Autor Wątek: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3  (Przeczytany 222738 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline maximumcarnage

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #600 dnia: Kwiecień 28, 2013, 04:40:20 pm »
To ja już nie wiem o co ci chodzi, Dreadnought. Masz spory kłopot z przekazywaniem własnych myśli. Najpierw podajesz przykład, który jest potwierdzeniem mojej tezy, gdyż ludzie ćwiczący regularnie i zamierzający to robić w przyszłości na pewno nie są sezonowcami. Ty natomiast jak najbardziej.
Później prezentujesz filmik i znowu starasz się zbudować definicję kolekcjonera w aspekcie ilościowym. Zaznaczam, że ,,kolekcjonera", a nie ,,miłośnika".

fragsel

  • Gość
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #601 dnia: Kwiecień 28, 2013, 04:46:50 pm »
Dreadnaught: jak na razie dowodzisz tylko (i to swoim przykładem) że WKKM na zbawienny wpływ na polski rynek sprzedaży  komiksów... z serii WKKM.

Żeby można było mówic o zbawiennym wpływie Hatchette na rynek komiksowy w Polsce to kupujący WKKM powinni (teraz albo chociaż za dwa lata) w ten rynek zacząć inwestować. teraz tego u większości z nich nie widać. A co będzie za dwa lata zobaczymy ido rozmowy wrócimy (jak tu będziesz jeszcze, bo a nuż Ci się znudzi?). teraz to tylko po próżnicy gadanie. Kogo to kręci niech kontynuuje.

Offline Dreadnought

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #602 dnia: Kwiecień 28, 2013, 05:15:02 pm »
To ja już nie wiem o co ci chodzi, Dreadnought. Masz spory kłopot z przekazywaniem własnych myśli. Najpierw podajesz przykład, który jest potwierdzeniem mojej tezy, gdyż ludzie ćwiczący regularnie i zamierzający to robić w przyszłości na pewno nie są sezonowcami. Ty natomiast jak najbardziej.
Później prezentujesz filmik i znowu starasz się zbudować definicję kolekcjonera w aspekcie ilościowym. Zaznaczam, że ,,kolekcjonera", a nie ,,miłośnika".


Niepotrzebnie próbowałem Ci udowodnić, że to co nazywacie "sezonowcem" może dawać dużo większe efekty i świadczyć o wiekszym zaangażowaniu niż robienie czegos od lat z małą częstotliwością.
Niepotrzebnie chciałem wam ukazać co oznacza hardkorowe zaangażowanie w swoje hobby (a jak najłatwiej to przedstawić niż prezentując ilość ?). Zrobić filmik jak ktoś 2 godziny dziennie codziennie czyta komiksy ?
Szkoda czasu na dalsza gadke jak tego nie chcesz zrozumieć.


Co z szachami ? Kto kupił i gdzie - jaka jest skala spiderka ?

Part man, part machine - all cybercommando.

Offline maximumcarnage

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #603 dnia: Kwiecień 28, 2013, 05:18:53 pm »

Niepotrzebnie próbowałem Ci udowodnić, że to co nazywacie "sezonowcem" może dawać dużo większe efekty i świadczyć o wiekszym zaangażowaniu niż robienie czegos od lat z małą częstotliwością.
Niepotrzebnie chciałem wam ukazać co oznacza hardkorowe zaangażowanie w swoje hobby (a jak najłatwiej to przedstawić niż prezentując ilość ?). Zrobić filmik jak ktoś 2 godziny dziennie codziennie czyta komiksy ?
Szkoda czasu na dalsza gadke jak tego nie chcesz zrozumieć.




Rzeczywiście niepotrzebnie, bo  ja nie mogę tego zrozumieć.

fragsel

  • Gość
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #604 dnia: Kwiecień 28, 2013, 05:37:00 pm »
Zrobić filmik jak ktoś 2 godziny dziennie codziennie czyta komiksy ?

Czy tylko ja jeszcze uważam, że właśnie o to w tych całych "komiksach" chodzi?



EDIT: Używając twojej "kulturystycznej" przenośni:
Czy koleś co nakręci film pokazujący pokój pełen sprzętu i hantli jest automatycznie bardziej "hardcorowy" od Ciebie chodzącego regularnie na siłkę?


Liczy się to co z komiksami robisz. Moim zdaniem najbardziej logicznym wyjściem byłoby ich... czytanie!
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2013, 05:47:55 pm wysłana przez fragsel »

Offline hans

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #605 dnia: Kwiecień 28, 2013, 06:34:45 pm »
Wow! Czytając ten wątek, myślałem, że Dreadnought próbuje przekonać maximumcarnage, że sezonowe działanie ma większy wpływ na rynek komiksowy niż długotrwałe, które jest mniej intensywne (pomijam błędne założenie twierdzące, że osoby, które od dłuższego czasu interesują się komiksami, kupują je raz na pół roku). Krótko mówiąc, myślałem, że chłopaki rozmawiają o rynku komiksowym.
A dopiero przenośnia fragsela uświadomiła mi, że ze strony Dreadnoughta było to po prostu kolejne napinanie klaty z cyklu "jestem prawdziwym fanem, inni tylko udają, że nimi są" :eek:

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #606 dnia: Kwiecień 28, 2013, 07:33:33 pm »
Tak okiem sezonowca: w moim przypadku Kolekcja niewątpliwie doprowadziła do renesansu zainteresowania komiksem. Czym to sie objawia? Będziecie się śmiać: zakupiłem numery 3 i 4 Astonishing X-Men (Mucha), a także pierwszy raz w życiu ściągnąłem sobie obcojęzyczne komiksy via e-bay. I przeczytałem to, co stoi mi na półce od połowy lat 90-tych. Jak dla mnie daleki skok do przodu.
Ile to potrwa? Mam nadzieję, że długo, ale to zawsze będzie pytanie o środki i gotowość wydatkowania ich na komiks.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

knypcio

  • Gość
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #607 dnia: Kwiecień 28, 2013, 07:58:31 pm »
Niestety (albo stety - nie tylko) jakość i tradycja się liczy ale także ilość i częstotliwość.


Interesowanie się różnymi dziedzinami hobby też nie wystarczy żeby być jego prawdziwym miłośnikiem. Na takie miano trzeba sobie zasłużyć naprawde  poświęcając dużo hobby:
My Star Trek Collection


dwie rzeczy mi się rzucają w tym filmiku ( no trzy, jeśli zaliczać STARRRRRR TREEEEEEEK, łiiiiiiiiiiii~~).


Jedna- smutne, że 90% rzeczy nigdy nie była nawet otwrta, czyli jaka tak naprawdę jest frajda z posiadania ich?


Dwa- jakie to niepraktyczne i ile przy tym odkurzania.


Ponadto chcę powiedzieć tylko tyle, że takich ludzi nie nazywa się fanami ani tym bardziej prawdziwymi fanami. Pojadę stereotypem teraz, ale jest na to piękne słowo "fantard". Czyli ktoś, kogo fani omijają szerokimi łukami, bo mało kto uważa, że ich kolekcje są takim fajnym tematem do rozmów.


Co do bycia sezonowcem- każdy kiedyś zaczynał jako sezonowiec. Mam doswiadczenia z prowadzenia sekcji sportowej i widzę, że motywacje ludzi są i były różne. Jedni przychodzili, bo zobaczyli film w tele i też chcą, inni bo chcą się zacząć ruszać i stracić parę kilo. Z 20 osób rocznie zostaje po 3 na następny sezon. I tutaj podejrzewam będzie to samo niektórym pęd z kopa jakim jest WKKM wystarczy na następne 20 lat, innym na następne 5 numerów.

Offline tokage

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #608 dnia: Kwiecień 28, 2013, 08:28:41 pm »





Jedna- smutne, że 90% rzeczy nigdy nie była nawet otwrta, czyli jaka tak naprawdę jest frajda z posiadania ich?




Frajdą jest ich posiadanie. Nie pomnę już autora (jak ktoś się uprze to poszukam), ale w trakcie studiów omawialiśmy między innymi zjawisko "kolekcji" i "kolekcjonowania". Jedno z podejśc do zagadnienia stanowiło, że kolekcjonerem jest tylko ten, "kto gromadzi - wg jakiegoś klucza - przedmioty których NIGDY nie wykorzystuje do celów utylitarnych". Słowem - ksiązki nie moga być czytane, gry grane itp itd (bo byłby czytelnikiem, graczem itp itd ale nie kolekcjonerem). Frajda kolekcjonera ma płynąć właśnie z kolekcjonowania.


Po sobie - kolekcjonuję między innymi karty do niektórych CCG. Nie gram. Bo ładne obrazki. Bo już mi tylko 10 brakuje do posiadania wszystkich wzorów itp, itd. 

Offline Dreadnought

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #609 dnia: Kwiecień 29, 2013, 06:59:01 am »


Jedna- smutne, że 90% rzeczy nigdy nie była nawet otwrta, czyli jaka tak naprawdę jest frajda z posiadania ich?





No niestety - to jest ból bycia profesjonalnym fanem figurek :smile:


Miałem swojego czasu z 10 action figures (conany, terminatory) i wszystkie otwarłem. Po tym można stwierdzić, że ktoś jest casualem w temacie. To tak jakby jakiś wanna be filatelista pieczętował swoje znaczki :smile: Na figurkach jeszcze bardziej niż na komiksach wywiera piętno aspekt zbieractwa. Ale nikt nie mówi, że jakieś hobby traktowane "niepoważnie" nie potrafi przynieść radości.


Jeszcze co do "prawdziwych fanów"* - nie jestem i nie chcę nim byc. Widziałem takich ludzi (gry karciane) i wiem ile to oznacza spędzonego nad hobby czasu, ogromnych wydatków, organizowania skomplikowanych wymian, śledzenia nowości itd. Przy byciu prawdziwym fanem to już jak dla mnie przestaje być rozrywka.


*Skoro określenie prawdziwy nie odpowiada wam to  mozna sobie podstawić inne słowo hardkorowy, fanatyczny, stuprocentowy itd.


Nikt mi nie odpisał o szachach (kto chciał kupić) czy znalazł.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 29, 2013, 07:04:24 am wysłana przez Dreadnought »
Part man, part machine - all cybercommando.

Offline Mati29

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #610 dnia: Kwiecień 29, 2013, 07:51:18 am »
i ja okiem sezonowca.
Wiem, że "prawdziwych" komiksiarzy wykutych w   bojach może drażnić zalew forum nowymi "niedzielnymi" komiksiarzami. Ze   nie są tak prawdziwi, ze nie przeszli polowania na niszowe wydawane po   1000 sztuk egzemplarze od Muchy. To chyba powszechna figura, przy   napływie nowych. Stąd pewnie niechęć "prawdziwych" Warszawiaków do   słoików, stąd niechęć "prawdziwych" kibiców do familijniaków.

Nie   da się jednak zaprzeczyć, że to Hachette wydaje 60 tomów w 2 lata w   nakladzie jak tu słyszałem prawie 10 krotnie przewyższającym nakłady   "prawdziwych" wydawców komiksowych. Te wolumeny ktoś kupi, w większości   Ci którzy nie kupowali dotąd komiksów od Muchy i Egmonta. Jak dla mnie   to mieści się w definicji popularyzacja. Widzieliście, co się dzieje   przynajmniej w sklepie gildii ze starymi komiksami od muchy? z   Trybunałem sów? Stare komiksy Muchy w ofercie od kilku lat, stają się   nagle rarytasami. Trybunał sów ponoć (z opinii na tym forum) wydrukowany   i wiekszym niż dotąd nakładzie znika ze sklepów, stając sie najlepiej   sprzedawanym komiksem w sklepie gildii.
To co "prawdziwe" wydawnictwa zrobią z tym podarowanym przez Hachette potencjałem to inna kwestia.

Offline peta18

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #611 dnia: Kwiecień 29, 2013, 08:02:29 am »
Widzieliście, co się dzieje   przynajmniej w sklepie gildii ze starymi komiksami od muchy?  Stare komiksy Muchy w ofercie od kilku lat, stają się   nagle rarytasami.
W tym przypadku najprawdopodobniej zawinila upadajaca hurtownia, ktora komiksami Muchy dysponowala. Bardzo mozliwe, ze za kilka miesiecy niedostepne komiksy Muchy znow pojawia sie w ofercie, jezeli zostana uregulowane wszelkie sprawy majatkowe zwiazane z ta hurtownia.
Buk, Hodor i Dziczyzna

Offline Dreadnought

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #612 dnia: Kwiecień 29, 2013, 08:23:16 am »
i ja okiem sezonowca.
Wiem, że "prawdziwych" komiksiarzy wykutych w   bojach może drażnić zalew forum nowymi "niedzielnymi" komiksiarzami. Ze   nie są tak prawdziwi, ze nie przeszli polowania na niszowe wydawane po   1000 sztuk egzemplarze od Muchy. To chyba powszechna figura, przy   napływie nowych. Stąd pewnie niechęć "prawdziwych" Warszawiaków do   słoików, stąd niechęć "prawdziwych" kibiców do familijniaków.

Nie   da się jednak zaprzeczyć, że to Hachette wydaje 60 tomów w 2 lata w   nakladzie jak tu słyszałem prawie 10 krotnie przewyższającym nakłady   "prawdziwych" wydawców komiksowych. Te wolumeny ktoś kupi, w większości   Ci którzy nie kupowali dotąd komiksów od Muchy i Egmonta. Jak dla mnie   to mieści się w definicji popularyzacja. Widzieliście, co się dzieje   przynajmniej w sklepie gildii ze starymi komiksami od muchy? z   Trybunałem sów? Stare komiksy Muchy w ofercie od kilku lat, stają się   nagle rarytasami. Trybunał sów ponoć (z opinii na tym forum) wydrukowany   i wiekszym niż dotąd nakładzie znika ze sklepów, stając sie najlepiej   sprzedawanym komiksem w sklepie gildii.
To co "prawdziwe" wydawnictwa zrobią z tym podarowanym przez Hachette potencjałem to inna kwestia.


Sezonowiec to zaczyna brzmiec dumnie :smile: Ktoś świadomie kupujacy komiksy w przyzwoitych cenach to sezonowiec.
Prawdziwe wydawnictwa :) po zwiększaniu nakładów (Baty po 46-50zł) już zaczynają być jednak konkurencyjne. Chociaż nie wiem co to za szaleństwo z Supkiem za 100zł  :shock:  Trzeba wiec troche poczekać co z tym DC52 bedzie.






 
Part man, part machine - all cybercommando.

Offline maximumcarnage

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #613 dnia: Kwiecień 29, 2013, 08:38:14 am »
i ja okiem sezonowca.
Wiem, że "prawdziwych" komiksiarzy wykutych w   bojach może drażnić zalew forum nowymi "niedzielnymi" komiksiarzami. Ze   nie są tak prawdziwi, ze nie przeszli polowania na niszowe wydawane po   1000 sztuk egzemplarze od Muchy. To chyba powszechna figura, przy   napływie nowych. Stąd pewnie niechęć "prawdziwych" Warszawiaków do   słoików, stąd niechęć "prawdziwych" kibiców do familijniaków.

Nie   da się jednak zaprzeczyć, że to Hachette wydaje 60 tomów w 2 lata w   nakladzie jak tu słyszałem prawie 10 krotnie przewyższającym nakłady   "prawdziwych" wydawców komiksowych. Te wolumeny ktoś kupi, w większości   Ci którzy nie kupowali dotąd komiksów od Muchy i Egmonta. Jak dla mnie   to mieści się w definicji popularyzacja. Widzieliście, co się dzieje   przynajmniej w sklepie gildii ze starymi komiksami od muchy? z   Trybunałem sów? Stare komiksy Muchy w ofercie od kilku lat, stają się   nagle rarytasami. Trybunał sów ponoć (z opinii na tym forum) wydrukowany   i wiekszym niż dotąd nakładzie znika ze sklepów, stając sie najlepiej   sprzedawanym komiksem w sklepie gildii.
To co "prawdziwe" wydawnictwa zrobią z tym podarowanym przez Hachette potencjałem to inna kwestia.

1. To, czy będziesz ,,sezonowcem" zależy jedynie od Ciebie.
2. Masz kogoś z rodziny w Hachette? Rzucasz cyferkami równie lekko jak Dreadnought w swoich śmiesznych statystykach.
3. A dla mnie nie mieści się to w definicji słowa ,,popularyzacja", za to mieści się w definicji słowa ,biznes".
4. Tym stwierdzeniem, że to dzięki WKKM, Egmont ma lepsze wyniki sprzedaży naprawdę mnie rozbawiłeś. Jak napiszesz jeszcze, że KG zawdzięcza swoje sukcesy Hachette, to uznam że bierzesz biały proszek w sporych ilościach.
5. A jakiż to potencjał rozwinęło Hachette przed ,,prawdziwymi" jak to ująłeś wydawnictwami?

Dreadnought, zobacz sobie ile stron ma ten Superman, potem popatrz ile kosztuje po zniżce, a potem sobie policz bo lubisz cyferki.

Offline Qwant

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów MARVELA -cz.3
« Odpowiedź #614 dnia: Kwiecień 29, 2013, 08:47:48 am »
(...) (Baty po 46-50zł) już zaczynają być jednak konkurencyjne. Chociaż nie wiem co to za szaleństwo z Supkiem za 100zł  :shock:   

Fajnie, że chcąc powiedzieć, że S jest drogi zestawiasz jego cenę okładkową z ceną Batmanów po zniżce (i to w tym samym akapicie). Nie ma jak rzetelne argumentowanie.

Co więcej, Batmana kupiłem ze zniżką 25%, a S był (jest?) w promocji 35% (na gildii).
Cena za stronę Batmana = 0,312 zł/stron = 75zł * 75% / 176stron
Cena za stronę S = 0,254 zł/stron = 100zł *65% / 254stron

Wprawdzie również nieuczciwie policzyłem różne zniżki na Batmana i Supermena, ale przynajmniej takie ceny będą chociaż w jednym (moim) przypadku, a wątpię by ktoś kto kupił Batmana za 45zł (jak podajesz) płacił na S 100zł.


 

anything