Autor Wątek: Złote maliny i węże  (Przeczytany 2192 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Trisz

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 158
  • Total likes: 0
  • zmuszani do przekraczania własnych granic...
Złote maliny i węże
« dnia: Kwiecień 04, 2012, 10:51:00 am »
łote Maliny  (ang. Golden Raspberry Awards, skr. Razzie) – "nagroda" przyznawana najgorszym filmom. Niewielu aktorów ma odwagę, aby odebrać te niechlubne wyróżnienia – ostatnio zrobiła to Halle Berry za rolę w Catwoman oraz Sandra Bullock za Wszystko o Stevenie.
[/size]W tym roku padł rekord i nie do pobicia okazała się komedia Jack i Jill oraz występujący w niej Adam Sandler. Poniżej znajdziecie pełną listę wygranych.
[/size]
Najgorszy film: Jack i Jill
[/size]
Najgorszy aktor: Adam Sandler, Jack i Jill
[/size]
Najgorsza aktorka: Adam Sandler, Jack i Jill
[/size]
Najgorszy aktor drugoplanowy:  Al Pacino, Jack i Jill
[/size]
Najgorsza aktorka drugoplanowa: David Spade (również w roli kobiecej), Jack i Jill
[/size]
Najgorsza obsada: aktorzy z Jack i Jill
[/size]
Najgorszy reżyser: Dennis Duga - Jack i Jill, Żona na niby
[/size]
Najgorszy remake/kalka/sequel: Jack i Jill (kopia kultowego Glen czy Glenda Eda Wooda)
[/size]
Najgorsza ekranowa para: Adam Sandler i Katie Holmes/Al Pacino/Adam Sandler, Jack i Jill
[/size]
Najgorszy scenariusz: Adam Sandler i Steve Koren, Jack i Jill
[/size]
[/size]
Najwięcej węży dostała Bitwa warszawska 1920 i Weekend -reżyserski debiut Pazury...
[/size]
[/size]
Oglądaliscie, któreś z nich?
[/size]
[/size]
Ja jestem gotowa stanąc w obronie Och, Karola, który też był nominowany, a do najgorszych jednak nie należał (nie żeby choć trochę dorównał oryginałowi ;))
[/size]
Każdy jest nadzwyczajny.

Offline goldlady

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 25, 2012, 03:44:34 pm »
Wydaje mi sie, że te nagrody sa dosc umowne... Bo tak na prawdę nie dostaja ich źli aktorzy a filmy nie są tragiczne. Raczej z przymróżeniem oka bym do nich podeszła. Nie chciałabym tu po nikim "jechać", bo mam jednak opory... Niech ten co zrobil cos lepszego w swoim zyciu rzuci kamieniem....
"Też bym chciał, żeby ktoś kiedyś tak niecierpliwie na mnie czekał, że z tej wielkiej tęsknoty aż nie mógłby usnąć"

Offline potworek

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 08, 2012, 11:24:53 am »
Zawsze mi się wydawało, że te Złote Maliny są raczej skarceniem twórców, za zrobienie "Wielkiego Halo", po czym film okazuje się mierny czy kiepski. Bo nawet taka Catwoman - kto się spodziewał po takim filmie jakiejś głębi, czy wyzwań aktorskich dla Halle Berry. Kazali jej się ubierać skompo, machać pejczem, to zrobiła to. Naprawde kiepskie filmi raczej nie są tam nominowane. Od tak wpadło mi do głowy jedno z najgorszych "dzieł" jakie ostatnio widziałem - Suing the Devil. Polecam przy 4 piwach. Ostrzegam, że film się niemiłosiernie ciągnie....
o Ty wiesz o Mitrilu?

Offline Pierniczek

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 23, 2012, 02:40:52 pm »
Oglądałam Bitwę Warszawską, bardzo fajna komedia i mieli ładne konie. Pomimo Nataszy Urbańskiej nie widzę powodu do tak jednoznacznego pojazdu, z jakim się spotkał. Miał też dobre strony, choćby wierność historyczną.

Nie rozumiem, czemu niektóre filmy tak jednoznacznie się pojeżdża. Taką "Kac Wawę" na przykład, jakby już wcześniej tłumy nie ciągnęły na porównywalnie głupie komedie.

Co do samych nagród i tak nominowane są tylko filmy z mainstreamu, raczej nie bierze się tu pod uwagę kina klasy B i C.

Offline skil

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 23, 2012, 02:48:21 pm »
Miał też dobre strony, choćby wierność historyczną.
Akurat realia historyczne są w tym filmie żadne.

Co do samych nagród i tak nominowane są tylko filmy z mainstreamu, raczej nie bierze się tu pod uwagę kina klasy B i C.
Bo kino klasy B to w większości produkcje półamatorskie.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline Pierniczek

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 23, 2012, 03:00:35 pm »
Pytanie tylko co wyróżnia kino amatorskie od nieamatorskiego? To dość płynna granica. Wysokość budżetu? Czasem występują w nich całkiem zawodowi aktorzy.  :wink: Jeśli nagrody w sensie pozytywnym dostają też tzw. niezależne produkcje, to jestem za tym, żeby dostawały też w sensie negatywnym. Zwłaszcza że spójrz na zwycięzców. Czy Jack i Jill to naprawdę jedyny zły film, jaki powstał w całym roku.  :cool:

Offline skil

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 23, 2012, 03:57:39 pm »
Mylisz pojęcia. Tzw. kino niezależne a kino klasy B (czy też kino amatorskie), to dwie różne rzeczy.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline Pierniczek

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 23, 2012, 04:03:08 pm »
To jaka jest różnica  (poza poziomem oczywiście)?

Offline skil

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 23, 2012, 04:28:54 pm »
Kino niezależne to przede wszystkim filmy autorskie, artystyczne, przedstawiające indywidualną wizję świata, przeważnie tworzone są przez profesjonalistów. Natomiast filmy klasy B to kino głównie amatorskie, filmy początkujących filmowców, niskobudżetowe, głównie rozrywkowe, skierowane do innej publiczności niż kino niezależne.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline KanGax

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 107
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Reputation Power: 92
Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 23, 2012, 04:38:30 pm »
...i w pewnym momencie wchodzi tu jeszcze kino grindhouse?
Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez moderaturę.
Zapoznaj się z regulaminem.

Offline Pierniczek

Odp: Złote maliny i węże
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 24, 2012, 08:43:37 am »
Kino niezależne to przede wszystkim filmy autorskie, artystyczne, przedstawiające indywidualną wizję świata, przeważnie tworzone są przez profesjonalistów. Natomiast filmy klasy B to kino głównie amatorskie, filmy początkujących filmowców, niskobudżetowe, głównie rozrywkowe, skierowane do innej publiczności niż kino niezależne.

No tak, ale to cały czas kwestia poziomu. Wiadomo, że produkcję ambitną obejrzą inni widzowie niż sieczkę klasy B. Z tym, że niezależne tez czasem bywa częściowo amatorskie, a filmy klasy B bywają nie do końca amatorskie. Nie rozumiem więc, czemu filmy niezależne zgarniają różne prestiżowe nagrody, a filmów klasy B nie można uhonorować statuetką dla najgorszego filmu.  :cool: Byłoby ciekawiej.

 

anything