Autor Wątek: "Awantura 2.0"  (Przeczytany 804 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nawimar

"Awantura 2.0"
« dnia: Lipiec 27, 2013, 12:40:24 pm »
Nie znalazłem niestety zbliżonego tematu. Jeśli przegapiłem to będę wdzięczny za przeniesienie we właściwe miejsce.
 
Pomysł reaktywacji bardzo dobry. Aż się łezka w oku kręci, bo pierwotny magazyn wspominam z sentymentem. Co prawda spodziewałem się raczej materiałów z początku lat dziewięćdziesiątych, których ponoć spora część była już gotowa. Miast tego twórcy zdecydowali się zaprezentować w przeważającej mierze materiał premierowy. 
 
Co tu kryć - uczestniczy tego przedsięwzięcia to w dużej mierze wszystkim świetnie znani profesjonaliści. Toteż i jakość prezentowanych nowelek jest z reguły wysoka.
 
Jacek Michalski po raz kolejny daje popis niezwykłości swego talentu w czym udanie wtóruje mu Maciej Jasiński ("Verbi Divini").
 
Pod względem scenariusza jeszcze lepiej prezentuje się rozpisana przezeń fabuła powstała na kanwie legendy o Świętym Graalu (nomen omen po prostu "Graal") wprawnie (choć może bardziej wrażeniowo niż detalicznie) rozrysowana przez Arkadiusza Klimka i Piotra Rosnera.
 
"Kwiat Pustkowi" Wojciecha Birka sprawia wrażenie  nieco przewrotnej parafrazy jednego z wątków obecnych w klasycznych tomach "Thorgala" (przy  czym nic nie ujmując wspomnianemu autorowi). Intrygujący świat przedstawiony, wart dalszego rozwinięcia. Historyjka z powodzeniem odnalazłaby się w dawnej komiksowej prasie frankofońskiej tudzież "Fantasy Komiks".
 
"Bohater" Andrzeja Janickiego (gdzieś już zdaje się wcześniej prezentowany) to typowa dla tego autora militarna SF, a przy tym rzetelnie zrealizowana.
 
"Zaraza" Przemysława Kłosina wykorzystuje dość często spotykany motyw; przy czym autor zrobił to sprawnie i stąd również ta nowelka wypada udanie.
 
Wzmiankowany Maciej Jasiński - tym razem w duecie z Bartłomiejem Kuczyńskim - w przypadku "Sherlocka Holmesa w Bydgoszczy" dał się poznań również jako autor biegły w humoresce.
 
Michał Śledziński sięgnął po Fido & Mela i raczej nie zaskoczył swoich fanów (ale też raczej ich nie zawiódł) operując charakterystycznym dlań typem humoru.
 
Natomiast dla czytelników wspominających Krzysztofa Różańskiego z czasów pierwszej "Awantury" zaproponowana przezeń historia (przede wszystkim pod względem wizualnym) może okazać się nie lada zaskoczeniem.
 
Również trafionym pomysłem było zamieszczenie tekstu Karola Wiśniewskiego o burzliwych dziejach magazynu, pomimo że artykuł był już swego czasu prezentowany w sieci. Mimo wszystko przydałoby się jednak jeszcze nieco więcej publicystki - np. sylwetka zagranicznego autora według wzorca z pierwotnej "Awantury". Zwłaszcza, że wbrew pozorom jeszcze nie wszystko da się znaleźć w internecie.
 
Jeden z recenzentów zauważył brak krzykliwej, typowo magazynowej aranżacji okładki. Podpisuję się pod tą uwagą. Zdaje sobie sprawę, że obecnie preferowane są nieco inne trendy, ale akurat tego typu zabieg pasowałby również do komiksów zamieszczonych we współczesnej inkarnacji "Awantury".
 
Podsumowując: mam nadzieję, że to nie koniec i jeszcze doczekamy się kolejnych odsłon magazynu. Jak już wyżej wspomniałem chętnie zobaczyłbym również prace z lat dziewięćdziesiątych, których autorzy niestety nie zdążyli zaprezentować. O il rzecz jasna prace te nie przepadły w pomroce dziejów.

 

anything