Autor Wątek: "Interstellar"  (Przeczytany 2237 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
"Interstellar"
« dnia: Listopad 11, 2014, 04:55:16 pm »
Czyżby Wam się nie podobał? Bo mnie bardzo. Moim zdaniem to najlepszy film Nolana i jeden z najlepszych, jakie widziałem ostatnio. Perfekcyjnie zrobiony, z wieloma scenami wgniatającymi w fotel, jak szantażuje emocjonalnie, to w sposób szlachetny i wiarygodny, znakomicie podbija napięcie kolejnymi zwrotami akcji. Do tego cudowna muzyka Zimmera, a McConaughey przestał mnie irytować już po kwadransie. :)

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderatorzy
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2014, 04:29:10 pm »
Dziś byłem.
Mądre SF, a tego - jako czytelnik np Lema czy Asimova - od SF, oczekuję. W filmie dostajemy pytaniem (nie jestem pewny czy to spoiler, ale może zasugerować co się będzie działo)
Spoiler: pokaż
co jednostka z inteligentnego gatunku, powinna - dla tego gatunku - być gotowa zrobić?
. I, jeśli nie odpowiada, to przynajmniej sugeruje odpowiedź. Fizyka w filmie nie spowodowała u mnie bólu głowy, ale parę razy zgrzytnąłem zębami:
Spoiler: pokaż
dekompresja powodująca kulę ognia, spadanie na obracającą się czarną dziurę tak by nie wyglądało
. Ale parę scen było bardzo mocnych:
Spoiler: pokaż
dokowanie do rozkręconego statku, przypomnienie o 90%tach albo dlaczego mają w załodze pilota
. No i kawał pieruńsko dobrej roboty pana Hansa Zimmera!
Zdecydowanie polecam.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline Radan

Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 16, 2014, 11:25:48 pm »
Cieszę się, że Nolan skończył z Batmanami, bo ten facet marnował się kręcąc blockbustery o gościu w pelerynie.
Jak dla mnie Interstellar to jeden z najlepszych filmów tej dekady, nie ma godnego konkurenta wśród filmów sf nakręconych od 2009 roku (czyli roku, w którym była premiera "Moon", nie mam tu broń Cthulhu na myśli "Avatara"). Nareszcie dostaliśmy prawdziwe science-fiction, poruszające kilka ważnych tematów, a nie horror/przygodówkę w kosmosie.
Jest parę sporych błędów "naukowych", ale bądźmy poważni, to nie jest podręcznik akademicki tylko film. Najważniejsze są emocje, a nie kurczowe trzymanie się faktów. A emocji ten film wywołał u mnie mnóstwo. Ani przez chwilę nie nudziłem się przez te trzy godziny, a podczas napisów końcowych miałem ochotę na więcej.
Od strony technicznej to arcydzieło. Te zdjęcia, ta muzyka...
Naprawdę warto przejść się na Interstellar do kina. Choćby dlatego, że o tym filmie "będzie się mówić" i to jeszcze przez długi czas.

Offline misiokles

Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2014, 07:55:39 am »
Jak dla mnie Interstellar to jeden z najlepszych filmów tej dekady, nie ma godnego konkurenta wśród filmów sf nakręconych od 2009 roku (czyli roku, w którym była premiera "Moon", nie mam tu broń Cthulhu na myśli "Avatara").
A Europa Report?

Offline tokage

Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 17, 2014, 09:39:38 am »
 Podobał, ale nie zmiażdżył. Fajna narracja, sposób w jaki Nolan sprzedaje świat, odpowiednie dla takiego filmu tempo. Wizualnie cacuszko, w dobie wszechobecnego, byle jakiego cgi odświeżajace "practical effects" z najwyższej półki. Roboty mistrzowskie  - tak designersko jak i pod względem osobowości. Matthew McConaughey w roli Matthew McConaughey'a to pierwsza cienizna filmu.
Spoiler: pokaż
 Drugą jest hypercube. Nie będę się wykłócał o realność/nie realność tego co przydarzyło się głównemu bohaterowi, bo się na tym zwyczajnie w świecie nie znam, ale dla mnie cały wątek z biblioteczką jest nie do przełknięcia. Reasumując - do akcji na planecie Manna - kawał fantastycznego kina.
Zakończenie to tak wielki middlefinger do widza, że szkoda gadać
 

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderatorzy
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 730
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 17, 2014, 06:07:19 pm »
Spoiler: pokaż
 Drugą jest hypercube. Nie będę się wykłócał o realność/nie realność tego co przydarzyło się głównemu bohaterowi, bo się na tym zwyczajnie w świecie nie znam, ale dla mnie cały wątek z biblioteczką jest nie do przełknięcia. Reasumując - do akcji na planecie Manna - kawał fantastycznego kina.
Tu się - do pewnego stopnia (nie użyłbym takiego zwrotu jak Ty w ostatnim zdaniu) - zgodzę. Choć na plus że to jako całość się trzyma kupy - a o mało którym filmie tak można powiedzieć.
To był jeden z tych momentów gdzie zgrzytnąłem zębami, ale - ponieważ prawie cała reszta razem miała sens - uznałem to za część opowiadanej historii: pamiętaj, że fabularnie to wyjaśnili.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline Radan

Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 17, 2014, 06:54:52 pm »
A Europa Report?

Nie podchodzi mi ten film zbytnio. Niepotrzebnie twórcy zrobili z tego jakiś quasi-horror. Ale w sumie ja jestem bardzo cięty na ciągłe wpychanie elementów horroru do sf.

Offline misiokles

Odp: "Interstellar"
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 17, 2014, 07:44:50 pm »
Dla mnie to nie jest horror, tylko zwykła kolizja z czymś 'obcym' w końcówce. ER lubię właśnie przez to, że jest dużo naukowego spojrzenia i jest miejsce na psychologię postaci zamkniętych w ciasnej kapsule. A później walka z fizyką, którą modele matematyczne nie zdołały przewidzieć na tyle by nie doszło do tragedii.
Spoiler: pokaż
Ośmiornicowaty obcy
to tylko wisienka na torcie.
I mam wrażenie, że obecnie mało jest przygodówek w kosmosie, gdzie styka człowiek styka się z nieznanym. Tylko space-opery, bitwy i wielkie statki. A chciałbym coś w rodzaju Kontaktu - nawet jeśli ów kontakt przerodzi się w horror.