Autor Wątek: Fatale  (Przeczytany 12400 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline absolutnie

Odp: Fatale
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 23, 2016, 10:25:59 pm »

I jeszcze pytanko: bardzo mi się podobają Fatale i Baśnie, natomiast Chew już nie, więc jakie inne amerykańskie komiksy polecacie (nie-superhero)?
"Locke & Key", "Velvet" (już za moment się ukaże), "Skalp", "Sagę" i "Mysią Straż" lub "Parkera".
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

mkolek81

  • Gość
Odp: Fatale
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 23, 2016, 10:28:30 pm »
I jeszcze pytanko: bardzo mi się podobają Fatale i Baśnie, natomiast Chew już nie, więc jakie inne amerykańskie komiksy polecacie (nie-superhero)?
Od Mucha Comics:
Saga - można to określić jako Romeo i Julia w klimatach sci-fi, pisze Vaughan, zdecydowanie dla dorosłych
Świetlista Brygada - wojenny z aniołami i upadłymi aniołami w tle, pisze Tomasi
Velvet - sensacja (planuje zakup w czerwcu wiec nic więcej nie napisze), autor Brubaker (czyli ten sam co Fatale)
Pożeracz marzeń - horror, młody chłopka wędruje po Ameryce w poszukiwaniu ojca a jego śladem podąża zabójca, pisze Snyder
Przebudzenie - horror sci-fi, podzielony na dwie widoczne części, pierwsza dzieje się teraźniejszości druga w przyszłości, bohaterowie mierzą się z rasą groźnych syren, pisze Snyder
Bękarty z południa - sensacyjny dramat opowiadający o ludziach z południu USA, pisze Aaron

Od Taurus Media:
Black Science - sci-fi z podróżami po wymiarach alternatywnych, pisze Remender
Locke & Key - horror, rodzina po śmierci ojca przeprowadza się do domu gdzie mieszkał jak był mały, pisze Hill (syn Kinga)
Lazarus - sci-fi w klimatach cyberpunku i postapo, gdzie ziemia jest podzielona na strefy rządzące przez rodzinny, posiadająca na usługach tytułowych Lazarusów (czyli takich zabójców ochroniarzy), pisze Rucka
Parker - kryminał noir (dopiero w planach zakupowych, ale podobno bardzo dobre), pisze Cooke
 
Od Egmontu:
Skalp - sensacja, główny bohater jest agentem FBI prowadzącym śledztwo w rezerwacie Indian, pisze Aaron
Y: Ostatni z mężczyzn - sci-fi w klimatach postapo, gdzie nagle wszyscy mężczyźni umierają nagle, poza jednym, pisze Vaughan
Sandman - fantasy, horror, opowiada historię władcy śnienia, pisze Gaiman
Lucyfer - spin off Sandman, horror, fantasy, Lucyfer po odejściu z piekła rozpoczyna prowadzić klub na ziemi, pisze Carey
Hellboy (+ BBPO)- horror, główny bohater jest diabłem który pracuje w agencji zajmującej się zjawiskami paranormalnymi, pisze Mingola
Amerykański Wampir - horror, historia pierwszego amerykańskiego wampira Skinnera Sweet, dziejąca się przez od czasów dzikiego zachodu aż po współczesność, pisze Snyder

Od Albatrosa:
Mroczna Wieża - fantasy, horror, sci-fi, opowiada historię Rolanda ścigającego mrocznego czarownika i poszukującego tytułowej wieży, pisze David na podstawie książek Kinga

Od Timofa:
Szósty rewolwer - western w klimatach deadlands, pisze Bunn
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2016, 11:42:49 pm wysłana przez mkolek81 »

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Fatale
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 02, 2016, 04:43:36 pm »
Tradycyjnie podzielam entuzjazm wobec kolejnych odsłon tej serii. Nie wiem jak Brubaker to robi, ale z tomu na tom jest ona coraz lepsza. Dobrze, że na jej zwieńczenie nie będzie trzeba długo czekać.
Nie wiem, jak reszta cztelniko-forumowiczów, jakoś po zakończeniu serii brak opinii/przemyśleń. Nie wdając się w szczegóły, napiszę tylko, że tak jak na początku byłem rozentuzjazmowany serią, a tom 3 był dla mnie apogeum Fatale, tak czytając "czwórkę", a następnie "piątkę" odczuwałem coraz większe znużenie konwencją; im więcej było popłuczyn lovecrafta, tym bardziej siermiężne rozwiązania zaczęły się pojawiać, a uśmiech na mojej paszczy przeszedł w głęboko wykrzywiony sardoniczny grymas....
Z czasem nawet w rysunkach, zrazu całkiem fajowych, zacząłem dostrzegać jakieś fałszywe nuty; nie wiem, jak tytułowa kobieta fatalna była w stanie zauroczyć swoją tandetną bazarową urodą takie tabuny facetów.
Jednym zdaniem, gdybym dokładnie wiedział, czego mogę się spodziewać, to być może bym spasował.
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Fatale
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 02, 2016, 05:59:36 pm »
[...] Z czasem nawet w rysunkach, zrazu całkiem fajowych, zacząłem dostrzegać jakieś fałszywe nuty; nie wiem, jak tytułowa kobieta fatalna była w stanie zauroczyć swoją tandetną bazarową urodą takie tabuny facetów.
No i prawidlowo, bo caly dramat psychicznej egzystencji czlowieka rozgrywa sie na poziomie nieswiadomosci, w ktorej racjonalne reguly lezace u podstaw "zrozumienia" nie maja racji  bytu; szczegolnie dotyczy to aspektow szeroko pojmowanej seksulnosci. Np. ja wielokrotnie mialem* tak, ze jakas babka z jakichs niewiadomych dla mnie powodów mnie krecila, choc nawet mi sie nie podobala. It's a kind of magic... Mysle, ze wlasnie na tym polegal fenomen babki w "Fatale" - na odzialywaniu na sfere nieswiadomosci tych "tabunow facetow". 

Jesli zas chodzi o sam komiks jako calosc, to nie ocenilbym go tak surowo, niemniej jednak tez mi czegos w nim zabrakło, w szczegolnosci samo zakonczenie, ktore - jak zdazylem sie zorientowac z postow forumowiczow - wzbudzilo u wiekszosci z nich entuzjazm, dla mnie jest nieco sztampowe i w ogole takie troche nijakie. 

----------------------
* Piszę, że "mialem" w czasie przeszlym, bo wyleczyl mnie z tej dolegliwosci pewien południowo-amerykanski szaman, zamieniajac pokrywajaca me jestestwo ohydna skore bialego czerwia, w wijace sie arbeski Świetego Weża. Dzieki temu juz nie mam problemu ze zrozumieniem dlaczego ta mnie kreci, a tamta nie, bo teraz kreca mnie juz wszystkie zdrowe babki w wieku rozrodczym. Ha!
« Ostatnia zmiana: Sierpień 02, 2016, 06:06:28 pm wysłana przez KukiOktopus »

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Fatale
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 02, 2016, 06:07:18 pm »
Jesli zas chodzi o sam komiks jako calosc, to nie ocenilbym go tak surowo, niemniej jednak tez mi cos w nim zabrakło, w szczegolnosci samo zakonczenie, ktore - jak zdazylem sie zorientowac z postow forumowiczow - wzbudzilo u wiekszosci z nich entuzjazm, dla mnie jest nieco sztampowe i w ogole takie troche nijakie. 

o, toTo!


Jeśli zaś mam wrócić do nieistotnego wątku urody pani z Fatale (cholera, nie wiem, czy to świadczy o komiksie, czy o jego czytelniku, ale zapomniałem jej imienia po kilkunastu dniach od zakończenia lektury), to chodziło mi nie o to, że jej uroda na mnie nie działa, a raczej, że w niektórych ujęciach jest wręcz szpetna, czy jakaśtakaś... przerysowana. Zazwyczaj przysłowiowe plecy konia mi, jak to mówią, wiszą, ale gdy ktoś chce mi pokazać siómy-cud-świata, to niechże go umie narysować!
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline Wolf85

Odp: Fatale
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 02, 2016, 09:45:10 pm »
Nazywała się Josephine "Jo". I prawidłowo, że zapomniałeś, toż to archetyp kobiety fatalnej, a ta ma pozostać jedynie mglistym niewyraźnym cieniem w umysłach nas maluczkich.
Otaczają mnie idioci, w liczbie trzech

Offline kosmoski

Odp: Fatale
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 02, 2016, 10:02:29 pm »
...a tom 3 był dla mnie apogeum Fatale, tak czytając "czwórkę", a następnie "piątkę" odczuwałem coraz większe znużenie konwencją; im więcej było popłuczyn lovecrafta, tym bardziej siermiężne rozwiązania zaczęły się pojawiać, a uśmiech na mojej paszczy przeszedł w głęboko wykrzywiony sardoniczny grymas...


chyba lepiej bym tego nie ujął, w ogóle mnie nie porwała nirvanowa czwórka, a piątka była po prostu średnia...
podczas gdy cała seria miała zadatki na coś zdecydowanie więcej...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 02, 2016, 10:09:50 pm wysłana przez kosmoski »

Offline bluebeery

Odp: Fatale
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 05, 2016, 08:31:07 pm »
Nie wiem, jak reszta cztelniko-forumowiczów, jakoś po zakończeniu serii brak opinii/przemyśleń. Nie wdając się w szczegóły, napiszę tylko, że tak jak na początku byłem rozentuzjazmowany serią, a tom 3 był dla mnie apogeum Fatale, tak czytając "czwórkę", a następnie "piątkę" odczuwałem coraz większe znużenie konwencją; im więcej było popłuczyn lovecrafta, tym bardziej siermiężne rozwiązania zaczęły się pojawiać, a uśmiech na mojej paszczy przeszedł w głęboko wykrzywiony sardoniczny grymas....
Z czasem nawet w rysunkach, zrazu całkiem fajowych, zacząłem dostrzegać jakieś fałszywe nuty; nie wiem, jak tytułowa kobieta fatalna była w stanie zauroczyć swoją tandetną bazarową urodą takie tabuny facetów.
Jednym zdaniem, gdybym dokładnie wiedział, czego mogę się spodziewać, to być może bym spasował.
Miałem podobne wrażenie. Po rozbudzającym moją ciekawość początku serii, w efekcie doznałem przy ostatnim tomie lekkiego zawodu. No cóż bywa, po prostu miałem zbyt wygórowane oczekiwania.

Offline death_bird

Odp: Fatale
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 20, 2016, 09:49:14 pm »
No cóż. W przeciwieństwie do niektórych jestem dopiero u początku tej drogi.
Pierwszy tom przeczytany i wciągnęło mnie.
Co prawda nie od razu. W pierwszej chwili wkurzyłem się na widok
Spoiler: pokaż
Cthulchu z thompsonem
, bo zupełnie niepotrzebnie zaraz na wejście ujawnili część koncepcji (
Spoiler: pokaż
o wiele lepiej wyszłoby, gdyby pierwszym rzutem oka na warstwę demoniczną były zęby Bishopa idącego zjeść żonę Raines`a
). Pierwszy rozdział też nie bardzo mi podszedł z racji tego, że wyglądał niczym streszczenie na kilku stronach "Indiana Jones i ostatnia krucjata" (
Spoiler: pokaż
samolot - jakoś taki bezsensowny w sumie
  :badgrin: ). Ale im dalej w las tym lepiej. Kryminał prawie noir, kobieta fatalna, gangsterzy, rzeczywistość
Spoiler: pokaż
z piekła rodem
i zapowiedź drugiego tomu (
Spoiler: pokaż
Nie wiem czy ktoś tu się inspirował Schumacherem, ale mnie "8MM" przypasowało i z wyprzedzeniem cieszę się na drugi tom
). Jeszcze nie wiem czy do schowka od razu polecą wszystkie cztery, ale kupili mnie tą historią i nawet jeśli końcówka miałaby być słabsza to i tak chcę towarzyszyć Jo do samego końca całej tej afery.  :cool:
Wydaje mi się, że lepsze niż I tom "Jessica Jones", ale to może kwestia tego, że tutaj żadnych trykociarzy i to nawet przelotnie. W każdym razie obok "Alias" to druga seria, którą zamierzam kontynuować. A w poniedziałek powinienem mieć w rękach "Lazarus" i " Velvet".
 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2016, 09:53:08 pm wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline p3rshing

Odp: Fatale
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 21, 2016, 08:51:27 pm »
Ja jestem po 2 tomach. Pierwszy przeczytałem 2 tygodnie temu, drugi dziś skonczyłem. I to cholera za długa przerwa ;-) Sporo wątków, fabuła zakręcona. Nie wiem czy nie lepiej jest kupić wszystkie i łyknąć całość na raz. Można się pogubić inaczej.

Offline kalbaro74

Odp: Fatale
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 21, 2016, 10:53:31 pm »
Ja czekałem z czytaniem i dopiero po kupieniu piątego tomu wziąłem się za Fatale.

Offline Death

Odp: Fatale
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 21, 2016, 11:33:03 pm »
Seria miała podobno liczyć 12 zeszytów, ale z powodu popularności autorzy stworzyli kolejnych 12. Tymczasem długa historia zawarta w dwóch pierwszych albumach, które właśnie przeczytałem, to 10 zeszytów. A trzeci tom ma zawierać 4 opowiadania. I teraz pytanie: czy 2 z tych 4 opowiadań z trzeciego tomu wnoszą coś do głównej historii? W ogóle można ogarnąć, które dwa wchodzą w skład planowanych 12 zeszytów (z których początkowo miała składać się całość serii), a które 2 zostały później dopisane? A tomy 4 i 5 zawierają też dyptyk, czy po prostu autorzy dalej ciągnęli tę samą historię z tomów 1 i 2 (i być może 3, bo nie wiem na czy polegają te opowiadania)?
Pytam, bo nie kupiłem jeszcze kolejnych albumów, a aktualnie mam co czytać, więc na rękę byłoby, gdybym mógł wrócić do serii za jakiś czas. Ale jeśli to dalej ta sama historia, to kupię szybciej, żeby nie zapomnieć 1. i 2. tomu.

Offline death_bird

Odp: Fatale
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 21, 2016, 11:45:43 pm »
Ja czekałem z czytaniem i dopiero po kupieniu piątego tomu wziąłem się za Fatale.

Sam nie odważyłbym się kupić całości bez wzięcia na ząb pierwszego tomu, ale teraz mocno zastanawiam się, czy nie brać od razu wszystkich pozostałych. Choć pewnie dopiero w październiku.
Zobaczymy jak będzie się układała lista w nowym zamówieniu.

Swoją drogą tak się zastanawiam nad jedną rzeczą:
Spoiler: pokaż
Bishop poleciał do studni bez oczu i ręki (wszystko odcięte/wydłubane rytualnym ostrzem), tymczasem dziad odrodził się bez wzroku, ale raczej z władzą w obu górnych kończynach. W każdym razie nie marudził, że jedna z nich "nie działa". Niekonsekwencja?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline mummu

Odp: Fatale
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 22, 2016, 12:16:29 pm »

Swoją drogą tak się zastanawiam nad jedną rzeczą:
Spoiler: pokaż
Bishop poleciał do studni bez oczu i ręki (wszystko odcięte/wydłubane rytualnym ostrzem), tymczasem dziad odrodził się bez wzroku, ale raczej z władzą w obu górnych kończynach. W każdym razie nie marudził, że jedna z nich "nie działa". Niekonsekwencja?


Spoiler: pokaż
 może dlatego, że oczy zabrali a ręki nie (chyba)


Offline death_bird

Odp: Fatale
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 22, 2016, 10:00:24 pm »
Może być i tak. W każdym razie sytuacja jest dla mnie dosyć niejednoznaczna.
Spoiler: pokaż
Przecież gdyby wystarczyło zabrać daną część ciała, żeby pozbawić danego zmysłu to mógł mu poodrąbywać wszystko co istotne (włącznie z wyjęciem mózgu) i następnie wystarczyłoby rozparcelować oraz pozakopywać kawałki w różnych miejscach.

Generalnie w tym punkcie na razie nie jestem przekonany do scenariusza.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."