Autor Wątek: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9  (Przeczytany 194978 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lesiok

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1410 dnia: Październik 19, 2016, 11:16:20 pm »
"Blizny" jak dla mnie miały tylko jeden plus. W końcu dowiedziałem się skąd się wzięły w komiksach dwie postacie z MCU. Wiem, mogłem poczytać na wiki  :smile: I tak jak pisze Winckler, fajnie było przeczytać wrażenia scenarzystów z pracy nad tym "przełomowym dziełem"  :smile:

Offline Szczoch

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 769
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ani czarny, ani kwadrat, ani na białym tle.
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1411 dnia: Październik 20, 2016, 08:00:52 am »
I tak jak pisze Winckler, fajnie było przeczytać wrażenia scenarzystów z pracy nad tym "przełomowym dziełem"  :smile:
Hej, czyli tam naprawdę zamieścili jakieś szczere opinie scenarzystów? Jak pisałem wcześniej - bardzo jestem ich ciekaw. Skoro są tam - w połączeniu z odwracającym kota ogonem wstępniakiem Lupoiego, to faktycznie chyba rozważę ten zakup...
A poza tym uważam, że "Iznogud" oraz "Saga o Potworze z Bagien" powinny zostać w całości wydane po polsku.

Offline Lesiok

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1412 dnia: Październik 20, 2016, 08:16:50 am »
Oj tylko nie nastawiaj się na odkrycie jakiejś ukrytej prawdy :) W wypowiedziach scenarzystów jest odpowiednia dawka zachwytów i podkreślania przełomowości i tylko tak pomiędzy wierszami można coś wyłapać. A może to ja widzę to co chcę tam widzieć? :biggrin:

Offline winckler

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 460
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1413 dnia: Październik 20, 2016, 08:27:34 am »
Poziom "szczerości" ludzi z kontraktem musi być oczywiście zawsze traktowany względnie. Chyba tu jednak wszyscy uznali (od autorów po określających ich wolność wypowiedzi speców od PR), że nie ma co udawać i że intencja tej fabułki jest klarowna dla przedszkolaka nawet i tym samym można powiedzieć, że było zlecenie uwarunkowane współczesną wizją Marvelowskiego świata we wszystkich jego odsłonach. To ważny sygnał upodrzędnienia komiksu względem najbardziej dochodowej strony działalności (czyli filmów i towarzyszących im gadżetów).

I na poziomie "meta" okraszony cytatami dodatek o scenarzystach tej "pełnej zwrotów akcji" i "zapierających dech w piersiach kłopotów " historii (to już Lupoi)  na pewno zasługuje na uwagę.   
„Wszelkie zbieranie jest konserwatywne".

„I absolutnie nie piszę tego złośliwie, tylko tak to obiektywnie wygląda z mojego puntu widzenia".

Offline SirBlackheart

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1414 dnia: Październik 20, 2016, 09:09:30 am »
Ja podziękowałem jednak. Będę miał najwyżej lukę w panoramie, co będąc szczerym, średnio mnie martwi. W zamian wziąłem Mooncopa. Na bonito takie ceny, że grzech nie robić zakupów.

Offline 8azyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1415 dnia: Październik 21, 2016, 09:28:25 am »
- kupuje wszystko z X-Men więc do kompletu
- Schizm też podobno miał być słaby a mnie się podobał

Tyle teraz tego wychodzi, że trzeba robić jakąś selekcję.

Exactly. Wg mnie Schizm był dobrą historią. Tylko miał zbyt przygaszoną paletę barw. I ja nie kupuję tego, że Cyclops
Spoiler: pokaż
stał się złym drugim Magneto
(a w Marvel Now teraz będzie że
Spoiler: pokaż
Magneto z nim walczy, bo jest zbyt zły
:smile: ). Ale poza tym historyjkę dobrze się czytało. Tylko Egmont mógłby wydać brakujące numery Wolverine and the X-Men sprzed Marvel Now. Bo w WKKM tego nie będzie.
« Ostatnia zmiana: Październik 21, 2016, 04:45:26 pm wysłana przez graves »

Offline laf

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1416 dnia: Październik 24, 2016, 10:37:46 am »
Tym razem słów parę o numerze 97 kolekcji FF: Sądny dzień.

Oceniając ten tom nie da uniknąć się porównań ze wcześniejszymi przygodami superbohaterskiego kwartetu zawartymi w tomie Nadejście Galaktusa, który na marginesie był jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie albumów i zdecydowanie spełnił moje oczekiwania. Niestety w przypadku Sądnego dnia już tak dobrze nie było. Co więcej ten tom był najzwyczajniej w świecie nudny. I nie mam na myśli wyłącznie ciągnącego się przez wszystkie zeszyty wątku o Inhumans, ale również pozostałe główne historie w trakcie których zacząłem przysypiać już na początku opowieści. Można to oczywiście zrzucić na karb mojego zmęczenia, ale jednak jak akcja i intryga są wciągające to zazwyczaj czytam od deski do deski.

W tym przypadku, pomimo czytania jednego zeszytu dziennie (robię tak ze wszystkimi ramotkami w ramach WKKM), czułem zmęczenie i brak przyjemności z lektury już po pierwszych kadrach. Wszystko było powtarzalne i przewidywalne: Richards myśli, myśli i w końcu wpada na jakieś wspaniałe pseudo-naukowe rozwiązanie problemu (czyt. uratowanie świata), Grimm marzy o ciągłej rozwałce i przywaleniu wrogowi (chociaż trzeba przyznać, że jego słowne wstawki są niejednokrotnie zabawne), Susan snuje się to tu, to tam i widać, że jest ewidentnym dodatkiem do drużyny, a Johnny jest standardowo bezmyślny i niezrozumiale zakochany w dziewczynie, którą widział raptem przez kilka chwil. No i ci Inhumans, którzy pojawiają się w niemalże każdym zeszycie, a każda kolejna wstawka z ich udziałem jest jedynie kopią poprzedniej. Silver Surfer też snuje się z zeszytu na zeszyt i za każdym razem wypowiada swoje banalne kwestie.

Ciekawiej robi się kiedy na scenę wkracza Doctor Doom i trzeba przyznać, że ten villian jest niemalże perfekcyjny jeśli chodzi o marvelowskie uniwersum. Facet robi różnicę prawie w każdej historii, w której się pojawia (Tajne wojny, Niepojęte), w tej również. No i historyczny debiut Czarnej Pantery. Ale niestety to zdecydowanie zbyt mało.

Nawet poprawne rysunki Króla Kirby'ego strasznie mi się już opatrzyły i czasami czułem zmęczenie już od samego patrzenia na kadry tego komiksu.

Moja ocena: 3-/10. Słabiutko. A szkoda, bo Nadejście Galktusa to był kawał naprawdę dobrego komiksu superhero w stylu retro i po cichu liczyłem na jego kontynuację. A tutaj taki klops.
 

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1417 dnia: Październik 24, 2016, 12:23:26 pm »
Założyłem sobie, że w niedzielę przeczytam dwa komiksy. "Złotą jabłoń" i "Battle Scars".
I dobrze się złożyło, że to wyszło tak a nie inaczej, ponieważ dzięki temu mam pełną jasność obrazu w zakresie tego czym komiks jest a czym nie jest.
Kwestii dla mnie raczej nie ulega, że komiks stworzył Bedu, natomiast "Rany..." to nic innego jak zwykły produkt marketingowy, który ze zbyt przesadną jaskrawością naświetla całkowitą różnicę między autorską historią a koniecznością wpisania się w odgórnie narzucone biznesowe ramy.
Większość czytała zatem krótko: do "tego" momentu jest to zwykły paździerz o dzielnym G.I. Joe, który ma nawet motyw. Ale od "tego" momentu jest to już ordynarne naciąganie historii (choć może lepiej byłoby napisać "historyjki") do potrzeb korporacyjnych. Jak ktoś nie kupi - nic nie straci. Ten kto kupi może się zirytować, że tak to niestety działa.
Mimo iż faktycznie jest tak jak winckler napisał - z pewnych przyczyn jest to ciekawy obiekt obserwacji. Tylko że w tym tomie zaobserwować możemy to, co w komiksowym światku jest chyba najgorsze.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Inuki

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1418 dnia: Październik 27, 2016, 08:23:17 pm »
"Spider-Island" i "Avengers vs. X-Men" to dobre rzeczy są?

Offline 8azyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1419 dnia: Październik 27, 2016, 08:52:19 pm »
Polecam moją spoilerową recenzję Av vs X-Men. Krótko - wg mnie pomysł głupi (jak Civil War), ale duży i ważny. Są fajne bitwy, ciekawe momenty i na konsekwencjach tych wydarzeń oparł się cały Marvel Now. Warto znać, choćby tylko ze streszczenia.

http://8azyliszkoweroznosci.blogspot.com/2013/09/moja-opinia-o-marvel-major-events.html

Spider Island podobnie. Kładzie podwaliny pod to co wydarzyło się na początku Superior Spider-Mana, gdzie są spoilery z tej historii. Ja się z chęcią z nią zapoznam.

JanT

  • Gość
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1420 dnia: Październik 27, 2016, 10:32:49 pm »
"Spider-Island"
Dan Slott czyli poziom podobny do Superiora  :smile:

Offline Wolf Sazen

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1421 dnia: Październik 30, 2016, 01:20:43 pm »
Odświeżę tylko 83. numer kolekcji czyli "Opowieści z Asgardu". Niestety z powodu "zalewu" rynku komiksowego z kolekcją Marvela jestem trochę do tyłu (po części również dlatego że niektóre tomu czyta się dość ciężko). Jednak ta klasyczna pozycja to chyba najlepszy klasyk w kolekcji. Jak do tej pory oczywiście. Archaiczny i dość prosty styl narracji idealnie pasuje do klimatu marvelowych skadynaskwich legend i mitów a poprawione kolory nadały rysunkom Jacka K. drugiego życia. Naprawdę z wielką przyjemnością będę wspominał te klasyczne przygody Thora i ferajny i jeszcze nie raz do nich wrócę.


Niestety jedna jaskółka wiosny nie czyni i druga 60. kolekcji jest trochę słabsza od tej pierwszej. Przedłużanie kolekcji w nieskończoność również nie działa na mnie jakoś pozytywnie. Jako maniakalny zbieracz wytrwam z kolekcją do końca jednak jeżeli Eaglemoss wystartuje z Marvel's Mightiest Heroes to ją chyba odpuszczę w całości. Pozycji które chętnie widziałbym w papierowej formie na mojej półce jest zdecydowanie mniej niż więcej a od kiedy Egmont wydaje ciągłe serie to zdecydowanie ten format u mnie wygrywa. Zawsze wspieram lokalny rynek komiksowy i cieszę się że tak prężnie się rozwija lecz powoli, jak na moją kieszeń, trochę tego za dużo w zbyt krótkim okresie czasu ;)

Offline 8azyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1422 dnia: Październik 31, 2016, 03:43:23 pm »
Nie wiem skąd aż takie narzekanie na Bitewne Blizny? No dobra - intryga jest prosta i głupia. Ale jeśli w tej historii pojawia się prawdziwy Deadpool, to komiks od razu staje się wart przeczytania. :D

"Poza tym on może być niewinny. A w takim przypadku go uratuję, bo jestem w sumie superbohaterem." :)
I o to chodzi.

Offline winckler

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 460
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1423 dnia: Październik 31, 2016, 04:11:34 pm »
Mhm... Deadpool tak wzbogaca "Bitewne blizny" jak Twój udział dowolną dyskusję na tym forum.
(Buźka mrugająca uchem).
„Wszelkie zbieranie jest konserwatywne".

„I absolutnie nie piszę tego złośliwie, tylko tak to obiektywnie wygląda z mojego puntu widzenia".

Offline 8azyliszek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz.9
« Odpowiedź #1424 dnia: Październik 31, 2016, 05:21:08 pm »
W środku Blizn jest jedna pusta scena na końcu pierwszego zeszytu. Idealne miejsce na jakąś alternatywną okładkę - szkoda, że nie dali. I cały czas podtrzymuję swoje zdanie, że szkoda, że tak jak w Niemczech Sam Strach nie wyszedł u nas w jednym tomie. Te historyjki o godnych były stratą czasu, a tom można by poświęcić np. Dr Strange lub Rękawicy Nieskończoności.

He he - Lykos wybiera zło w taki sposób, jakby wybierał smak lodów w sklepie. I wybór imienia z książki fantasy. Komiczna jest ta scena. :)

Iceman lecący na Lornę chyba by się wkurzył gdyby wiedział, że za 50 lat Bendis zrobi z niego geja. :)
Ogólnie w Cienu Saurona dobrze się czytało. Podobały mi się żarciki wplecione w fabułę. A najlepsze były chyba obłędne rysunki Neala Adamsa. Facet wykonał świetną robotę.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2016, 08:58:12 pm wysłana przez 8azyliszek »

 

anything