trawa

Autor Wątek: Astonishing X-Men  (Przeczytany 3954 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mkolek81

  • Gość
Odp: Astonishing X-Men
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 06, 2018, 02:00:55 pm »
A jak wygląda poziom pisania po tym jak skończył Whedon? Ostry zjazd w dół czy idzie wytrzymać bez zgrzytania zębami?
Jest słabiej. Co do poziomu Whedon to seria już nie wraca. Ale... Część pisana przez Warrena Ellisa to w sumie 4 historię.


Pierwsza "Ghost Box" - ekipa w uzupełnionym składzie o Storm i Armor (która jest już oficjalnie jego częścią) udaje się rozwiązać zagadkę "nowych mutantów", którzy są mordowani. W ich ręce wpada tytułowy Ghost Box, który jest... nie będę zdradzał, ale rozwiązanie historii zaskakuje kiedy wychodzi kto za tym wszystkim stoi. Rysuje Simone Bianchi, czyli ten który stworzył mini serię Fear Itself z 3 tomu Uncanny X-force.

W następnej kolejności jest mini seria "Ghost Box", rozwijająca wątek Ghost Boxów z serii głównej i są to 4 historię, w stylu What if..., 4 różnych rysowników, ciekawe koncepcje.

Trzecia część to "Exogenetic", tu Ellis bardziej stawia na akcję, którą świetnie ilustruje Jimenez. X-men mierzą się z nowym rodzajem Sentinela, a w całą historię wplątują się jeszcze Brood. Rozwiązanie historii trochę standardowe, ale Ellis i wbija swoją szpilę.

Ostatnia historia to "Xenogenesis" w której X-men udają się do małego państwa afrykańskiego w celu wyjaśnienia serii narodzin nowych mutantów. Rysunkowo jest.... to trzeba zobaczyć, po prostu rysunki eksplodują testosteronem, nie każdemu może to się podobać, ale na pewno jest ciekawie.

Podsumowując, wg to jest doby run i mam nadzieje, że dostaniemy go w całości. Nie może równać się co do runu Whedona, ale Ellis piszę dobrze i ciekawie, łącząc akcję i dylematy moralne z futurystycznymi konceptami. Rozwija bohaterów, których dostał, ale w duchu starych historii i np. relacja Wolverine-Armor to powielenie np. relacji jaka miał on z Kitty Pryde czy tez z Jubilee. Dialogi też są dobre i zabawne, zawierające utarczki słowne między bohaterami i nie jest to humor wymuszony, a wynikający z tego jak dobrze ci bohaterowie się znają. Rysunkowo jest różnie, mamy tu aż 7 rysowników, ale każdy tworzy swoją historię od początku do końca. Ja polecam, ale ja X-men lubię i jestem ich fanem. Na pewno lepsze to niż obecnie wydawani z Marvel Now. 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2018, 07:05:45 am wysłana przez mkolek81 »