trawa

Autor Wątek: Lotnictwo wojskowe  (Przeczytany 16721 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 22, 2003, 01:41:44 pm »
Właśnie uswiadomiłem sobie że zupełnie pomijamy samoloty radzieckie. Czy to nie jest nasz kompleks który objawia sie uważaniem tego co ze wschodu za złe? Przecież Rosjanie mieli naprawde dobre maszyny, co Niemcy odczuli na swojej skórze.  Trudno mi sie zdecydowac które z nich był najlepsze, ale mam swoja "wielką trójke" :wink: (kolejnosć dowolna): Ła-5/7,  Jak-3 i Mig-3.

Offline Gollum

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 22, 2003, 03:20:37 pm »
Hellcatów było dużo, więc miały sukcesy. A był to wszak mysliwiec awaryjny, który powstał na gwałt, bo problemy były z Corsairem. Kiedy w końcu Corsair nadawał się do użytku, okazało się, że wyszło trochę nie to co planowano. Był rewelacyjny gdy startował z lądu, zaś na lotniskowcach się go bano. Bo rzeczywiście, wymagał od pilota ogromnych umiejętności. Ci co na nim latali, twierdzili, że nie bylo lepszego mysliwca pdoczas wojny. Zresztą przydał się także w Korei, kiedy dominowały juz odrzutowce.
Natomiast Thunderbolt był rzeczywiście mało zwrotny, ale wszak nie był samolotem manewrowym lecz szybkościowym. A pod względem prędkości z jego najnowszymi modelami nie równał się żaden samolot z silnikiem tłokowym. Był to z racji potężnego uzbrojenia i udźwigu wzorowy samolot mysliwsko-bombowy. I do takich celów był wykorzystywany. Obładowany rakietami czy bombami leciał gnębić wroga, a gdy trafił się jego mysliwiec, to nie musiał spieprzać, ale mógł nawiązać walkę i ją wygrać.

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 22, 2003, 04:07:50 pm »
Cytat: "Gollum"
Hellcatów było dużo, więc miały sukcesy. A był to wszak mysliwiec awaryjny, który powstał na gwałt, bo problemy były z Corsairem.


Watpie by chodziło tylko o ilość Hellcatów, bo wtedy to Japońcycy na swych Zero urządzali by "polowania". Fakt że powstał jako prowizorka, ale cholernie udana. To była po prostu dobra maszyna.

Offline BobGray

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 22, 2003, 09:55:23 pm »
A ciekawe co by było gdyby Niemcom udało się na szeroką skalę wprowadzić Me- 163, pierwszy samolot rakietowy. A do tego Me- 262. Niektóre naloty dywanowe były całkowicie pozbawione sensu, jak nalot na Drezno w lutym 1945 roku. Nie było tam wielkiego przemysłu, a w tym nalocie zginęło ponad 100 tys. ludzi. Ale była to siła zemsty.

Offline Watcher

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 22, 2003, 11:04:38 pm »
Cytat: "BobGray"
A ciekawe co by było gdyby Niemcom udało się na szeroką skalę wprowadzić Me- 163, pierwszy samolot rakietowy.
Tyle że Komet miał tragiczne wyniki jeśli chodzi o zestrzelenia... Natomiast 262 to inna śpiewka, w masowych ilościach pewnie by zmasakrował lotnictwo aliantów...
Marcet sine adversario virtus

Offline Gollum

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 23, 2003, 08:08:42 am »
Cytat: "krytyk"

Watpie by chodziło tylko o ilość Hellcatów, bo wtedy to Japońcycy na swych Zero urządzali by "polowania". Fakt że powstał jako prowizorka, ale cholernie udana. To była po prostu dobra maszyna.

Nie przeczę że była udana, bo rzeczywiście była. Nie za szybka, ale szybsza od japońskich. Mał duży zasięg (ważne dla samolotów pokładowych) i był przede wszystkim cholernie wytrzymały. Japończyk musiał się mocno namęczyć, by go strącić.
Ale inna sprawa, że samoloty japońskie niewiele mogły Hellcatom zrobić. Zero były od nich tylko zwrotniejsze. A poza tym wolniejsze, o krótszym zasięgu, słabiej uzbrojone i nieopancerzone. A nowszych modeli było niewiele.

Offline Gollum

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 23, 2003, 08:13:24 am »
Cytat: "krytyk"
Właśnie uswiadomiłem sobie że zupełnie pomijamy samoloty radzieckie. Czy to nie jest nasz kompleks który objawia sie uważaniem tego co ze wschodu za złe? Przecież Rosjanie mieli naprawde dobre maszyny, co Niemcy odczuli na swojej skórze.  Trudno mi sie zdecydowac które z nich był najlepsze, ale mam swoja "wielką trójke" :wink: (kolejnosć dowolna): Ła-5/7,  Jak-3 i Mig-3.

Radzieckie samoloty miały dwa plusy:szybkośc i zwrotność.
Miały też dwa poważne minusy: kiepskie uzbrojenie i bardzo krótki zasięg.
Jedyny wyjątek wśród mysliwców to Ła 7 z trzema działkami, który jak na samolot radziecki był uzbrojony porządnie.

Offline Watcher

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 23, 2003, 09:09:31 am »
Co do ŁaGG-ów, to przypomniało mi się określenie pilotów radzieckich dla ŁaGG-3. Łakirowannyj, Garantirowannyj Grob :) To między innymi dzięki nim piloci Luftwaffe wykręcili te swoje fantastyczne liczby zestrzeleń. Późniejsze wersje na szczęście były już lepsze..
Marcet sine adversario virtus

Offline Gollum

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 23, 2003, 10:10:38 am »
Cytat: "Watcher"
Co do ŁaGG-ów, to przypomniało mi się określenie pilotów radzieckich dla ŁaGG-3. Łakirowannyj, Garantirowannyj Grob :)

Co do tego że ŁaGG-3 w ogóle nie powinien wejśc do produkcji, teraz się chyba wszyscy zgadzają. Ale wystarczyło zmienić silnik z rzędowego na gwiazdowy, by z szajsu zrobić jeden z lepszych mysliwców.

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 23, 2003, 03:20:13 pm »
Fakt ŁaGG-3 to była dla radzieckich lotników fatalna ( i dla wielu ostatnia) pomyłka, ale przecież nie umieszczałem tego typu wśród dobrych maszyn? Natomiast wymienione przezemnie typy były bardzo dobre. Głównie bardzo zwrotne, tu chyba wszystkie przebijał Jak-3. Co do uzbrojenia, to też dziwił mnie fakt, że radzieckie myśliwce miały go tak mało. Ale widocznie im to wystarczało, w końcu nie walczyły z dużymi i opancerzonymi maszynami wroga typu (powiedzmy) "latajaca forteca" tylko maksymalnie z dwusilnikowymi bombowcami. Nie eskortowały też swoich bombowców na dalekich trasach wiec zasiegł mogł byc mniejszy. A wszystko to dawało oszczednosci na wadze i samoloty lekkie oraz właśnie bardzo zwrotne.

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 27, 2003, 05:28:47 pm »
Przeglądajac w moim "archuwum" ;-) stare numery  "Skrzydlatej Polski" znalazłem numer1 12/1994 a w nim artykuł Tomasza Makowskiego
 "Słynne samoloty".W sporej części zgadzam sie z jego listą "kamieni milowych" lotnictwa, choć niektóre typy bardzo mnie zaskoczyły.
Proponuje wiec nowy temat wasze typy na  najważniejsze samoloty w pierwszym stuleciu lotnictwa  , choć temat odbiega troche od od załozeń że mieliśmy tu dyskutować o lotnictwie wojskowym, to chyb a nikomu to nie bedzie przeszkadzało.
Lista z "SP" obejmowała następujące konstrukcje:
- Sopwith Camel
- dość ważny samolot, ale chyba ważniejszy i bardziej na miejscu byłby Foker, w końcu to on długo królował wtedy na niebie
- Po-2 (U-2, CSS-13)
- Dakota
- Mysliwce Jakowlewa (Jak1, 3, 7, 9)

- P-47 Thenderbolt  Absolutnie sie z tym typem nie zgodze. O wiele bardziej pasowałby tu P-51 Mustang
- B-17 Flying Fortess
- He-162 Salamander tzw. Volksjager
- Nie zgadzam sie. Powinien znależć sie tu Me 262
- Boeing B-707, 727, 737, 747, 757, 767, 777 przesada wymieniac wszystkie produkowane modele. Na szczególną uwagę zasłużyły B-747 (rewolucja w konstrukcjach lotniczych) i B-707 (pierwszy sukces pasażerskiego odrzutowca)
- Airbus A 300, 310,320, 330 itd.  - Zupełnie nie rozumiem czym Airbusy zasłużyły na umieszczenie na takiej liście. Dobre, nowoczesne samoloty, ale żeden "kamień milowy"
- Mig -21
- F-4 Phantom
- F-16
- An-2

Według mnie powinny sie znaleźć na liście:
- - Harrier       -Me-109        - Spitfire      - Ił-2
       - B-52          -Concorde    - Mig-15       - Sabre

Offline Watcher

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 27, 2003, 11:29:22 pm »
Podpisuję się pod Twoim postem z dwoma zastrzeżeniami :)

Po pierwsze: Ił-2 był w istocie słabym samolotem moim zdaniem, to już lepszym niszczycielem czołgów był przerobiony sztukas.

po drugie: dodałbym do listy wielkiego nieobecnego: samolot braci Wright :)
Marcet sine adversario virtus

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 28, 2003, 11:54:52 am »
Cytat: "Watcher"

Po pierwsze: Ił-2 był w istocie słabym samolotem moim zdaniem, to już lepszym niszczycielem czołgów był przerobiony sztukas.

po drugie: dodałbym do listy wielkiego nieobecnego: samolot braci Wright :)


1) Człowieku IŁ-2 "latający czołg" słabym samolotem?! Owszem brak tylnego strzelca, to był wielki błąd, ale potem to naprawde była udana konstukcja! Poczytaj opisy w jakim stanie IŁ-2 potrafiły wracać na lotniska. Mocne działka, bomby i rakiety masowo robiły z najlepszych czołgów kupe złomu. Ju-87 Sztukas był udanym samolotem i odegrał dużą role w pierwszej połowie wojny (1939-1942, może troche dłużej), ale potem był już tulko celem dla wrogich mysliwców. W każdym razie jako człowiek dbajacy o swe życie :wink: zdecydowanie wolałbym latać na Ił-2 niż na Ju-87
2) Co samolotu Wrightów to racja, zdecydowanie powinien znaleźć sie wśród znaczących konstrukcji lotniczych.

Offline Watcher

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 28, 2003, 12:26:00 pm »
Cytat: "krytyk"


1) Człowieku IŁ-2 "latający czołg" słabym samolotem?! Owszem brak tylnego strzelca, to był wielki błąd, ale potem to naprawde była udana konstukcja! Poczytaj opisy w jakim stanie IŁ-2 potrafiły wracać na lotniska. Mocne działka, bomby i rakiety masowo robiły z najlepszych czołgów kupe złomu. Ju-87 Sztukas był udanym samolotem i odegrał dużą role w pierwszej połowie wojny (1939-1942, może troche dłużej), ale potem był już tulko celem dla wrogich mysliwców. W każdym razie jako człowiek dbajacy o swe życie :wink: zdecydowanie wolałbym latać na Ił-2 niż na Ju-87
Primo: jak się buduje ponad 36 000 samolotów jednej marki to nic dziwnego, że mają one na koncie wielu Niemców. Działka 23 mm nie są imho "mocnymi" działkami, rakiety Iliuszynów były strasznie niecelne.
Co do sztukasa, to mnie nie zrozumiałeś. Ja mówiłem o "przerobionej" Stuce, Ju-87G, z dwoma działkami 37 mm! Na którym Rudel kręcił swoje niesamowite rekordy zniszczonych czołgów.
Jeśli już jesteśmy przy szturmowcach, to warto też zwrócić uwagę na Typhoona, który na pokładzie miał od 4 do 12 działek i który walnie przyczynił się do wygrania przez aliantów walk w Normandii.
Marcet sine adversario virtus

Offline krytyk

Lotnictwo wojskowe
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 28, 2003, 03:58:04 pm »
Cytat: "Watcher"
Primo: jak się buduje ponad 36 000 samolotów jednej marki to nic dziwnego...


1) Uzyje twego argumentu przeciw Tobie: Zbudowano aż tyle szturmowców IŁ-2 bo były to bardzo dobre i potrzebne samoloty! Działka 23 milimetry były groźne. Ale przecież IŁ-2 miał też przeciw pancerne działka 37 milimetrów. Skteczność poznali na sobie niemcy pod Kurskiem. A własnie Niemcy to nie byli ludzie strachliwi, a IŁ-a sie bali!
2) Domyslałem sie ze o ten typ Ju-87 Ci chodzi. Działka były smiertelnie groźne, ale sama maszyna nie rewelacyjna.
3) Co do Typhona to faktycznie groźna maszyna i bez niego ( i ogólnie przewagi w powietrzu) anglo-amerykańskie wojska nie wiele by zdziałały przeciw doskonałej niemieckiej broni pancernej.