Autor Wątek: Egmont 2017  (Przeczytany 707235 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline radef

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4485 dnia: Listopad 16, 2017, 05:51:25 pm »
Nie narzekajcie na tłumaczenia Tomka Kłoszewskiego, w historii Egmontu bywało gorzej, np. z "Życiem i czasami Sknerusa McKwacza" z wyd. z 2000 roku. Gdzie bratanek był siostrzeńcem, march był marcem, a Will Eisner Waltem Disneyem.
Cały artykuł na blogu: http://www.komiksydisneya.pl/2017/11/droga-do-zicsm-bad-na-bedzie-o-polskich.html
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

JanT

  • Gość
Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4486 dnia: Listopad 16, 2017, 06:04:37 pm »
Gdzie bratanek był siostrzeńcem
Bratanek/siostrzeniec jest trudny do przetłumaczenia bo trzeba znać pokrewieństwo (a z treści może to nie wynikać) a Tomasz Kłoszewski pomylił matkę z ojcem i ostatnio:

TK: Wally był kuzynem Iris.
or: Wally was Iris' nephew.

 :biggrin:

Tylko dlatego że kiedyś było koszmarki tłumaczeniowe to mamy się na nie godzić cały czas?
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 06:08:43 pm wysłana przez JanT »

Offline radef

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4487 dnia: Listopad 16, 2017, 06:09:17 pm »
Bratanek/siostrzeniec jest trudny do przetłumaczenia bo trzeba znać pokrewieństwo (a z treści może to nie wynikać)
Tylko że kadr dalej Sknerus mówił "jestem synem twojego brata".
I w wersji 2000 roku najpierw mówi, że jest siostrzeńcem, a kadr później, że jest synem brata.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline Murazor

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4488 dnia: Listopad 16, 2017, 06:13:35 pm »
Takiej fuszerki nie da sie tolerować, a jak ktoś ma mnie w dupie, to nie będę maili wysyłał jak dziecko.
To nie PRL, czy wczesne 90. Jak mi się nie podoba nie kupuję. Trzeba się szanować.
Po co się w ogóle odzywasz skoro to Cie nie interesuję? Nie kupujesz tego komiksu, nie masz problemu, czemu boli Cie że, ktoś chce sobie wysłać maila?

A co do nie kupowania -> zmiana standardu to jesteś w błędzie. Na spadek sprzedaży danego tomu może mieć wpływ naście powodów. Co jeżeli Egmont stwierdzi, nie kupują, bo im się nie podoba historia, albo (o zgrozo!) rysunki Mignoli? I wymyśli po swojemu: nie sprzedaję się to zmniejszmy nakład, podnieśmy cenę, albo w ogóle nie wydajmy następnym tomów.

Zwróci im kilkanaście osób uwagę to może, ale tylko może, pojawi się taki malutki, malusieńki pomysł -> skontrolujmy drukarnie/druk.

Offline Mati29

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4489 dnia: Listopad 16, 2017, 06:19:48 pm »
Po co mają kontrolować drukarnię? Skoro nakład schodzi a Was ma za "pieniaczy z Gildii".
Z punktu widzenia szefa firmy zarabiającej na sprzedanych egzemplarzach nie ma sensu dokładać kosztów na lepsze tusze czy droższą kontrolę jakości. Po co skoro nakłady się wyprzedają?


Zgadzam się tu z LucasCorso - to nie PRL i książka zażaleń - w kapitalizmie liczy się liczba sprzedanych kopii i ten kto sprzedaje więcej ten ma rację.

Offline LucasCorso

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4490 dnia: Listopad 16, 2017, 06:22:33 pm »
Byście się zdecydowali, bo niektórzy z was mówią, że trzeba dać Egmontowi znać, a inni sugerują, że ma tu armię podżegaczo szpicli...

Jakieś błędy w komunikacji chyba...

Zaatakowano jednego z forumowiczów. Powiedziano, że zamiast wstawiać hahaszki powinien się wylogować i siąść co prędzej do maila.

To ja mówię, że to też nie jest działanie. Ja mówię: przestańcie kupować. Egmont rozumie tylko pieniądze.

Nie kupicie jednego, drugiego, trzeciego, to się będzie musiał sam zastanowić.

Wysłał mu ktoś maila przecież. Był tu podlinkowany. Egmont splunął mu w twarz. Chcecie napisać, żeby samemu nie sprawdzić, czy to nie był przypadkiem deszcz?

To piszcie.

Tylko, że tak naprawdę macie świadomość, że to tylko kilka osób w kółko prowadzi tutaj w kółko te same jałowe dyskusje, a na spotkaniach z Kołodziejczakiem całe sale biją mu brawo pokrzykując radośnie w takt kolejnych ujawnianych premier...
I Ci ludzie kupią wszystko.

A ja zamiast maila piszę tutaj. I co na to poradzisz?
Dziwię się, bo mam do tego prawo. Ale będzie mi miło jak w tej sprawie do mnie też napiszesz majla...
Since time immemorial, I and others of my race have beheld the myriad wonders of the universe...

Offline Gr8responsibility

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 058
  • Total likes: 0
  • I'm surrounded by the biggest idiots in the galaxy
Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4491 dnia: Listopad 16, 2017, 06:33:42 pm »
W tym "konflikcie" obie strony mają po części rację.


Fakt, że żyjemy w tych czasach, że istnieje kilka wersji danego komiksu oczywiście zakup tego innego wydania nie powinien być problemem (jeszcze raz podkreślam w tych czasach każdy powinien znać jako tako ten angielski). Z drugiej strony czasy są takie, że poważne wydawnictwo powinno funkcjonować profesjonalnie a więc posiadać poprawnie działającą funkcję feedbacku, zwłaszcza jeżeli ma taką bogatą historię a więc w swoich szeregach ludzi inteligentnych, myślących, potrafiących wyciągać wnioski z takich feedbacków.

Offline Mati29

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4492 dnia: Listopad 16, 2017, 06:49:18 pm »
Fakt nieposiadania fanpage'a na Facebooku, które to medium jest głownie wykorzystywane do zbieranie feedbacku z rynku, mówi chyba dość dużo jaki stosunek ma wydawnictwo do skarg i narzekań?

Offline janjedlikowski

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4493 dnia: Listopad 16, 2017, 06:54:35 pm »
Nie narzekajcie na tłumaczenia Tomka Kłoszewskiego, w historii Egmontu bywało gorzej, np. z "Życiem i czasami Sknerusa McKwacza" z wyd. z 2000 roku. Gdzie bratanek był siostrzeńcem, march był marcem, a Will Eisner Waltem Disneyem.
Cały artykuł na blogu: http://www.komiksydisneya.pl/2017/11/droga-do-zicsm-bad-na-bedzie-o-polskich.html

Mnie osobiście dziwi fakt, że Egmont już kilka razy wyłożył się na tłumaczeniu właściwie z własnej woli, np. reklamując jakie to nowe wydanie Hugo będzie super, ale tłumaczenie dał osobie, która raptem przetłumaczyła dwa komiksy, zamiast jakiemuś sprawdzonemu tłumaczowi.

JanT

  • Gość
Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4494 dnia: Listopad 16, 2017, 07:08:22 pm »
@2rcfrt
Bardzo dobrze napisane.

Offline misiokles

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4495 dnia: Listopad 16, 2017, 07:12:48 pm »
Fakt nieposiadania fanpage'a na Facebooku, które to medium jest głownie wykorzystywane do zbieranie feedbacku z rynku, mówi chyba dość dużo jaki stosunek ma wydawnictwo do skarg i narzekań?
Ty to tak na serio?

Offline Mati29

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4496 dnia: Listopad 16, 2017, 08:02:44 pm »
Która cześć cię tak dziwi?

Offline misiokles

Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4497 dnia: Listopad 16, 2017, 08:15:40 pm »
Nakręcającej się spirali nienawiści, która nadaje negatywne znaczenie nieistotnym elementom w sprawie. Za chwilę ktoś zacznie szukać u Kołodziejczaka niemieckich korzeni.

FUN FACT. Białostocki Zakłady Graficzne mają profil na FB. Ostatni wpis gości jest z 22 lipca. Jest wszystko ok,  nie mają zażaleń i skarg choć mają FB, więc wszystko jest cacy.

JanT

  • Gość
Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4498 dnia: Listopad 16, 2017, 08:17:15 pm »
A Egmont to Edica Poznań  :biggrin:

Kijanek

  • Gość
Odp: Egmont 2017
« Odpowiedź #4499 dnia: Listopad 16, 2017, 08:38:25 pm »

Nakręcającej się spirali nienawiści, która nadaje negatywne znaczenie nieistotnym elementom w sprawie. Za chwilę ktoś zacznie szukać u Kołodziejczaka niemieckich korzeni.

FUN FACT. Białostocki Zakłady Graficzne mają profil na FB. Ostatni wpis gości jest z 22 lipca. Jest wszystko ok,  nie mają zażaleń i skarg choć mają FB, więc wszystko jest cacy.
spirali nienawiści nie ma
komiks jest produktem (not bene nie tanim), który podlega pewnym standardom.
wydawca ma obowiązek dostarczyć produkt bez wad,
w myśl zasady nie ma skarg nie ma problemu, sa skargi jest problem
z babką z E popisalem dziś dopiero pozniej przyznała ze nie widzieli problemu bo zakładali ze sa pojedyncze przypadki.
BZG dopiero po latach nauczyło sie drukować