trawa

Autor Wątek: Hachette  (Przeczytany 307169 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #435 dnia: Listopad 29, 2016, 09:32:05 am »
dla niego nie ma to znaczenia, zastanawia mnie czy jest świadom że część komiksów z tej kolekcji jest czarno biała? Raczej nich ich specjalnie nie kolorował.

Offline 8azyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #436 dnia: Listopad 29, 2016, 10:00:24 am »
@UP
W związku z modnym ostatnio trendem kolorowanek dla dorosłych, wydawnictwo da nam możliwość odstresowania się i własnoręcznego pokolorowania plansz. Hachette dba o nas na każdym kroku, ale mkolek i tak będzie narzekał. :)
Oczywiście masz rację kuba g. Dla koneserów to będzie problem. Ale ja jestem prosty i jestem w stanie takie coś zaakceptować. Znowu wraca zasadniczy fakt - w Anglii to się sprzedaje, mimo iż oni maja dostęp do innych wydań Dredda. Także tym bardziej poszłoby w Polsce, gdzie nie ma takich możliwości.

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #437 dnia: Listopad 29, 2016, 10:05:05 am »
W związku z modnym ostatnio trendem kolorowanek dla dorosłych, wydawnictwo da nam możliwość odstresowania się i własnoręcznego pokolorowania plansz. Hachette dba o nas na każdym kroku, ale mkolek i tak będzie narzekał. :smile:
Nie narzekam tylko cię uświadamiam żebyś nie był zaskoczony. To że ten komiks będzie czarno biały wcale mi nie przeszkadza. Gdzie ty wyczytałeś że mi to nie odpowiada.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #438 dnia: Listopad 29, 2016, 10:13:41 am »
Znowu wraca zasadniczy fakt - w Anglii to się sprzedaje, mimo iż oni maja dostęp do innych wydań Dredda. Także tym bardziej poszłoby w Polsce, gdzie nie ma takich możliwości.


Zgodziłbym się gdyby nie to, że fakty są zupełnie inne. Rynek brytyjski jest tak chłonny jak nasz nie będzie jeszcze przez sporo czasu.. W UK na ryku masz np. Marvelowe kolekcje Hatchette, masz Marvelowe wydania z Panni Books, masz Marvela dostępnego prosto z USA w sklepach specjalistycznych i księgarniach (obok wydań Panini). UK dalej ma (mniejszą dziś ale dalej) kulturę kupowania komiksów w salonach prasowych, od własnych marek (Beano, Commando) po przedruki adresowane ceną dla młodzieży (Batman Gotham, Avengers Universe, The Mighty World of Marvel).

To jest kwestia też trochę tradycji klienckich.


Nie twierdzę, że to się nie może zmienić bo jak widać się zmienia (nie neguje, Pruszyński ma odwagę wydać Polcha na saloniki prasowe, Tytusy chyba też tam były) ale takie lokalne rzeczy jak Dredd albo brytyjskie komiksy wojenne (gigantyczna nisza tam) nigdzie nie nie wchodzi tak łatwo. Na Dreddzie wywróciły się już wydawnictwa w Anglii i Niemczech zarzucając ambitne plany wydawnicze i ograniczając go. Mogę się pomylić ale z obcych rynków w Europie tylko Hiszpania potrafi przyjąć go dziś więcej... a i tak nie mają swojej edycji Megacollection, podobnie jak Francja czy Niemcy.


Logiczna obecność Dredda w kolekcji w UK to sytuacja tożsama do żywotności kolekcji Thorgala w Polsce, czy właśnie pomysłu z Polchami. To, że jest w Polsce wciąż Dredda mało nie znaczy to, że kolekcja jest potencjalnym sukcesem. Bardziej widziałbym tu szansę na powtórkę z Fetyszu, który wyprzedawał się lata mimo całkiem dobrego przyjęcia serii Mistrzów Komiksu.


Tyle ode mnie ale rejtana odwalać nie mam zamiaru. Nie to jest moim celem, po prostu widzę to jako coś o wiele bardziej skomplikowanego niż to co przedstawiasz, tudzież zwykłe "chce".

Jak chce polskie wznowienie Appleseed, którego nie dokończył TM-Semic ale chcę to za mało i jak widać popularność mangi w Polsce też nie zmienia faktu, że mamy wciąż tylko dwie pierwsze sagi.
perły przed wieprze

Offline misiokles

Odp: Hachette
« Odpowiedź #439 dnia: Listopad 29, 2016, 10:18:28 am »
Do usunięcia

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #440 dnia: Listopad 29, 2016, 10:31:38 am »
Tytusy chyba też tam były
Tak, były.

Prawda jest taka że dopiero tom wydany przez Ongrysa (dokładnie jego sprzedaż), pokaże prawdziwe zainteresowanie Dreddem u nas. Studio Lain wydaje zbyt mały nakład aby można było to stwierdzić, tak sprzedaje się są osoby których to interesuje pomimo ceny ale może tak być że więcej tych osób nie ma  (Mroczna sprawiedliwość jest jeszcze dostępna w kilku sklepach po tylu miesiącach). Więc przy dużej ilości nakładu może być tak jak napisał kuba.

« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2016, 10:39:47 am wysłana przez mkolek81 »

Offline 8azyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #441 dnia: Listopad 29, 2016, 10:44:25 am »

Zgodziłbym się gdyby nie to, że fakty są zupełnie inne. Rynek brytyjski jest tak chłonny jak nasz nie będzie jeszcze przez sporo czasu.. W UK na ryku masz np. Marvelowe kolekcje Hatchette, masz Marvelowe wydania z Panni Books, masz Marvela dostępnego prosto z USA w sklepach specjalistycznych i księgarniach (obok wydań Panini). UK dalej ma (mniejszą dziś ale dalej) kulturę kupowania komiksów w salonach prasowych, od własnych marek (Beano, Commando) po przedruki adresowane ceną dla młodzieży (Batman Gotham, Avengers Universe, The Mighty World of Marvel).

Tylko nie popadaj proszę w pokrętna logikę TK - W Polsce nie sprzedają się komiksy superhero, to nie będziemy ich wydawać.

A się nie sprzedawały, bo ich nie było, to jak się mogły sprzedawać?  :roll: Mamy 45 lat zapóźnień komunizmu i musimy to nadrabiać, a polski rynek miał już w ostatnim 25 leciu niestety dwie przerwy w cylku wydawania komiksów. Aby Polska miała kulturę wydawania komiksów, te komiksy MUSZĄ SIĘ UKAZYWAĆ. Bo bez dobrej gleby nic nie urośnie. Dlatego jestem za tym aby polskie Hachette wydało nawet wszystkie kolekcje, jakie ich spółka-matka ma w ofercie. Z LL jakoś się nie udało - trudno. Ale jedna porażka, to nie powód by nie próbować dalej z kolejnymi tytułami. Ja żywię nadzieję, że w przyszłym roku oprócz przedłużenia WKKM coś od nich dostaniemy.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #442 dnia: Listopad 29, 2016, 10:47:39 am »
Mamy 45 lat zapóźnień komunizmu i musimy to nadrabiać, a polski rynek miał już w ostatnim 25 leciu niestety dwie przerwy w cylku wydawania komiksów. Aby Polska miała kulturę wydawania komiksów, te komiksy MUSZĄ SIĘ UKAZYWAĆ


Nie chcę się czepiać ani zgrywać starszego niż jestem bo załapałem się tylko na ostatnie lata poprzedniego systemu ale wtedy komiksów ukazywało się wiele i w nakładach o których dziś można tylko marzyć. Mam całe kartony na potwierdzenie tego. Ba, czytam komiksy od kiedy czytać umiem i nie byłem ani razu postawiony przed sytuacją żeby na rynku komiksów nie było. NIGDY.

Poza tym Dredd się ukazuje, po prostu Ty chcesz go w innej formie. W pewnym sensie chcesz wmusić czytelnikowi coś czego może w cale nie chcieć. Moja pozbawiona emocji opinia się nie zmienia, lepszą w tym momencie polityką jest logiczna w celach praca Studia Lain i podobnie celne zapowiedzi Ongrysa niż próba startu wysokonakładowej kolekcji, która pomija księgarnie, wymusza krótszą żywotność tytułu na rynku i... wiadomo o co mi chodzi.

Zalewając czytelników takimi ofertami stworzymy sytuację, którą teraz przechodzą wysokobudżetowe gry w ostatnich miesiącach.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2016, 10:55:03 am wysłana przez kuba g »
perły przed wieprze

Offline 8azyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #443 dnia: Listopad 29, 2016, 10:59:32 am »
Po prostu mamy inne zdanie na ten temat. Obecna polityka SL i O z Dreddem przypomina mi to co robiła Mucha z Marvelem przed 2012. Czyli mało i drogo. Taka forma zdecydowanie mi się nie podoba. Wolałbym by Dredd dołączył do DC i Marvela, czyli że jest możliwość wyboru  kto chce kupi sobie kolekcję, kto chce to sobie kupi Ongrysa, kto chce będzie kupował wszystkie Dreddy jakie są po polsku. Jeden komiks na dwa tygodnie za rozsądną cenę i w dużej dostępności, to jedyna droga do sukcesu i prawdziwego rozwoju rynku w Polsce. Manufakturami  nie osiągniemy tego celu.

Offline Cringer

Odp: Hachette
« Odpowiedź #444 dnia: Listopad 29, 2016, 11:02:51 am »
Tylko nie popadaj proszę w pokrętna logikę TK - W Polsce nie sprzedają się komiksy superhero, to nie będziemy ich wydawać.
Wolałbym by Dredd dołączył do DC i Marvela, czyli że jest możliwość wyboru  kto chce kupi sobie kolekcję, kto chce to sobie kupi Ongrysa, kto chce będzie kupował wszystkie Dreddy jakie są po polsku. Jeden komiks na dwa tygodnie za rozsądną cenę i w dużej dostępności, to jedyna droga do sukcesu i prawdziwego rozwoju rynku w Polsce.
Dredd to nie gatunek tylko jedna seria. I to nawet nie jest jakaś mega popularna postać. Wyobraź sobie całą serię tylko z Flashem ile osób by to regularnie kupowało?
W kwestii komiksu za czasów PRL to @kuba g już cię poprawił. Po co piszesz o rzeczach o których nie wiesz/nie pamiętasz?

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #445 dnia: Listopad 29, 2016, 11:03:26 am »
A się nie sprzedawały, bo ich nie było, to jak się mogły sprzedawać? Mamy 45 lat zapóźnień komunizmu i musimy to nadrabiać, a polski rynek miał już w ostatnim 25 leciu niestety dwie przerwy w cylku wydawania komiksów.
Jak ich nie było? Było ich tak dużo, że Manadragora, Dobry komiks, Manzoku, nie wspominając o pamiętnym TM-Semicu doprowadziło do zamknięcia wydawnictw. To wyjaśnia te przerwy, a pan Kołodziejczak miał racje nie sprzedawało się, teraz to się zmieniło, dlatego Egmont ruszył z Marvelem i DC, nie dlatego że Hachette wydało kolekcje.
Z LL jakoś się nie udało - trudno. Ale jedna porażka, to nie powód by nie próbować dalej z kolejnymi tytułami. Ja żywię nadzieję, że w przyszłym roku oprócz przedłużenia WKKM coś od nich dostaniemy.
Z Asteriksem też nie, a przecież to była analogiczna sytuacja jak z Thorgalem, który na rynku był też dostępny w całości. Żadna inna kolekcja (czy też rzut próbny) nie wystartował od czasu zakończenia tych serii/rzutów testowych. Przecież taka kolekcja Star Wars to istny samograj. Śmiem twierdzić że fandom SW jest większy niż samych fanów komiksu.

Piszesz o kulturze wydawania komiksów, ale nie na tym to polega aby wydawać więcej i więcej. Tu zawiera się także zróżnicowane pozycji i ich dostępność. To także wychowywanie sobie nowego czytelnika. Hachette nic z tych rzeczy nie robi.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #446 dnia: Listopad 29, 2016, 11:06:38 am »
Jeden komiks na dwa tygodnie za rozsądną cenę i w dużej dostępności, to jedyna droga do sukcesu i prawdziwego rozwoju rynku w Polsce.

Oczywiście może to też być droga do gigantycznej finansowej klapy i w konsekwencji do rezygnacji z polityki komiksowych partworków. To o czym piszesz to broń obosieczna, która dalej zakłada, że "chce" to jedyny wyznacznik czegokolwiek. Z tym trudno (przynajmniej mi) rozmawiać.

Wolałbym by Dredd dołączył do DC i Marvela, czyli że jest możliwość wyboru  kto chce kupi sobie kolekcję, kto chce to sobie kupi Ongrysa, kto chce będzie kupował wszystkie Dreddy jakie są po polsku

To się nie wydarzy. Ja wiem, że słabo znasz ten temat bo nie miałeś nawet okazji go poznać ale to się nigdzie na świecie nie udało. Stawiać tego uniwersum przy trykotach. DC w latach 90 kupiło licencję na Dredda i próbowało zrobić z niego "next big thing" co skończyło się bardzo słabo (komercyjnie i artystycznie). Dziś na stany licencję ma wydawnictwo znacząco mniejsze i które też nie jest w stanie (i nie będzie) stworzyć z niego takiej alternatywy. To jest niemożliwe, to jest zupełnie inna specyfika produktu i wymaga stety/niestety innego czytelnika niż statystyczny czytelnik komisów z DC/Marvela (bez antagonizowania, to jest po prostu inna konwencja).

Próba wciśnięcia Dredda innym grupom zawsze kończy się mizernie i tworzy takie potworki jak Heavy Metal Dredd (a niech mnie, napisałem to), którego fandom nie trawi i docenia tylko z powodu warstwy graficznej albo Dredd Swierszczynskiego, który nigdy nie wyszedł poza 14 tysięcy egzemplarzy (a kończył z 7 tysiącami) w Diamond Distribution.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2016, 11:19:11 am wysłana przez kuba g »
perły przed wieprze

Offline isteklistek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #447 dnia: Listopad 29, 2016, 11:21:39 am »
Zgadza się, że kolekcje to dobry początek, ale trzeba też rozsądnie je wprowadzać. Nie wiem, ile polski rynek jest w stanie przyjąć kolekcji, to kwestia problemowa. Każda kolejna kolekcja jest bardzo ryzykowna i tytuł, który się w niej pojawi w przypadku porażki pokaże, że nie ma zainteresowania, więc inni wydawcy widząc porażkę nie zainteresują się w przyszłości tytułem znając ryzyko. Hachette odniosło sukces z WKKM, ale z Dreddem tak dobrze może nie być, a nie chciałbym, aby ten tytuł utopić.

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #448 dnia: Listopad 29, 2016, 11:21:48 am »
Po prostu mamy inne zdanie na ten temat. Obecna polityka SL i O z Dreddem przypomina mi to co robiła Mucha z Marvelem przed 2012. Czyli mało i drogo. Taka forma zdecydowanie mi się nie podoba. Wolałbym by Dredd dołączył do DC i Marvela, czyli że jest możliwość wyboru  kto chce kupi sobie kolekcję, kto chce to sobie kupi Ongrysa, kto chce będzie kupował wszystkie Dreddy jakie są po polsku. Jeden komiks na dwa tygodnie za rozsądną cenę i w dużej dostępności, to jedyna droga do sukcesu i prawdziwego rozwoju rynku w Polsce. Manufakturami  nie osiągniemy tego celu.
Ongrys to nie żadna manufaktura, robi świetną robotę tak jak i Studio Lain. Wiele razy tłumaczone było ci dlaczego pozycje z tych wydawnictw są droższe, ale do ciebie to nie dociera. Po za tym Wydania Ongrysa mają jedna znaczną przewagę nad kolekcją Hachette, są kompletne, tak jak serię które wydaje Egmont i Mucha. A nie wybiórczo urwane wątki, niedokończone historię. Masz rację każdy może kupić co chce ja wole mieć komplet za przystępną cenę (a uważam że cena Dredda taka jest), a ty wykastrowany materiał z (najważniejsze) panoramą na grzbiecie. Tylko, że sam piszesz, że co dwa tygodnie za przystępną cenę dostajesz dwa tomy. Tylko że wydanie Ongrysa to takie właśnie dwa tomy (pełniejsze nie wykastrowane) w jednym ale o tym to już zapominasz.

Zgadza się, że kolekcje to dobry początek, ale trzeba też rozsądnie je wprowadzać. Nie wiem, ile polski rynek jest w stanie przyjąć kolekcji, to kwestia problemowa. Każda kolejna kolekcja jest bardzo ryzykowna i tytuł, który się w niej pojawi w przypadku porażki pokaże, że nie ma zainteresowania, więc inni wydawcy widząc porażkę nie zainteresują się w przyszłości tytułem znając ryzyko. Hachette odniosło sukces z WKKM, ale z Dreddem tak dobrze może nie być, a nie chciałbym, aby ten tytuł utopić.
Dokładnie są już dwie kolekcje, a próby z innymi się nie powiodły a to były tytuły znane bardzie niż Dredd, które były zarówno skierowane do starszego czytelnika jak i młodszego. Wspomnianego przez mnie wcześniej Star Wars też nie ruszył. Kolekcja Dredda, który jest niszowy i dla dojrzałego czytelnika, może paść po rzucie startowym.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2016, 11:26:14 am wysłana przez mkolek81 »

JanT

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #449 dnia: Listopad 29, 2016, 11:28:36 am »
Dredd to nie gatunek tylko jedna seria.
Oj mylisz się  :smile: To jest dużo uniwersum które ma inne serie poza Dreddem np:

Psi-Judge Anderson
Devlin Waugh
Shimura
Lowlife

Które są też w kolekcji Hachette https://en.wikipedia.org/wiki/Judge_Dredd:_The_Mega_Collection a których nie ma w wydaniach CCF (Ongrys)

Dziwię się że Kuba G nie sprostował  :smile:

 

anything