trawa

Autor Wątek: Postapo  (Przeczytany 41166 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Postapo
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 20, 2014, 07:39:27 am »
Nawimar, tylko że napisanie o płatnych recenzjach dotyka nie samego scenarzystę(bo to przecież nie on a wydawnictwo ma płacić), a recenzenta i osobę, do której należy portal. Tak naprawdę przekreśla to sens pisania jeśli ktoś nazywa Cię kłamcą tylko dlatego, że komuś spodoba się komiks. Nie jest to miłe uczucie. I jeśli rozumiem, że komuś może się nie podobać dane dzieło o czym piszę w swoim tekście(co wręcz uważam za stosowne i potrzebne), tak oskarżenia o branie kasy rzucane na oślep już nie jestem w stanie pojąć. I myślę, że tak naprawdę stąd to oburzenie.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

Offline Ystad

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 509
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Jastrzębski
    • Biceps Zin (ATY)
Odp: Postapo
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 20, 2014, 07:42:16 am »
Co prawda nie miałem okazji czytać "Postapo", ale czas jakiś temu w końcu podczytałem "Gillesa McCaby". Szczerze przyznam, że pochwały z którymi spotykałem się w recenzjach tego komiksu były stanowczo na wyrost. Stąd nie zdziwiłbym się gdyby podobnie rzecz się miała w przypadku "Postapo".

uwielbiam teksty w stylu "tego konkretnie komiksu nie czytałem, ale czytałem inny, więc zakładam, ze ten jest dokładnie taki sam jak tamten"

a moderatorów prosiłbym o sprawdzenie IP Pana Brudnego, bo mam wrażenie, że może to być jakieś multkonto.
världen, du kan kyssa mitt arsle

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy Tobą a mną jest fakt, że ja mam odwagę powtórzyć Ci prosto w oczy każde słowo które napisałem do Ciebie na forum....

Offline Nawimar

Odp: Postapo
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 20, 2014, 07:52:50 am »
Jarosławie, do pewnego stopnia recenzje (przynajmniej na części portali/blogów) są płatne :smile: Wszak osoby, które tego typu teksty pisują (a nie ukrywam, że zdarza mi się do ich grona zaliczać) otrzymują gratisowe egzemplarze za które w zwykłym trybie musiałyby zapłacić. Co oczywiście nie oznacza, że nie mają prawa do wyrażania pochlebnych opinii jeśli w ich mniemaniu tytuł na to zasługuje. Tak samo w drugą stronę. Problemem jest oburzanie się niektórych autorów na zasadzie skrzywdzonej dziewczynki (nic przy tym skrzywdzonym dziewczynkom nie uchybiając) gdy ktoś - o zgrozo! - ośmieli się wyrazić swoje wątpliwości. A przecież autor problematycznego dla co poniektórych tekstu zdaje się otwarty na polemikę (a przynajmniej ja mam takie odczucie). Nic zatem nie stoi na przeszkodzie aby wyjaśnić to i owo zamiast wypłakiwać się kolegom.

Offline Jaroslaw_D

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 643
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pokolenie TM-Semic
    • Półka z Kulturą
Odp: Postapo
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 20, 2014, 07:55:53 am »
Nawimar wydaję mi się, że to są dwa różne tematy. Otrzymanie egzemplarza recenzenckiego, a tzw tekst sponsorowany.
"Nie potrafię podać niezawodnego przepisu na sukces, ale mogę podać przepis na porażkę: staraj się wszystkich zadowolić". - Herbert Bayars Swope

fragsel

  • Gość
Odp: Postapo
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 20, 2014, 07:59:01 am »
@Nawimar
ale ja oburzenie autora dostrzegam dopiero po oskarżeniach o płatne recenzje
natomiast ty na siłe dostrzegasz gdzieś oburzenie na "niesprawiedliwość recenzji". którego ja po prostu zupełnie tu nie widzę

owszem, autor zdaje się w pierwszych słowach umniejszać wartość recenzji poprzez sugerowanie, ze jest zabawna,a le w żaden sposób nie daje to pozwolenia na zachowanie jakim wykazał się BrudnyGarry

W sytuacji duzej prasy, a nie małego forum takie wypowiedzi dają wygraną sprawę w sądzie (albo choć dużą ugodę finansową}
czy powinniśmy stosować gorsze standardy tylko dlatego, że w komiksowie nikogo nie stać {niekoniecznie finansowo, tylko czasowo} na bawienie się w odszkodowania?

Offline Nawimar

Odp: Postapo
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 20, 2014, 08:03:35 am »
Jarosławie, a czy egzemplarz recenzencki na swój sposób nie może być (oczywiście hipotetycznie) formą sponsorowania? Wszak recenzent zamiast wydawać ciężko zarobioną kasę dostaje komiks za frico... 
 
Ystadzie, lepiej niech nie sprawdzają IP bo wyjdzie na jaw, że to moje ente konto za pomocą którego prześladuje Bogu ducha winnego pana scenarzystę :wink:
 
Fragsel - forum Gildii nie jest jednym miejscem na którym współautor "Postapo" dał wyraz swoim żalom. A co do zarzutu o sponsorowane recenzje to ów wątek - tak jak zresztą już wspominałem - zaistniał wtórnie.
 
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2014, 08:06:39 am wysłana przez Nawimar »

fragsel

  • Gość
Odp: Postapo
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 20, 2014, 08:12:16 am »
Fragsel - forum Gildii nie jest jednym miejscem na którym współautor "Postapo" dał wyraz swoim żalom. A co do zarzutu o sponsorowane recenzje to ów wątek - tak jak zresztą już wspominałem - zaistniał wtórnie.

to czemu albo:
1) nie zamieścisz w swoich wypowiedziach kontekstu, żeby wszyscy rozumieli o co Ci chodzi
albo
2) nie zaniesiesz swoich wątpliwości tam właśnie, w te inne miejsca?

ewentualnie skoro i tak Twój przekaz jasny jest tylko dla tych, co czytają to inne miejsce to może swoje żale wylejesz w Prywatnych wiadomościach do tych użytkowników?

Na podstawie danych które ma m z tego wątku:
a) autor zachował się poprawnie
b) jest odwrotnie niż mówisz, bo to brudnygarry się zaczął rzucać po wypowiedzi autora a nie odwrotnie
c) bronisz zachowań rodem z burakowa
i tyle mogę powiedzieć jako niezależny obserwator TEGO (i tylko TEGO) forum

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Postapo
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 20, 2014, 08:15:18 am »
Co prawda nie miałem okazji czytać "Postapo", ale czas jakiś temu w końcu podczytałem "Gillesa McCaby". Szczerze przyznam, że pochwały z którymi spotykałem się w recenzjach tego komiksu były stanowczo na wyrost. Stąd nie zdziwiłbym się gdyby podobnie rzecz się miała w przypadku "Postapo". [...] Niemniej BrudnyGarry poświęcił swój czas na rozpisanie recenzji (a być może także pieniądze na zakup komiksu). I chociażby z tego względu należy mu się rzetelne odniesienie się do jego uwag. Nie ma potrzeby tak się zapieklać.
Nawimar, wygląda na to, że Twoje odniesienia do "recenzji" BrudnegoGarrego mają podobne podstawy jak Twoja ocena "Postapo" opierająca się na lekturze "Gillesa". Wszak trudno, nawet na podstawie bardzo pobieżnej lektury przedmiotowej "recenzji", nie zauważyć, iż autor, oprócz "poświęcenia swojego czasu", "poświęcił także pieniądze na zakup komiksu", o czym skwapliwie wspomina na samym jej wstępie. Sam zaś tekst BrudnegoGarrego pozwoliłem sobie określić jako "recenzja", ponieważ sformułowaniami typu: "Uproszczona kreska i monotonne ujęcia ramek z pewnością nie przypadną do gustu miłośnikom wysmakowanych kadrów rodem z komiksów Marvela", czy "Małecki ze swoją nieco kanciastą kreską i monochromatyczną tonacją nie potrafił mnie dłużej zatrzymać przy żadnej ramce. [...] Ubogość detali nieco nużyła, dlatego moja uwaga bardzo szybko przerzucona została na dialogi" tekst ten w pełni zasłużył sobie na cudzysłów.

Offline Nawimar

Odp: Postapo
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 20, 2014, 08:26:05 am »
Fragsel - (1) pewnie dlatego, że to już zadanie oburzonego autora, który najwyraźniej - jak to już nie raz bywało - zamiast wyartykułować co mu leży na sercu woli zniknąć prawie po angielsku. (2) Swoje wątpliwości pewnie i chętnie zamieściłbym w owym innym miejscu, ale z przyczyn technicznych jest to nieco utrudnione. Być może z tego względu (choć niekoniecznie), że wspomniany najwyraźniej nastawił się na odbiór pochwał od konwentowych znajomych, a niekoniecznie wątpliwości ze strony osób spoza bliskiego mu środowiska.
 
Twoje - jak sam zasugerowałeś - niezależne opinie przyjmuję do wiadomości. Choć w dużej mierze z nimi się nie zgadzam.
 
KukiOktopus - i właśnie o to chodzi by rzeczowo odnieść się do zasadności twierdzeń zawartych w recenzji Garrego a niekoniecznie łajać go do buraków tudzież epatować świętym oburzeniem.

Offline Daniel Gizicki

Odp: Postapo
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 20, 2014, 08:56:43 am »
ech Nawimar. Ty jak zwykle swoje.
Po raz kolejny (jak przy każdej innej okazji gdy próbujesz wycierać sobie gębę moim nazwiskiem) zapraszam na FKW lub MFKiG. Tam mi możesz wyłożyć co Ci leży na wątrobie.

Offline Nawimar

Odp: Postapo
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 20, 2014, 09:09:46 am »
Przecież już ci wyłożyłem. Stąd nie przeżywaj tak bardzo. Pewnie w końcu dotrę :smile: Swoją drogą nie dziwię się że nie kwapisz się do zacytowania swoich wypowiedzi z FB. Niektóre teksty wobec Garry'ego były - ujmijmy to łagodnie - niedyplomatyczne :wink: 

Offline Daniel Gizicki

Odp: Postapo
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 20, 2014, 09:12:12 am »
ech Nawimar, jak tu Ciebie nie kochać  :roll:

fragsel

  • Gość
Odp: Postapo
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 20, 2014, 09:49:57 am »
Niektóre teksty wobec Garry'ego były - ujmijmy to łagodnie - niedyplomatyczne :wink: 

ale skąd wiemy, że Garry jest autorem tej recenzji?

Offline Nawimar

Odp: Postapo
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 20, 2014, 10:08:27 am »
Fragsel: "ale skąd wiemy, że Garry jest autorem tej recenzji?"
 
Skorygujemy zatem: zamieszczoną na FB konstatację " sorry, niech sp........la" współautor "Postapo" odniósł wobec recenzenta nieprzychylnej oceny tego komiksu. Choć w gruncie rzeczy dotyczy ona tej części odbiorców współtworzonego przezeń produktu, która nie podziela entuzjazmu pozostałych recenzentów. I ok. Ocenę zarówno tekstu jak i reakcji kolegi Gizickiego wypada pozostawić każdemu do indywidualnego osądu.

fragsel

  • Gość
Odp: Postapo
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 20, 2014, 10:24:03 am »
A i widzisz... Jakbyś od razu zaczął od tej informacji to pewnie bym się albo nie włączył albo może nawet Cię poparł, bo rzeczywiście prześledzenie tamtej dyskusji {choć z żaden sposób nie zmienia mojego zdania co do wpisów BrudnyGarry'ego} budzi wątpliwości co najmniej co do PR-owskich zdolności Pana Daniela...