Autor Wątek: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?  (Przeczytany 2270 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 10, 2017, 08:41:40 am »
Oczywiscie zaspokojanie potrzeby manifestacji obronczo-opiekunczych sil boskich w swiecie nie jest jedynym powodem dla istnienia superhero, niemniej powod drugi (rownie naturalny i stary, co ten pierwszy) jest taki sam jak dla istnienia innych gatunkow - potrzeba wysluchania ciekawej opowiesci (najlepiej przy ognisku przy jednoczesnym obgryzaniu kosci mamuta).

Ponadto, nawet jesli istnieja osoby, ktore dostrzegaja przejawy Boga w swiecie (tutaj zakladam, ze piszesz o Bogu dobrym), to przejawy te nie sa tak bezposrednie jak czyny superbohaterow w rzeczywistosci swiata SH i dlatego nie moga ich zastapic w swiadomosci odbiorcow.
Zabieg "uczlowieczania Boga" jest znany w literaturze od ok. 2000 lat, łatwiej bowiem wowczas, dzieki empatii, przezywac czytelnikowi jego losy. Niemniej jednak Bog uczlowieczony pozostaje Bogiem (lub przynajmniej jednym z jego aspektow). 
Potrzeba przyciagniecia nowych czytelnikow moze stanowic uzasadnienie restartu, ale uzasadnienie to jest raczej natury ekonomicznej (sprzedaz produktu), bo z punktu widzenia "jakosci warsztatu" jest raczej slabe, poniewaz nowych czytelnikow moga tez przyciagac historie nowe (w kontekscie dotychczasowej opowiesci).


Może nie powinienem wchodzić w cudzą rozmowę ale tak w temacie potrzeby obcowania z bóstwami opiekuńczymi przez komiks to jest na to źródło w literaturze  :badgrin: W wiadomej książce Granta Morrisona (i nie tylko w niej) opisuje on jak będąc synem antynuklearnego aktywisty żył w ciągłym przeświadczeniu o nieuniknionej nuklearnej zagładzie, co było najważniejszym powodem, który skierował go do konsumpcji rzeczy takich jak Superman, kogoś kto mógł go przed nią ochronić, a nie chowania się w świat kreowany przez jego lokalny rynek komiksowy, który czegoś takiego wtedy nie oferował.


perły przed wieprze

Offline LordDisneyland

Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 10, 2017, 09:53:35 am »
Kubo, możesz podać tytuł tej pozycji Morrisona? Wsytd się przyznać, ale książki nie znam..

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 10, 2017, 10:00:24 am »
To o czym pisałem to Supergods: What Masked Vigilantes, Miraculous Mutants, and a Sun God from Smallville Can Teach Us About Being Human.


Nawiązania do tego są też w publikacji Grega Carpentera The British Invasion! Alan Moore, Neil Gaiman, Grant Morrison and the invention of modern comicbook writer.
perły przed wieprze

mkolek81

  • Gość
Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 10, 2017, 10:13:23 am »
I niestety dalej ma to miejsce patrząc na selekcję tytułów z N52. Na miejsce SS, Szpona, All Star Western czy Wojny w Arkham mogły bez problemu wskoczyć Swamp Thing, Green Arrow (serial), Batwoman, Aquaman Johnsa czy Animal Man.
SS wyszedł z jednego powodu film. I dzięki temu kwitnie też rynek komiksów superhero. Czego najlepszym dowodem jest dominacja MArvela w komiksach, a nie DC, bo ich filmy są świetne (nie zdziwię się jak zaraz wyprzedadza sie Strażnicy Galaktyki bo 2 cześć filmu jest świetna). Na marginesie to jest odpowiedzialne za boom komiksów superhero a nie żadne kolekcje. Akurta tak się złożyło, że pierwsza kolekcja wystartowała po premierze Avengerów w 2012, kiedy ludzie oszaleli na punkcie jednego uniwersum komiksowego.

Co do Szpona oraz Wojny w Arkham proponuje obejrzeć to: https://www.youtube.com/watch?v=KPSWGM3u3EU
Jest tam sporo racji w tym co mówi Spoiler Included, czytałem całość Detective Comic-Szpon-Wojna w Arkham i to wszystko się zazębia (a mam wrażenie że ty nie tylko opierasz się na opinii innych). Wojna w Arkham jest swoistą konkluzją kilu historii/wątków, więc jakbym nie dostał zakończenia to byłbym trochę zły (pomimo że ten komiks jest słaby), tak jak jestem z braku 2 tomu Amerykańskiej Ligii Sprawiedliwości (którą świetnie się czyta razem z Wiecznym Złem oraz 5 tomem Ligii Sprawiedliwości, coś jak Nieskończoność z Marel Now, wydanie tomowe trochę ten efekt psuje, bo lepiej ta historia wypada w zeszytach kiedy musisz przeskakiwać pomiędzy kolejnymi rozdziałami Wiecznego Zła i zeszytami z serii ale i tak jest wg mnie bardzo dobrze, czego nie mogę powiedzieć o tie-in w postaci tomu SS).

A co All Star Western, tak na niego narzekasz, ale wątpię aby sprzedaż takiego Swamp Thing, Batwoman, Animal mana, była na wyższym poziomie jeśli były by wydane zamiast niego. Ja lubię takie wariacje westernowe (dlatego żałuje że Szósty Rewolwer od Timofa jest w zawieszeniu). Ten komiks wyszedł dlatego że pan Kołodziejczak chciał się podzielić swoją pasją jaką ma do tej postaci, mnie nią zaraził, ale wiadomo nie każdemu może podjeść jak np. Green Arrow.

Mimo wszystko udaje się jakimś cudem przepchnąć pozycje dobre jak Gotham Central, który wcale nie sprzedał się tak dobrze za granicą (tutaj większość kryteriów TK nie ma zastosowania kompletnie).
Pokaż mi konkretne wyniki sprzedaży, tego tytuły w USA. Dociągnęła do 40 zeszytów, to jest bardzo dobry wynik.
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2017, 01:06:52 am wysłana przez mkolek81 »

Offline rzem

Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 10, 2017, 11:33:23 am »
SS wyszedł z jednego powodu film. I dzięki temu kwitnie też rynek komiksów superhero. Czego najlepszym dowodem jest dominacja MArvela w komiksach, a nie DC, bo ich filmy są świetne (nie zdziwię się jak zaraz wyprzedadza sie Strażnicy Galaktyki bo 2 cześć filmu jest świetna). Na marginesie to jest odpowiedzialne za boom komiksów superhero a nie żadne kolekcje. Akurta tak się złożyło, że pierwsza kolekcja wystartowała po premierze Avengerów w 2012, kiedy ludzie oszaleli na punkcie jednego uniwersum komiksowego.



Podzielam ten pogląd.
Taka anegdota z mojego życia: kiedy w 2003 powiedziałem znajomym, że wybieram sie na Spidermana, jedyne reakcje, z jakimi sie spotkałem, to było "Hę?", "To ty oglądasz takie filmy?"
W 2012 siedzieliśmy w takim samym gronie osób i koleżanka mówi (nie ta sama osoba, ale to samo towarzystwo): "Czekam na Avengersów, dla mnie to film roku". Wszyscy przytaknęli z większym lub mniejszym przekonaniem. Ja postawiłem oczy, że oceniają ten film aż tak wysoko (osobiście większe nadzieje pokładałem choćby w Prometeuszu).
To moim zdaniem obrazuje jaki tzw. mindshift dokonał się wśród odbiorców popkultury. Filmy SH nie budzą już obawy, że oglądanie ich jest jakimś wstydem. Ludzie czekają na premiery, wliczają te tytuły do swojego "warto rozważyć/musisz zobaczyć".


Oczywiście nie porównuję tutaj osoby 1:1, ale to naprawdę widać, jak zmieniło się podejście do filmów. I ja kino i seriale identyfikuję jako czynniki mające większy wpływ na popularność SH, także w wersji komiksowej dla części "nawróconych" przez kino.

Offline Antari

Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 10, 2017, 11:16:13 pm »
Zarzut z wychowywaniem czytelników wydaje się nietrafiony, wystarczy przejrzeć jakie komiksy były wtedy wydawane i jakie teraz jest na te tytułu zapotrzebowanie: Kingdom Come, Co się stało z Zamaskowanym Rycerzem, Batman i Syn, Czarna Orchidea, do niedawna Hush....problem jest teraz, że mnóstwo tytułów, które jest wydawane jest słabe i nie są tak dobrze dobrane jak przed Boomem i kolekcją Marvela.

Na rynku były dostępne ważne serie i tytuły, jeżeli chodzi o komiksy, ale zalegały np. zeszyty Watchmen. Na miękko był Sandman, Kaznodzieja i pewnie mnóstwo innych dobrych tytułów, tak więc wydaje mi się, że było co czytać. Pamiętam też jak przez długi czas przeglądałem allegro i czekałem na nowe wydanie "Umowy z Bogiem", która osiągała zawrotne kwoty.

Nie mieszajmy do tego Vertigo czy Kanonu Komiksu, ja pisałem o tytułach SH. Wiele osób szufladkuje ten gatunek, a przecież można z niego wiele wyciągnąć, jeżeli się chce i potrafi. Pulpa też może być lepsza albo gorsza. Hush to akurat bardzo dobry przykład jako komiks, który wychował w pewien sposób czytelników z tamtego okresu. W jaki to sposób odpowiedź sobie sam. Uważasz go za wybitne dzieło lub chociaż bardzo dobre?

Pokaż mi konkretne wyniki sprzedaży, tego tytuły w USA. Dociągnęła do 40 zeszytów, to jest bardzo dobry wynik.

Tego nie jestem w stanie zrobić. Wiem, że gdzieś czytałem/oglądałem materiał, w którym padło stwierdzenie, że seria nie sprzedała się za dobrze przez co nie została przedłużona. Ciężko oszacować "sprzedawalność" komiksu, bo trzeba brać pod uwagę wydania elektroniczne i to, że ludzie często czekają na zbiorcze. Jedyne dane jakimi można się podpierać do te z Diamonda ale nie oddaje to pełnego obrazu.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 10, 2017, 11:54:42 pm »
Wiem, że gdzieś czytałem/oglądałem materiał, w którym padło stwierdzenie, że seria nie sprzedała się za dobrze przez co nie została przedłużona.

Nie wiem kto napisał coś takiego ale zasadniczo zaszył Ci bzdurę. Greg Rucka często krytykuje swój czas spędzony w DC Comics, ma trochę złych słów o edytorach, ale kiedy trzeba to chwali, o pracy przy GC miał właśnie takie słowa. GC był tak wychuchaną i nagradzaną serią, że mimo co najwyżej poprawnej sprzedaży zeszytów Rucka i Brubaker potwierdzali nie raz w wywiadach, że edytorial DC sam z siebie utwierdzał ich w tym, że seria nie zostanie skasowana. Co więcej, mieli obietnice, że tak długo jak będą mieli co opowiadać DC będzie im udostępniać możliwość publikacji tego tytułu.


(w tym miejscu chciałem wkleić wywiad z Rucką dla newsaramy o powodach zakończenia serii ale wywiadu nie ma na stronie mimo, że wciąż jest np. linkowany na wikiach i wiki, ale znalazłem inny retrospektywny wywiad, tu z Brubakerem więc jego wkleję)


"That would be nice. And look, I don’t mean to sound like I have grievances, because DC was actually great with us on Gotham Central overall. Everyone at DC loved it. [Then-Executive Editor] Dan DiDio loved it and told us they’d never cancel the book no matter what it was selling, and [VP Sales] Bob Wayne, before the first issue came out, when it was just being looked at internally with the black-and-whites, called me and told me it was his favorite DC comic in ten years."


Inna rzecz o GC. Seria cyklicznie sprzedawała się znośnie (będzie z tego też cytat), z drugiej strony nagrody, jak i późniejsze recenzje sprawiły, że już wydania zbiorcze były zaskakującym sukcesem dla DC przez co GC jest prawie zawsze w druku (samo aktualne wydanie SC ma dodatkowe printy, nie wspominając o tym, że to druga edycja w zmienionej formie SC, a są przecież wydania HC i Omniak). GC osiągnęło koniec końców status jakiego nie osiągnęły stricto Batmanowe tytuły tych samych autorów (wystarczy popatrzeć na to ile czasu run Rucki nie miał wznowień, a run Brubakera dopiero teraz ukazuje się w całości bo wcześniej był zebrany wyrywkowo).


"But, back on point, there’s something people get wrong about Gotham Central all the time when they talk about it. The book actually sold pretty well. People always look back on it and say that it was on the verge of cancellation, but there was never talk of canceling the book ever, and it usually sold in the 20,000s. At its absolute lowest, it was at 18,000 or 19,000, which was better than almost everything Vertigo was publishing at the time, other than maybe Fables. It was a critical darling much more than a sales blockbuster, for sure, but there was never anyone at DC going “oh, we’re wasting a ton of money on this book.” There was never any danger of it being canceled. It was beloved at DC."


Ale to taka dygresja już niezwiązana do końca z tematem wychowywania kogokolwiek. Daje te cytaty żeby nie było, że stwierdzam, że wpadłeś na informacje mijające się z prawdą a sam nie daję nic co by tę prawdę przypominało.
perły przed wieprze

Offline LordDisneyland

Odp: Jak sobie wyobrażasz rynek superhero za 10 lat?
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 25, 2017, 11:19:28 am »
Kolega przesłał mi  linkę-
To przetrwa, czy hirołsi także- nie wiem, pewnie tak...

 

anything