trawa

Autor Wątek: Komiksy i picturebooki dla dzieci.  (Przeczytany 46399 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline giera

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #120 dnia: Styczeń 14, 2014, 03:07:20 pm »
No właśnie ja też najpierw zareagowałem śmiechem, ale wymieniłem wczoraj z kimś na ten temat kilka mali, i mimo, że ten ktoś napisał mi: "zresztą wszystkie jej "wytyki' sprowadzają się do jednego: zrobić tak, aby jeśli juz dziecko się czegoś miało nauczyć, to jak 'kalkować' rzeczywistość a nie jak ją przetwarzać." (co jest bardzo ładne), to napisał również, że ten geograficzny argument jest w stanie przyjąć (choć nie musi się z nim zgadzać). (celowo nie zdrazdam rozmówcy, jest na forum, jak będzie chciał, to się ujawni :wink:

ujawniam się ;-)

doprecyzuję sprawę 'geograficznego argumentu': jeśli nad planszą byłby napis 'Patagonia', bądź w jakiś inny sposób zostałoby mocno zasugerowane, że akcja przeniosła się do 'Patagonii', to wówczas 'elementy tła' nie powinny, moim zdaniem, wybiegać poza tę geograficzną krainę.
Gdzie teraz jesteś, Batmanie? Teraz, gdy Ciotka Heriot doniosła o zniknięciu Robina(…). Gdzie teraz jesteś, gdy SHAZAM! Kapitana Marvella odbija się echem o ściany widowni?
[Brian Patten]
http://dybuk.wordpress.com

N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #121 dnia: Styczeń 14, 2014, 04:39:22 pm »
Najpierw chciałem napisać jakiś dłuższy komentarz. Potem szukałem tego, co Butenko powiedział o dzieciach, ich wyobraźni i upierdliwości. A na końcu - w wywiadzie z Wilkoniem - znalazłem cytat, ktory mnie urzekł. Przytoczę go zatem, chociaż jest nie do końca na temat, a resztę sobie daruję:


"Myślę, że dzieci nie lubią, gdy dorośli udają, że mają sposoby, jak się z nimi porozumieć. Dzieci wolą z dorosłymi rozmawiać zwyczajnie, po dorosłemu".




Cytat z cudownej książki "Jak ktoś mógł na to pozwolić!"




N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #122 dnia: Styczeń 20, 2014, 05:12:27 pm »

Ja to w oógle z tych przejmujących się jestem, więc tego. Teraz rysuję dziki zachód i jak mi przyjdzie fantazja narysować pandę kowboja, to nie wiem czy za bardzo nie nabałaganię dzieciom w głowach :)

W komentarzach na "Połce z kulturą" Jarosława D. jest wypowiedź anonimowej matki, ktora ma problem z wytłumaczeniem dziecku (3,5 roku) dlaczego narysowałeś to, co narysowałeś. Myślę, że rozmowa z nią mogłaby Ci pomóc ustalić, co można rysować i czego jednak unikać. A w każdym bądź razie byłaby to rozmowa z kimś, kto ma doświadczenie praktyczne.

Offline Strefa Komiksu

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #123 dnia: Styczeń 20, 2014, 05:53:19 pm »
Dla dzieciaków 3-5 lat bardzo ważny jest realizm. Autor rysunków powinien trzymać się faktów, tzn lew w Afryce, tygrys w Azji, smok w bajce, itd. Dzieciaki preferują też rysunki realistyczne.

N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #124 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:00:07 pm »
Dla dzieciaków 3-5 lat bardzo ważny jest realizm. Autor rysunków powinien trzymać się faktów, tzn lew w Afryce, tygrys w Azji, smok w bajce, itd. Dzieciaki preferują też rysunki realistyczne.

Nie generalizuj.

Offline maximumcarnage

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #125 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:05:27 pm »
W komiksach (i nie tylko) dla dzieci w tym wieku chodzi chyba o rozwijanie zdolności abstrakcyjnego myślenia,  stąd jakiś mega realizm nie jest raczej niezbędnym czynnikiem.

N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #126 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:14:39 pm »
Serge Tisseron w książce "Dziecko w świecie obrazów" napisał:


"Jeśli tekst lub obraz są odbierane jako bezpośrednie odbicie niepodlegającej dyskusji rzeczywistości, jedno i drugie może zubożyć wyobraźnię. Ale jeśli dostrzega się w nich konstrukcję odsłaniającą wybór twórcy - wybór, ktory mógł być zupełnie inny - zarówno obraz jak i tekst pobudzają naszą zdolność tworzenia własnych przedstawień".
I kawałek dalej:
"Filmy fabularne i bajki mają wspólną cechę: jasno i wyraźnie mówią, że są konstrukcjami, a zatem proponują pewien dystans w stosunku do obrazów, choć zdobycie się na niego nie zawsze jest równie łatwe".

Offline Strefa Komiksu

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #127 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:26:12 pm »
Cytuj
Nie generalizuj.



Post wyżej odesłałeś autora do czytelniczki, więc ja tez odezwałem się jako czytelnik :)
Wychowałem trzech synów i to mnie spoczywał obowiązek ich edukacji. Piszę więc jako praktyk zmuszony godzinami odpowiadać na pytania: "ciemu?", "po cio?", "dlaciego?". Jeśli książeczka zniekształcałaby rzeczywistość, jak byś sensownie odpowiadał na te pytania?


A z tym zubażaniem wyobraźni, to jakaś ściema. Przecież wynika z tego, że wyobraźnie zubaża fotografia, film, a już najbardziej sama rzeczywistość.

Offline turucorp

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #128 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:50:10 pm »
Wychowałem trzech synów i to mnie spoczywał obowiązek ich edukacji. Piszę więc jako praktyk zmuszony godzinami odpowiadać na pytania: "ciemu?", "po cio?", "dlaciego?". Jeśli książeczka zniekształcałaby rzeczywistość, jak byś sensownie odpowiadał na te pytania?

czyli cenzurowales lektury?
czy jedynie stosowales ostra preselekcje?
bo wlasnie usiluje wyobrazic sobie jak wycinasz co ciekawsze "kwiatki" w ksiazkach typu "Przygody pirata Rabarbara" albo usuwasz postac gadajacego wilka z "Czerwonego Kapturka" O_o

N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #129 dnia: Styczeń 20, 2014, 06:57:11 pm »


Post wyżej odesłałeś autora do czytelniczki, więc ja tez odezwałem się jako czytelnik :)
Wychowałem trzech synów i to mnie spoczywał obowiązek ich edukacji. Piszę więc jako praktyk zmuszony godzinami odpowiadać na pytania: "ciemu?", "po cio?", "dlaciego?". Jeśli książeczka zniekształcałaby rzeczywistość, jak byś sensownie odpowiadał na te pytania?


A z tym zubażaniem wyobraźni, to jakaś ściema. Przecież wynika z tego, że wyobraźnie zubaża fotografia, film, a już najbardziej sama rzeczywistość.


Czy Twoi synowie rysują? A jesli tak, to czy rysują obrazki fantastyczne, czy tylko to, co widzą? Czy mają odwagę upraszczać, deformować, zmieniać i wymyślac, czy tez w pocie czoła dążą do tego, by odtworzyć wszystko, jak na fotografii, na filmie czy w rzeczywistości?

Offline Strefa Komiksu

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #130 dnia: Styczeń 20, 2014, 07:08:05 pm »
turucorp, całą Twoją wypowiedź traktuję jako żart :biggrin:
N.N. no nie, moje dzieciaki nie zajmują się rysunkiem. Średni ma predyspozycje, ale woli muzykę.
Taką: http://youtu.be/Zg0TQcmSmW0

« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2014, 07:20:59 pm wysłana przez Strefa Komiksu »

Offline turucorp

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #131 dnia: Styczeń 20, 2014, 07:21:33 pm »
turucorp, całą Twoją wypowiedź traktuję jako żart :D

ja tak traktuje cale moje zycie, ale to nie oznacza, ze nie mozna o tym podyskutowac, szczegolnie, ze wlasnie czytam "Rabarbara" 5-cio latkowi i jakos nie musze mu tlumaczyc, ze w naszej rzeczywistosci nikt nie plywa w oceanie przez miesiac przy okazji udostepniajac swoja glowe na gniazdo dla mewy (oczywiscie dopuszczam mozliwosc, ze dziecko ma juz "zryty beret", i w takim razie trudno, mleko sie juz rozlalo, najwyzej wyda miliard dolarow na psychoterapeute zanim zrobi swoja pierwsza fotografie nie skazona elementem wlasnej wyobrazni)

Offline Strefa Komiksu

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #132 dnia: Styczeń 20, 2014, 07:40:25 pm »
turucorp, nie bardzo wiem, o czym mam dyskutować.
Mnie zawsze martwiło, gdy dziecko nie zadawało setek pytań z prędkością karabinu maszynowego. Zazwyczaj znaczyło to, że jest chore, ma gorączkę, itd. Ty natomiast nie musisz im niczego tłumaczyć i jesteś zadowolony...
No nie wiem, kurcze, brakuje nam chyba płaszczyzny porozumienia.

N.N.

  • Gość
Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #133 dnia: Styczeń 20, 2014, 07:43:10 pm »
Przypomnę, że napisałem "Nie genaralizuj". Nie ma jednej recepty, żeby wychować dzieci. 

Offline turucorp

Odp: Komiksy i picturebooki dla dzieci.
« Odpowiedź #134 dnia: Styczeń 20, 2014, 07:57:23 pm »
Ty natomiast nie musisz im niczego tłumaczyć i jesteś zadowolony...

nie napisalem, ze nie musze niczego tlumaczyc, tylko, ze nie musze tlumaczyc sytuacji "bajkowych".
moje dzieci odrozniaja nasza rzeczywistosc od sytuacji fikcyjnych/fantastycznych/bajkowych, ale na obu poziomach zadaja ADEKWATNE pytania (np. dzisiaj: "co to jest kompatybilnosc?" i "czym sie rozni Gandalf Szary od Bialego?").
zgadzam sie z Jerzym, ze nie ma uniwersalnej recepty, szczegolnie, ze konstrukcja psychiczna, sposob percepcji, szybkosc rozwoju emocjonalnego i analitycznego sa rozne.
w dodatku zyjemy w czasach, w ktorych wyobraznia nie jest czynnikiem niezbednym do zycia, ba, wielu wrecz w tym "zyciu" przeszkadza.