Autor Wątek: "Maczużnik"  (Przeczytany 2309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
"Maczużnik"
« dnia: Listopad 06, 2013, 01:01:58 pm »
Nie kupiłbym chyba "Maczużnika", gdybym nie przeczytał kilku pozytywnych opinii na forum. Po lekturze mogę powiedzieć tak: to komiks oryginalny, pomysłowy, odważny i intrygujący. Niemniej zdarza mu się przekroczyć granicę przekombinowania, za którą traci się z oczu dramat, emocje, przesłanie... Gdzie pozostaje jedynie koncept, który nigdy sam w sobie nie może być celem w sztuce opowiadania, bo inaczej jest to sztuka w najlepszym wypadku ułomna.
To bardzo ciekawy komiks, ale od zachwytu oddziela mnie trochę wątpliwości.

Offline turucorp

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 06, 2013, 01:39:21 pm »
ale, ze co konkretnie?

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 06, 2013, 08:35:17 pm »
ale, ze co konkretnie?
Bardzo dobrze symbolizuje to czcionka w dymkach 'Maczużnika", bo to taka czcionka, która nie jest "przezroczysta", czyli musisz się przez nią "przebić", żeby dotrzeć do sensu słów. :)
A tak na poważnie - czasami miałem po prostu wrażenie przerostu formy nad treścią. Generalnie wszystko to jest formalnie imponujące, fabuła też ciekawie poprowadzona, ale bywało, że dialog zabrzmiał za trywialnie i ginął w graficznych fajerwerkach, albo kadr został tak zakomponowany, że stawał się tylko stylistyczną figurą i powodował spadek napięcia... W trzecim rozdziale jest panel, na którym matka ucieka spod stodoły. Panika, podnoszenie się z upadku, okrzyki w oddzielnych dymkach typu "O Matko Boska! Ratunku! O Boże!" i jedno z tych "O Boże!" jest do góry nogami. Ja oczywiście rozumiem zamysł, ale nic nie poradzę, że w tym momencie widziałem w tym przede wszystkim zabawę materią komiksu. Jak dla mnie autorzy przedobrzyli. Nasze wizje się rozminęły. I o tym był mój pierwszy post.

Offline Qwant

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 06, 2013, 08:55:04 pm »
Miałem podobne odczucia. Ten komiks to na pewno dobrze przemyślana całość (żeby nie powiedzieć wykoncypowana): kolorystyka zmieniająca się z rozdziału na rozdział, dołączony list miłosny i dodatkowe kartki w kopertach, zabiegi formalne. Całość miała być rozsyłana w specjalnym papierze pakowym (podobno tylko Centrala tak rozsyłała).
Czytając dałem się przekonać klimatowi tej historii, ale po doczytaniu do końca pozostał pewien niedosyt, zakończenie wydało mi się dziwne i niezrozumiałe (może za głupi jestem). Czekam jednak na więcej komiksów tej pary autorów, bo to niesztampowa pozycja w mojej kolekcji i zakupu nie żałuję.



Offline turucorp

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 06, 2013, 09:07:59 pm »
ale w tym komiksie forma tez jest trescia, i dlatego, jak slusznie zauwazyl Dariusz, nic nie jest tutaj "przezroczyste", ma draznic i utrudniac, a nie wchodzic latwo i przyjemnie. To nie jest komiks, ktory spelnia oczekiwania czytelnika, tylko wrecz przeciwnie, to ten typ, ktory sklania czytelnika, zeby dostosowal sie do "oczekiwan" (chociaz chyba bardziej pasuje "zalozen"), autorow.

Offline giera

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 07, 2013, 11:11:00 am »
"forma", o której wspomina turucorp, to rygor formalny, stąd ewidentne skojarzenia z OuLiPo
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oulipo
 
 
Gdzie teraz jesteś, Batmanie? Teraz, gdy Ciotka Heriot doniosła o zniknięciu Robina(…). Gdzie teraz jesteś, gdy SHAZAM! Kapitana Marvella odbija się echem o ściany widowni?
[Brian Patten]
http://dybuk.wordpress.com

Offline turucorp

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 07, 2013, 11:23:07 am »
"forma", o której wspomina turucorp, to rygor formalny, stąd ewidentne skojarzenia z OuLiPo

bardziej z OuBaPo  :wink:
a w zalapaniu struktury opowiesci, niewatpliwie moze byc pomocny np. ten schemat:
http://mazol-zsyp.blogspot.com/2013/05/plan-maczuznika.html

Offline melee

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 20, 2014, 03:12:20 pm »

Nie zrozumiałem dość kluczowego momentu w tym komiksie:


Spoiler: pokaż
czemu po tym, gdy teściowa wróciła z wycieczki do szopy tak bardzo zmienia się stanowisko żony, a nie teściowej, w tym drugim ujęciu tej samej sytuacji, rozmowy żony z teściową, które jest niejako lustrem pierwszego? nastawienie żony widać choćby po tym, jak inaczej pyta o mężą, raz "dzidek", raz "zdzichu"

Offline burberry

Odp: "Maczużnik"
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 22, 2014, 03:39:58 pm »
Szkoda, że Maczużnik nie wywołał większego poruszenia tu na forum, chyba, że znajdę jakieś posty odnośnie do niego w temacie o Centrali. :) A tymczasem przekejam swoją opinię o komiksie z lubimyczytac.pl (z góry zaznaczam, że to tylko moje subiektywne zdanie, poparte jedynie tym, co przeczytałem do tej pory):

Opresyjny, duszny klimat, potęgowany przez kolory oraz rysunki jest znakiem rozpoznawczym tego komiksu. Nie jest to lektura łatwa, jednak to wynagradza czytelnikowi fakt, że na kilkudziesięciu stronach autorzy wiarygodnie przedstawili studium wzajemnej niechęci trojga mieszkających ze sobą ludzi. Warto wspomnieć również o eksperymentach ze stroną formalną komiksu, nadających mu wręcz interaktywny charakter. Duży plus za rysunki, zabawę formą i przekraczanie granic komiksowego medium, tematykę oraz sposób przedstawienia historii (sceny są przedstawiane kilkukrotnie, za każdym razem z perspektywy innego protagonisty). Interesujące jest też umiejscowienie historii w czasie. W tym tytule nie ma pozytywnych bohaterów, a niepokój utrzymuje się po zakończeniu czytania. Zdecydowanie warte polecenia.

zachęcam do podzielenia się swoimi opiniami o tym tytule.
Bóg Cię kocha

 

anything