Autor Wątek: Saimoe 2012 - dyskusja  (Przeczytany 15636 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 18, 2012, 08:54:44 am »
Zmieniamy historię naszą bitwą : ) W Japonii Saki idzie pełną parą i ogólnie wygrywają moe do kwadratu. My mamy trochę bardziej zwichrowane gusta : ) Możecie sobie zerknąć na nasz chart i zobaczyć kto będzie się tłukł w drugiej rundzie. A tu - > http://www.animesaimoe.org/ macie oficjalne wyniki.
A w następnych grupach panienek z Saki robi się coraz więcej, do tego stopnia, że jest nawet dzień, gdzie się gryzą tylko i wyłącznie we własnym towarzystwie. Przeraża mnie skośnookie lobby, które umieściło w Saimoe wszystko z Saki, co ma cycki (albo ich zapowiedź). Marnie widzę ich finały (choć może się zdziwię).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2012, 08:58:33 am wysłana przez Wilk Stepowy »

Offline Sir_Ace

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 18, 2012, 10:45:49 am »
Ja to już tylko patrzę na obrazki i głosuję na takie, co mnie najmniej odrzucają. Moja niechęć do animowanych dziewczynek rośnie. Jeden postaciowy fanserwis do potęgi...
I'd like to be a tree

Offline Hunter Killer

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 18, 2012, 11:18:45 am »
Ale u nich dalej przeszła Yuno Gasai...jakby nie patrzeć, może laska ma lekko nierówno pod sufitem, ale i tak ją lubię bardziej od Doloreski z Aquariona, czy tej 3 kompletnie mi nieznanej. :p
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 886
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 20, 2012, 07:37:04 am »
Wiele bitew ma całkowicie odwrotną punktację. Nasza edycja powinna nazywać się Anytmoe 2012 : P

Offline Hunter Killer

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 20, 2012, 10:49:13 am »
Widać że fandom japoński poszedł kompletnie w moe, aż dziw bierze że tam nie mają osobnych więzień dla pedofilii. :biggrin:
Swoja drogą, my jako europejczycy, w większości wychowani na Tytusie i zachodnich komiksach zdaje się że wolimy jak panna z obrazka ma nieco bardziej kobiece kształty.
Choć ja osobiście nie mam nić przeciw moe, nawet kilka lubię.  :oops:
Walka to nie tylko siła ognia, to także, a może przede wszystkim, myślenie.
There is no 'overkill'. There is only 'open fire' and 'I need to reload' - motto Tau


Offline Skrzydlaty

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 20, 2012, 02:26:39 pm »
"Moe niejedno ma imię!"
          - Bolesław Prus


I z innej beczki:
Cytat: Wilk Stepowy
Walka 7 - Ayame polubiłem i to bardzo, ale taka z niej moe jak ze mnie : P Dlatego głos na Shinobu, bo w Nisemonogatari pokazała się z kilku dobrych stron ; )

Borze, ja dalej Nisemonogatari nie obejrzałem. Nigdy więcej już nie będę czekał, aż wyjdzie cały Blu-ray, to była najgłupsza decyzja w moim życiu.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2012, 02:36:51 pm wysłana przez Skrzydlaty »

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 20, 2012, 04:00:34 pm »
Wiele bitew ma całkowicie odwrotną punktację. Nasza edycja powinna nazywać się Anytmoe 2012 : P
Słuszna uwaga. Patrząc na przebieg bitew stwierdzam że niektórzy mają tak cokolwiek odmienną od mojej definicję moe. Chyba jednak nie będę brał udziału w głosowaniach bo to zwyczajnie nie ma sensu - mój jeden głos nie ma absolutnie żadnych szans przeciwko reszcie. Szkoda, myślałem że to będzie fajna zabawa, no ale trudno.
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Sir_Ace

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 20, 2012, 04:45:03 pm »
Chyba jednak nie będę brał udziału w głosowaniach bo to zwyczajnie nie ma sensu - mój jeden głos nie ma absolutnie żadnych szans przeciwko reszcie. Szkoda, myślałem że to będzie fajna zabawa, no ale trudno.

Obrażone poczucie moestetyki? ;) Ja mam podobnie, chociaż zupełnie odwrotnie - ciężko mi znaleźć coś, co nie jest obrzydliwie moe. A że pojedynczy głos nie ma znaczenia? Tak to już jest w demokracji i większości plebiscytów, a jeżeli nie płynie się z głównym nurtem, trzeba walczyć, a nie fochać się.
I'd like to be a tree

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 20, 2012, 05:03:36 pm »
Obrażone poczucie moestetyki? :wink:
Nie, pragmatyczne podejście do sposobów użytkowania swojego wolnego czasu którego jak zawsze jest za mało. Po co zatem tracić go na czynności które nie mają sensu? Tylko Wilkowi będę mieszał szyki, tak przynajmniej liczy sobie głosy taśmowo i mu z tym łatwiej.

Cytuj
A że pojedynczy głos nie ma znaczenia? Tak to już jest w demokracji i większości plebiscytów,
Niestety, dlatego jestem jej przeciwny bo człowiek inteligentny to jeden głos a dwóch meneli spod budki z piwem to dwa głosy.

Cytuj
a jeżeli nie płynie się z głównym nurtem, trzeba walczyć, a nie fochać się.
Z wiatrakami, będąc w totalnej mniejszości? Zresztą co niby miałbym zrobić, poodwiedzać was w domach i zafundować pranie mózgów? Przekonywać że powinniście zagłosować na kogoś innego niż macie ochotę? Głosowanie sam przeciw wszystkim to nie jest walka tylko robienie z siebie idioty ku uciesze gawiedzi. Dziękuję, postoję - bawcie się sami.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2012, 05:09:59 pm wysłana przez cpt. Misumaru Tenchi »
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline CoraX

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 20, 2012, 09:05:33 pm »
Słuszna uwaga. Patrząc na przebieg bitew stwierdzam że niektórzy mają tak cokolwiek odmienną od mojej definicję moe. Chyba jednak nie będę brał udziału w głosowaniach bo to zwyczajnie nie ma sensu - mój jeden głos nie ma absolutnie żadnych szans przeciwko reszcie. Szkoda, myślałem że to będzie fajna zabawa, no ale trudno.
To bardzo niemądre podejście propagowanie przez prawie co drugiego wyborce w naszym kraju. Przez co mamy rząd jaki mamy. Ale troszkę tu odbiegłem od tematu. IMO jakiego byś zdania nie miał głosować zawsze warto, a zapisanie trzech kandydatek to nie jest heroiczny wysiłek, a i reszta będzie cieszyć się z lepszej frekwencji.

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 20, 2012, 09:31:39 pm »
Tak się akurat składa iż ostatnimi czasy staram się w życiu kierować logiką i rozsądkiem. One podpowiadają mi że robienie rzeczy z których absolutnie nic nie wyniknie nie ma najmniejszego sensu. Zapytam po raz drugi: co zmieni mój jeden głos przeciwko wszystkim innym? Nic. Jaki jest zatem sens wklepywania tych kandydatek, nawet jeżeli faktycznie nie zabierze to wiele czasu? Według mnie żaden. Frekwencja? A co mi po tym? Satysfakcja że wziąłem udział w głosowaniu? Bez komentarza. Grałbyś dalej w grę o której wiesz że ją przegrasz bez względu na to co się może wydarzyć? Ja nie, bo masochistą nie jestem.
A odnośnie części o wyborcach, nie do końca masz rację. Głosowanie powinno polegać na tym że głosuje się za kimś, nie przeciwko komuś. A tak się akurat niefortunnie składa iż w tym kraju nie ma absolutnie za kim głosować, co sprawdziłem już na sobie biorąc czynny udział w wyborach ładnych kilka razy. Wolę zatem nie głosować w ogóle niż wybierać tak zwane "mniejsze zło" nie dziwiąc się przy tym myślącym ludziom którzy doszli do takich samych wniosków; innymi słowy przy następnych wyborach de facto nie zamierzam brać w nich udziału. I podobnie jest tutaj, na Gildii - naprawdę szkoda czasu i zachodu na robienie rzeczy z góry skazanej na porażkę, choćby miała trwać tylko kilka sekund. Tak mi podpowiada zdrowy rozsądek.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2012, 09:40:41 pm wysłana przez cpt. Misumaru Tenchi »
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline CoraX

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 20, 2012, 10:17:21 pm »
Cytuj
Zapytam po raz drugi: co zmieni mój jeden głos przeciwko wszystkim   innym? Nic. Jaki jest zatem sens wklepywania tych kandydatek, nawet   jeżeli faktycznie nie zabierze to wiele czasu? Według mnie żaden.   Frekwencja? A co mi po tym? Satysfakcja że wziąłem udział w głosowaniu?
Sprawiłbyś mi tym niezwykłą przyjemność, bo takie właśnie zawody mają sens przy udziale większości (całości) naszego, nie za dużego zresztą, społeczeństwa. Aczkolwiek zmuszać Cię do niczego nie zamierzam, mogę za to poprosić.
Cytuj
Grałbyś dalej w grę o której wiesz że ją przegrasz bez względu na to co się może wydarzyć? Ja nie, bo masochistą nie jestem.
Tak się składa, że od paru lat gram w taką grę. Wychodzi, że jestem masochistą ale nie przeszkadza mi to  :razz:

Offline richie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 0
  • Contract? (◕ ‿‿ ◕)
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 20, 2012, 10:38:37 pm »
Też się z tej zabawy wypisałem. Sorry, ale jak widzę tę przeuroczą zbieżność cokolwiek dyskusyjnych głosów, zwłaszcza u paru osób które centralnie się przyznają że w ogóle to oni nikogo tu nie znają to... bawcie się dobrze panowie. We własnym sosie.

Czy kopiowanie jest grzechem? W Biblii mamy przykład Jezusa, który kopiował chleb i ryby. Protestujących nie stwierdzono.
https://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

Offline cpt. Misumaru Tenchi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 041
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Feel the wrath of Shul Shagana!
Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 20, 2012, 10:49:46 pm »
O tym właśnie mówiłem - w ten sposób ta zabawa absolutnie nie ma sensu, wyniki będą tak cokolwiek wypaczone. Trochę przypomina to granie w zespołową grę wideo w której połowa uczestników nie potrafi sterować swoją postacią i po prostu klepie randomowe klawisze ciesząc się że coś tam zawsze uda się zrobić. Nie muszę chyba mówić jak wpływa to na wrażenia tej części graczy którzy wiedzą co robią i spodziewali się sprawnie oraz świadomie prowadzonej gry na poziomie...
Loli time is anytime and anytime is loli time.

Offline Skrzydlaty

Odp: Saimoe 2012 - dyskusja
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 20, 2012, 11:05:51 pm »
O tym właśnie mówiłem - w ten sposób ta zabawa absolutnie nie ma sensu, wyniki będą tak cokolwiek wypaczone. Trochę przypomina to granie w zespołową grę wideo w której połowa uczestników nie potrafi sterować swoją postacią i po prostu klepie randomowe klawisze ciesząc się że coś tam zawsze uda się zrobić. Nie muszę chyba mówić jak wpływa to na wrażenia tej części graczy którzy wiedzą co robią i spodziewali się sprawnie oraz świadomie prowadzonej gry na poziomie...

Trafny przykład. Przypomniał mi o tym, jak to graliśmy kiedyś w czterech w Fifę u znajomego, z czego ową Fifę u posiadały u siebie tylko dwie osoby. Trzech z nich się dobrze bawiło, a czwarty zwyczajnie wkurwiał wszystkich drąc mordę, bo jego partner nie grał na tak wysokim poziomie, jak on. Co z tego, że oprócz niego wszyscy dobrze się bawili, ON MUSIAŁ WYGRAĆ.

Wybacz, Tenshi, jeżeli Ty jesteś tym kolesiem, to ja takiej postawy w żaden sposób zrozumieć nie potrafię. Czasem sama czynność potrafi sprawiać przyjemność, nie idące za nią wyniki.

 

anything