Autor Wątek: Oscary 2012  (Przeczytany 3651 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Trisz

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 158
  • Total likes: 0
  • zmuszani do przekraczania własnych granic...
Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 05, 2012, 10:50:46 am »
Sądzę, że wielu mężczyzn polało by taką gęstą polewą wargi swych żon  :cool:


Moze Artysta nie był NAJlepszym filmem minionego roku, ale pozostałe 8 statuetek (tak 8 -bez aktorki drugoplanowej) mu się należało moim skromnym zdaniem.


Czy Spadkobiercy byli najlepsi?... owszem łamią kanwę patosu bardzo  fajnie, ale też bym chyba nie idealizowała tegoż dzieła.
Każdy jest nadzwyczajny.

Offline Pierniczek

Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 05, 2012, 11:14:27 am »
Widzicie moi drodzy z piernikiem to jest jeszcze inaczej. Taki prawdziwy staropolski na początku jest twardy i niezbyt smaczny, musi leżakować około 4-5 tygodni, żeby zmięknąć i nabrać smaku. Stary piernik to dobry piernik.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 05, 2012, 03:39:46 pm »
Czy Spadkobiercy byli najlepsi?... owszem łamią kanwę patosu bardzo  fajnie, ale też bym chyba nie idealizowała tegoż dzieła.
Akurat wspomniałem o patosie, pokazując, że akademicy wolą patrzeć wstecz (nostalgicznie) przy okazji filmu takiego sobie, niż w przyszłość (rozwojowo) w związku z filmem znakomitym. To mnie zirytowało.
Ja tak w ogóle stworzyłem sobie teoryjkę (mam nadzieję, że Pierniczek nie uzna jej za spiskową), iż niektórzy odrzucają "Spadkobierców" - częściowo lub całkowicie - ponieważ przeróżne kwestie w filmie zbyt boleśnie ich dotykają, przypominają o ich własnych słabościach czy bólu. Ten film jest cholernie blisko życia, co zresztą stanowi kolejny dowód jego wielkiej klasy.

Widzicie moi drodzy z piernikiem to jest jeszcze inaczej. Taki prawdziwy staropolski na początku jest twardy i niezbyt smaczny, musi leżakować około 4-5 tygodni, żeby zmięknąć i nabrać smaku. Stary piernik to dobry piernik.
Pierniczki w takim razie pewnie zazdroszczą im doświadczenia, prawda?

Offline Pierniczek

Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 05, 2012, 03:58:42 pm »
Akurat wspomniałem o patosie, pokazując, że akademicy wolą patrzeć wstecz (nostalgicznie) przy okazji filmu takiego sobie, niż w przyszłość (rozwojowo) w związku z filmem znakomitym. To mnie zirytowało.
Ja tak w ogóle stworzyłem sobie teoryjkę (mam nadzieję, że Pierniczek nie uzna jej za spiskową), iż niektórzy odrzucają "Spadkobierców" - częściowo lub całkowicie - ponieważ przeróżne kwestie w filmie zbyt boleśnie ich dotykają, przypominają o ich własnych słabościach czy bólu. Ten film jest cholernie blisko życia, co zresztą stanowi kolejny dowód jego wielkiej klasy.
Pierniczki w takim razie pewnie zazdroszczą im doświadczenia, prawda?

Oczywiście, każdy pierniczek chce zostać starym piernikiem.

Znam filmy, które dotykają znacznie bardziej boleśnie. "Spadkobiercy" dotkną tylko specyficzną grupę ludzi, to tylko mały zakres problemów, jakie mogą człowieka spotkać. Mnie nie dotknęły wcale, cóż poradzę, mam szczęśliwą rodzinę. :)

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 05, 2012, 10:37:12 pm »
Znam filmy, które dotykają znacznie bardziej boleśnie. "Spadkobiercy" dotkną tylko specyficzną grupę ludzi, to tylko mały zakres problemów, jakie mogą człowieka spotkać. Mnie nie dotknęły wcale, cóż poradzę, mam szczęśliwą rodzinę. :)
Fajno, ale przyznaj szczerze: która z córek Matta Kinga drażniła Cię bardziej - ta starsza czy ta młodsza? A może obie w równym stopniu? :)

No właśnie:
Oczywiście, każdy pierniczek chce zostać starym piernikiem.
Nie wiem, czy pamiętasz taką reklamę:
ja pierniczę
ty pierniczysz
ona pierniczy...
 :D

Moja żona robi pyszne pierniki w okresie bożonarodzeniowym. W domu cudownie pachnie... Później siadamy i chrupiemy z apetytem, popijając zieloną herbatą o smaku poziomkowo-śmietankowym... Ot, taki okruch szczęścia z mojej strony... :) 
« Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2012, 10:46:29 pm wysłana przez Dariusz Hallmann »

Offline Pierniczek

Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 06, 2012, 09:09:36 am »
Fajno, ale przyznaj szczerze: która z córek Matta Kinga drażniła Cię bardziej - ta starsza czy ta młodsza? A może obie w równym stopniu? :smile:

Obie były jednakowo irytujące, tylko każda w inny sposób. Ale to akurat nic dziwnego, nastolatki przeważnie bywają irytujące. I zdecydowanie wolałabym takie dzieci (które przecież w filmie okazują się nie być takie głupie i jednak mieć jakieś wyższe uczucia, a zachowywały się tak tylko dlatego, że przeżywały sytuację w rodzinie - Hollywood bez happy endu się nie obejdzie), niż gdyby przytrafił mi się syn na wzór tytułowego Kevina z "Musimy porozmawiać o Kevinie".

Offline Mały John

Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 07, 2012, 05:17:41 pm »
Blamaż członków Akademii. Już pomijając działalność "szarej eminencji" Harveya Weinsteina, byłbym w stanie zrozumieć, że głosujący chcieli nostalgicznie uczcić początki kina, ale dlaczego dając Oscara filmowi zaledwie przeciętnemu? Tymczasem "Spadkobiercy" - tutaj abstrahując od innych zalet tego filmu - pokazują, jak kino hollywoodzkie świetnie się rozwija, pozostawiając daleko w tyle sentymentalizm i patos, o które kiedyś przy podobnej tematyce było tak łatwo w mainstreamie płynącym z Fabryki Snów.
Zgodzę się z DH w kwestii blamażu Akademii (już lubię to słowo :smile: ) pod warunkiem, że odrzucimy tezę o wielkości "Spadkobierców" i mierności "Artysty", przyjmując, że żadnego wybitnego dzieła w 2011 roku nie było dane nam obejrzeć. Ośmieszyli się samymi nominacjami. Przeciętnymi. Zabrakło np. Wstydu, Rzezi i... to chyba tyle. Bo nie było dla mnie w tym roku aż tylu filmów, które nosiłyby znamiona wybitności. Dlatego powinno się wprowadzić zasadę "nieprzyznawania statuetek jeśli przez wybrany rok panował nieurodzaj".
A tutaj głos A. Holland. Urażona duma artysty jedno, ale Artysta "artystyczną wydmuszką", rok filmowy słabym rokiem to drugie- i tu się z nią zgodzę. Podobnie jak Holland uważam, że "Rozstanie" było najlepsze w tym roku i żałuję, że nie da się nominować obcojęzycznych do nagrody głównej. Byłoby o wiele ciekawiej.
Czasopismo grozy "Coś na progu" już w pre-orderze
http://dobrehistorie.pl/

Offline Ibrahim_ibn_Erales

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 162
  • Total likes: 0
  • twitter.com/iberales
Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 07, 2012, 09:06:30 pm »
Cytuj
Dlatego powinno się wprowadzić zasadę "nieprzyznawania statuetek jeśli przez wybrany rok panował nieurodzaj".

Ale zdajesz sobie sprawę, że to jest impreza komercyjna?
God hates figs [Mk 11, 12-14]


I pledge allegiance to my Flag,
and to the Republic for which it stands:
one Nation indivisible,
With Liberty and Justice for all.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 07, 2012, 09:32:47 pm »
że odrzucimy tezę o wielkości "Spadkobierców" i mierności "Artysty"
Ale miernym to chyba tutaj nikt "Artysty" nie nazwał...

Offline Mały John

Odp: Oscary 2012
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 08, 2012, 08:34:06 am »
Ale zdajesz sobie sprawę, że to jest impreza komercyjna?
Yeap, ale cały świat na nią czeka, komentuje i przejmuje się bardziej, niż wojną w Afganistanie. Wkurza mnie szum medialny wokół... niczego tak naprawdę.
Ale miernym to chyba tutaj nikt "Artysty" nie nazwał...
Oh, you know what I mean. Wybierz dowolny synonim do słowa przeciętny.
Czasopismo grozy "Coś na progu" już w pre-orderze
http://dobrehistorie.pl/

 

anything