trawa

Autor Wątek: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych  (Przeczytany 27065 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline graves

Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #135 dnia: Czerwiec 20, 2019, 09:16:51 pm »
Właśnie 'W służbie galaktycznej' najbardziej mi brakuje, a jest tego około 100 stron.
Nie wszystko to komiks.
1. Egzamin - Rysunki J. Stanny z podpisem.
2. Zamek czarnego barona - Rysunki J. Stanny z podpisem.
3. Pogoń - komiks - Rosiński
4. Zemsta - komiks - Rosiński
5. Inwazja - komiks - J. Majewski

W sumie warto z tego przeczytać część 3 i 4 z rysunkami Rosińskiego.


Przypominam jeszcze o naszym spisie Alfy.
Nie wszystko to jednak komiksy.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2019, 09:27:24 pm wysłana przez graves »
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline nexus6

Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #136 dnia: Czerwiec 20, 2019, 09:57:46 pm »
Bo dialogi nie są w dymkach to już nie komiks? Ejże...
A poza tym właśnie części 1 i 2 mają dla mnie niepowtarzalny klimat.  Nigdy później już nie widziałem niczego podobnego. Choć oczywiście najbardziej lubie te od Rosińskiego.

Offline graves

Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #137 dnia: Czerwiec 22, 2019, 10:20:14 pm »
Bo dialogi nie są w dymkach to już nie komiks? Ejże...
Nie nie dlatego.
Dlatego,że tekst jest wyciętym opowiadaniem umieszczonym pod obrazkami i same obrazki nie tworzą narracyjnie całości. Same obrazki bez tekstu nie są zrozumiałe. Tekst bez obrazków - jak najbardziej.
Przykładowa strona.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline nexus6

Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #138 dnia: Czerwiec 23, 2019, 04:38:48 am »
W wielu przypadkach jak pozbawisz tekst komiksu, to nie będziesz wiedział o co tam chodzi.

Offline wilk

Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #139 dnia: Czerwiec 23, 2019, 08:25:36 am »
Stara i powracająca dyskusja o tym co jest komiksem, a co nie. :)

Przykład gravesa uznał bym jednak za komiks. W górnym kadrze brakuje jedynie oznaczenia, który to RAVAN, a który to ROBERT (chyba że można to wywnioskować z wcześniejszych kadrów) i dymki w tym momencie są zupełnie zbędne. Dymki to jedynie jedna z technik przedstawiania dialogów w komiksie. Najbardziej popularna ale nie przesadzająca o istocie gatunku. Z kolei w dolnym kadrze po objęciu ramieniem można domyślić się, że LI to postać po prawej stronie. Dla mnie te dwa kadry tworzą ciąg narracyjny.

Przykład tego o czym pisze graves to dla mnie Koziołek Matołek, choć wiem, że w tym przypadku raczej jestem odosobniony w poglądach. To jest ilustrowany wiersz, sprawiający jedynie poprzez swoją sekwencyjną formę pozory komiksu.

Offline xetras

  • Nosiciel Wody
  • *
  • Wiadomości: 76
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • A priori z zasady jak ?
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #140 dnia: Czerwiec 27, 2019, 07:06:32 am »
Uprzejme dzięki z mojej strony za tak rzeczowe uzasadnienie. Oczywiście, dla mnie również komiks to akcja, którą sobie wyobrażamy, dziejąca się p o m i ę d z y kadrami (domyślnie).


Dla "120 przygód..." "Awantur i wybryków..." "Wanda leży..." to nasz rodzimy zwyczaj umieszcza je jako komiksy.
Ilustracje pełnią równorzędną rolę wobec tekstu. Marian Walentynowicz i Kornel Makuszyński to współautorzy.
Bez rysunków dla dzieci by się nie nadawało. Cenzura by nie puściła do druku :) Bezdebitowe druki były konfiskowane.


Zaś np. "Bajeczka o książeczce" Miklaszewskiego i "Pan Tom buduje dom" Themersonów oczywiście komiksami nie są.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2019, 07:12:08 am wysłana przez xetras »
"Brzdęśniało już  ślimonne prztowie / Wyrło i warło się w gulbieży
[...]
Zmimszałe ćwiły borogowie / I rcie grdypały z mrzerzy."
[prz. wierszyka "Jabberwocky" z: "O tym co Alicja ujrzała po drugiej stronie lustra"]