Autor Wątek: Wydawnictwa klubowe itp.  (Przeczytany 5113 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline starcek

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 01, 2014, 07:25:00 pm »

Kapitan Żbik 5 błękitnych gożdzików
No tak, było i to. A w komplecie "I co dalej kapitanie?" oraz "Wesoły finał". Zdecydowanie klubowe. A może to już fanart jednak? Przecież tylko goździki były z materiałów publikowanych wcześniej.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline BLANTMAN

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 01, 2014, 09:14:11 pm »
NIE nie to zdecydowanie wydania klubowe ...5 goździków zostało wydane na specjalną okazję kurde tylko nie pamiętam jaką wiem że na festiwalu jakimś ... a Wesoły Finał , I co Dalej Kapitanie to wydania kultury gniewu (mam) , chociaż bardzo fajnie stylizowane na starsze komiksy z popękaniami i taśmą klejącą na okładkach. Poszukam jeszcze w zbiorach może mam coś fanego o czym warto tutaj dać znać.

Offline maximumcarnage

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 01, 2014, 09:27:59 pm »
Tutaj jest trochę informacji o tych wydaniach http://www.kultura.com.pl/index.php?s=komiksy3

Offline starcek

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 02, 2014, 08:31:59 am »
No to by wynikało z opisów, że goździki były klubowe. Ale to już ktoś z wydawców może potwierdzić, czy to było na wariata, czy jednka z poszanowaniem praw twórców.  :smile:  A te kolejne juz bardziej po bożemu wydane. Tak samo jak te wszystkie in memoriam, czy z okazji wystaw.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline nori

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 02, 2014, 09:19:08 am »
Sporo wymienionych tu tytułów mam (miałem?) za oficjalne wydania: As Editor, Super 50 lat, Batman za grobu itp.
Takie tytuły jak Pizdolina,  Włoskie wakacje i inne erotyki to edytorskie perełki - naprawdę ładnie wydane. Perwersyjna ciekawość Sophie i Więzienne igraszki choćby to kredowy gruby papier, sztywna lakierowana okładka wysoka jakość druku. Obok tego mieliśmy zatrzęsienie kserówek lepszych czy gorszych, samych Conanów czy Lucky Luków było po parę zeszytów, momentami niestety dość słabej jakości.
Jak coś, pstryknę fotkę takich perełek, mam gdzieś  tego całe pudło...
https://8studs.wordpress.com - trochę  o klockach LEGO, komiksach oraz filmach

Offline Kokosz

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 02, 2014, 09:42:57 am »
Sporo wymienionych tu tytułów mam (miałem?) za oficjalne wydania: As Editor, Super 50 lat, Batman za grobu itp.

Wg mnie poza kwestią "czy wydawca kupił licencję" o klubowości powinno świadczyć także dystrubucja. Albumy AsEditora czy Superman były do kupienia w zwykłych księgarniach itp. więc nie nazwałbym ich klubowymi.  Wydawanie publikacji bez kupowania licencji było wtedy nagminne. Pamiętacie kasety magnetofonowe z muzyką?  Do kupienia w każdym sklepie, w ogromnych ilościach, wydawane bez licencji, ale tez nie nazwałbym ich klubowymi. Potem jakoś to się unormowało...

Nie wiem, czy na początku lat 90-tych obowiązywało inne prawo autorskie, czy po prostu była inna praktyka i dopiero później nastąpiło unormowanie kwestii zakupu licencji...

Offline Nawimar

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 02, 2014, 09:52:34 am »
Kokosz: "Nie wiem, czy na początku lat 90-tych obowiązywało inne prawo autorskie"
 
Zdaje się, że te sprawy uregulowano dopiero ok. 1995 r.
 
"Albumy AsEditora (...) były do kupienia w zwykłych księgarniach itp. więc nie nazwałbym ich klubowymi."
 
Ponoć publikowano je nawet na jakiejś "licencji" uzyskanej od Niemców podających się za pośredników w dystrybucji praw do tytułów Marvela. Sprawa jednak była szemrana. Problem w tym, że nie bardzo jest jak zweryfikować te informacje, bo osobnik który z polskiej strony koordynował to przedsięwzięcie kilka lat temu umarł.

Offline wilk

Odp: Wydawnictwa klubowe itp.
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 02, 2014, 10:07:39 am »
Nie wiem, czy na początku lat 90-tych obowiązywało inne prawo autorskie, czy po prostu była inna praktyka i dopiero później nastąpiło unormowanie kwestii zakupu licencji...
Zdaje się, że te sprawy uregulowano dopiero ok. 1995 r.
Dokładnie to 24 maja 1994 r. Wtedy, co do zasady, weszła w życie nowa ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a utraciła moc ustawa o prawie autorskim z 1952 r.