałem. Może nie było ambitne, ale nie było przekombinowane przynajmniej.

Offline Ziemniakento

Odp: Batman
« Odpowiedź #388 dnia: Lipiec 15, 2008, 10:22:41 am »
parę przystawek przed daniem głównym:


L-o-L


Trzeba szybko oglądać bo mogą usunąć.
6 minut z filmu
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2008, 11:42:18 am wysłana przez Ziemniakento »

Offline Damex

  • Redakcja KZ
  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • *
  • Wiadomości: 419
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
    • DCManiak
Odp: Batman
« Odpowiedź #389 dnia: Lipiec 15, 2008, 04:43:03 pm »
1 część Heart of Hush z Detective Comics całkiem przyjemna, możne Dini uniknie braku oryginalności fabuły w HUSH Loeba.

Goham After Midnight jakoś na razie nie zachwyca...

A Batman to cóż świetne rysunki Daniela i porąbany scenariusz Morriosna. Jeśli Hurt to stary Wayne, to już coś podobnego było w elsewrold Detective no. 27, a jeśli to Alfred to Morriosn jest powalony (przecież Alf miłą już masę okazji wykończenia Batsa). Batman zun-er-coś tam i batmite: pozostawię bez komentarza
DC MULTIVERSE
www.dccomics.com.pl

 

anything