Autor Wątek: Marvel NOW!  (Przeczytany 574960 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4215 dnia: Styczeń 30, 2019, 08:19:06 pm »
Ciekawe doświadczenie poznawcze. Po przeczytaniu "Tajne wojny" dochodzę do wniosku, że nie rozumiem co tak właściwie wydarzyło się w tej historii...  :cool: Jak do końca "Time runs out" jakoś to się układa (choć z biegiem czasu coraz słabiej), tak później jest już taki kogel-mogel, że w zasadzie o co tutaj biega...  :shock: Chyba będę musiał odbębnić lekturę jeszcze raz żeby w ogóle być w stanie zadać sobie konkretne pytania dot. tego "co i jak".  :roll: Te historie poboczne dodają cokolwiek istotnego i rozświetlają jakiekolwiek mroki spowijające tę historię?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline gabor2

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 508
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4216 dnia: Styczeń 30, 2019, 11:31:45 pm »
Podobno nic nie wyjaśniają, ani ważnego nie wnoszą.

Offline LordDisneyland

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4217 dnia: Styczeń 31, 2019, 03:23:01 am »
@death_bird
Ja w ogóle byłem przyjemnie TWojnami zaskoczony, choć także chyba nie do końca rozumiem sam pomysł, od którego rzecz startuje :)  Najpierw przeczytałem Spider-Mana - jakos zupełnie mi się nie łączy, ale to dobry komiks, jak na Slotta przystało... W trakcie lektury głównego tomiku dokupiłem "Oblężenie", czeka mnie jeszcze "Wojna domowa". Poboczne komiksy faktycznie można przeczytać, można też sobie darować. Ja w sumie nie żałuję, "Oblężenie" będę wspominał z uśmiechem, wszystko przez dwa kadry z działem :)

To dobra lektura, o ile nie oczekujemy jakichś wydarzeń, które zmieniają nasz pogląd na świat :D Nie żałuję zakupu- warto było dać im szansę.

Aha- dziękuję wszystkim forumowiczom, którzy nakłonili mnie, żeby po fatalnie przeze mnie odebranym  "Infinity" dać jeszcze raz szansę Hickmanowi :)

Offline death_bird

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4218 dnia: Styczeń 31, 2019, 09:16:53 am »
Akurat "Odnowić śluby" czytałem. Zdecydowanie lepszy od kulminacji "głównego wydarzenia". Inna sprawa, że
Spoiler: pokaż
szkoda wielka, że cała rodzina już nie żyje skoro diabli wzięli niemal wszystko.
Ja mam ewidentnie problem z "TW". Czytając odnosiłem takie wrażenie jakby zabrakło mi sporego kawałka tej historii schowanego w innych komiksach. W efekcie po zamknięciu ostatniej strony mam więcej wątpliwości niż uzyskałem odpowiedzi. Dodatkowo niektóre rozwiązania sprawiają wrażenie jednego wielkiego "wtf...".Jak dla mnie chaos. Będę musiał spróbować jeszcze raz - jak za głupka się nie uważam, tak tę historię nie do końca ogarniam.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Marvelek

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4219 dnia: Styczeń 31, 2019, 10:19:00 am »
@death_bird
 Spider-Mana - jakos zupełnie mi się nie łączy, ale to dobry komiks, jak na Slotta przystało...

Ja mam akurat wrażenia zupełnie odwrotne. Same "Tajne wojny" zaskoczyły mnie bardzo na plus i chylę czoła przed Hickmanem - to chyba jeden z niewielu eventów, który naprawdę mi się podobał i do którego chętnie będę wracał. Tie-iny postanowiłem pominąć sugerując się opiniami z forum, że nie wnoszą nic do głównej historii. Zrobiłem wyjątek dla Spider-Mana. Po lekturze, konfrontując to co przeczytałem z opiniami o tym komiksie zastanawiam się, czy pozostałe tie-iny są tak koszmarnie złe, że Pająk błyszczy wśród nich, czy po prostu nie dostrzegam walorów fabularnych tego komiksu. Historia zaczynała się nieźle. Pomysł z odwieszeniem maski był naprawdę przekonywujący - biorąc pod uwagę rodzinną sytuację Parkera i to co się dzieje, motywacja bohaterów (Petera i MJ) była zrozumiała. Każdy kto ma dziecko wie przecież, że jego narodziny wywracają życie do góry nogami i mocno zmieniają się priorytety. Ta część historii była bardzo ludzka i liczyłem na ciekawe rozwiązania, ale to co później robi Slott jest jednym wielkim idiotyzmem: nagle MJ (matka!) zaczyna mieć totalne wylane na bezpieczeństwo córki zachęcając ją do działania i superbohaterstwa. Patrząc na jej zachowanie zacząłem się zastanawiać czy Doom pomyślał, aby na Battleworld znalazła się opieka społeczna, bo autentycznie miałem ochotę zgłosić zachowanie MJ a później także samego Petera. Wsadzenie MJ w jakąś zbroję czy pancerz był dla mnie już tylko kumulacją niedorzecznego scenariusza. Być może gdybym był fanem Slotta, komiks by mnie zachwycił i dostrzegłbym w nim coś więcej, ale nie jestem fanem Slotta. Poczułem nawet lekkie rozczarowanie, bo Slott opowiada jakby poza głównym nurtem świata Pająka, więc mogło być ciekawie.
Pisałem kiedyś, że u Hickmana podobał mi się jego run w New Avengers, nie trafiły do mnie natomiast Avengers i Nieskończoność. Zdania nie zmieniam, ale muszę przyznać, że czytając całość jego rozbudowanej historii począwszy od "Świata Avengers" a na "Tajnych wojnach" skończywszy, naprawdę jestem pod wrażeniem jego kunsztu. Nie zagubić się w takim gąszczu postaci i wątków, do tego przygotować naprawdę satysfakcjonujący finał w postaci eventu, który nie jest zdominowany przez epickie bitwy każdego z każdym, ale ważna jest warstwa tekstowa, to jest coś czego bym zawsze sobie życzył przy okazji eventów.

Offline death_bird

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4220 dnia: Styczeń 31, 2019, 11:10:39 am »
Ok. Skoro najwyraźniej tylko ja nie łapię tego wszystkiego to wyjaśnijcie mi - na chwilę obecną - jedną rzecz: pod koniec TW
Spoiler: pokaż
 Pantera bawiący się Rękawicą cofa się w czasie (?) do momentu pierwszej znanej nam inkursji (gdy pierwszy raz pojawia się Czarny Łabądek) tylko, że rzeczywistość jest już inna - tzn. dzieciaki są te same, nie ma zagrożenia kolizją natomiast startuje sobie jakaś rakieta z terytorium Wakandy. I teraz przepraszam bardzo, ale co się stało: czy Pantera cofnął czas? Zmienił rzeczywistość? Co ten koleś w ogóle zrobił
?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline R~Q

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4221 dnia: Styczeń 31, 2019, 11:38:48 am »
Ok. Skoro najwyraźniej tylko ja nie łapię tego wszystkiego to wyjaśnijcie mi - na chwilę obecną - jedną rzecz: pod koniec TW
Spoiler: pokaż
 Pantera bawiący się Rękawicą cofa się w czasie (?) do momentu pierwszej znanej nam inkursji (gdy pierwszy raz pojawia się Czarny Łabądek) tylko, że rzeczywistość jest już inna - tzn. dzieciaki są te same, nie ma zagrożenia kolizją natomiast startuje sobie jakaś rakieta z terytorium Wakandy. I teraz przepraszam bardzo, ale co się stało: czy Pantera cofnął czas? Zmienił rzeczywistość? Co ten koleś w ogóle zrobił
?
Oni ogólnie odtwarzali rzeczywistość tak jak potrafili, nie idealnie. Pantera swoją Rękawicą też dołożył się do tego. Nie cofnął się w czasie, ale odtworzył kawałek czasoprzestrzeni - czyli Wakandę, do stanu sprzed pierwszej inkursji.

Offline death_bird

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4222 dnia: Styczeń 31, 2019, 06:49:01 pm »
Oni ogólnie odtwarzali rzeczywistość tak jak potrafili, nie idealnie. Pantera swoją Rękawicą też dołożył się do tego. Nie cofnął się w czasie, ale odtworzył kawałek czasoprzestrzeni - czyli Wakandę, do stanu sprzed pierwszej inkursji.
Ok... Ale kto to składał z powrotem do kupy w takim razie? Bo "w kadrze" można wyczytać, że
Spoiler: pokaż
Pantera i Richards z rodzinką. A co z Rabum Doom Alalem i Strange`m (skoro na koniec "Wszystko żyje" to pewnie Strange również). Czy oni we dwójkę (ze swoimi umiejętnościami) i do tego z rękawicą nie powinni odtworzyć wszystkiego co do atomu?
Jest to później jakoś wyjaśnione kto i co zrobił?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline gabor2

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 508
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4223 dnia: Styczeń 31, 2019, 10:12:43 pm »
Ok. Skoro najwyraźniej tylko ja nie łapię tego wszystkiego to wyjaśnijcie mi - na chwilę obecną - jedną rzecz:


Nie tylko Ty  :wink:


Ogólnie nie znając dalszych części, więcej rzeczy mi się nie składało. Pstryk i wszystko jest cacy. Chyba że okaże się, że jednak nie wszystko.

Offline R~Q

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4224 dnia: Luty 01, 2019, 06:30:16 am »
Ok... Ale kto to składał z powrotem do kupy w takim razie? Bo "w kadrze" można wyczytać, że
Spoiler: pokaż
Pantera i Richards z rodzinką. A co z Rabum Doom Alalem i Strange`m (skoro na koniec "Wszystko żyje" to pewnie Strange również). Czy oni we dwójkę (ze swoimi umiejętnościami) i do tego z rękawicą nie powinni odtworzyć wszystkiego co do atomu?
Jest to później jakoś wyjaśnione kto i co zrobił?
Ten gościu,  co go Doom trzymał pod ziemią, odebrał moce Doomowi i dał je Richardsowi i spółce dlatego, że to oni przynieśli mu coś do jedzenia, a Doom nie.

Offline death_bird

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4225 dnia: Luty 01, 2019, 08:27:17 am »
Z tego co ja pamiętam, to
Spoiler: pokaż
Molekularny dostał hamburgera od Moralesa. Natomiast kolejna rzecz, której nie łapię: do TW Molecule Man to tajna bomba omniświatowa Beyonderów ds. kasacji multiversum, natomiast po TW to już nagle Richads`owa "kotwica" do owych światów "stabilizowania".
Wygląda, że za jakiś czas wszystko wróci na stare tory i będzie jak było.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline laf

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4226 dnia: Luty 01, 2019, 08:32:00 am »
Wygląda, że za jakiś czas wszystko wróci na stare tory i będzie jak było.
Wypisz wymaluj kolejny przełomowy i epokowy event Marvela, po którym nic i nikt nie będzie takie samo  :lol:

Offline LordDisneyland

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4227 dnia: Luty 01, 2019, 08:53:46 am »
Amen.

A Gość Molekuła odebrał moce Doomowi, żeby go postawić do pionu, bo zanadto się sadził :) Udowadniał tym samym, ze w jego oczach wszyscy popaprańcy ze słabszymi mocami równi są i bracia... Tak więc  mamy tu potężną istotę, która najwyraźniej stosuje się do zasady Aleistera Crowleya z Księgi Prawa: ,,Czyń swą Wolę, niechaj będzie całym Prawem."

Ten prosty wywód doprowadza do jedynego słusznego wniosku- oto mamy do czynienia z komiksem satanistycznym, gdzie ludzie i paraludzie bawią się w bogów, co gorsza zapominając o dobrym wychowaniu i pacierzu.

Dobry komiks :D

Zauważcie, ze zastanawiamy się  nad treścią, nie sposobem wydania i wyglądem grzbietu , co samo w sobie jest ewenementem wśród ostatnich dyskusji na forum.

Ja jeszcze dodam, że Ribic, którego rysunki poznałem nie tak dawno , bo dopiero za sprawą "Lokiego", moim zdaniem jest idealnym rysownikiem podobnych historii.
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2019, 09:05:08 am wysłana przez LordDisneyland »

Offline Maragast

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4228 dnia: Luty 01, 2019, 09:20:59 am »
Co do całości Runu Hickmana to faktycznie całość robi wrażenie jeśli idzie o zaplanowanie i prowadzenie poszczególnych wątków.
Jednak wielkimi minusami dla mnie jest zamieszanie całej historii tak, że łatwo się pogubić  (a ten pseudonakowy bełkot Reada czasami jest nie do zrozumienia) oraz ten przeskok o 8 miesięcy przy "Czas się kończy" (przez cały pierwszy tom trzeba się zastanawiać się co przez te 8 miesięcy się wydarzyło).


Dla porównania dodam, że właśnie skończyłem czytać Ligę Sprawiedliwości Johnsa z New52 (razem z 1 tomem Amerykanskiej Ligi Sprawiedliwości, Shazamem i Wiecznym Złem) i wypada to o wiele lepiej niż Run Hickana - a porównanie wydaje się bardzo trafne bo obie serie wychodziły w podobnym czasie.
U Johnsa również widać planowanie całości  (pierwsze tomy i Amerykańska Liga prowadzą do Wiecznego Zła, które z kolei prowadzi do epickiej Wojny Darsaida). Cały Run też w fajny sposób przedefiniowuje pewne wątki i postacie na świat po Flashpointcie (nowa geneza Antymonitora i jego powiązanie z Darksaidem czy całkowicie inny Lex i członkowie Syndykatu Zbrodni). Czyta się to po prostu rewelacyjnie i nie ma takich momentów, że coś jest niejasne albo można się pogubić jak u Hickmana.


Niby Run Hickmana stara się być bardziej ambitny (choć nie zawsze to autorowi dobrze wychodzi - wspomniany już wczesniej pseudonaukowy język może doprowadzić do szału) ale i u Johnsa, którego Run faktycznie jest bardziej blockbusterowy jest sporo ambitnych wątków  (wspomniany wątek Lexa czy Syndykatu oraz chociażby wątek Jessicy, Cyborga, relavja Diany i Steava oraz wątek Antymonitora, Darksaide, Grail i jej matki).

Offline R~Q

Odp: Marvel NOW!
« Odpowiedź #4229 dnia: Luty 01, 2019, 10:44:53 am »
Dlatego jedynym sposobem na uniknięcie zgrzytu zębów i zachowanie zdrowego umysłu BEZ odchodzenia od blockbusterowego superhero, jest całkowite zrezygnowanie z mainstreamowego Marvela i wyemigrowanie do spójnego i zamkniętego uniwersum Ultimate (bądź czasami, do innych pobocznych "uniwersów", typu Punisher z Marvel Knights itp.).