trawa

Autor Wątek: Polskie tłumaczenie mangi.  (Przeczytany 11359 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sir_Ace

Odp: Polskie tłumaczenie mangi.
« Odpowiedź #45 dnia: Czerwiec 13, 2011, 01:57:07 pm »
Nie no, oczywiście generalizuję. W domu mam tylko kilka JPF-ów i Egmontów, ale w tych właśnie tomach zdania są kanciate, a tłumacz ani korektor często nie wiedzą, gdzie stawia się przecinek. Tłumaczenia (te, które widziałem) są co najwyżej poprawne, czyli mają minimum funkcjonalności (wiadomo, co się czyta), ale nic poza tym. Nawet GitS, dla niektórych wzór, ma w sobie kupę strasznie sztywnych zdań.

No i jak zwykle - to tylko moja opinia. Nikomu nie każę się zgadzać.
I'd like to be a tree

Offline Ganossa

Odp: Polskie tłumaczenie mangi.
« Odpowiedź #46 dnia: Czerwiec 13, 2011, 02:08:44 pm »
Aż wezmę sobie tomik wieczorem i przeczytam właśnie pod tym kontem, wyszukując dziwne i drętwe zdania. Bo przy normalnej lekturze specjalnie nie przyglądam się takim rzeczom.
Just because I don't care
doesn`t mean I don't understand.

Offline Dembol_

Odp: Polskie tłumaczenie mangi.
« Odpowiedź #47 dnia: Czerwiec 14, 2011, 09:28:43 pm »
Manga powinna być tłumaczona tak, żeby przeciętny polski czytelnik zrozumiał. Przeciętny czyli nie taki co przeczytał już milion skanlacji i zna wszelkie "kagebunshinnojutsu" na pamięć. Bo im więcej zostawiamy tym większy bełkot z tego wychodzi w trakcie lektury. Zorientowałem się gdy wszedłem na ś.p. manga.pl do dyskusji o "Naruto" i przywitało mnie zdanie w którym 3/4 słów była po japońsku. Przestałem czytać jakieś 200 odcinków temu, więc zrozumiałem może połowę zdania. Co ma powiedzieć ktoś kto nigdy wcześniej nie spotkał się z mangą i nie kojarzy niuansów języka japońskiego lub go po prostu nie interesują.

Offline Hollow

Odp: Polskie tłumaczenie mangi.
« Odpowiedź #48 dnia: Czerwiec 22, 2011, 02:07:30 pm »
Ostatnio kupiłem 49 tom Naruto i normalnie zdębiałem. Pierwsza strona, trzeci rysunek i taki tekst "Czcigodny Tsuchikage! Niech się pan nie da innym przywódców!". Czy oni nie czytają tego co piszą? Ja rozumiem, że w translatorach trudno o zachowanie odmiany niektórych form, ale nikt tego nie zauważył?

Offline Dagu

Odp: Polskie tłumaczenie mangi.
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 24, 2011, 12:19:50 am »
Jak to pisali w śp. Kawajcu przy rozważaniu wpadek w tekstach... "Korektę rozstrzelano" :P




Classic is fantastic. Yeah.

Offline Pawel Dybala

Odp: Naruto PL manga online. Gdzie znajdę?
« Odpowiedź #50 dnia: Lipiec 10, 2011, 09:04:49 am »
Tiaaa,tłumacz tłumaczył się ze nie chciał zostawić nazwy "boga śmierci" bo, miedzy innymi ,w wołaczu brzmiało by to "Boże".Mnie takie tłumaczenie zupełnie nie przekonuje.Czytałem w życiu wiele mang w których byli shinigami i wszędzie było shinigami albo death god.Zresztą nie chodzi tylko o tą jedną nazwę.Czytałem cztery pierwsze tomy Bleacha(więcej już nie będzie) i tłumaczenie,na tle angielskiego,uważam  nie za złe tylko za fatalne.   

A czy można prosić o konkrety? Najlepiej z przykładami z polskiego i angielskiego tłumaczenia Bleacha. Nie powinno to przysporzyć wielu trudności, skoro to pierwsze jest aż tak fatalne, a rzucanie ogólnikami nic tutaj nie daje.

Cytuj
Chwała im za to ze wydają mangi w Polsce ale ja po prostu jestem bardzo wyczulony na kwestie tłumaczenia i mnie niektóre ich zabiegi po prostu przeszkadzają.
I znów - które konkretnie? Poza strażnikami śmierci, bo o tym już wiem.