Autor Wątek: "Monster" (Naoki Urasawa)  (Przeczytany 91469 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline undertaker

  • Niewolnik
  • Wiadomości: 2
  • Total likes: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Jestem tylko biednym grabarzem
Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #75 dnia: Listopad 04, 2014, 05:26:20 pm »
Oglądałam anime które wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Ale nie będę offtopować, to temat o mandze. Soł, dawno nie czytałam żadnej mangi, a co tu dopiero mówić o kupowaniu. Jednak tytuł ten zachęca do zakupu. Jestem ciekawa, czy lektura będzie tak samo dobra, jak produkcja serialowa.

Offline peta18

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #76 dnia: Listopad 04, 2014, 06:32:40 pm »
Jestem ciekawa, czy lektura będzie tak samo dobra, jak produkcja serialowa.
Nawet lepsza bedzie lektura, 10 tomow i koniec, a nie 74 odcinki, ktore sie ciagna i ciagna :)
Buk, Hodor i Dziczyzna

ramirez82

  • Gość
Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #77 dnia: Listopad 04, 2014, 06:45:04 pm »
A nie 9 tomów?

Offline peta18

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 04, 2014, 07:20:49 pm »
A nie 9 tomów?
Chyba tak, bo te u nas zbieraja po 2 w jedym, a jest 18.
Zatem jeszcze lepiej!
Buk, Hodor i Dziczyzna

Offline Itachi

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 29, 2014, 02:30:21 pm »
Ja niestety nie mogę się przychylić do tak pozytywnych opinii, moim zdaniem drugi tom był wyraźnie słabszy od pierwszego. Trzeci ponownie wskakuje na niezły poziom, ale Monster nie okazał się tak dobrą mangą, jakby można wywnioskować po początku. Dlaczego?
Po pierwsze autor zrobił z komiksu takie drugie Pokemony, co rozdział inny bohater i różnica jest taka, że zamiast ratowania stworków przed złym zespołem R, to Tenma ratuje ludzi, o dziwo zawsze trafia na jakieś ważne wydarzenie, powiązane jak się później okazuje z Johanem, bądź jego mentorami. Mangę napędzają rozdziały z postaciami znanymi od początku, ma się wtedy wrażenie jakiegoś ciągu fabularnego, a nie odrębnych historyjek, na siłę łączonych jakimś zagmatwanym i nie do końca zrozumianym tokiem.
Kolejna sprawa, to sprawa z poszukiwaniami przez policję doktora. Przecież to nie są czasy średniowiecza, jest prasa, telewizja a główny bohater chodzi po mieście, szpitalach, odwiedza sąsiadów w dzielnicach, w których doszło do zbrodni, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Były rozdziały, kiedy akcja działa się na wsi, to było jakoś do zaakceptowania, było w miarę realne. Ale reszta? Prezentuje się mało poważnie, jak w historyjce dla dzieci, a nie dorosłego jak pisze na okładce mangi.
Moim zdaniem cztery podwójne tomiki, byłyby optymalne dla tej historii, na razie odnoszę wrażenie że czytam mini Modę na sukces. Postać Johana musi być jakoś uwiarygodniona, na razie wiemy tylko co wpływało na jego zachowanie i psychikę. Ale przygotowanie takiego planu, wymagało ogromnego wysiłku i nakładu pracy, bez względu na jego charyzmę. Monster miał być poważną mangą, a na razie niestety takiego ciężaru nie unosi. Kolejny tom ma wyjść w lutym, liczę na jakieś przełamanie. Po trzech tomach, spodziewałem się wiele, wiele więcej.

Offline Komediant

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 29, 2014, 05:27:14 pm »
Cytat: Itachi
jak w historyjce dla dzieci, a nie dorosłego jak pisze na okładce mangi.


Ja wrażenie takiej historyjki dla dzieci miałem już pod koniec "Pluto", od drugiego tomu do samego końca przeczytałem to w krótkim odstępie czasu i o ile pierwsze tomy trzymały sie nieźle dzięki tajemnicom i niedopowiedzeniom, tak w drugiej części komiksu zaczęły wychodzić wszystkie mielizny fabularne i infantylizm. Jak to to jest tak poważane i uznawane za klasyke mangi? Fanbojostwo?
"Monstera" przeczytałem pierwszy tom, przychylam sie do recencji Maćka Pałki z Aleji Komiksu, to taki "potwór ze szpitala w Leśnej Górze", aż świeci po oczach telenowelą. Pierwsze 40-50 stron to fascynujące dylematy moralne i trójwymiarowe postaci że ho ho, uratować biedne tureckie dziecko czy ważnego przydupasa? Ah, wybory, wybory! Ale! Jest druga szansa, znów ciężki wybór, z grubsza podobny, to wezme sie za dziecko bo sumienie. Oj, nosz króca, wybrałem moralnie to koniec kariery, Pana Dyrektora nie ubłagasz, narzeczona, córka tegoż znać mię nie chce więcej, a pozostali chirurdzy to nieuki uśmiercający jednego po drugim. I tylko młody geniusz z Japoni z odległych Niemczech daje rade. Uuf.
No nic, kolejny mangaka któremu już podziękuje i kolejna wysoko oceniana manga która nie dała rady.


Offline maximumcarnage

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #81 dnia: Grudzień 26, 2014, 09:44:46 pm »
Wykonałem plan. Przeczytałem 3 tomy "Monstera" w 3 dni. Podczas czytania zastanawiałem się jak to jest, że manga mająca takie fenomenalne noty http://www.goodreads.com/book/show/533016.Naoki_Urasawa_s_Monster_Volume_1
napotyka u nas na takie nieprzychylne opinie. I w zasadzie nie rozumiem tego także po lekturze. Tę mangę czyta się po prostu świetnie, płynie się przez kolejne strony nie mając pojęcia o upływającym czasie. Czy ma w sobie trochę z telenoweli? Tak. Czy przypomina miejscami anime dla nastolatek? Pewnie. Czy jest to wada? Skądże. Po prostu jest to tak wkomponowane w łańcuch przyczynowo - skutkowy zdarzeń, że wcale nie psuje przyjemności z lektury. Czyni ją wręcz bardziej strawną. I cieszy mnie ta wielowątkowość. Cieszy mnie to, że tajemnice są odsłaniane powoli, jak w dobrym serialu kryminalnym. Napięcie jest odpowiednio stopniowane, nie ma się wrażenia że jest czegoś za dużo albo za mało.
Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to do korekty. Miejscami brakuje liter, czyni to niektóre wypowiedzi niezrozumiałymi. A najśmieszniejszy i powtarzający się błąd to "ciśnie" zamiast "ciśnienie".
Jeśli chodzi o warstwę graficzną to jest po prostu przepiękna. Jedna z najlepiej narysowanych mang jakie widziałem. Budynki, samochody, broń itp. wyglądają niezwykle realistycznie, po prostu niesamowicie. Niewielki zgrzyt to może wygląd niektórych Niemców, którzy są mało europejscy, a raczej dużo bardziej azjatyccy jeśli chodzi o rysy twarzy.

Offline Itachi

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #82 dnia: Grudzień 27, 2014, 10:05:48 am »
Zaskoczył mnie, Twój odbiór Monstera. Myślałem, że mangę Urasawy ocenisz mocno krytycznie, za naiwny scenariusz przede wszystkim. Nie będę powtarzał zarzutów jakie przedstawiłem powyżej, ale u buka w tej kwestii poległbym z kretesem :smile:

Offline maximumcarnage

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #83 dnia: Grudzień 27, 2014, 10:42:19 am »
Zaskoczył mnie, Twój odbiór Monstera. Myślałem, że mangę Urasawy ocenisz mocno krytycznie,

Oceniłem krytycznie, bo krytyka to jest pokazanie mocnych i słabych stron.


za naiwny scenariusz przede wszystkim.

Ale dla mnie właśnie ten scenariusz nie jest taki naiwny. Porównując na przykład z filmowymi produkcjami z lat 90tych (na czele z hitem jakim był "Ścigany") a nawet z wieloma współczesnymi serialami kryminalno - sensacyjnymi, scenariusz Monstera wypada dobrze. Dla mnie nie jest niczym niezwykłym że policja (tym bardziej że akcja dzieje się w latach 90tych) nie może złapać podejrzanego. Skoro we współczesnych serialach potrzeba na to często 20tu odcinków ...

Jedyne co mi przeszkadza to może to jednoznaczne przedstawienie danej postaci. Na przykład Tenma jest taki nieskazitelny i dobry, że czasem mdli od tego. Nina też bardzo podobnie. Oni przypominają mi najbardziej postaci z anime dla nastolatek. Reszta na szczęście nie jest tak jednowymiarowa.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2014, 10:45:42 am wysłana przez maximumcarnage »

Offline Itachi

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #84 dnia: Grudzień 27, 2014, 11:12:17 am »
Ale dla mnie właśnie ten scenariusz nie jest taki naiwny. Porównując na przykład z filmowymi produkcjami z lat 90tych (na czele z hitem jakim był "Ścigany") a nawet z wieloma współczesnymi serialami kryminalno - sensacyjnymi, scenariusz Monstera wypada dobrze. Dla mnie nie jest niczym niezwykłym że policja (tym bardziej że akcja dzieje się w latach 90tych) nie może złapać podejrzanego. Skoro we współczesnych serialach potrzeba na to często 20tu odcinków ...

Tylko problem jest taki, że oni nawet nie próbują tego robić, Urasawa kompletnie nie podjął tego wątku. Tenma wchodzi do szpitala z chłopcem, chodzi głównymi ulicami i nic. Zauważ, że osoby którym pomaga dosyć szybko go rozpoznają. Tak jak już wspominałem, to nie są czasy gdzie środki masowego przekazu są jakoś mało dostępne, a sprawą tych wszystkich zabójstw małżeństw żyje cały kraj!

Jedyne co mi przeszkadza to może to jednoznaczne przedstawienie danej postaci. Na przykład Tenma jest taki nieskazitelny i dobry, że czasem mdli od tego. Nina też bardzo podobnie. Oni przypominają mi najbardziej postaci z anime dla nastolatek. Reszta na szczęście nie jest tak jednowymiarowa.

Tenma to jest w ogóle fenomen, gdzie się nie pojawi kogoś ratuje. Mam nadzieję, że w kolejnych rozdziałach autor zmieni ten mechanizm. Chociaż raz też pokazał jaja,
Spoiler: pokaż
odmawiając operacji terrorysty
, o ile dobrze pamiętam.

Offline maximumcarnage

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #85 dnia: Grudzień 27, 2014, 11:33:31 am »
Tylko problem jest taki, że oni nawet nie próbują tego robić, Urasawa kompletnie nie podjął tego wątku. Tenma wchodzi do szpitala z chłopcem, chodzi głównymi ulicami i nic. Zauważ, że osoby którym pomaga dosyć szybko go rozpoznają. Tak jak już wspominałem, to nie są czasy gdzie środki masowego przekazu są jakoś mało dostępne, a sprawą tych wszystkich zabójstw małżeństw żyje cały kraj!

Mnie to jakoś specjalnie nie dziwi. Dzisiaj policja ma kłopot z wykryciem sprawców, sprawy są często nierozwiązane. A co dopiero  przed dwudziestoma laty. Nawet we współczesnych serialach kryminalnych niejednokrotnie są takie sceny, gdy sprawca znajduje się o krok (vide "Hannibal") a prowadzący śledztwo nie ma o tym pojęcia.
Może jednak jest trochę zbyt dużo powtarzania tego schematu, że Tenma przyjeżdża, ratuje ludzi, a oni kryją go w dowód wdzięczności. To rzeczywiście może nużyć.
Ale akcji jest dużo moim zdaniem, są odkrywane nowe wątki. Johan przestaje być jednowymiarową postacią. Robi się ciekawie. Ja bym chętnie przeczytał czwarty tom.

Offline burberry

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #86 dnia: Grudzień 27, 2014, 11:35:07 am »
Z pół roku temu kupiłem Monstera 1. tom, tak na próbę. Nie czytam za bardzo mangi, a przynajmniej od dawna nie miałem nic w rękach, a Monster przed wydaniem w Polsce zbierał super opinie. Stwierdziłem, że czemu nie.

Faktycznie, pierwszy tom to takie 7/10, historia leci bardzo szybko, miejscami czuć, że jest wszystko nieco naciągane, ale nie jest to zły komiks. Niestety, z powodu natłoku komiksów do kupienia i faktu, że Monster do tanich nie należy, odpuściłem sobie kontynuowanie, a komiks poleciał na allegro. I jakoś nie żałuję.
Bóg Cię kocha

Offline Itachi

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #87 dnia: Marzec 25, 2015, 07:47:05 pm »
Po dwóch słabszych tomach, Monster w końcu wskakuje na odpowiedni poziom. Zalążek relacji pomiędzy Tenmą, a Johanem daje nadzieję, że tendencja będzie zwyżkowa. Zakończenie iście interesujące, chyba najlepsze jak do tej pory. Po dłuższym czasie autor zaczyna tak konstruować fabułę, że wątek uniewinnienia lekarza staje staje się realny, chociaż powiązania wszystkich zabójstw, znajomości pomiędzy bohaterami nadal wydaje się zbytnio serialowe. Reasumując jest nadzieja dla Monstera.

ramirez82

  • Gość
Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #88 dnia: Marzec 27, 2015, 04:16:29 pm »
Przeczytałem czwarty tom. Rozumiem niektóre zarzuty pod adresem "Monster", że intryga naciągana, mało wiarygodna itp. Ja wciąż nie mogę przekonać się do tytułowego potwora o anielskim obliczu, który jest prawdziwym wcieleniem zła i pewnie do końca już się nie przekonam. Ale co z tego, skoro biorę do ręki kolejny ponad 400 stronicowy tomik i cała ta intryga wciąga mnie na całego? Świetna seria!

Offline Itachi

Odp: "Monster" (Naoki Urasawa)
« Odpowiedź #89 dnia: Marzec 27, 2015, 07:00:15 pm »
Świetna seria!

Nierówna seria! :wink:
Wiesz co moim zdaniem, byłoby epickie?
Spoiler: pokaż
Tenma wyciąga snajperkę i ściąga Johana, kiedy widzi go pierwszy raz w ciągu dnia (to chyba nawet bodajże tytuł jednego z rozdziałów).
Mam przeczucie, że autor będzie się bawił z czytelnikiem w kotka i myszkę, tak aby osobowość lekarza była jak najbardziej złożona i nierozszyfrowalna. Jak wspomniałem wcześniej, zapewne
Spoiler: pokaż
sam Tenma albo ktoś z jego przyjaciół w kluczowym momencie uniemożliwi mu oddania strzału w bibliotece, a Monster ucieknie na kolejne kilkanaście rozdziałów.


Zauważyłem, że na końcu tomu nie napisano kiedy ma nastąpić premiera kolejnego tomu, apetyt mocno wzrósł.

 

anything