Autor Wątek: Zapaść rynku?  (Przeczytany 150349 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Viritim

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 539
  • Total likes: 0
  • My only friend. The End
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #60 dnia: Czerwiec 26, 2010, 06:55:00 pm »
Trzy grosze z perspektywy mojego miasteczka. Jedyna miejscowa księgarnia sprzedająca kiedyś komiksy w sposób empikopodobny (osobny duży stojak, sporo egzemplarzy, nowości) praktycznie wycofała się tego. Na pojedynczej, schowanej w głębi półce marnieją resztki Iznogudów, Slainów, Thorgali i nawet kolkcjonerów Mandragory. No, są jeszcze mangi ale to nie komiksy przecież...
Mój przyjaciel, który tam pracuje powiedział mi, że od czasu jak zacząłem kupować tylko przez internet, nie ściągają już nowości. Są za drogie na przeciętnego mieszkańca MM.

Coby jednak trochę optymizmu tchnąć....
W moim pobliskim sklepiku na półce z prasą pojawił się jakieś trzy tygodnie temu Fantasy Komiks. Od razu wszystkie trzy tomy. Mieli tego po 5-6 egzemplarzy. Dzisiaj został się już tylko jeden egzemplarz tomu trzeciego, a właścicielka schowała go za "Życie na gorąco", bo jakiś koleś prosił by mu zachować na później, jak nazbiera parę groszy. Mój kioskarz wrzuca mi FK do teczki zaraz po dostawie, bo "z szyby mu szybko schodzą"

Egmont znowu bada rynek i szuka kanałów sprzedaży. Z mojej perspektywy wygląda, że skutecznie.

Ciekawe, że podobna dyskusja o zapaści rynku odbyła się na tym forum kilka lat temu, zanim Egmont wypuścił pierwszych drogich Mistrzów. Wtedy wszyscy darli szaty, że rynek zdycha. Potem darli gęby, że to rozbój sprzedawać komiksy po kilkadziesiąt Europ, jak Egmont wypuścił Mistrzów. Teraz wszyscy wydają po kilkanaście - kilkadziesiąt Euro kikusetegzemplarzowe nakłady i znowu mamy darcie szat.

A u mnie w MM Fantasy Komiks całkiem chyba nieźle schodzi.
I know your deepest, secret fear...
J.M.

Offline Kingpin

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 273
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Official Mroja Spokesman
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #61 dnia: Czerwiec 26, 2010, 07:56:28 pm »
Spoko. Ja już szat darł nie będę. Nie warto.

Offline starcek

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #62 dnia: Czerwiec 26, 2010, 08:00:36 pm »
Niczym mantra powtarzane sa "cena", "dystrybucja", a gdzie produkt? (Oczywiscie nie TEN "Produkt"). Moze nadeszla nieublagana miotla, ktora wymiecie wydawcow publikujacych to, co im sie podoba a czytelnicy woleliby inne tytuly? Wspaniale, ze tyle jest tytulow - teoretycznie jest w czym wybierac, ale z drugiej strony co i rusz ktos wydaje tytuly fatalnie narysowane, kierujac sie zachodnimi rekomendacjami. A nasz plytki rynek nie chwyta tych arcydziel. I robi sie kuku.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline spidey

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #63 dnia: Czerwiec 26, 2010, 10:11:32 pm »
Coby jednak trochę optymizmu tchnąć....
W moim pobliskim sklepiku na półce z prasą pojawił się jakieś trzy tygodnie temu Fantasy Komiks. Od razu wszystkie trzy tomy. Mieli tego po 5-6 egzemplarzy. Dzisiaj został się już tylko jeden egzemplarz tomu trzeciego, a właścicielka schowała go za "Życie na gorąco", bo jakiś koleś prosił by mu zachować na później, jak nazbiera parę groszy. Mój kioskarz wrzuca mi FK do teczki zaraz po dostawie, bo "z szyby mu szybko schodzą"

Egmont znowu bada rynek i szuka kanałów sprzedaży. Z mojej perspektywy wygląda, że skutecznie.

Bo może głównym sposobem dotarcia do klienta masowego nie jest szeroka oferta wydawnicza czy obecność w mediach jak się niektórym wydawcom wydaje, ale C-E-N-A. To na nią przede wszystkim zwracają uwagę tzw. przypadkowi klienci do których wydawcy tak chcą trafić. Dzisiaj miałem zamówić najnowszy tom Żywych Trupów, ale zauważyłem, że cena wzrosła o 2 zł co wywołało u mnie niesmak i jak na razie tego komiksu nie kupiłem, muszę to przetrawić. Ktoś powie - tylko 2 zł, ale tutaj 2, tam 5 gdzie indziej jeszcze 10 i nazbiera nam się pokaźna sumka, a ŻT przecież już do najtańszych komiksów nie należały i są w czerni i bieli co na pewno znacząco zmniejsza koszty druku. Taką samą żenadę pokazuje chociażby Hanami - ich mangi są droższe o średnio 100% (!) od podobnych objętościowo mang z JPF czy Waneko. A to nie jest sposób dotarcia do klienta masowego.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2010, 10:59:10 pm wysłana przez spidey »

godai

  • Gość
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #64 dnia: Czerwiec 27, 2010, 07:13:35 am »
Taką samą żenadę pokazuje chociażby Hanami - ich mangi są droższe o średnio 100% (!) od podobnych objętościowo mang z JPF czy Waneko. A to nie jest sposób dotarcia do klienta masowego.

Ale za to są na lepszym papierze. I generalnie mają dużo większe (na oko 1.5 raza) wymiary. Zapomniałeś o takich gównianych detalach. GTO czytało mi się momentami K-O-S-Z-M-A-R-N-I-E - były dymki, w których widziałem tylko naćkane znaczki.

Waneko zresztą (i JPF) miewały za to długie przerwy wydawnicze i inne problemy, co też nie jest sposobem dotarcia do klienta.

I myślę, że Hanami nie celuje tak do końca w klienta masowego. Na pewno nie w typowego "mangowca" w wieku 16 lat, przebierającego się za Naruto na konwentach, wysupłującego resztki kasy na mangi.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2010, 07:16:36 am wysłana przez godai »

Maciejaszek

  • Gość
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #65 dnia: Czerwiec 27, 2010, 12:03:42 pm »
A JPF to aby przypadkiem nie ma swojej własnej drukarni?

Offline spidey

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #66 dnia: Czerwiec 27, 2010, 02:54:00 pm »
Ale za to są na lepszym papierze. I generalnie mają dużo większe (na oko 1.5 raza) wymiary. Zapomniałeś o takich gównianych detalach. GTO czytało mi się momentami K-O-S-Z-M-A-R-N-I-E - były dymki, w których widziałem tylko naćkane znaczki.

Papier jest podobny jak w większości mang JPF a ten format to jak dla mnie zwykłe usprawiedliwienie tych horrendalnych cen. Jako klient wolałbym żeby mangi Hanami były w takim samym formacie i w takiej samej cenie jak z innych wydawnictw. Jeż miał jeszcze mniejszy format i dało się czytać? Dało. A GTO czyta się koszmarnie bo dymki nie mają ogonków i nieraz nie wiadomo co kto mówi a dialogi są katastrofalne.

godai

  • Gość
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #67 dnia: Czerwiec 27, 2010, 03:14:16 pm »
To masz jakieś inne mangi niż ja. Papier z Hanami jest sporo lepszy. No i może ja jestem po prostu burżuazyjnym c**jkiem, ale wolę dać więcej, zamiast czytać mangi z lupą. A może po prostu 12 czy ileś lat pracy przed komputerem zepsuło mi oczy, ale serio, w ostatnim GTO czytanie to była katorga.

I nie, nie o ogonki chodzi, ale o zbyt małe litery. W niektórych dymkach nawet nie można ich rozróżnić.

Ja też lubię niskie ceny, ale nie kosztem jakości. Są granice. Poza tym, cóż, oferta Hanami jest trochę dla innego targetu niż Ouran High School Host Club czy Naruto. Rzekłbym, że diametralnie różnego.

Offline graves

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #68 dnia: Czerwiec 27, 2010, 05:26:52 pm »
Papier jest podobny jak w większości mang JPF a ten format to jak dla mnie zwykłe usprawiedliwienie tych horrendalnych cen.
Skoro oczami nie widzisz, to zamknij je i pomacaj. To jest zupełnie inny papier, inny format i inny target do którego są skierowane (zarówno w Japonii jak i w Polsce).
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline adro

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 27, 2010, 06:28:07 pm »
No nie jest rozowo, egmont ponoc zamierza ograniczyc wydawanie swoich kolekcji. Najbardziej niepokojace sa jednak informacje dotyczace wycofania sie empikow ze sprzedazy komiksow. Ponoc ma to wygladac tak, ze konkretne empiki beda sprowadzac komiksy z centrali tylko na zyczenie klienta. Moze miec miejsce taka sytuacja, ze klient nie bedzie wiedzial, co jest grane i jak nie zauwazy jakiegos komiksu na polce pomysli, "jeszcze nie ma np zywych trupow", albo "tytul pewnie zostal zawieszony". W tym momencie centrala nie dostanie zamowienia i komiks bedzie lezal i gnil w jakims magazynie W miejscowosciach gdzie nie ma sklepow komiksowych decyzja empikow moze miec katastrofalne skutki....
Mam nadzieje, ze jednak nie dojdzie do takiej sytuacji
pzdr   
tylko cisza i spokoj moga nas uratować
ALIVE AND KICKING!!!
King of Pop is dead... :(:(
Czesc Semicowi, to JUZ 20 lat!!!!
Czesc Prezydentowi RP i Jego Malzonce!!!
Czesc wszystkim poleglym pod Smolenskiem Bohaterom!!!

godai

  • Gość
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 27, 2010, 06:31:42 pm »
Aż sprawdziłem, bo miałem wrażenie, pajączek, że trochę pieprzysz.

Więc tak: Black Lagoon z Waneko - niespełna 19 złotych, Solanin 2 z Hanami - 28 złotych. Czyli o 9 złotych droższe. Czyli kosztuje 150% ceny wanekowej. Ale jest półtora raza większy gabarytowo.

Czyli wychodzi, że jest stosunkowo w tej samej cenie (wiem, że do niektórych przemawia cena podzielić na liczba stron, więc zrozumieją ten wywód).

W przypadku takie np. Ratownika z Hanami jest gorzej, bo wychodzi o 2 złote na niekorzyść Ratownika przy takim przeliczeniu. A wiem, że są tacy, co za różnicę dwóch złotych wolą nie kupić komiksu.

Więc tak, masz rację, Hanami jest droższe. Ale nadal jest to głupie pieprzenie z twojej strony.
 
godai, za dużo "pieprzu" z Twojej strony. Zluzuj trochę.
graves

pieprzenie nie przestanie być pieprzeniem, jak się je inaczej nazwie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2010, 08:15:41 am wysłana przez godai »

Offline holcman

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 28, 2010, 09:31:42 am »
Moze nadeszla nieublagana miotla, ktora wymiecie wydawcow publikujacych to, co im sie podoba a czytelnicy woleliby inne tytuly?

Było już takie wydawnictwo, które wydawało komiksy na podstawie głosów czytelników. Wiesz gdzie jest dzisiaj?

Wspaniale, ze tyle jest tytulow - teoretycznie jest w czym wybierac, ale z drugiej strony co i rusz ktos wydaje tytuly fatalnie narysowane, kierujac sie zachodnimi rekomendacjami.

Które to są te fatalnie narysowane?

Offline Jarek Obważanek

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 28, 2010, 11:55:22 am »
Spoko. Ja już szat darł nie będę. Nie warto.

Zaraz zaraz, dlaczego się wycofujesz? Przynajmniej kilka osób pisało, że komiksy są za drogie. Tymczasem Ty twierdzisz, że dopiero będą jak spadnie sprzedaż i będzie trzeba obciąć nakłady. Czyli że co? Że niby teraz komiksy mają przystępne ceny?  :shock:



A Trencz zajrzał, załamał ręce i sobie poszedł. ;)
 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2010, 11:58:26 am wysłana przez Jarek Obważanek »
WRAK.PL - Komiksowa Agencja Prasowa

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 564
  • Total likes: 1
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 28, 2010, 01:01:34 pm »
Ja bym Kingpina nie rozliczal z cen komiksow. Jaki on ma na to wplyw?

No pewnie ze komiksy sa drogie. Jasne, ze fajnie by bylo gdyby byly tansze.

A teraz wrocmy na ziemie, do Polski. :)

Moim zdaniem, sytuacja na rynku jest przegrzana. Czesc wydawnictw na pewno sie wycofa. To naturalny proces. Szkoda rozgrzebanych serii, ale co zrobic? Na zachodzi tez sie zamyka niedochodowe cykle.

Nawiasem mowiac, we Francji rynek tez jest przegrzany, Zyjemy w czasach, kiedy kazdy czlowiek ma dostep do wiedzy i technologii koniecznych do wydawania komiksow. Nie potrzeba do tego wielomilionowych inwestycji. Na 20 nowo powstajacych wydawnictw - sukces odniosa moze ze 2. To i tak duzo w porownaniu np. do branzy internetowej. A sukces tutaj moze oznaczac np. istnienie na rynku po 10 latach.
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline asu_swing

Odp: Zapaść rynku?
« Odpowiedź #74 dnia: Czerwiec 28, 2010, 01:04:12 pm »
Nic nie rozumiem, Sprzedaż Kartonu wzrasta.
Jest rewelacyjnie.

 

anything