trawa

Autor Wątek: Hachette  (Przeczytany 246285 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kijanek

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1140 dnia: Czerwiec 29, 2017, 12:58:21 pm »
Kolekcje mogą koegzystować z normalnym komiksem, część osób sięgnęła na fali filmów, ubrań itp.
Może napiszę coś mało popularnego, ale dobrym zabiegiem było by puszczenie WKKM od zera, jak w UK, w mniejszym nakładzie.
Kolekcja jest fajnym startem dla kogoś kto wchodzi w komiks, SH tak samo, choć tu biorąc pod uwagę to co sobą reprezentuje WKKM może też zrazić, szczególnie starsze tytuły lub średniaki. Lepiej jest w WKKDC, tam bardziej reprezentatywne tytuły.

Offline Murazor

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1141 dnia: Czerwiec 29, 2017, 01:03:42 pm »
Co jak co, ale pierwsza 60tka była dużo przyjaźniejsza dla laików. I wiele filmów bazuję na tomach z pierwszej połówki.

JanT

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1142 dnia: Czerwiec 29, 2017, 01:39:19 pm »
Może napiszę coś mało popularnego, ale dobrym zabiegiem było by puszczenie WKKM od zera, jak w UK, w mniejszym nakładzie.
Wtedy musiałaby być droższa. Zamiast "restartu" puścili SBM  :smile:

Co jak co, ale pierwsza 60tka była dużo przyjaźniejsza dla laików.
Zgadza się.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2017, 01:44:30 pm wysłana przez JanT »

Offline Murazor

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1143 dnia: Czerwiec 29, 2017, 02:00:21 pm »
Wtedy musiałaby być droższa.
Niekoniecznie, odpadają koszt składania, tłumaczenia itp.

JanT

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1144 dnia: Czerwiec 29, 2017, 02:12:20 pm »
Niekoniecznie, odpadają koszt składania, tłumaczenia itp.
Ale przy takich nakładach to chyba będzie malutko. A niektóre tomu i tak potrzebują poprawek (np Narodziny Ultrona).

Zresztą mają dużo innych kolekcji co mogą się przyjąć więc po co ryzykować z restartem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2017, 03:14:09 pm wysłana przez JanT »

Offline Murazor

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1145 dnia: Czerwiec 29, 2017, 02:59:29 pm »
Nie no jasne. Myślę, że pod koniec wkkm też odczuwają spadki sprzedaży i by się nie pchali drugi raz, ale Kijanek ma rację, że byłoby to dobre dla nowych czytelników.

Offline Szczoch

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 769
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ani czarny, ani kwadrat, ani na białym tle.
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1146 dnia: Czerwiec 29, 2017, 03:08:12 pm »
Przyjemnie poczytać dyskusję o sensowności Kolekcji - bez 8pamu...
mysle, ze nie doceniasz ludzi, pewnie ich obraz znieksztalcil ci sie za sprawa czytania tej masy bzdur pojawiajacych sie od jakiegos czasu na forum. jak pisalem juz wczesniej, ludzie na ogol sie rozwiaja i rozwoj ten prowadzi m.in. do tego, ze chca czegos wiecej i nowego. oczywiscie sh bedzie egzystowac u nas nadal, a mysle, ze nie w takim natezeniu jak teraz.
Z tą idealistyczną wypowiedzią się zgadzam, ale jednak tylko w odniesieniu do Kolekcji, a nie w ogóle superhero. Ja np. zaczynałem od superhero i innych osiągalnych w dzieciństwie komiksów (por. wątek "Pokolenie TM-Semic") i z czasem weryfikowałem swoje zainteresowania. Z różnych rzeczy rezygnowałem, ale superhero przez te mniej więcej 25 lat pozostaję wierny (z mniej więcej 3-letnim okresem "wyrośnięcia" z komiksów). Oprócz pasków humorystycznych jest to mój ulubiony komiksowy minestream. Przy czym rzecz jasna szukam w nim tytułów ponadprzeciętnych, a nie "Thunderbolts" z Marvel Now!
Ale wielkie uniwersa Marvela i DC mają tę szczególna właściwość, że nawet najgorszy gniot jakoś poszerza wyobrażenie i rozeznanie czytelnika w zakamarkach tego alternatywnego świata. Wyobraźnia choćby do najgorszego pomiotu komiksowego jest w stanie dopracować coś, co dzieje się "poza kadrem". To dość unikatowy atut superhero na tle całego minestreamu (dyskontowany obecnie w kinie).
Natomiast co do komiksu z "wyższej półki", to pokusiłbym się o parafrazę wypowiedzi Miłosza na temat literatury. Minestream (obojętne czy huperhero, czy inny, np. europejski komiks humorystyczny) to taki "razowiec", a komiks artystyczny, ambitny pod względem formy, czy scenariusza, to "tort urodzinowy". Trudno się żywić samym tortem, ale jak dobrze smakuje on na tle codziennego razowca...
A poza tym uważam, że "Iznogud" oraz "Saga o Potworze z Bagien" powinny zostać w całości wydane po polsku.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1147 dnia: Czerwiec 29, 2017, 03:24:13 pm »
Wyobraźnia choćby do najgorszego pomiotu komiksowego jest w stanie dopracować coś, co dzieje się "poza kadrem". To dość unikatowy atut superhero na tle całego minestreamu (dyskontowany obecnie w kinie).


Oczywiście masz rację, zwłaszcza gdy patrzeć na to z punktu widzenia skali, ale z drugiej strony te wszystkie łączone uniwersa są dość powszechne w europie, jakoś też występują w mandze czasami (piszę czasami bo mam naprawdę małą znajomość tematu i wolę się asekurować). Można spokojnie tego szukać w całej masie mainstreamu też spoza sh.
perły przed wieprze

Offline Bartek Gawron

Odp: Hachette
« Odpowiedź #1148 dnia: Czerwiec 29, 2017, 04:00:38 pm »
(...) Ale wielkie uniwersa Marvela i DC mają tę szczególna właściwość, że nawet najgorszy gniot jakoś poszerza wyobrażenie i rozeznanie czytelnika w zakamarkach tego alternatywnego świata. Wyobraźnia choćby do najgorszego pomiotu komiksowego jest w stanie dopracować coś, co dzieje się "poza kadrem". To dość unikatowy atut superhero na tle całego minestreamu (dyskontowany obecnie w kinie).
nie wydaje mi sie, aby to byl jakis unikatowy atut superhero, bo cecha ta jest naturalna dla wszystkich tzw. uniewersów (nie tylko komiksowych, ale tez literackich na przyklad). to normalne, ze nawet gniot wnosi cos do uniwersum przez sam fakt, ze sie w nim rozgrywa, i  tym samym "jakos poszerza wyobrazenie i rozeznanie czytelnika w zakamarkach tego alternatywnego swiata".

Natomiast co do komiksu z "wyższej półki", to pokusiłbym się o parafrazę wypowiedzi Miłosza na temat literatury. Minestream (obojętne czy huperhero, czy inny, np. europejski komiks humorystyczny) to taki "razowiec", a komiks artystyczny, ambitny pod względem formy, czy scenariusza, to "tort urodzinowy". Trudno się żywić samym tortem, ale jak dobrze smakuje on na tle codziennego razowca...
ale ja piszac o tym "rozwiajaniu sie ludzi" nie mialem na mysli ich potencjalnego wyjscia poza mainstream i ograniczenie lektury jedynie do artystycznych "tortow urodzinowych", ale dostrzezenie, ze komiksowy mainstream to nie tylko sh, ale cala masa innych rzeczy, i dopiero ew. raczenie sie "tortami", ale po konsumpcji razowcow z innych piekarni. 

i zeby nie bylo nieporozumien: nie neguje superhero i twierdze, ze jest to wazny gatunek, ktoremu na dodatek komiks wiele zawdziecza, ale nalezy rowniez sobie zdawac sprawe z tego, ze nie jest to w mainstreamie gatunek jedyny, tym bardziej, ze formula sh ze wzgledu na dlugosc swego trwania wydaje sie byc mocno wyeksploatowana (por. dyskusja w temacie o przyszlosci sh). 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2017, 04:06:54 pm wysłana przez Bartek Gawron »
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony

Offline pocztar

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 740
  • Total likes: 0
  • Zastępca Redaktora Naczelnego MoviesRoom.pl
    • Movies Room!
Odp: Odp: Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #1149 dnia: Czerwiec 29, 2017, 05:18:36 pm »
po czesci sie zgadzam, ale czym zatem wytlumaczysz widoczny, nawet tutaj na forum, trend rezygnowania z kolekcji?

Ja nie chcę nic mówić, ale kolekcja sprzedaje się w jakim nakładzie? Kilku tysięcy egzemplarzy? Naprawdę myślisz, że jak 3 osoby na forum gildia napiszą "rezygnuję z kolekcji po 120 numerze" to jest już trend?

Offline Bartek Gawron

Odp: Odp: Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #1150 dnia: Czerwiec 29, 2017, 05:41:48 pm »
Ja nie chcę nic mówić, ale kolekcja sprzedaje się w jakim nakładzie? Kilku tysięcy egzemplarzy? Naprawdę myślisz, że jak 3 osoby na forum gildia napiszą "rezygnuję z kolekcji po 120 numerze" to jest już trend?
ja tez nie chce nic mowic, bo nie mam zadnych konkretnych danych na ten temat, ale domniemany trend mozna rowniez wywnioskowac z narastajacych trudnosci ze zdobyciem wkkm w kioskach (rowniez sygnalizowane na forum), co raczej nie wynika z tego, ze nagle ludzie rzucili sie na wkkm i wykupuja jak szaleni, tylko ze zmniejszonego nakladu*.

ponadto, zawsze uwazalem, ze forumowicze, choc statystycznie stanowia tylko niewielka probke w stosunku do wszystkich milosnikow komiksow w naszym kraju, to jednak nie odbiegaja oni w swoich poczynaniach i zapatrywaniach na sprawy komiksu od przecietnego polskiego komiksozercy i dlatego pozwalam sobie na tego typu ekstrapolacje forumowiczow na ogol osob kupujacych u nas komiksy.

ale jak to bywa z ekstrapolacjami i predykacjami, moge sie oczywiscie mylic.

edit:
* a nadklad jest zmniejszony, bo coraz gorzej wkkm schodzi.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2017, 05:45:24 pm wysłana przez Bartek Gawron »
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony

JanT

  • Gość
Odp: Hachette
« Odpowiedź #1151 dnia: Czerwiec 29, 2017, 05:54:38 pm »
* a nadklad jest zmniejszony, bo coraz gorzej wkkm schodzi.
Nie chcę cytować całego postu z tematu Muchy.

Tak jest z każdą Hachettową kolekcją (nie tylko komiksowymi) Najpierw są wszędzie a później tylko prenumeraty, teczki i trochę w empikach/kioskach.

Offline jeanvanhamme

Odp: Odp: Hachette
« Odpowiedź #1152 dnia: Czerwiec 30, 2017, 10:49:33 am »
W związku z tym, że co raz więcej głosów mówi o braku wkkm i wkkdc u lokalnych dilerów, czy to możliwe, że zmniejszyli nakłady i przez to do kiosków, w których nie ma "teczkowania" nie dochodzą nowe egzemplarze?

Mój salonik prasowy nie robi teczek i nie ma na nie opcji niestety. Do tej pory mieli swój regalik, wystawione wkkm i wkkdc oraz sbm, kilkoma face'ami każdy, a dzisiaj sprzedawca zachowuje się jakby nigdy nie było tematu.

JanT

  • Gość
Odp: Odp: Odp: Hachette
« Odpowiedź #1153 dnia: Czerwiec 30, 2017, 11:17:58 am »
Mój salonik prasowy nie robi teczek i nie ma na nie opcji niestety.tematu.
Żadnego innego kiosku/saloniku nie ma w pobliżu?

A co do braków to tak jak napisałem tu http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,38021.msg1410012.html#msg1410012

Offline Bartek Gawron

Odp: Odp: Odp: Hachette
« Odpowiedź #1154 dnia: Czerwiec 30, 2017, 11:22:14 am »
A co do braków to tak jak napisałem tu http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,38021.msg1410012.html#msg1410012
ale co jest powodem, ze jest tak, jak piszesz? czyz nie jest to zmniejszony naklad spowodowany spadkiem zaniteresowania dana kolekcja? bo jakze inaczej wytlumaczyc to zjawisko?
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony