Autor Wątek: Tęsknota zeszytu  (Przeczytany 7631 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline norbs

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 15, 2010, 08:59:46 pm »
Tylko, że to właśnie o to chodzi, że te zeszytówki żeby było sens je wydawać nie mają być dla Ciebie, godaiego czy dla mnie. (...). Tylko trzeba najpierw do nich dotrzeć i pokazać, że komiks też jest fajny.

A z powodu tego że ty byś chciał to to to i to a amsterdam chciałby tamto tamto i w ogóle zupełnie coś innego.

I tu cały pies pogrzebany.

Każdy by coś chciał ale nie łudźmy się, by zeszytówki wprowadzić na rynek trzeba mieć czytelnictwo. Listy życzeń a realia rynku to dzień a noc niestety. Trzeba znaleźć jakiś złoty środek co by się sprzedało i ruszyć z biznesem. A jak widać po porażkach innych, nie jest to takie prostu jak by się wydawało.

Offline Kingpin

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 273
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Official Mroja Spokesman
Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 15, 2010, 09:11:15 pm »
Trzeba znaleźć jakiś złoty środek co by się sprzedało i ruszyć z biznesem.
Nie żaden złoty środek, tylko jakieś zwierzę znoszące złote jaja. Niestety nikt nie ma setek tysięcy złotych do utopienia.

Offline JAPONfan

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 15, 2010, 10:49:40 pm »
[...] dla klienta składanka komiksów to nuda poprzetykana czymś ciekawym, [...]

Cały czas o tym pisze. Jak decydujemy co puszczamy w zeszytówkach? Pójda 5 tytułow i się okaże ze "target" 3 tytułów ma mniej pieniędzy do wydania niż student przez miesiąc na jedzenie. (wyobraź sobie miksy jednego singla z płyty Britney Spears kupowane po jednym co miesiac)
Niestety, uważam, nie da się idealnie wstrzelić z konkretnymi zeszytami w odpowiednią grupę odbiorczą. Trochę szerszy strzał (czyli amełykanski mejnstrim) tez może być niecelny bo jeśli umieszczac historie z Marvela i DC to raczej jeden zeszyt (czyli dajmy na to 18 stron) z jakiegos juz gotowego TPB. A to znowu powoduje ze historie nie były by na bieżąco. Albo wogole były by oderwane od "centralnej linii fabularnej". Ale dawałaby wiekszą szansę że taki TPB ujrzał by światło dziennie czyli pełna historia trafiła by do odbiorców.
Trzecim wyjsciem, wydaje mi sie najbliższym ideii "krzewienia komiksizmu", jest pójsciem szerokim frontem. Skoro Soleil ma tak dobry odbiór, tak szerokie gorno zainteresowanych "trykociarzami", tak dużo osób kupuje "Plansze europy" to powinnien w takim magazynie znaleźć się własnie taki przekrój.
Interesują cie obyczajówki to bierzesz obyczajkówki. Może oprócz tematyki zainteresuje cie jakiś rysownik którego jest, powiedzmy, Holendrem a juz w nastepnym numerze komiksy krajów Beneluxu gdzie między innymi ten twórca równiez ma swój udział ale już jako autor fantasy.

Teraz sobie tak piszemy bo poza kilkoma minutami straconymi na napisanie i przeczytanie posta nie ryzykujemy niczym.

Dlatego tez bez kozery powiem: 300 stron co miesiąc w formacie a4 do kupienia za 20 złotych. Stay tuned!

Offline adro

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 16, 2010, 02:30:09 pm »
No wlasnie o to chodzi, ze trzeba znalezc cos, co trafi do szerokiej publiki. Mysle, ze na pewno rozpoznawalni bohaterowie marvela i dc sa w stanie sprzedac sie w odpowiedniej ilosci, aby caly projekt zeszytowkowy lub panini wypalil.
Kingpin no niestety, zeby ruszyc z porzadnymi komiksami z marvela i dc w formie dla mas trzeba miec od groma kapusty. Jak powiedzialem, juz na starcie trzeba wylozyc sporo forsy na rozreklamawanie calej inichjatywy, zeby ludzie w ogole wiedzieli o istnieniu zeszytow czy grubszych wydan ala panini w kioskach.
Japonfan
Czy Ty postulujesz magazyn, w ktorym bylby jakis urywek historii z superbohaterem, a potem w tym samym czasopismie mielibysmy jakis komiks chilijski, wegierski, a potem moze holenderski. Nie no to troche bez sensu. Nie wiem, czy takim misz maszem zaintersowalby sie u nas ktokolwiek. Magazyn z obyczajowkami hmmm jakos trudno wyobrazic mi sobie masowego odbiorce, ktory zaczytuje sie jakims komiksem obyczajowym, chociaz na pewno bylby to bardzo ciekawy widok no i na pewno bardzo budujacy :p :D
Moim zdaniem egmont dobrze robi, ze probuje w jakis sposob wciagnac nowych czytelnikow do obcowania z komiksami(zeszytowki SW, teraz FK), ale tak jak Spidey, chcialbym zeby czasopismo raz na miesiac zawieralo  cos ciekawego z roznymi bohaterami marvela lub dc. Jezeli bedzie zapotrzebowanie na komiks srodka z Francji to dlaczego nie na komiks mainstreamowy z USA.
cos co z reguly ma przyciagnac masowych czytelnikow, nie moze byc moim zdaniem zbyt elitarne. Tak mi sie wydaje, nie wiem czy slusznie. chociaz taki eksperyment z magazynem, ktory prezentowalby komiks niestandardowy bylby ciekawy. W jednym miesiacu mozna byloby z czyms takim sprobowac, ale wydaje mi sie, ze bylaby to porazka na calej linii, niestety. Jezeli juz koncentrujemy sie na komiksie srodka i tym chcemy trafic do jakiejs wiekszej grupy ludzi, to zrobmy to i nie kombinujmy. Komiks srodka IMO trafi najszybciej do masowego odbiorcy(to tylko moje zdanie ofkoz, nie musi to byc jakas prawda objawiona, a raczej pole do jakiejs szerszej dyskusji)
pozdro
PS W ogole fajny temat sie z tego wyklul :p :D
                  
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2010, 03:30:23 pm wysłana przez adro »
tylko cisza i spokoj moga nas uratować
ALIVE AND KICKING!!!
King of Pop is dead... :(:(
Czesc Semicowi, to JUZ 20 lat!!!!
Czesc Prezydentowi RP i Jego Malzonce!!!
Czesc wszystkim poleglym pod Smolenskiem Bohaterom!!!

Offline JAPONfan

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 16, 2010, 05:34:57 pm »
Ale czym się różni amerykański miszmasz (jak wspomniałem, komiksów "Gacek i okolice" jest z 15) od miszmaszu światowego?
Nie znam się, nie orientuje w rynkach. Jeśli wszystkie poza tym w USA i Francji wyglądają jak nasze to ok.
Trzymanie się sztywnego schematu tytułowego, przewiduję, spowodowałby zamęt. "A czemu ultimate a nie amazing?" "A gdzie historia zmieniające oblicze bohatera tak ważna przeciez i polscy czytelnicy powiini ją poznać".
Mam wrażenie że Archie to tez jest mainstream. I też powinien byc w takim przeglądzie. Bo dlaczego nie? Może dziewczęta będą to kupować chętnie.

Może mój punkt widzenia spowodowany jest tym że chętniej bym widział taki magazyn jak "Spirou". Tylko że Spirou ma jaką grupę docelową - 8-15 lat? A my stare byki piszemy o magazynie dla nas który w magiczny i niespotykany sposób spowoduje że młodziez pomysli "wow, będe taki dorosł czytając komiksy dla dorosłych"?
A jeśli mają te komiksy mają zainteresowac głównie młodzież i uważacie ze trykot zrobi to najlepiej to O CZYM MY gadamy?
to niech młodzi uczestnicza w badaniu rynku a nie my sobie będzie gdybać "jakby to były fajnie gdyby z nieba lało sie piwo".

Offline Blacksad

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #65 dnia: Marzec 16, 2010, 05:53:30 pm »
Miłośnik Dumały i Bagińskiego nie będzie lobbował za nowymi odcinkami "Rumcajsa".
Tak jak kupującemu "Essex" czy Burnsa zwisa, czy "Avengers" i "Spider" wyjdą w odcinkach. Chyba "stety" komiksiarze to środowisko tak zróżnicowane jak inni "..ksiarze".
Lepsiejsze pelerynki - spod egidy Brubakera czy Bendisa - nikt tego do kiosków nie wstawi, bo skandal szybko się rozpęta, o młodzieży psowanie.
Dla młodszych dzieci Egmont już ofertę przedstawił - w tym superhero. Przyjęła się? Niekoniecznie... Trzeba by szukać "mainstreamu w mainstreamie". Co to i młodego zadowoli i starszego ucieszy. Oko zachwyci i umysłu nie obrazi. A tego nie ma chyba tak dużo, a jeśli już, to kto miałby selekcję przeprowadzić?
Poza tym - ja nawet seriale oglądam dopiero jak mam cały sezon na DVD, stukanie po odcinku na tydzień (a co dopiero na miesiąc) jednak ponad siły, w świecie tylu wspaniałych kulturalnych atrakcji... :) Nie nie, nie tęsknię za zeszytami.
Chrzań się, Smirnov

Offline jolan13

Odp: Tęsknota zeszytu
« Odpowiedź #66 dnia: Marzec 16, 2010, 07:47:08 pm »
Nie nie, nie tęsknię za zeszytami.
A ja tęsknię za zeszytami. Tak samo jak tęsknię za latami dzieciństwa. Czy chciałbym do tych lat powrócić? Nie bardzo.
Ps. Wolę TPB. Niekoniecznie HC.

 

anything