trawa

Autor Wątek: Zagubione dziewczęta  (Przeczytany 1967 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gość

Zagubione dziewczęta
« dnia: Sierpień 18, 2013, 11:55:40 am »
    komiks kupiłem z dwóch powodów, bo to Alan Moore, bo to  komiks erotyczny/pornograficzny, czyli dla mnie wiele obiecujący mix. W swoim  dziele Moore wraz z rysowniczką M. Gebbie nie bali się przekraczać granic i  łamać seksualne tabu, co dla mnie osobiście już takie łatwe przy lekturze nie  było. W komiksie mamy wszystko- seks klasyczny, lesbijski, gejowski, orgie,  kazirodztwo, pedofilię a nawet seks między gatunkowy.
Wiele obiecywałem sobie po tym komiksie, niestety, chyba  zbyt wiele. Komiks mnie zmęczył, tak naprawdę skończyłem go tylko dlatego, że  to Alan Moore. Do samego scenariusza nie mam zastrzeżeń. To co mi przeszkadzało  i co mnie odepchnęło od tego komiksu to ilustracje. We wcześniejszych  komiksach, zwłaszcza w moim the best „Prosto z piekła”, ta dysproporcja,  genialny scenarzysta- kiepski rysownik, mi nie przeszkadzała. Historia sama w  sobie była tak rewelacyjna, że nawet rysownik zyskiwał. W „Zagubionych  dziewczętach” tak nie jest. Może dlatego, że dla mnie erotyka to nie tylko  treść, ale i obraz, a tu one nie zagrały razem. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie,  że rysowniczka pociągnęła w dół scenarzystę. Na początku lektury starałem się  nie zwracać na to uwagi, czekałem na zachwyt, zazdrość, że zrobili coś, co ja  bym chciał zrobić. Nic takiego nie przyszło. Już po kilku stronach przy lekturze komiksu irytowało  mnie wszystko, styl rysunku, anatomia, to że rysowniczka zbyt dosłownie wzięła  do serca mit, że każdy gej, lub krypto gej stosuje zabieg „gniecionego jaja”,  że jeszcze tyle stron muszę się męczyć, a muszę bo to Alan Moore! Przykre.
Po lekturze komiksu wiem jedno, nigdy więcej nie kupię nic,  co ta para razem stworzy.
Jedyne, co dobrego o tym komiksie mogę powiedzieć to to, że  polski wydawca wykonał modelową i bardzo profesjonalną pracę. Komiks prezentuje  się okazale i tu pełen szacunek i zazdrość.   
 
Gdyby na świecie żyły tylko modelki, umarłbym jako nieszczęśliwy impotent.

Offline Death

Odp: Zagubione dziewczęta
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 18, 2013, 12:48:03 pm »
We wcześniejszych  komiksach, zwłaszcza w moim the best „Prosto z piekła”, ta dysproporcja,  genialny scenarzysta- kiepski rysownik, mi nie przeszkadzała. Historia sama w  sobie była tak rewelacyjna, że nawet rysownik zyskiwał.
  :shock: Co? Kiepski rysownik w "From Hell"? Przecież te rysunki są ekstraklasa światowa.

Offline gość

Odp: Zagubione dziewczęta
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 18, 2013, 01:23:30 pm »
nie dla mnie :cool:
Gdyby na świecie żyły tylko modelki, umarłbym jako nieszczęśliwy impotent.