Autor Wątek: Joe Matt  (Przeczytany 610 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Joe Matt
« dnia: Październik 26, 2014, 11:10:39 am »
Dzięki wydawnictwu Timof Comics dostaliśmy możliwość zapoznania się z próbką twórczości trzeciego z torontyjczyków (teraz już byłego) - Joe Matta. "Spust czyli pamiętnik onanisty pasjonata" sprawił - ku mojemu zaskoczeniu - że Matt jawi mi się jako najzdolniejszy z tej trójki komiksowych artystów. Niesamowita sprawa: tym ekshibicjonistycznym i bezkompromisowym wyznaniom autor nadał taki narracyjny flow, że kiedy zamknąłem komiks po lekturze, rzuciłem pod sufit jedno wielkie "WOW!". A przecież w "Spuście" praktycznie tylko się gada, do innych albo do siebie, często wystawiając sobie żałosne świadectwo! Zaiste komiksem można wyrazić wszystko - wystarczy mieć talent. :)

Offline Koalar

Odp: Joe Matt
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 29, 2014, 04:07:47 pm »
Mnie, świeżo po lekturze Na własny koszt, Spust nie spodobał się tak bardzo. Jest sporo zabawnych momentów, ale 4 rozdziały (każdy to ciąg rozmów albo monologów) trochę się dłużyły (za mało retrospekcji?).  Jednak w czytaniu na temat chodzenia na panienki było coś bardziej ekscytującego (o, może go złapie policja, może będzie jakaś akcja), niż w czytaniu na temat tworzenia
Spoiler: pokaż
swoich montażów pornoli
. Ciekawe, że tu dwaj koledzy nabijali się z Matta, kiedy w Na własny koszt żartowano z Browna (który, jak się teraz okazuje, może się uśmiechać).
No nic, teraz czekam na komiks Setha o jego życiu seksualnym. Może ciekawe by było, gdyby był osobą aseksualną.
http://pehowo.blogspot.com/ - komiksy PEH, Horror, Buzz i inne bazgrołki.

 

anything