Autor Wątek: Jan Hardy  (Przeczytany 76874 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gość

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #240 dnia: Lipiec 17, 2013, 10:20:23 am »
HYes! Yes! jak to krzyknął nasz były prawicowy premier, z ogromnym moralnym garbem, zostawiając żonę, synów (no dobra, dorosłych) i rzucając się na młódkę w szale kryzysu wieku średniego.

Ale on rzucił się na nią jak przeszedł na drugą stronę mocy- kolor sam sobie wybierz :cool:
Gdyby na świecie żyły tylko modelki, umarłbym jako nieszczęśliwy impotent.

Offline burberry

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #241 dnia: Lipiec 20, 2013, 06:00:34 pm »
I co? Taka napinka była przed wydaniem komiksu, a po jego premierze raptem 3 opinie. LOL
Bóg Cię kocha

Offline horror

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #242 dnia: Lipiec 20, 2013, 07:09:36 pm »
I co? Taka napinka była przed wydaniem komiksu, a po jego premierze raptem 3 opinie. LOL

Ciężko opiniować produkt, któego się nie kupiło.

Offline Toranga

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #243 dnia: Lipiec 21, 2013, 01:15:09 am »
Ciekawe, bo ja mam dziwne wrazenie, ze od poczatku chodzilo ci raczej o pseudolanserke wlasnej tworczosci "recenzenckiej".
Z Twojej "recenzji" i obecnych wypowiedzi wynika, ze nie masz zielonego pojecia o krajowym rynku komiksowym, kompletnie nie rozeznajesz sie w tym, co do tej pory zrobiono u nas min. w kwestii komiksow podobnych (w konwencji) do "JH", w dodatku postanowiles udowodnic, ze Twoja "recenzja" jest pozbawiona wszelkich wad, zarowno jezykowych jak i merytorycznych.
Szkoda, ze zamiast skoncetrowac sie na szlifowaniu wlasnych tekstow, wolisz udowadniac tutaj swoja nieomylnosc.


Hmm, a ja mam wrażenie, że Tobie od początku chodziło o skrytykowanie niewystarczająco nieprzychylnej opinii na temat komiksu, z którym Ci nie po drodze. Przy tym często używałeś zupełnie nietrafionych argumentów (np. o "bogoojczyźnianych" środowiskach), które potem porzucałeś i kontynuowałeś swoje "wywody", wyciągając z kontekstu albo przekręcając moje słowa i formułując kolejne absurdalne zarzuty (np. o kreowaniu przeze mnie alternatywnej rzeczywistości). Jednocześnie pomijałeś milczeniem moje odpowiedzi, w których wypominam Ci przekłamania.


I tym sposobem doszedłeś do zarzutu, że nie mam pojęcia o polskim rynku komiksowym, który podobnie jak większość poprzednich nie ma oparcia w żadnych faktach, a wyłącznie w Twoim widzimisię. Mógłbym tutaj przytoczyć, jakie pozycje miałem na myśli, pisząc (w poprzednim poście) o polskich komiksach w konwencji superbohaterskiej, ale jest bardziej niż pewne, że i tak byś to olał lub przekręcił. Wybacz, ale przestaję rzucać karmę. Realizuj się w innym wątku.


PS. Robienie zarzutu z faktu, że bronię swoich racji na forum dyskusyjnym jest doprawdy urocze. Natomiast, gdybyś czytał moje posty ze zrozumieniem, a bez zacietrzewienia, mógłbyś zauważyć, że Twoje nieliczne trafione uwagi przyjmuję do wiadomości bez dyskusji.

Offline turucorp

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #244 dnia: Lipiec 21, 2013, 10:40:57 am »

Hmm, a ja mam wrażenie, że Tobie od początku chodziło o skrytykowanie niewystarczająco nieprzychylnej opinii na temat komiksu, z którym Ci nie po drodze. Przy tym często używałeś zupełnie nietrafionych argumentów (np. o "bogoojczyźnianych" środowiskach), które potem porzucałeś i kontynuowałeś swoje "wywody", wyciągając z kontekstu albo przekręcając moje słowa i formułując kolejne absurdalne zarzuty (np. o kreowaniu przeze mnie alternatywnej rzeczywistości). Jednocześnie pomijałeś milczeniem moje odpowiedzi, w których wypominam Ci przekłamania.

Skad wniosek, ze "nie po drodze" mi z komiksem "JH"? Owszem, krytykuje jego forme "promocji", odnosze sie tez do pewnych niekonsekwencji fabularnych, ale moglbys laskawie wskazac, na podst. ktorej mojej wypowiedzi doszedles do wniosku, ze mam jakis powazny problem z samym komiksem?
Moja uwaga o srodowiskach "bogoojczyznianych" dotyczyla konkretnego elementu, na ktorym oparty jest pomysl na komiks, nie zrozumiales tego co napisalem, czy tylko postanowiles sobie "podymic"?

I tym sposobem doszedłeś do zarzutu, że nie mam pojęcia o polskim rynku komiksowym, który podobnie jak większość poprzednich nie ma oparcia w żadnych faktach, a wyłącznie w Twoim widzimisię. Mógłbym tutaj przytoczyć, jakie pozycje miałem na myśli, pisząc (w poprzednim poście) o polskich komiksach w konwencji superbohaterskiej, ale jest bardziej niż pewne, że i tak byś to olał lub przekręcił. Wybacz, ale przestaję rzucać karmę. Realizuj się w innym wątku.

Ta, cale moje zycie polegana "realizowaniu sie" na forum komiksowm :roll:
Twoja sugestia, ze to co u nas powstaje w tej konwencji jest "w najlepszym razie z przymrozeniem oka" wyraznie swiadczy, ze nie masz zbyt wielkiego rozeznania w temacie (w jednym masz racje, nie ma tych komiksow zbyt wiele, ale wlasnie dlatego wypadaloby sie z nimi zapoznac, zamiast pisac farmazony).

PS. Robienie zarzutu z faktu, że bronię swoich racji na forum dyskusyjnym jest doprawdy urocze. Natomiast, gdybyś czytał moje posty ze zrozumieniem, a bez zacietrzewienia, mógłbyś zauważyć, że Twoje nieliczne trafione uwagi przyjmuję do wiadomości bez dyskusji.


Nie, ze "bronisz", tylko, ze lansujesz  :neutral:
A dyskutowac sobie mozesz gdzie i ile chcesz, zalezy mi jedynie, zebys uczciwie zaczal przysiadac nad swoimi tekstami, zamiast tutaj "brylowac".

Offline Kinesiskop

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #245 dnia: Lipiec 23, 2013, 12:32:55 am »
JH to fajny komiks. I miły akcent na rynku komiksu popularnego.
Fabuła jest dość intrygująca (dobry pomysł z dwutorową narracją), postacie wydają się dość ciekawe (mimo, że o nie których nie wiemy prawie nic) a rysunki charakterystyczne (choć strasznie niedokładne, czasem mało czytelne).
Póki co patriotyzm postaci jest nienachalny, wynika organicznie z ich charakteru. Zwłaszcza spodobał mi się koncept genezy mocy Hardego. Jego okrzyk 'Bóg, honor, ojczyzna' działa jak dobry pep talk a nie kiczowaty melodramatyzm patriotyczny.
Nie wiem jak rozwinie się fabuła, ale póki co złoczyńcy wzbudzają respekt, nie są tylko karykaturą. Oby tak zostało, bo wszelkie zwycięstwa Hardego będą robić większe wrażenie jeśli przeciwnik będzie prawdziwym wyzwaniem. Tu wolałbym by autorzy bardziej inspirowali się współczesnymi interpretacjami klasycznych złoczyńców komiksu amerykańskiego a nie np. antagonistami Likwidatora. Liczę też, że w wątku dziejącym się w latach 30tych Jan zmierzy się także z wrogami za zachodniej granicy. Ale jest to wysoce prawdopodobne skoro już wiemy, że w bazie ROTy znajduje się (niewykryty jeszcze) niemiecki szpieg (btw świetny narracyjnie smaczek!).
Rysunki jednak troszkę mnie drażnią. Jakbym oglądał thumbnailsy wyrysowane do jakiegoś filmu. Gdy mamy duże i dynamiczne panele, kreska Kijuca sprawdza się wyśmienicie i czuć w niej dużo energii. Jednak często gdy widzę zbliżenia postaci mam wrażenie że autor rysował je o 2 rano w sobotę między pierwszą a drugą półlitrówką. Czasem rzutuje to też na narrację przez co zdarzało mi się zgubić. Trochę ratują sytuację kolory, ale przydałby się może inker który by doprowadził pijaną kreskę do stanu względnej trzeźwości.
Komiks nie do końca kojarzy mi się z usańskimi herosami, jakoś bardziej przypomina mi przygody BPRD. Może dlatego że bohaterowie to też wyrzutki społeczne, choć innego charakteru?
Myślę, że komiks tego typu to dobry pomysł na zainteresowanie 'niedzielnego' czytelnika mniej znanymi kartami historii w lekki, przystępny sposób, gdy bardziej 'martyrologiczne' smutno-poważne tytuły odstręczają. A takie wrażenie niestety sprawia większość polskiego komiksu historycznego. Nawet jeśli część z nich cec**je wysoki poziom realizacyjny. Brakuje bardziej rozrywkowych tytułów po prostu. Jak w naszym kinie historycznym.

Offline Toranga

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #246 dnia: Lipiec 28, 2013, 10:52:16 am »



Twoja sugestia, ze to co u nas powstaje w tej konwencji jest "w najlepszym razie z przymrozeniem oka" wyraznie swiadczy, ze nie masz zbyt wielkiego rozeznania w temacie (w jednym masz racje, nie ma tych komiksow zbyt wiele, ale wlasnie dlatego wypadaloby sie z nimi zapoznac, zamiast pisac farmazony).
(...) polskich komiksów w stylistyce superbohaterskiej, których nie ma zbyt wiele i większość z nich jest pisana w najlepszym razie z przymrużeniem oka. 





PS. Robienie zarzutu z faktu, że bronię swoich racji na forum dyskusyjnym jest doprawdy urocze.
Nie, ze "bronisz", tylko, ze lansujesz  :neutral:
A dyskutowac sobie mozesz gdzie i ile chcesz, zalezy mi jedynie, zebys uczciwie zaczal przysiadac nad swoimi tekstami, zamiast tutaj "brylowac".
Szkoda, ze zamiast skoncetrowac sie na szlifowaniu wlasnych tekstow, wolisz udowadniac tutaj swoja nieomylnosc.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #247 dnia: Sierpień 21, 2013, 11:49:02 am »
w przedsprzedaży numer drugi z dwoma wariantami okładek:





Cytuj
Druga część rewelacyjnie przyjętej serii „Jan Hardy – Żołnierz Wyklęty”.   Komiks opowiada historię polskich superbohaterów (hardych) walczących w   powstaniu antykomunistycznym. Głównym bohaterem jest Jan Hardy - siłacz   czerpiący swoją moc z wartości Bóg, Honor i Ojczyzna! 
Część pierwsza do nabycia w dziale Sklep.
Zima. Rok 1946. Jan Hardy wyrusza do Warszawy w   poszukiwaniu Iskry – zaginionego żołnierza Roty, który może pomóc   rozszyfrowaniu tajemnicy nowej broni komunistów.
Tymczasem Gruz i jego oddział UB trafiają na trop naszych bohaterów...
Walka z czerwonym terrorem trwa!
Rok 1934. R.O.T.A. I jej nowi żołnierze! Radowy Człowiek, Iskra, Planit, Ułan i inni.
Jan Hardy kontra Halina Szymańska!
Limitowana edycja drugiego numeru komiksu Jan Hardy –   Żołnierz Wyklęty. Od wersji oficjalnej różni się okładką wydrukowaną w   250 egzemplarzach. Okładka bierze udział w akcji „Eure Vaeter Eure Muetter” będącej protestem przeciw zakłamywaniu historii przez Niemcy.
Każdy egzemplarz zostanie opatrzony pieczęcią wydawnictwa i indywidualnym numerem z zakresu 1-250.


"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline krytyk

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #248 dnia: Wrzesień 04, 2013, 10:30:34 am »
Przeczytałem, złapałem się za głowę i pomyślałem: "Żołnierze wyklęci znów są niszczeni". Ten komiks to katastrofa i koszmar. Straszna szkoda bo pomysł ciekawy. Jednak nie wystarczy napisać "komiks patriotyczny" by zdobyć szacunek. Te rysunki?! Zgroza!  :cry:   

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #249 dnia: Wrzesień 04, 2013, 12:53:38 pm »
A możesz bardziej rozwinąć myśl co Ci się konkretnie nie podoba, bo niewiele wynika z Twojej wypowiedzi.
Jeśli pomysł ciekawy to co w takim razie jest koszmarem i katastrofą?

"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline krytyk

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #250 dnia: Wrzesień 04, 2013, 02:32:21 pm »
Powtórzę moim zdaniem pomysł jest ciekawy, ale wykonanie fatalne. Ze szczególnym uwzględnieniem rysunków. Koszmarnych rysunków. Czy to bardziej zrozumiałe?

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #251 dnia: Wrzesień 04, 2013, 02:51:40 pm »
Powtórzę moim zdaniem pomysł jest ciekawy, ale wykonanie fatalne. Ze szczególnym uwzględnieniem rysunków. Koszmarnych rysunków. Czy to bardziej zrozumiałe?

szczerze mówiąc to tak średnio i niewiele (żeby nie powiedzieć nic) dodałeś nowego do poprzedniego posta, ale rozumiem, że liczyć na rozwinięcie argumentacji nie mam co liczyć...
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline raj666

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #252 dnia: Wrzesień 04, 2013, 03:06:35 pm »
A co tu można dodać, rysunki są jakie są, może to taka konwencja ale dla podejrzliwego oka wyglądają na brak umiejętności. O historii trudno coś powiedzieć po jednym zeszycie ale większość dialogów i monologi tego drwala to tragedia wołająca o pomstę do nieba. Całość raczej średnia.

Offline krytyk

Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #253 dnia: Wrzesień 04, 2013, 03:09:32 pm »
Widzę że zrozumienie najprostszego jest dla mego adwersarza trudne, choć zwykle nawet małe dzieci rozumieją gdy się mówi że rysunki są brzydkie. Koszmarnie brzydkie. Mnie po prostu odrzucają i tyle. Szanowny rysowniku ("rysowniku") skoro zdecydowałeś się tworzyć komiksy dobrze by było umieć rysować. Tym bardziej przy takim temacie. Jak rozumiem komiks ten miał być formą hołdu dla antykomunistycznego podziemia? Ale jego wykonie jest złe.  Więc chyba o wiele lepiej żeby ten komiks nigdy nie powstał.  Lub by rysował go ktoś kto rysować umie. Pomysł naprawdę ciekawy, drobne poprawki w scenariuszu, inny rysownik i mogło to być naprawdę coś dobrego. Niestety. A szkoda, naprawdę szkoda.     

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Jan Hardy
« Odpowiedź #254 dnia: Wrzesień 04, 2013, 03:47:29 pm »
już nic
 
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope