Autor Wątek: PMP - darmowe wydanie  (Przeczytany 14083 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kokosz

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #105 dnia: Maj 31, 2017, 12:28:13 am »
na pewno jest gdzieś w sieci jakaś strona typu "komiks dla opornych" i jest tam przytoczony zapis którejkolwiek z 837 minionych dyskusji pt "czy komiks jest sztuką?", prawda? Nie trzeba tego przerabiać po raz 838, prawda?

Koledzy, nie bądźcie tacy, podeślijcie linka, żeby chłopaki poczytali i przeszli od razu do sedna!

Offline turucorp

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #106 dnia: Maj 31, 2017, 01:01:12 am »
Koledzy, nie bądźcie tacy, podeślijcie linka, żeby chłopaki poczytali i przeszli od razu do sedna!

Nie że "jest" tylko, że "bywa", i to faktycznie ustalilismy 838 dyskusji temu.
Ale teraz sie zrobilo fajnie, bo ustalaja dlaczego i na jakiej podstawie to "bywa".
Ja tam chetnie poczytam co tu jeszcze wykombinuja.

Offline Szczoch

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 769
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ani czarny, ani kwadrat, ani na białym tle.
Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #107 dnia: Maj 31, 2017, 08:07:07 am »
Problem z tradycyjnymi pojeciami jest taki, że:
Po pierwsze: nie zawsze przystają one do współczesnego rozumienia sztuki, a czasem nawet są z nimi w niezgodzie, o czym świadczyć może choćby książka Potockiej "Estetyka kontra sztuka".
Ja tylko doprecyzuję, że chciałem tym przypomnieć, że pojęcie "sztuka" jest wieloznaczne i już u swojej genezy sprzeczne. I dlatego tak nieuchwytne. W efekcie niełatwo stwierdzić co nią jest. Paradoksalnie jednak, komiks spełnia wymogi nawet najstarszych pojęć, które dziś tłumaczymy jako "sztuka".

Raz jeszcze przeczytawszy tę część dyskusji (i zgadzając się z turucorpem, że mimo wszystko rozwinęła się ciekawie), myślę, że wątpliwości death_birda mogą wynikać z przerabianego przez Waltera Benjamina problemu sztuki w dobie możliwości jego reprodukcji technicznej. Komiks (jak film i fotografia) jest typowym dziełem "bez oryginału" - funkcjonującym wyłącznie w kopiach, a zatem pozbawionym "aury" jednorazowości i quasi-religijnego artystycznego piętna. A jednak - zdaniem Benjamina - ta likwidacja "aury" nadaje mu innych walorów, np. otwierając drogę do bardziej "laickiego", krytycznego oglądu dzieła, a nie tylko nabożnego kontemplowania jego unikatowości...
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2017, 08:18:42 am wysłana przez Szczoch »
A poza tym uważam, że "Iznogud" oraz "Saga o Potworze z Bagien" powinny zostać w całości wydane po polsku.

Offline Ystad

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 509
  • Total likes: 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Jastrzębski
    • Biceps Zin (ATY)
Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #108 dnia: Maj 31, 2017, 08:49:24 am »
Kompletnie ci to myślenie nie wychodzi. Powinieneś przestać się kompromitować.

ożeszkurczaczek.... :|
världen, du kan kyssa mitt arsle

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy Tobą a mną jest fakt, że ja mam odwagę powtórzyć Ci prosto w oczy każde słowo które napisałem do Ciebie na forum....

Offline misiokles

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #109 dnia: Maj 31, 2017, 08:52:23 am »
Raz jeszcze przeczytawszy tę część dyskusji (i zgadzając się z turucorpem, że mimo wszystko rozwinęła się ciekawie)
Mimo że w niej nie uczestniczę (gdyż nie mam nic ciekawego po powiedzenia) to kilkanaście (dziesiąt?) ostatnich postów do arcyciekawa lektura, jakiej nie było na forum już od jakiegoś czasu.

Offline death_bird

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #110 dnia: Maj 31, 2017, 08:59:30 am »
Raz jeszcze przeczytawszy tę część dyskusji (i zgadzając się z turucorpem, że mimo wszystko rozwinęła się ciekawie), myślę, że wątpliwości death_birda mogą wynikać z przerabianego przez Waltera Benjamina problemu sztuki w dobie możliwości jego reprodukcji technicznej. Komiks (jak film i fotografia) jest typowym dziełem "bez oryginału" - funkcjonującym wyłącznie w kopiach, a zatem pozbawionym "aury" jednorazowości i quasi-religijnego artystycznego piętna. A jednak - zdaniem Benjamina - ta likwidacja "aury" nadaje mu innych walorów, np. otwierając drogę do bardziej "laickiego", krytycznego oglądu dzieła, a nie tylko nabożnego kontemplowania jego unikatowości...

I to jest w sumie istota moich wątpliwości, które pewnie mnie nie opuszczą.
Czekam na zesłanie do Limbo.  :roll:

P.S. Co ma zrobić biedak, który dołącza ileś tam lat po rozpoczęciu działania forum? Siedzieć cicho, bo jakaś dyskusja już wybrzmiała ileś tam razy? Nigdy nie wiadomo co się urodzi w toku wałkowanych ponownie rozważań. To chyba typowy problem forumowy: weterani nie chcą wracać do spraw zaprzeszłych, szczypiorki chciałyby wszcząć ponownie ferment albo chociaż wyartykułować wątpliwości.
 
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2017, 09:03:01 am wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Bartek Gawron

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #111 dnia: Maj 31, 2017, 09:24:03 am »
I to jest w sumie istota moich wątpliwości, które pewnie mnie nie opuszczą.
Czekam na zesłanie do Limbo.  :roll:

a dlaczego chcesz wiedzieć czy komiks jest sztuką? do czego ci ta "wiedza" jest potrzebna? tez dla celow podatkowych, jak turucorpowi, czy jakichś innych możne?

czy gdyby okazało się, ze jednak komiks sztuka nie jest, to byś zaprzestał czytania komiksów?

pytam, bo dla mnie, jak na razie sens poszukiwania odpowiedzi na to pytanie znajduję jedynie w tych celach podatkowych.
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony

Offline BlaskowitzPartTwo.rar

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #112 dnia: Maj 31, 2017, 09:27:51 am »

czy gdyby okazało się, ze jednak komiks sztuka nie jest, to byś zaprzestał czytania komiksów?
Pytanie o to, czy komiks jest sztuką, to trochę sztuka dla sztuki. Skoro to nasza pasja, część naszego życia, lub chociażby drobne hobby, to warto wiedzieć coś-cokolwiek czym właściwie jest to, czemu poświęcamy czas i pieniądze. Dla poszerzenia własnej wiedzy, dla przyjemności, z ciekawości. Dla mnie to kolejna interesująca dyskusja, która "wybuchła" na forum w ostatnim czasie.


Poza tym, jak ktoś się mnie zapyta gdzie topię wszystkie te pieniądze, to odpowiem


inwestuję...


w sztukę

Offline death_bird

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #113 dnia: Maj 31, 2017, 09:35:06 am »
a dlaczego chcesz wiedzieć czy komiks jest sztuką? do czego ci ta "wiedza" jest potrzebna?

Bo taka moja paskudna, wścibska natura.  :cool:

czy gdyby okazało się, ze jednak komiks sztuka nie jest, to byś zaprzestał czytania komiksów?

Przeczytałeś coś z tego co napisałem?

pytam, bo dla mnie, jak na razie sens poszukiwania odpowiedzi na to pytanie znajduję jedynie w tych celach podatkowych.

I tu chyba leży pies pogrzebany.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline gobender

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #114 dnia: Maj 31, 2017, 09:36:12 am »
Warto też popatrzeć jakie ceny osiągają oryginalne plansze i rysunki niektórych autorów. Oczywiście to nie jest jakis czynnik kwalifikujący, ale coś jednak to mówi. Jakość sztuki zazwyczaj przekłada się na jej wartość materialną.

Offline pokia

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #115 dnia: Maj 31, 2017, 10:24:09 am »
Jakość sztuki zazwyczaj przekłada się na jej wartość materialną.
... często po śmierci artysty.

Offline Bartek Gawron

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #116 dnia: Maj 31, 2017, 10:25:13 am »
Bo taka moja paskudna, wścibska natura.  :cool:

Przeczytałeś coś z tego co napisałem?

I tu chyba leży pies pogrzebany.

przeczytałem twoje wcześniejsze posty, ale nie uzyskałem odpowiedzi. jednakże dopiero tym postem uświadomiłeś mi, że nawet gdybym taką odpowiedź w twoich wypowiedziach znalazł, to byłaby dla mnie całkowicie nieinteresująca.

Pytanie o to, czy komiks jest sztuką, to trochę sztuka dla sztuki. Skoro to nasza pasja, część naszego życia, lub chociażby drobne hobby, to warto wiedzieć coś-cokolwiek czym właściwie jest to, czemu poświęcamy czas i pieniądze. Dla poszerzenia własnej wiedzy, dla przyjemności, z ciekawości. Dla mnie to kolejna interesująca dyskusja, która "wybuchła" na forum w ostatnim czasie.


Poza tym, jak ktoś się mnie zapyta gdzie topię wszystkie te pieniądze, to odpowiem


inwestuję...


w sztukę

dziękuję za odpowiedź. problem polega na tym, że o ile pewne jest, że komiks jest komiksem, to sztuka jest pojęciem rozmytym i właściwie niedefiniowalnym; w szczególności nie wiadomo, czy sztuka jest atrybutem samego obiektu artystycznego (to jest "znajduje się" w tym obiekcie), czy też może należy jej poszukiwać w związku (relacji) konkretnego artysty i jego utworu, a może tylko w samym (konkretnym) artyście. dlatego wydaje mi się, że tego typu rozważania są jałowe pod względem merytorycznym, a ich jedynym celem jest nobilitacja swojego hobby/utworu i, co za tym idzie, pośrednio dowartościowanie siebie samego. stąd moje pytania.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2017, 10:53:58 am wysłana przez Bartek Gawron »
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony

Offline gobender

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #117 dnia: Maj 31, 2017, 10:40:43 am »
... często po śmierci artysty.

Schulza, Herge czy Moebiusa tanio nie kupisz ;)

Offline Epekeina

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #118 dnia: Maj 31, 2017, 10:54:59 am »
Raz jeszcze przeczytawszy tę część dyskusji (i zgadzając się z turucorpem, że mimo wszystko rozwinęła się ciekawie), myślę, że wątpliwości death_birda mogą wynikać z przerabianego przez Waltera Benjamina problemu sztuki w dobie możliwości jego reprodukcji technicznej. Komiks (jak film i fotografia) jest typowym dziełem "bez oryginału" - funkcjonującym wyłącznie w kopiach, a zatem pozbawionym "aury" jednorazowości i quasi-religijnego artystycznego piętna. A jednak - zdaniem Benjamina - ta likwidacja "aury" nadaje mu innych walorów, np. otwierając drogę do bardziej "laickiego", krytycznego oglądu dzieła, a nie tylko nabożnego kontemplowania jego unikatowości...
Bardzo ciekawa opinia, z przyjemnością ją przeczytałem.
Z kolei można dodać, że z Heideggerowskiego punktu widzenia także nie ma powodu do odmówienia komiksowi - czy pewnym konkretnym komiksom raczej - tytułu sztuki. Sztuka jest dla Heideggera osadzaniem prawdy bycia w dzieło, przechowywaniem prawdy w dziele. Z kolei prawda jest nieskrytością, grecką aletheia.
Nie chce wchodzić w jakieś rozbudowanego rozważania, po prostu przyklaskuje kolegom w ukazywaniu, że komiks nie jest wykluczony ze sztuki jakoś apriori, że może być - i bywa - sztuką, czego nie zmiana fakt, że większość pozycji ma czysto rozrywkowy charakter.
Nie ma powodu, żeby odmówić takiego wydarzeniowego charakteru komiksom Presla czy Tutaj.

Offline Bartek Gawron

Odp: Odp: FKW 2017
« Odpowiedź #119 dnia: Maj 31, 2017, 11:19:53 am »
o, właśnie, uciekanie się do hermeneutyki heideggera celem definiowania pojęcia "sztuka" w języku "opalizujących niejednoznaczności" jedynie potwierdza bezradność w podejmowanych próbach jej zdefiniowania w analitycznym języku nauki, i, co za tym idzie, jałowość merytoryczną dyskusji na temat "czy komiks jest sztuką". wywody w tym duchu mają bowiem taką samą wartość merytoryczną dla teorii komiksu, co śpiew ptaków: ładnie brzmią, ale nie mają treści.   
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2017, 11:32:01 am wysłana przez Bartek Gawron »
Jedyne co przeraża mnie w śmierci to to, że można umrzeć nie z miłości.
Obserwowany
Moderowany
Wyciszony