Autor Wątek: komiksowe ZINY  (Przeczytany 70934 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline konradkonrad

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 15, 2003, 10:52:16 pm »
Cytat: "murtaugh"
ten światek zanika , bo to tak na prawdę nie jest underground. to się niczemu nie przeciwstawiało, żadnemu mainstreamowi, któregozresztą nie było  (...) ci co czytali ziny to byli ludzie spragnieni komiksu wogóle, a nie komiksu undergroundowego.


Święte słowa. Underground jest tworzony i kształtowany przez ograniczenia nurtu oficjalnego. Jeśli nurt ten nie dopuszcza (ze względów politycznych czy ekonomicznych) jakichś treści, a jednocześnie ktoś pragnie je wyrażać - powstaje podziemie.
Jescze niedawno taką treścią był po prostu 'komiks' w niemal każdej postaci. Teraz takiej treści nie ma, a podział na wydawanie (i dystrybucję)oficjalną i podziemną jest w ogóle mocno zatarty.
Polskiego undergroundu komiksowego, prawie nie ma. Nie ma też żadnego szczególnego parcia na tzw. stylistykę undergroundową (czyli wzorowana na amerykańskim undergroundzie). Większość młodych rysowników chciałaby robić Heavy Metal albo sezonowo Mignole czy Millera albo Śledzia (który żadnym undergroundowcem tez nie jest), tylko że robią to kiepsko, a to nie nazywa się underground tylko słabe rysunki.

I na koniec pytanie: Komiksów o jakiej tematyce i stylistyce nie ma i nigdy nie było w rzekomo undergroundowym Produkcie?

Offline jax

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 16, 2003, 07:54:52 am »
Widzę, że znowu spór o underground odżywa.
Konradkonrad może z jakegoś tam zupełnie formalnego punktu widzenia masz rację.  Ale ja (i zapewne wielu innych czytelników komiksów) po prostu *czuję* tego wszechobecnego ducha undergroundu w polskiej twórczości.  I absolutnie nie zgodzę się ze zdaniem: 'Nie ma też żadnego szczególnego parcia na tzw. stylistykę undergroundową' - jak nie ma parcia to dlaczego taka stylistyka dominuje (i dlaczego aby uznać coś za underground wymagasz aby to coś przypominało akurat undergound amerykański?).
I naprawdę nie chce mi się analizować czy Produkt czy też większość polskiej twórczości to underground czy postunderground (o takim zjawisku wielu wydaje się zapominać) czy diabełwiecounderground - ważne jest, że mają undergroundowego ducha.
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline konradkonrad

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:29:03 pm »
Rozumiem to *czucie* (i mi też większosć polskiego komiksu nie pasuje, niewykluczone, że z podobnych powodów), ale właśnie jemu staram się w miarę chłodno i analitycznie zaprzeczyć, po to żebyśmy zaczęli posługiwać się jakimiś precyzyjniejszymi określeniami. Innymi słowy chodzi mi o to, zeby nie sprowadzać wszystkiego do *sporu o underground* tylko spróbowac opisać polski komiks w bardziej adekwatnyn sposób. Tym samym przepraszam, że czasem w zapale dyskusji, sam zaczynam się gmatwać w niejasnej logice opozycji U/M i staję po którejś stronie sporu.  

Produkt najlepeiej pokazuje to o czym mówię. Przylgnęła doń etykietka undergroundu, a przecież 1. tam jest dokładnie wszystko: prawie kazda stylistyka i tematyka 2. chłopaki (Śledziu, Myszkowski, Kurt, Janicki, Weatherspoon czy Simson i Marian) zarówno w historiach jak i wypowiedziach wykazuja zupełnie nieundergroundowe fascynacje.

Piszę o undergroundzie amerykańskim, bo dla mnie to jedno z dwóch sensowynch sposobów rozumienia tego słowa. Pierwsze, bardziej formalne, któere podałem w poprzedniem poście, to uogólnienie na temat tego co działo się w Ameryce, a tam zaszło połączenie taich a nie innych treści z takim a nie innym sposobem ich rozpowszechniania.
Same treści nie są ze swej natury undergroundowe, wystarczy spojrzeć na Mleczkę, który prawdopodobnie też byłby undergroundem w USA lat sześćdziesiątych i siedemdziesiatych, a w Polsce jest i był bardziej mainstreamowy niż Batman.

Offline Maciej

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 17, 2003, 08:28:00 am »
Ja mam wrażenie (i nadzieję) że teraz dopiero ziny staną się bardziej ALTERNATYWNE do tego co prezentowały do tej pory -zaspokajanie głodu.

Ich funkcją jet też publikowanie autorów "początkujących".Widzicie chyba,że wszyscy polscy rysownicy działający w "majnstrimje" publikowali w ZINACH, a nawet WYDAWALI swoje własne.
url=http://www.forum.gildia.pl/login.php?logout=true&sid=d50706ce8e8e80cb43136eb5a41e6082]super strona z gołymi babami!!![/url]

Offline jax

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 17, 2003, 09:07:22 am »
ok, konradkonrad, rozumiem teraz o co ci chodzi - o precyzję (podczas gdy ja bardziej myślałem o feelingu) - w każdym razie jeśli mówimy o pełnej, słownikowej wręcz precyzji to w dużym stopniu masz rację (na wraku Ci odpowiedziałem jak można by precyzyjniej podejść do sprawy)
ttp://basketcom.republika.pl
Strona o Legii (koszykówka) i komiksie.

Offline Maciej

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 14, 2003, 11:24:05 am »
Jako iż wielkimi krokami zbliża się MFK, wspomnę o nadchodzących premierach kilku niezwykle elitarnych magazinów (elitarny= nie starczy dla wszystkich..... właściwie tylko dla wybrańców losu :P ).
Tak więc na stoliku zapewne znajdą się:
KGB :D , Ziniol :D , WdruQ :oops: , Fastnachspiel (już "oficjalny" :) ) i pewnie trochę jeszcze podobnego stafffu.

Jak chcecie "polizać przez szybkę" te niesamowite cudeńka, to odłóżcie z 15zeta i liczcie na farta :P .Kolejki bowiem jak zwykle będą dłuuuuuuuugaśne :wink:  (a nakłady nikłe).
url=http://www.forum.gildia.pl/login.php?logout=true&sid=d50706ce8e8e80cb43136eb5a41e6082]super strona z gołymi babami!!![/url]

Offline turucorp

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 14, 2003, 04:27:11 pm »
"et tu, Macieju, contra me?", to ze w Produkcie napisali, ze Fastnachtspiel to zin, to wcale nie znaczy, ze tak jest!!? (a jesli sie myle to "Osma czara" Prosiaka i "Czaki" Matiego i Lucka to tez ziny?!   :shock:  ), "Fast..." jest juz do kupienia w Katowicach (IMAGO), w Warszawie za chwile, w Krakowie niestety chyba dopieru po MFK, powinno starczyc dla wszystkich  :D , pozostale (Ziniol, KGB, WdruQ itd.) dopieru w Lodzi, z wlasnego doswiadczenia polecam zakup, bo ze wzgledu na naklady to to sa "biale kruki" juz w momencie wydania.

Offline konradkonrad

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 14, 2003, 04:33:31 pm »
A czy ktoś mógłby powiedzieć czy te ziny się różnią?
Fastnachtspiel mam i znam, chodzi mi o KGB, Ziniol i WdruQ.

Offline turucorp

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 14, 2003, 06:17:51 pm »
a to bardzo ciekawa sprawa jest (szczegolnie jesli uwzglednimy, ze autorzy w/w zinow publikuja sie wzajemnie  :D ), z "WdruQ" niech sie Maciej tlumaczy, w koncu to jego produkcja, jesli chodzi o Ziniol'a i KGB to roznia sie one redaktorami naczelnymi, a tym samym doborem prac i tekstow (KGB jest troche bardziej "komercyjny").

Offline konradkonrad

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 15, 2003, 12:39:53 am »
Spoko, może się w końcu na Ziniola skuszę.
Pytam, bo z jednej strony komiksy niezależne, niekomercyjne czy jak to nazwać mnie interesują, a z drugiej mam wrażenie, że większosć zinów, to dość bezkształtne zlepki komiksów, które po prostu nie są wystarczająco dobre technicznie, żeby być popularne. Poza tym bardziej przemawia do mnie system minikomiksowy, jak w Stanach, niż fanzinowy.

I skoro już jest tu Turek i Skutnik, to czy moglibyście powiedziec coś o kontaktach naszego 'podziemia' z zagranicą? Wiem, że sporo ludzi regularnie wysyła prace do Stripburgera, gdzie jeszcze? I czy inspirujecie się zagranicznym komiksem niezależnym?

Offline turucorp

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 15, 2003, 01:51:55 am »
"nasze podziemie" za granica to oprocz mojej nieskromnej osoby i Mateusza w chwili obecnej: Fras, Tomaszewski i Misiak, ostatnio (Warburger) pokazali sie jeszcze Serkowski i Dabrowski, a jakis czas temu Kaluszka i Zawadzki (Stripburek2, Attic Wit) i Gosieniecki (Attic Wit), w Czechach b.popularny jest Truscinski (publikuje w Aargh!), regularnie kilka osob z w/w wspolpracuje ze Stripburgerem (Slowenia), ktory jest jednym z najbardziej liczacych sie w chwili obecnej niezaleznych magazynow w Europie, pozostale publikacje zagraniczne maja raczej przypadkowy charakter i sa sporadyczne (Wlochy, Macedonia, Belgia, Francja, USA).
Nie istnieja zadna zorganizowana grupa publikujaca za granica, kazdy autor dociera osobiscie do wydawcy i kazdy ma taka sama szanse zostac opublikowanym.
Informacje o konkursach i antologiach zagranicznych sa do znalezienia w sieci (po polsku min.: Esensja, AQQ i na Gildi tez cos sie trafia).
Nie da sie raczej mowic o inspiracjach zagranicznym komiksem niezaleznym, caly urok polega tutaj na orginalnosci i zroznicowaniu prezentowanych prac (szczegolnie w antologiach, w ktorych prace "typowe" po prostu gina w tlumie).
Z listow, ktore dostaje wynika, ze wciaz jestesmy postrzegani przez "pryzmat Rosinskiego", dla obcokrajowcow jest to szokujace, bo dosyc dlugo nic nowego z Polski nigdzie sie nie ukazywalo (kojarza tak naprawde tylko Rosinskiego i czasami Kasprzaka) a tu nagle dostaja do rak prace ostro konkurujace z dokonaniami liczacych sie tworcow zachodnich :wink: (oczywiscie mowimy tutaj caly czas o rynku "niezaleznym").

Anonymous

  • Gość
komiksowe ZINY
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 15, 2003, 02:03:51 pm »
inspirowanie się zagranicznym komiksem nie wchodzi w grę. krajowym zresztą również. co do kontaktów no to marek wszystko ładnie wyklarował, ja jeszcze dodam od siebie i polecam wydawnictwo la boite d'aluminium
http://www.laboitedaluminium.com/
gdzie również można szukać szczęścia w wydawaniu swoich prac.

jedna kwestia - skoro nas traktuje się jako "podziemie", a reprezentujemy nasz kraj za granicą, to gdzie jest nasze nadziemie ja się pytam? :-P
bo jakoś o nich nie słychać tam po drugiej stronie granicy
m

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 563
  • Total likes: 0
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
komiksowe ZINY
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 15, 2003, 02:10:07 pm »
Widac nasze nadziemie nie jest cenione za granica, bo nadzeimie maju u siebie i to nawet lepsze.  :cry:
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Anonymous

  • Gość
komiksowe ZINY
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 15, 2003, 02:14:02 pm »
Cytat: "xionc"
Widac nasze nadziemie nie jest cenione za granica, bo nadzeimie maju u siebie i to nawet lepsze.  :cry:


lans panie, lans.
wszystko jest kwestią wylansowania.
m

Offline turucorp

komiksowe ZINY
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 15, 2003, 04:32:18 pm »
ech, zeby to bylo takie proste, wylansowac mozna wszystko, ale w tym przypadku nie na tym to polega. My tutaj mowimy o publikacji w antologiach i magazynach "niezaleznych", przy odrobinie szczescia niskonakladowych "albumikach", za ktore nikt nie daje autorowi kasy (a jesli juz to symboliczne euro), a w przypadku "nadziemia" :D w gre wchodza duzo wieksze pieniadze na wydanie, wylansowanie :wink: i jeszce trzeba zaplacic autorowi. Jezeli popatrzymy na to kto z bylego bloku wschodniego zaistnial lub ma wlasnie szanse zaistniec, to bardzo czarno widze szanse naszych "glownonurtowcow"(z "glownego nurtu" to zdaje sie tylko Żigunow?), kilka osob mialo taka szanse (albumy w duzych wydawnictwach!?) i odpuscilo sobie, no coz "nie moje buraczki... :D ", jesli ktos chce robic komiksy "realistyczne" czy "humorystyczne" i publikowac je za granica, to niestety musi dotrzymywac terminow, umow i nie liczyc na wielkie pieniadze juz na starcie, "podziemie" :) tak wlasnie dziala a "nadziemie" widocznie liczy na jakas taryfe ulgowa?!