Autor Wątek: Euro 2010 - raport z przygotowań  (Przeczytany 101381 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eman

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #345 dnia: Sierpień 11, 2010, 12:12:16 pm »
Heyka !!!
No jush jush ... uzupelnilem opis bitwy z Hiszpanem, reszta za chwil kilka.
W koncu w pracy jestem nie  :wink:
Cze !!!
Strzelanie jest dla ciot. Psychotroke granaty są dla zboków. Liczba Fistów musi być wielokrotnością liczby Rhinosów, tako rzecze święta księga.

Offline gilthanas

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #346 dnia: Sierpień 11, 2010, 12:29:51 pm »
A tam, praca nie ucieknie, wszyscy w pracy siedza :P
A ninja knows no fear.

Offline Zly

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #347 dnia: Sierpień 11, 2010, 12:30:08 pm »
Wilcza relacja:)

Obrońcy Narnii w składzie:

Lord na Aslanie z młotkiem, tarczą, naszyjnikiem i ogonem

Lord na Wilku z pazurem, tarczą, naszyjnikiem i ogonem

Rune Priest z paszczą, krukiem, piorunem i ogonem

Rune Priest z huraganem, krukiem i piorunem

7 GH w Rhino z meltą, sztandarem i WG z c.meltą i fistem

7 GH w Rhino z meltą, sztandarem i WG z c.meltą i fistem

5 GH z flamerem i WG w TDA z cyclonem

10 psów

5 Fangów z 4 rakietami

5 Fangów z 4 rakietami plus WG

5 Fangów z 4 rakietami plus WG


1 Bitwa Vs Tyrki: Tyrant z obstawą, tervigon, 2xtrygon(jeden prime), tyranid

prime, 2xgeny, tropki, gaunty, 2x3 hibv guardy

Misja: 5 znaczników DoW - znaczniki rozmieszczone równomiernie w okolicach

środka stołu.

Rachel wygrywa rzut na zaczynanie i zaczyna. Stawia na stole Tyranta jak najbliżej mnie, tervigona za dużym budynkiem na środku i genki przy znaczniku w jego rogu schowane w budynku tak że musiałem sie pilnować by o nich nie zapomnieć;)

Ja mam na stole runka w rhino z GH w małej ruince jakieś 30 cali od tyranta.

1. Tura - tyrki wychodzą praktycznie wszystkim na mojej prawej flance gdzie nie ma zbytnio covera. Tyrant podbiega ( bez fnp ) a tervigon spamuje gaunty który podkradają się do ruinki.

Wychodzę, zajmuję pozycje strzeleckie. Runek z paszczą wyjeżdża zza ruinki stuka laską w ziemię i mówi tyrantowi "Do dziury!". Zostaje jeden guard. Ze strzelania zabijam jakieś guardy a lordowi podbiegają do przodu.

2. Tura - Pojawia się Trygon Prime na mojej lewej flance ale za daleko by strzelić w Rhino które stoi na środku. Guardzi strzelają i rozwalają w zemście Rhino mordercy Tyranta.

Z ostrzału wbijam pięc ran Trygonowi a Runek jak już wygrzebie się z wranku podchodzi bliżej Tervigona i mówimu "Szukaj Tyranta!".Tervigon aż się rozpęka z radości i zabija 15 Gauntów. Kolejne strzelanie i zabijamy Tyranida Prime i jeszcze guardy. Lordowie tratują pozostałego Guarda i biegną dalej.

3. Tura - Pozostałe Gaunty w panice biegną w moją ruinkę i ostrzeliwują Rhino. Pojawia się drugi Trygon w pobliżu pierwszego. Pierwszy nie dochodzi do szarży. Tropki zabijają jednego Marinsa i psa:(

Dostrzeliwuję Trygona i wbijam kilka ran drugiemu. Robię łączoną szarżę na Tropki, Genki i Gaunty i wybijam wszystko poza jedną Tropką.

4. Tura - Trygon szarżuje w Rhino i urywamu mu bolter, ostatnie żyjące Guardy wpadają w Lorda i giną, Tropka ginie także.

GH wychodzą z Rhino i razem z Fangami zabijają Trygona. Lord pędzi na flankę do Genków a Gaunty w ruince szczuje psami.

5. Tura - Rachel ma już tylko Genki w ruince którymi wychodzi na znacznik oraz pojedyńczego Gaunta.

Genki dostają trzy miliony pestek, dwa pioruny, kilka rakiet i szarżę Lorda. W ramach ćwiczenia strzeleckiego Fangi ostrzeliwują
krakami Gaunta który mimo prób upodobnienia się do kamienia ginie.

TABLED

Bardzo miła gra no ale wyzwaniem to ona nie była. I jeszcze buteleczka

Bushmillsa:)

« Ostatnia zmiana: Sierpień 11, 2010, 12:35:37 pm wysłana przez Zly »
Obsługa fotograficzna imprez i uroczystości.
Portrety, plenery, fotografia reklamowa i nie tylko.
Szybko i profesjonalnie:-). Faktury Vat.
790 333 553 lub priv.

Offline Eman

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #348 dnia: Sierpień 11, 2010, 12:32:52 pm »
Heyka !!!
4) Dunczycy, SM - Libra na pieszo, 2 pelne Tacticale w Razorach, 1 pelny Tactical w Rhino, 2 Dredy z dwoma Autocannonami, 1 Dred z MMelta, 3 Predy pestkopluje, 4 Speedery MMelta/HFlamer - generalnie masa smiecia, bez kontry; 2 Znaczniki, DoW.
Gosc wygral rzut na zaczynanie i mowi, ze bedzie zaczynal. Swoj znacznik ustawil w rogu stolu, za duza gorka (taka jak ta z pierwszej bitwy - czyli mega strome zbocza), ja swoj za podobna gorka na srodku stolu. Gosc wystawia Rhinosa do przodu, a Tacticala na wzgorzu przy swoim znaczniku. Ja Razora w okolicach wzgorza na srodku.
Gosc wychodzi i tworzy linie strzelecka ciagnaca sie przez 3/4 stolu, ale piechote koncentruje na znaczniku, pod oslona Razora i Dredow, Speedery boostuja na srodek stolu, Rhios proboje oswietlic mi Razora, ale jest za daleko.
Ja Razorem smigam za gorke i rzucam dymy, duzy oddzial Assaultowcow wychodzi z krawedzi i szarzuje na jego Rhinosa, reszta armii wychodzi na flance i jedzie na maksa w kierunku znacznika.
Gosc znowu boostuje Speederami - tym razem w kierunku mojej kolumny pancernej. Ogien ppanc koncentruje na Predach, pestki na moim duzym oddziale Assaultowcow - no ale wiadomo jak to jest 3+/FnP nie tak latwo sie przebic. Ja koncentruje sie na Speederach - ale udaje mi sie zniszczyc tylko 3, czwarty shaken zajezdza mi droge. Gosc nadal pestkuje assaultowcow, ppancuje Predy (bez efektu), do tego rzuca jakies smieci w stylu Preda w kierunku mojej kolumny.
Przebijam sie dalej, Rozorek snipuje bezpiecznie zza gorki, resztki duzego Assault Squadu wpadaja w ta koope, ktora stoi na znaczniku - niszcze Razora i jedna piatke z lachonem. Gosc teraz musi albo ryzykowac, ze mnie wystrzela, albo skontrszarzowac - co tez robi. Czyli musi troche podejsc - a o to glownie chodzilo. Jedna jego 5tka pedzi w Razorze na moj znacznik, ale dostaje stunna i musi dalej zapylac na pieszo.
Jest 4ta tura i wlasciwie to doszedlem do takiego momentu, w ktorym wygrywam na 2+ - znaczy sie musze przejechac Landkiem z kompania przez wrakowisko. Jak sie uda - to wbijam sie w mase jego piechoty na znaczniku. Jak sie nie uda - mam w miare pewny remis. W tym miejscu robimy sobie przerwe na pogaduchy, bo gosc jest mega-spoko i przez jakies 15 minut zbijamy sie z braku Dozerow na Landku SM i opowiadamy robie rozne historie, jak to nasze Landki w roznych sytuacjach grzezly w sysokiej trawie. W koncu mowie do niego, ze sam rozumie, ze musze wykonac tez rzut, on na to, ze spoko.
No i kulam te 2+, ale tak podejrzewam, ze gdyby to byla sobota, to bym oblal.
DC wpada w jego piechote, moj Razor musi sie ruszyc, zeby zablokowac jego Razora, plus jeszcze postrzelac do Tacticala - zostaje dwoch. Kompania zarzyna chyba z 20 SM'ow plus Libre.
Gosc biegnie jeszcze reszta swojego Tacticala w kierunku mojego znacznika, z MMelty na Dredzie niszczy mi Landka, niszczy mojego Razora. Ale generalnie to moze teraz walczyc tylko o remis.
Ja w swojej turze zabijam ze strzelania jednego z dwoch gosci od Tacticala, niszcze Razora, ktory jak szalony jechal w kierunku mojego znacznika. Kompania nadal czysci co tam sie da. Malymi Assaultowcami z Razora szarzuje na ostatniego typa z Tacticala i go zabijam. Jest koniec 5tej tury.
Wypada, ze gramy jeszcze 6ta, ale wlasciwie nic sie juz w niej nie dzieje. Kompania musi zaszarzowac na Dreda z Autosami i w nim grzeznie (robi weapon destroyed), on nie widzi mojego Assault Squadu na znaczniku i nie ma wystarczajaco blisko zadnego pojazdu, zeby tam dojechac. Bitwa konczy sie w 6tej turze, 15:5 dla mnie.
Super mily typ, bitwa pelna loozu, zartow, pogadanek i tak dalej.
Cze !!!
Strzelanie jest dla ciot. Psychotroke granaty są dla zboków. Liczba Fistów musi być wielokrotnością liczby Rhinosów, tako rzecze święta księga.

Offline CHRIS506

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #349 dnia: Sierpień 11, 2010, 12:57:09 pm »
mu mu
dawac zdjecia tej azjatki wkoncu bo tylko na to tu wszyscy czekamy :P

Offline PaulShin

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #350 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:14:03 pm »
mu mu
dawac zdjecia tej azjatki wkoncu bo tylko na to tu wszyscy czekamy :P

Żebyście nie myśleli że ludzie którzy czytają ten temat są tu po relacje.  :wink: :lol:

Offline Eman

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #351 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:32:56 pm »
Heyka !!!
5) USA, Wilki - 5 duzych oddzial Grey Hunterow w podach, duzy oddzial Wolf Guardow z combi-weaponami (jeden mial nawet dwie sztuki - combimelte i combiplazme) w podzie, dodatkowi Wolf Guardzi w Terminatorkach z Chainfistami i Combimeltami do dolaczania do squadow Hunterow, 3x6 Fangow z 5xMissilka kazdy; 5 znacznikow, spearhead.
Wygralem rzut na zaczynanie - wiec kazalem gosciowi zaczac a sam zaczalem w rezerwach. I tak jak o tym dzisiaj mysle, ze w sumie to byl blad. Powinienem byl zaczynac, pojechac na srodek stolu i rzucic dymy. No ale - czlowiek madry po szkodzie.
Bylismy Chempionami, wiec dostalismy ostatni stol. A na nim dwie wieksze gorki i wlasciwie to jakies smieci terenowe. Gosc wybral sobie taka cwiartke, w ktorym bylo jedno wzgorze i postawil tam dwa oddzialy Fangow, drugim szybko zajal drugie wzgorze - i tym sposobem mial ostrzal na caly stol. Zrzucil 3 Pody na srodek stolu, zrobil z nich murek w strone mojej krawedzi. Do tego ten murek byl dziurawy dla strzelania - True LoS i w koncu moze strzelac przez otwartego Poda, a ja przez niego nie przejde.
Mi w drugiej turze nie wszedl jeden Pred i niestety - Landek z Kompania. Pojechalem lekko flanka, tak, zeby objechac Pody i pozniej wbic sie w Hunterow z flanki. No i z tej strony stolu byly 3 znaczniki. Rzucilem dymy na transporterach, Predami postrzelalem jednych Fangow i brace for impact.
W tym momencie gosciowi weszlo juz wszystko. Ostatnich Hunterow dorzucil do murka, natomiast ten chory squad z combi-weaponami rzucil mi na flanke. Zeby strzelac do Assaultowcow bez covera (byli oslonieci transporterami) musial ladowac tak z 5 cali od krawedzi. Rzucil strzelke w kierunku krawedzi, ale niestety tylko 3 cale zniosu, wiec liiiipa. Wysiadl i jak mi wypalil z tych combiweaponow, to az mi sie w oczach zaswiecilo. Zabil mi 8 Assaultowcow, wiec zrobilo sie lipnie. Z Fangow otworzyl mi Razora.
W koncu wyszla mi Kompania, ale nie chcialem jeszcze nia szarzowac. Assaultowcami z Razora zaszarzowalem na jednych Hunterow na zaczepke, resztka duzego Assault Squadu rozpizgalem Wolf Guardow. Ze strzelania dostrzelalem jednych Fangow.
Gosc skontrszarzowal mi Assaultowcow dwoma squadami Hunterow, strzelanie skupil na resztce duzego squadu Assaultowcow - przetrwali, ale na Go to Ground. Zabil mniejszych Assaultowcow.
Ja skontrszarzowalem DC, zabilem czesc Hunterow, ale nie wszystkich. Gosc zniszczyl mi Rhino, dostrzelal w koncu ten wiekszy squad Assaultowcow. Na farcie doszarzowal do oddzialu, ktory sie wysypal z Rhinosa i tez tam go klepnal. Ja dobilem Hunterow.
W swojej turze musialem juz biec do niego, on skupil cale strzelanie na DC, do tego z Paszczy zabil mi Kapelana. Pozniej zaszarzowal i ze stratami zabil DC.
Na stole zostaly mi same pojazdy, a jemu dwa squady Hunterow i dwa Fangow. Bitwa skonczyla sie w 5tej turze. Bylo 4:16.
Gosc mial dobra armie na ten scenariusz na mnie - w sensie takim, ze mial tyle squadow, ze smialo mogl pare poswiecic, zeby pootwierac mi pojazdy. Do tego stol byl na tyle lysy, a Fangi tak dobrze usatwione, ze nawet szarzujac i zabijajac to, co mialem zabic, dostawalem pozniej taki ostrzal, ze glowa mala.
Jak to juz pisalem - moglem zaryzykowac i zaczac na stole. Ale nie o ryzykowanie w tej bitwie chodzilo.
Gosc super, bardzo dobrze znajacy zasady, przygotowany technicznie do turniej na poziomie pro - kazdy combiweapon na magnesie, po strzale od razu odczepial. Kratery w ksztalcie pojazdow i wiele wiele innych drobiazgow, ktore ulatwiaja gre.
Cze !!!
Strzelanie jest dla ciot. Psychotroke granaty są dla zboków. Liczba Fistów musi być wielokrotnością liczby Rhinosów, tako rzecze święta księga.


Offline Nathaniel

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #353 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:51:55 pm »
Eman - a z tymi otwartymi podami jestes pewien? :)
Nathaniel

In dedicato imperatum ultra articulo mortis
- For the Emperor Beyond the Point of Death

As defenders we stand
... as brothers we fall

Offline Eman

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #354 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:53:44 pm »
Heyka !!!
Eman - a z tymi otwartymi podami jestes pewien? :)
Literalnie, wedlug podrecznika - niestety tak ...
Dla mnie osobiscie jest to mega-bzdura, bo strzelasz przez bryle pojazdu, no ale ... cush poradzisz.
Cze !!!
Strzelanie jest dla ciot. Psychotroke granaty są dla zboków. Liczba Fistów musi być wielokrotnością liczby Rhinosów, tako rzecze święta księga.

Offline Inkq

  • Moderatorzy
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 420
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Matematyk
Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #355 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:57:00 pm »
Eman - a z tymi otwartymi podami jestes pewien? :)

Tak zdecydowali kapitanowie przed pierwszą rundą.

Offline Nathaniel

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #356 dnia: Sierpień 11, 2010, 01:57:41 pm »
A no chyba ze tak
Nathaniel

In dedicato imperatum ultra articulo mortis
- For the Emperor Beyond the Point of Death

As defenders we stand
... as brothers we fall

Offline Vladdi

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #357 dnia: Sierpień 11, 2010, 02:35:51 pm »
Dla zainteresowanych, francuskie debriefingi
 
http://forum.warhammer-forum.com/index.php?showtopic=152327&st=0
 
vladdi
They told me they needed an army. They made me call half the humanity and tell them to kill the other half. There was no racism after that, no discrimination, no conflicts based on property, politics or religion. It only mattered if you were one of those that answered the phone or one of those that didn't. Apocalypse came and I was at it's gates.

Offline Iron Jaro

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #358 dnia: Sierpień 11, 2010, 02:56:40 pm »
Cosmo jechał z Miszczem, Emanem i mną. Spoko koleś. Zrobiliśmy mu małe pranie mózgu.  :cool:
Inki czu Cosmo to taki calkiem spory gosc ktory gra scavenami? I jedzi na takie imprezy jak Orkon czy Flamberg? (Konwenty LARPowe)
IRON HANDS - I nie obchodza mnie twoje problemy!!


Offline Eman

Odp: Euro 2010 - raport z przygotowań
« Odpowiedź #359 dnia: Sierpień 11, 2010, 03:05:43 pm »
Heyka !!!
6) Szwecja, Demony - Thirster, 2x8 Crusherow, 2x5 Horrorow, 6 Fiendow, 2x5 Plagusow, goly Grinder, Prince z Pavanka; Anihilacja, Piczka.
Slowem - mega trudna armia dla mnie, 10 KP, w tym pare mega-twardych. Gosc wygrywa rzut na zaczynanie i mowi, ze bedzie zaczynal. Ja sie rozstawiam i odpowiedam, ze tym razem, to ja przejme mu inicjatywe (w zeszlym roku tez gralismy ze soba i tez Anihilacje - rozstawilem sie na openie, zeby zajac jak najwiecej terenu i gosc mi przejal inicjatywe). No i ... tadada - kulam 6 i przejmuje inicjatywe.
Rozjezdzam sie na maksa, zajmuje teren. W centrum Landek i duzy squad Assaultowocow, zeby moc szarzowac w razie jakby co.
Jokke laduje Thirsterem, jednymi Crusherami, 2xHorrorami i Fiendami. Crusherzy w srodku stolu, Thirster na mojej flance, Fiendy obok Crusherow, a Horrory z obu flanek. Poniewaz sie rozlazlem, to mial malo miejsca i Horrory i Fiendy sie porozbijaly - wyszlo, ze ja je mam ustawic. Horrory wzialem ustawilem za gorka w zasiegu szarzy, a Fiendy daleko w rogu stolu. Generalnie moglem zrobic odwrotnie, albo w ogole pojechac na hardcorze i sprobowac zabic wszystko, no ale ...
W swojej turze cofam sie, lupie z czego sie da do Thirstera - wbijam dwie rany. Duzy squad Assaultowcow wpada w Horrory i je zabija, DC wpada w Thirstera i go zmiata tracac dwa modele. Slowem - loozik.
W tym momencie, gdyby Jokkemu nie spadl drugi oddzial Crusherow, to bym go ztable'owal, bo na spokojnie bylbym w stanie strzelic ze wszystkiego i zaszarzowac polowa armii na Crushery i byloby po wszystkim. No ale - wychodza mu drugie Crushery i 2xPlagi. Crushery zrzuca w poblize tych pierwszych Plagi gdzies tam z tylu. Rusza sie do przodu Horrorami i strzela do Razora - bezskutecznie, Fiendami i Crusherami rowniez do przodu.
Zwiewam na flanki, lupie do Fiendow i Horrorow.
W trzeciej turze spada mu Grinder, w okolice Crusherow, Fiendy dopadaja mi jednego Preda i robia mu stunna.
Ja nadal strzelam do Fiendow i do Horrorow no i oczywiscie uciekam - ale nie specialnie jest juz gdzie.
W czwartej turze spada mu Prince z Pavanka, zrzuca go do Crusherow w taki sposob, ze ma ledwo-ledwo zasieg do duzego Assault Squadu. Fiendami rzuca sie na Rhinosa (ale sa juz tak postrzelane, ze nic nie robi). Crusherami pedzi w kierunku Assaultowcow. W tym momencie potrzebuje rzucic 6 na Pavanke, zeby ledwo-ledwo dobiec do Assaultowcow Crusherami.
No i oczywiscie trafia i kula ta 6tke na Pavanke. Crushery wpadaja mi w Assaultowcow i w Preda, zabijaja Priesta i caly oddzial, Pred wybucha, Libra ucieka, ale nie za stol.
Slowem - z 2:0 robi sie 2:3 dla Jokke.
Ja nadal spierdzielam, dobijam w koncu Horrory. Tank Shockuje Fiendy plus strzelam do nich z czego tam moge, ale za malo, zeby Libra sie zebral, ale na tyle dobrze sie ustawiam, ze Libra nie ucieka za stol.
W KP 3:3, no ale Libra nadal ucieka.
W tym momencie podchodza chlopaki i mowia, ze ta bitwa nie ma juz zadnego znaczenia, bo juz wygralismy. Kompletnie sie wiec rozloozniam.
W swojej 5tej Jokke szarzuje mi samotnym Fiendem na Landka. Trafia na 4+, pozniej potrzebuje 6tki, zeby zrobic Rending, 6tki zeby zrobic Glana. Oczywiscie mu to wychodzi i oczywiscie rzuca Immobila, czyli kolejna 6tke. Gdyby nie to, to na loozaku moglbym uratowac Libre odpowiednim Tank Shockiem.
Wypada, ze mamy grac 6ta ture. Takze gdybym chcial, to na loozaku wychodze z Landka Kompania, dobijam ostatniego Fienda i jest remis a on nie ma juz jak mi zaszkodzic. No ale Jokke ma tak smutna mine, ze konczymy grac tak, jak to wyglada, bo i tak nie ma to zadnego znaczenia.
4:16 dla Jokke.
Tutaj mega-mega przydaly mi sie wszystkie treningi z Demonami - wiedzialem co i jak robic, jaki jest priorytet celow. Jakbym nie spekal przed Fiendami i troche zaryzykowal, to bym je tez zabil na poczatku bitwy i bylby loozik. Jakbym mial troche farta i w drugiej turze nie weszlyby mu drugie Crushery, to tez byloby po bitwie. No ale - bylo jak bylo, wygralismy  :cool:
Bitwa z Jokke jak zwykle mega-loozna, zero spiny, zarciki i tak dalej.

I to tyle ode mnie.
Cze !!!
Strzelanie jest dla ciot. Psychotroke granaty są dla zboków. Liczba Fistów musi być wielokrotnością liczby Rhinosów, tako rzecze święta księga.