trawa

Autor Wątek: Hachette  (Przeczytany 307248 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline 8azyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #525 dnia: Grudzień 29, 2016, 03:04:04 pm »
Moim zdaniem gołym okiem było widać, że boom na komiksy pojawił się PO starcie Hachette WKKM PL a nie w jej trakcie. To Hachette uzewnętrzniła i pokazała palcem gorącą potrzebę polskich komiksiarzy, tęskniących do kupowania komiksów superhero po polsku za ludzką cenę. Potrzebę której ww przez radefa wydawnictwa albo nie dostrzegały, albo ignorowały. Hachette nie przyszła na gotowe, tylko wysypała kwiatkami drogę swojej konkurencji. I za to ma u mnie wieczny szacunek i poważanie.

1 komiks superhero Marvela TYGODNIOWO. Bez problemu dostępne w kiosku. W Polsce zjawisko nie widziane od lat.

Offline radef

Odp: Hachette
« Odpowiedź #526 dnia: Grudzień 29, 2016, 03:43:55 pm »
1 komiks superhero Marvela TYGODNIOWO. Bez problemu dostępne w kiosku.
W Rybniku WKKM z każdym tygodniem coraz mniej. Z tego co wiem obecnie w kioskach w ogóle nie ma, a Empiki dostają po 2 egzemplarze.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

JanT

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #527 dnia: Grudzień 29, 2016, 03:58:50 pm »
Nie widzisz w kioskach bo do teczek tylko przywożą (średnio do każdego po 5  :lol: )

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #528 dnia: Grudzień 29, 2016, 04:08:36 pm »
to ja sobie pozwolę przytoczyć mądre słowa jednej osoby, która działa w tym biznesie jakim są komiksy i która dobrze zna świat Marvela
Cytuj
Raczej fanem kolekcji nie jestem - jak nie ma na rynku serii to ok, ale jak można czytać całe niepocięte serie, to kolekcje mogą tylko namieszać (są tam oczywiście kompletnie historie, ale bez wiedzy nie można stwierdzić które).  (...)
Ogólnie uważam, że kolekcje na dzisiejszym rynku to zło :( chociaż ta nowa nie jest jeszcze tak zła jak przedłużenie WKKM.

Teraz może zrozumiesz dlaczego kolekcja Hachette nie jest rozwiązaniem dla rynku komiksowego w Polsce.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2016, 04:12:46 pm wysłana przez mkolek81 »

Offline misiokles

Odp: Hachette
« Odpowiedź #529 dnia: Grudzień 29, 2016, 04:12:59 pm »
 Uściślijmy,  dla segmentu super-hero. Chyba większość klientów Timofa czy Kultury Gniewu nie ma aż takich rozterek kolekcyjnych.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #530 dnia: Grudzień 29, 2016, 04:29:18 pm »
Serio, za bardzo rozkminiacie jak luksusowym towarem powinien być komiksowy odpowiednik bigmaca.
perły przed wieprze

mkolek81

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #531 dnia: Grudzień 29, 2016, 04:38:05 pm »
Kuba czyli uważasz że takie twory jak kolekcje Hachette czy Eaglemoss to jest rozwiązanie dla naszego rynku komiksowego i to wystaczy? Czy chodzi ci tylko o oprawę? Dla mnie obecnie najlepsze są wydania Marvel Now, większe jakości wydania nie potrzebuje dla komiksu. Ale jeśli już komiksy mają wychodzić to niech to będą regularne serię. A tego Hachette czy Eaglemoss nie zapewnią. I tak mówię tutaj o superbohaterach.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2016, 04:56:42 pm wysłana przez mkolek81 »

Offline pucek_miszcz

Odp: Hachette
« Odpowiedź #532 dnia: Grudzień 29, 2016, 05:04:08 pm »
Moim zdaniem gołym okiem było widać, że boom na komiksy pojawił się PO starcie Hachette WKKM PL a nie w jej trakcie. To Hachette uzewnętrzniła i pokazała palcem gorącą potrzebę polskich komiksiarzy, tęskniących do kupowania komiksów superhero po polsku za ludzką cenę.

Ta, Hachette Polska nie ma nic innego do roboty tylko wytykać błędy polskim wydawcom czegokolwiek i pokazywać czego potrzebują ich klienci. WKKM po prostu została wydana w UK i innych krajach, przyjęła się niezwykle dobrze, więc stwierdzili, że u nas też pewnie sprzeda się dobrze. A że złożyło się to (na pewno przypadkowo) z powstaniem MCU i Batmanami Nolana, to tym bardziej spotęgowało sprzedaż i stworzyło nową grupę klientów - takich jak ja. W tym momencie muszę się zgodzić z Komiksomaniakiem - kolekcje to zło. Chwała im za ruszenie rynku i otwarcie mi oczu, ale pourywane historie i brzydka panorama na półce to nie to nie jest spełnienie moich komiksowych marzeń. Wolałbym gdyby skończyli i nie zabierali historii innym wydawcom. Nie ma się co oszukiwać, co wyjdzie w kolekcji ma już nikłą szansę na ponowne wydanie.
Ile by nie kupił komiksów, i tak znajdzie się jakiś do nadrobienia...

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #533 dnia: Grudzień 29, 2016, 05:24:44 pm »
Kuba czyli uważasz że takie twory jak kolekcje Hachette czy Eaglemoss to jest rozwiązanie dla naszego rynku komiksowego i to wystaczy?


Tak.

Jeżeli są na to klienci i jeżeli Ci klienci są na tyle liczną grupą, że wydawca widzi profit to nie widzę tu absolutnie żadnego powodu dla robienia rejtana, pisania tyrad, że kolekcja niszczy możliwości egmontu i muchy (bo jest to pół prawda, egmont i mucha zawsze miały te możliwości ale nie były w stanie zmobilozwać tej grupy klientów, na których żywi się hatchette czy inny eaglemos).

Męczy mnie bazyliszek mówiący tylko o cenie komiksów i nie patrzący na jakość, męczy mnie jednak tak samo trochę bezpodstawny atak na kolekcje komiksowe wymierzone w bardzo konkretnych czytelników i bardzo konkretne grupy. To, że sam nie jestem klientem kolekcji nie znaczy, że kolekcja ta nie ma miejsca na naszym rynku. To, że Egmont, nie może czegoś wydać bo będzie musiał dzielić rynek z kolecją, boo-hooo, Egmont tak długo nie był w stanie ciekawie prowadzić swojej oferty wydawniczej, że ani DC, ani Marvela, ani (co ważniejsze) Dark Horse, po prawdzie to nic co nie jest Blueberrym nie kupuję od nich od lat. Sami na to zapracowali.

Co innego Mucha, oni dostali trochę wpi****l przez obecność WKKM ale z drugiej strony... dzięki temu wydają tylko lepsze rzeczy. Win-Win.

Serio, tak zakopaliście się w swoich poglądach, że Ci kwiczący, że kolekcja ponad wszystko jak i jej przeciwnicy nie są w stanie przedstawić nic wartościowego już w tym temacie.


roger
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2016, 05:27:46 pm wysłana przez kuba g »
perły przed wieprze

Offline pokia

Odp: Hachette
« Odpowiedź #534 dnia: Grudzień 29, 2016, 05:43:10 pm »
Kolekcje to nie moja bajka, ale się wtrącę.
Z tego co mi wiadomo, to właśnie Mucha i Egmont są odpowiedzialne za przygotowanie polskich wersji (nie znam dokładnego zakresu), więc też na tym zarabiają.

Offline 8azyliszek

Odp: Hachette
« Odpowiedź #535 dnia: Grudzień 29, 2016, 05:51:52 pm »
kuba g
+1

I to nie jest tak, że nie kupuję Egmontu. Biorę ich i to całkiem sporo, zwłaszcza w tym roku. Ale jak od czterech lat nie mogą dorównać ceną do Hachette i jeszcze wycinaja takie numery jak Strażnicy Galaktyki 2 i 3 albo JLA 4 to krytyka na ich temat sama się sypie.

@pucek
MCU ruszył w 2008 roku. Wtedy kiedy Egmont zamkną ostatnią serię superhero czyli "Komiksy dla dzieci" Spider-Man. Przez 3 lata, mimo kolejnych premier nie zrobił NIC poza jednym Batmanem rocznie. Pod koniec 2011 roku rusza WKKM GB, dalej nic. Dopiero jak 4 lata temu wystartowała WKKM w 2013 zaczęło się coś ruszać i Egmont systematycznie zwiększył liczbę trykotów ale tylko z DC bo myslał że przeczeka Hachette. Dopiero jak uruchomiono WKKDC to jakby go osa ugryzła i rozpoczą ofensywę na szerokim froncie. Ale bez Kolekcji to nie byłoby możliwe.

Offline pucek_miszcz

Odp: Hachette
« Odpowiedź #536 dnia: Grudzień 29, 2016, 06:06:22 pm »
Nie neguję wkładu kolekcji Hachette w ruszenie rynku komiksowego w Polsce. Sam dzięki nim zacząłem kupowac komiksy. Ale nie jest to firma która ma jakąś mesjanistyczną misję wobec polskich komiksiarzy. Co do argumentu filmowego - DLA MNIE start MCU datuje się na rok 2012 i Avengers. Wcześniej też robiono pojedyncze filmy o superbohaterach ale dopiero wtedy stworzono uniwersum.
Ile by nie kupił komiksów, i tak znajdzie się jakiś do nadrobienia...

Offline kas1

Odp: Hachette
« Odpowiedź #537 dnia: Grudzień 29, 2016, 06:28:32 pm »
Dla mnie kolekcje są pozytywnym zjawiskiem, bo poszerzają grono odbiorców. Kiedyś się skończą a czytelnicy komiksów pozostaną. Bardziej dojrzali i świadomi tego czego chcą niż w chwili ich startu. Jedyne zagrożenie jakie widzę, to przegrzanie rynku, co już kiedyś miało miejsce z niezbyt miłym dla czytelnika skutkiem.

Kijanek

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #538 dnia: Grudzień 29, 2016, 08:38:47 pm »
MCU ruszył w 2008 roku. Wtedy kiedy Egmont zamkną ostatnią serię superhero czyli "Komiksy dla dzieci" Spider-Man. Przez 3 lata, mimo kolejnych premier nie zrobił NIC poza jednym Batmanem rocznie. Pod koniec 2011 roku rusza WKKM GB, dalej nic. Dopiero jak 4 lata temu wystartowała WKKM w 2013 zaczęło się coś ruszać i Egmont systematycznie zwiększył liczbę trykotów ale tylko z DC bo myslał że przeczeka Hachette. Dopiero jak uruchomiono WKKDC to jakby go osa ugryzła i rozpoczą ofensywę na szerokim froncie. Ale bez Kolekcji to nie byłoby możliwe.
Rany kolejny raz sprawdź dane zanim coś napiszesz, co do ilości SH od E., plus sprawdź kto wydawał w tamtym czasie Marvela i w jakiej ilości wychodziło.

Offline Mawer

Odp: Hachette
« Odpowiedź #539 dnia: Grudzień 30, 2016, 07:50:45 am »
To, że WKKM od Hachette rozkręciło rynek komiksowy jest oczywiste i za to mają u mnie plusa i na tym kończą się pochwały. Moim skromnym zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby dawanie więcej różnych, krótszych kolekcji komiksowych skupiających się na konkretnym runie,drużynie czy bohaterze dając czytelnikowi kompletną historię i możliwość wybrania tego co interesuje, niż pakowanie do jednego wora wszystkiego po trochu. Odnoszę wrażenie, że nie którzy starają się kupować wszystko jak leci, a gdy już nie starcza środków bądź miejsca gdzie to wszystko trzymać przekłada się to na forum żalem i lamentem. Dla mnie strzałem w dziesiątkę byłaby kolekcja Transformersów lub inna na podobnej zasadzie.