Autor Wątek: Blame! Tsutomu Nihei  (Przeczytany 56827 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cringer

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #45 dnia: Kwiecień 17, 2016, 04:27:02 pm »
Zerknąłem sobie właśnie na cenę Blame! 1 w miękkiej okładce na mangagarden.pl. Cena wynosi 53zł. Czyli taniej niż w preorderze gdzie wynosiła 63zł. Lipne te preordery, nie opłaca się ich brać. Chyba ze to jakaś pomyłka systemu albo promocja.

Offline radef

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #46 dnia: Kwiecień 17, 2016, 04:32:39 pm »
Zerknąłem sobie właśnie na cenę Blame! 1 w miękkiej okładce na mangagarden.pl. Cena wynosi 53zł. Czyli taniej niż w preorderze gdzie wynosiła 63zł. Lipne te preordery, nie opłaca się ich brać. Chyba ze to jakaś pomyłka systemu albo promocja.
Zawsze tak jest. Tylko, że w przypadku mang, które kosztują 25 złotych, jeżeli ktoś woli dostawać każdą mangę osobno, to pre-ordery to tajna rzecz. Tak samo w przypadku MegaMang, które zwykle mają 2-3 złote zniżki później.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline Cringer

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 17, 2016, 05:41:37 pm »
@radef
Dzięki za wyjaśnienie. Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi. W przypadku Blame 10 złociszy różnicy to jednak sporo.

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 19, 2016, 01:53:20 pm »
czy ktoś z Was czytał już Rycerzy Sidonii i chciałby podzielić się wrażeniami ? mam dylemat, bo nie za bardzo trawię mechy i kosmos, a tu mamy mechy w kosmosie ;) z drugiej strony Nihei, na którym się jeszcze nie zawiodłem...

Offline Dembol_

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 19, 2016, 02:29:47 pm »
Czytałem w amerykańskim wydaniu. To najbardziej przystępna dla czytelnika manga tego autora. Jest jakaś bardziej skonkretyzowana fabuła, a nawet dialogi :) ale ogólnie w projektach postaci, wrogów, scenografii itd. czuć wyraźnie styl autora. Pierwszy tom wydał mi się odrobinę chaotyczny bo wprowadza sporo wątków, postaci i konceptów. Nie wiem czy to nie za dużo na raz. Tak ogólnie to mi się podobało. Zobaczymy jak Nihei poradzi sobie z szerszą obsadą i jakimś głębszym rysem charakterologicznym.
I znowu jedną z postaci jest gadający niedźwiedź.

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 19, 2016, 03:10:15 pm »
Dembol_ - wielkie dzięki. jak zawsze jesteś nieoceniony :)

Offline pucka

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 20, 2016, 06:19:06 pm »

 Data premiery już minęła, tomiszcze zostało przeczytane i wymiętoszone na wszystkie strony, więc mogę podzielić się wrażeniami.
   Ze strony technicznej. W przedpłacie zamówiłam edycje w twardej oprawie.

Komiks ma wspaniałe 400 stron i świetne nasycenie czernią. Grafika na okładce jest dość współczesna, sam komiks powstał chyba w 1997 więc graficznie mocno się różni od wnętrza tomu. Gratisowo dołączane były dwie zalaminowane karty, oraz zakładka,  podobnie jak w Abarze (mangi tego samego autora).












Format jest powiększony, 184 na 256 mm. Czy to dobrze? Hmmm zależy. W scenach obfitujących w architektoniczne cuda (a pamiętajmy, że autor jest architektem z zawodu), wygląda niesamowicie!






No ale potem zdarza się jeden czy dwa takie kwiatki…





Ta twarz wyglądała by dużo lepiej na mniejszym formacie, mniej by się rzucała w oczy… Trzeba też pamiętać że standardowy format na którym rysują Japończycy to B4, czyli mamy praktycznie przełożenie 1 do 1. Wszelakie nierówności, niedociągnięcia będą widoczne. Pozycja ta jest dość stara i widać to po postaciach. Wszystkie kobiety wyglądają jak siostry głównego bohatera. Autor próbował różnicować twarze mężczyzn, średnio mu to jednak w tedy szło.

Jeśli chodzi o tłumaczenie, dla mnie jest dobre, chodź trudno mi je ocenić. W oryginale nie czytałam.  Tłumacz zostawił obszerną notkę na końcu tomu, co pozwala przybliżyć czytelnikowi jego prace. Moje ulubione określenie „istoty krzemowe” pozostało bez zmian, więc trudno, bym nie była zadowolona.

No i podsumowując, Blame! to prawdziwy klasyk! Fascynujący, tajemniczy, pełny niedomówień i wspaniałych mega struktur. Można mu bez najmniejszego problemu wybaczyć pewne rysunkowe niedociągnięcia postaci. Lektura ta jest jednak dość wymagająca i nie wszystkim się spodoba. Autor nie sili się na tłumaczenia co, gdzie, po co i dla czego. Dialogi są ograniczone do minimum, co moim zdaniem tylko podkreśla ogrom struktury i samotność jednostek, które w niej mieszkają. Czytelnik może się tylko domyślać i wysnuwać własne teorie. Jednym się to podoba, innym nie.

Dla mnie to jednak ulubiona pozycja, na równi z Battle Angel Alita. Ja gorąco zachęcam do zapoznania się z Blame!. Polskie wydanie od JPF’u to zbiorcze 6 tomów.









Offline Itachi

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 20, 2016, 08:59:12 pm »
Dzisiaj przed pracą przeczytałem pierwszy tom Blame! i jestem przychylniej nastawiony do autora niż po Abarze. Co działa na korzyść Blame!? Na pewno wydanie, większy format uatrakcyjnia dosyć skomplikowaną wizję rzeczywistości Nihei. Potwory, maszyny, architektura posiadają wiele elementów i w standardowym wydaniu ciężko byłoby mi się odnaleźć (patrz Abara czy Berserk). Czyli raz przejrzystość. Po dwa, Blame! jest ucztą dla oczu, mała ilość "dymków" spowodowała że poczułem się w jak jednym z filmów Resident Evil, gdzie Alice przemierza kolejne pustkowia czy laboratoria, często będąc osamotniona w swoich poczynaniach. Przyznam szczerze, że chyba po raz pierwszy spotkałem się z tak poprowadzoną "narracją", zostałem jednak kupiony od pierwszego rozdziału przez autora. Co warto zauważyć, mimo że czytelnik doskonale wie, że za stronę, dwie ponownie pojawi się jakiś wróg to i tak jest zaskoczony. Różnorodność napastników jest ogromna i ciągłe poczucie zagrożenia, sprawia że coraz szybciej zaczynamy kartkować komiks.

Czekam na kolejny tom, JPF zrobiło Nam sporą niespodziankę... szkoda tylko że zapakowali tak pięknie wydany komiks bez żadnych zabezpieczeń. Same pudełko to trochę mało jak na kosztująca ponad 70 zł mangę (moje zamówienie było większe).


Offline pucka

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #53 dnia: Kwiecień 20, 2016, 09:04:52 pm »
JPF... ma obsunięcie więc kolejny tom dopiero za... 4 miesiące. T.T

Offline Itachi

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #54 dnia: Kwiecień 27, 2016, 08:41:10 pm »
Skoro autor ten sam i rozpocząłem ten wątek od postu z zapowiadanymi mangami od wydawnictwa JPF i Kotori to nie będę otwierał kolejnego wątku dla "Rycerzów Sidonii". W pierwszym tomie widać niezwykle surową kreskę Tsutomu Nihei, nie chce mi się sprawdzać czy chronologicznie był to pierwszy album, stworzony przed "Abarą" i "Blame" ale z mojej perspektywy odniosłem takie odczucia. Na początku może to być lekko problematyczne, ale z każdą stroną scenariusz nadrabia drobne niedociągnięcia graficzne. A te są chociażby widoczne przy obserwacji mimiki twarzy bohaterów czy samej fizjonomii. Niektóre laski prezentują się całkiem atrakcyjnie, niektóre natomiast wydają się delikatnie "rozlazłe" - nie wiem jak to lepiej ująć (i nie chodzi mi tutaj o
Spoiler: pokaż
płciowość postaci
). Co do scenariusza to delikatnie naciągane wydaje się dołączenie
Spoiler: pokaż
głównego bohatera do jednostki
, które dokonuje się wręcz na-ten-tychmiast.

Pierwszy tom oceniam na takie 6,5/10. Czy będę kupował kolejne tomy? Zależy od promocji, pierwszy tom kupiłem za 16 zł w Empiku i jest to cena do przełknięcia, zważając na sporą ilość tomów. Priorytetem dla mnie "Rycerze Sidonii" jednak nie będą.

Czytaliście?

Offline pucka

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #55 dnia: Kwiecień 27, 2016, 10:22:08 pm »
Czytaliśmy... tak bardziej z obowiązku bo to Nihei.


Chronologicznie wypada to tak:
Blame! - 1997r
Abara - 2006r
Rycerze Sidonii - 2009




Rycerze Sidonii są najnowszym, właśnie ukończonym komiksem. Ostatni tom narysowany był w 2015r. Tytuł był robiony dla szerszego grona odbiorców i autor baaaaaardzo uprościł swój rysunek i scenariusz.


Strasznie mnie denerwują te prostokątne usta...

Offline Itachi

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #56 dnia: Kwiecień 28, 2016, 09:16:19 pm »
Czyli jednak Rycerze Sidonii to najnowsza pozycja od Nihei, no jakoś nienaturalnie wygląda to uproszczenie kreski. Jakby autor specjalnie narzucił na siebie ograniczenia. Lekko głupio to brzmi :smile:

Offline pucka

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #57 dnia: Kwiecień 28, 2016, 11:05:56 pm »
Autor chciał zrobić coś co się sprzeda. Nie ma się co dziwić, skoro 10 lat był w niszy. Miał prawo mieć ambicje, bo w kraju z którego pochodzi, rysowanie komiksu to po prostu biznes.
No i zrobił w pełni świadom coś dla szerszego odbiorcy. Rycerze Sidonii to jego najpopularniejsza manga, odniosła komercyjny sukces w Japonii. Resztą świata Japończycy mało się przejmują, więc wyszło jak wyszło.
Mi się w każdym razie nie podoba.




Na szczęście Blame! jest piękne *.* i Abara też zacna :} przydało by się jeszcze NOiSE i była by pełnia szczęścia :3

Offline Fau

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #58 dnia: Kwiecień 29, 2016, 07:26:00 am »
Na szczęście Blame! jest piękne *.* i Abara też zacna :} przydało by się jeszcze NOiSE i była by pełnia szczęścia :3
Do pełni szczęścia brakowałoby jeszcze Biomega :)

Offline Dembol_

Odp: Blame! Tsutomu Nihei
« Odpowiedź #59 dnia: Kwiecień 30, 2016, 12:15:39 am »
Nie nazwałbym rysunku w Rycerzach Sidonii uproszczonym. Raczej bardziej ekonomicznym. Świat przedstawiony nie jest aż tak mroczny i zepsuty jak w poprzednich mangach twórcy. Chociaż pewnie podporządkowanie się rysunkowym kanonom mainstreamu i wskazówki redakcji też grało jakąś rolę.

 

anything