Autor Wątek: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11  (Przeczytany 164769 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline tysonek

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #330 dnia: Styczeń 26, 2018, 09:46:49 am »
Co do tego tomu wkkm to nie czytałem i nie mam zamiaru, raz że nie przepadam za Avengersami, dwa opis na forum skutecznie mnie zniechęcił do zakupu, jeżeli chodzi o wkkm to dla mnie warte posiadania jest kilka albumów z kolekcji które na półce się już znajdują a wasze recenzje pomagają mi zdecydować czy wydać pieniądze na jakiś kolejny tom. Zdecydowanie po opisie nie warto.


Offline SkandalistaLarryFlynt

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #331 dnia: Styczeń 26, 2018, 10:09:00 am »
   Navimar wskazał dosyć ważną cechę tego komiksu, jego wypowiedź jak najbardziej tyczyła się tematu, więc nie rozumiem z czym Sokratesik mógłby mieć problem, Styl>Treść jeszcze nie czytałem, natomiast pamiętam Krucjatę Dziecięcą i faktycznie zwracało to uwagę. Natomiast nie demonizował bym tutaj jego propagandowego wydźwięku wydaje się, że Marvel chciał mieć chyba w swoim portfelu tytuł skierowany do nastoletnich homoseksualistów (?), tak czy siak obydwie serie do których należały obydwa tytuły szybko padły więc albo wydawca przeszacował wielkość grupy docelowej, albo czytelnicy nie byli zainteresowani tematem. Tak czy siak wolę, aby twórcy wymyślali nowych bohaterów niż zmieniali orientację po 50 latach starym i lubianym. Natomiast zastanawia mnie fakt, obecności wogóle tych tomów w kolekcji. O ile jeden, jak najbardziej pochwalam (Krucjata była całkiem niezła) bo jak wiadomo im różnorodniej tym weselej, to dlaczego aż dwa? Tak znana postać jak Punisher dostaje jedną historię podzieloną na dwa tomy, Frank Miller dostaje tylko jedno miejsce. Dla Todda McFarlane, Jima Lee i wielu innych nie znalazło się wcale żadnego, ale dla Young Avengers trzeba było aż dwóch, bo wychodzi na to, że to marvelowskie arcydzieła.

Offline Nawimar

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #332 dnia: Styczeń 26, 2018, 10:17:29 am »
Dla uściślenia: tu nawet nie chodziło o demonizowanie tylko o zasygnalizowanie, że z tego typu zjawiskiem mamy do czynienia. Czysto informacyjnie.
 
SkandalistaLarryFlint: "Tak czy siak wolę, aby twórcy wymyślali nowych bohaterów niż zmieniali orientację po 50 latach starym i lubianym".
 
Całkowicie się zgadzam. Np. wariant Alana Scotta okazał się kompletnym niewypałem niepotrzebnie mieszając w dość przecież rozbudowanej historii tej postaci i jego relacji m.in. z Jade.

Offline Nawimar

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #333 dnia: Styczeń 26, 2018, 12:27:45 pm »
 
Wracając do tematu: poprzedni tom, tj. "Hulk: Rozdarty", mile zaskoczył mnie rysunkami (a także kolorystyką) w wykonaniu Marca Silvestri. Niby efekciarski ale z drugiej strony zupełnie odmienny od tego co oferuje większość współczesnych, młodszych wiekiem plastyków. Gorzej niestety rzecz się ma w przypadku prac Portacio. Niestety najwyraźniej nie w pełni wydobrzał po chorobie. Scenariusz w tonacji na poważnie, co mi akurat przy okazji tej postaci odpowiada.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2018, 07:58:55 pm wysłana przez graves »

Offline sum41

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #334 dnia: Styczeń 26, 2018, 01:56:34 pm »
Co się działo z Portacio?
Jeśli do patelni teflonowej nic się nie przykleja podczas smażenia to jak teflon został przyklejony do patelni?

Offline Nawimar

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #335 dnia: Styczeń 26, 2018, 02:01:15 pm »
Pozwolę sobie zacytować Wikipedię: 
 
"In August 2000, Portacio fell into a diabetic coma as a result of a failing pancreas. He woke up a week later, thirty pounds lighter, and unable to walk, stand or even draw. Only six months later was he able to pick up a pencil and draw. According to his blog, "My mind could see what I wanted to draw but my hand couldn't accomplish it".
 
Z tego co pamiętam opowiadał o tym również w wywiadzie dla papierowego "Ziniola".

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #336 dnia: Styczeń 26, 2018, 09:32:57 pm »
Cierpiąc na przypadłość bycia komplecistą kupiłem Młodych Avengers i lektura tego komiksu przypomina połykanie żywej, szamoczącej się, wielkiej żaby. Jedyny zaś plus tej operacji to fakt, że trwa ona maksymalnie 30 minut.
Nie wiem co ten tytuł robi w "Wielkiej Kolekcji". Albo wiem, ale powód zupełnie mi się nie podoba. Generalnie słabizna.
Jeżeli SkandalistaLarryFlynt ma rację i seria padła to tylko się cieszyć, bo świadczy to dobrze o guście odbiorców. Jeżeli ktoś się zastanawia to sugerowałbym zaoszczędzić te 4 dychy.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Cringer

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #337 dnia: Styczeń 26, 2018, 11:55:53 pm »
Jeżeli SkandalistaLarryFlynt ma rację i seria padła to tylko się cieszyć, bo świadczy to dobrze o guście odbiorców. Jeżeli ktoś się zastanawia to sugerowałbym zaoszczędzić te 4 dychy.
no to będziesz w szoku bo seria ma dobre opinie. Tak więc ci co ją czytali w większości są zadowoleni. Nie zawsze jednak z jakością idzie też zadowalająca sprzedaż.

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #338 dnia: Styczeń 27, 2018, 09:39:19 am »
W takim razie jestem w szoku i nie dowierzam.
Będąc właśnie w trakcie lektury "Zjawy z przeszłości" z WKKDC i porównując wrażenia płynące z obcowania z obu tytułami mam teraz opory żeby "NA" nazwać komiksem - zestawić ze sobą te dwa tomy to jak obok komiksu postawić głupawą kolorowankę. Kontrast jest olbrzymi. Przy czym wydaje mi się, że czytywałem lepsze Batmany. "NA" to straszliwa bieda intelektualna.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline SkandalistaLarryFlynt

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #339 dnia: Styczeń 27, 2018, 10:51:04 am »
   Normalnie wziąłem się w sobie i przeczytałem (dużo czasu mi to nie zajęło) ten komiks. Nie wiem, gdzie ten tytuł miał dobre opinie, chyba wśród dwunastoletnich wannabe gejów z gimnazjum. Banalna teenage-drama skierowana do najmłodszego czytelnika, tytuł nie ma absolutnie nic do zaoferowania dorosłemu czytelnikowi, a ja już jestem za stary, żeby się zastanawiać czy kiedyś by mi się to podobało, ale jakbym znowu miał te -naście lat to bym chyba wolał obejrzeć Beverly Hills 90210, zresztą fakt że pozycja się nie sprzedawała stanowi chyba dowód, że i grupa docelowa "olała" ten komiks.Tomik zawiera 5 zeszytów czyli 1/3 wszystkiego co się ukazało, więc trudno uznać że dalej jest o wiele lepiej, jedyny pomysł który przypadł mi do gustu to rozmowa między młodocianym Lokim a tym zielonym chłopaczkiem podczas ostatecznej bitwy. Hachette nawet sobie trudu nie zadało, żeby napisać coś o twórcach lub samym komiksie w posłowiu jak czyniło to 134 razy wcześniej tylko wkleiło jedną stronę z tekstem napisanym przez samego scenarzystę zachwalającego to wątpliwej jakości dziełko. Natomiast komiks ma jedną i niezaprzeczalną zaletę, miałem wcześniej "The Wicked+The Divine" Gillena i McKelviego na liście do zakupu i sprawdzenia, teraz zaoszczędziłem czterdzieści parę złotych. Nie, to nie jest najgorszy komiks wydany w ramach kolekcji, ale jest przeciętny do bólu, jak ktoś kupuje wybiórczo to niech omija z daleka. A już postać Miss America wygląda jak jakiś skecz Łowców.B.

Offline death_bird

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #340 dnia: Styczeń 27, 2018, 08:42:36 pm »
W zasadzie "nigdy nie lubiłem Hulka".
Zawsze miałem tę postać za tępego osiłka pisanego na jedno grubo ciosane kopyto pt. "Hulk będzie bił".
Przy czym to "nigdy" i to "zawsze" dotyczą okresu do chwili gdy przeczytałem "Planeta Hulka". Wtedy pierwszy raz (i do tego z nieukrywanym zdziwieniem) spojrzałem na zielone monstrum zdecydowanie przychylniej. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem go jako samodzielną (w oderwaniu od Bannera), interesującą indywidualność, którą można polubić i której można kibicować.
Dzisiaj po lekturze "Rozdarty" "Zielony" staje się dla mnie inną postacią. Wszystko za sprawą jednej (w mojej opinii rzecz jasna) przełomowej i genialnej pierwszej strony trzeciego zeszytu.
"Rozdarty" to nie jest żaden wybitny komiks. Fabuła znana doskonale z kina. Inna sprawa, że rysunki momentami obłędne. Ale dla mnie ten tom jest właśnie przełomem - pierwszy raz widzę Hulka jako pełnoprawnego, całkowicie samodzielnego bohatera, który ma problem z Bannerem a nie (jak dotychczas) jako "problem Bannera" za który zawsze go uważałem. Może jest to najbardziej banalna obserwacja pod Słońcem, ale nigdy nie patrzyłem na niego w ten właśnie sposób.
W tym momencie i na swój specyficzny sposób jest to dla mnie komiks wyjątkowy. Jak rzadko kiedy autentycznie cieszę się, że go przeczytałem.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Cringer

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #341 dnia: Styczeń 27, 2018, 10:34:54 pm »
   Normalnie wziąłem się w sobie i przeczytałem (dużo czasu mi to nie zajęło) ten komiks. Nie wiem, gdzie ten tytuł miał dobre opinie, chyba wśród dwunastoletnich wannabe gejów z gimnazjum.
a to nawet śmieszne bo dopiero co Nawimar napisał że "Young Avengers" wypada względnie dobrze"  :wink: .
Się nie podoba, trudno ale atakowanie recenzentów jest niesmaczne.

Offline SkandalistaLarryFlynt

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #342 dnia: Styczeń 27, 2018, 10:41:40 pm »
  A co to Navimar wyznacza tutaj trendy i kierunki w czytelnictwie? To słaby komiks jest i tyle. Nie tylko według mnie, bo zanim na dobre wystartował to "padł na ryj". To nie żaden atak, to podejrzenie że "recenzenci" chwalili go tylko z powodu tego, że występują w nim homoseksualiści. Poprzedni Young Avengers wydany w ramach WKKM był lepszy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2018, 10:45:37 pm wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

Offline Anionorodnik

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 255
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sebastian Smolarek
Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #343 dnia: Styczeń 28, 2018, 07:20:32 am »
Young Avengers i generalnie każdy komiks z bohaterami mniej znanymi niż Spider-Man, Iron Man czy Wolverine to w obecnych czasach komiks niszowy. Niemniej jednak seria Gillena i McKelviego nie została skasowana z powodu niskiej sprzedaży. Marvel zachęcał Gillena do jej kontynuowania, ale on tego nie chciał. Od początku planował, że to będzie krótki zamknięty run, w sam raz na pojedynczy omnibus:

Z bloga Gillena:
Cytuj
Jamie and my plan was always to do a season telling a contained story, leaving room to continue it if we felt we had something else to say. When the time came around and Marvel asked if we wanted to do more issues, Jamie and I decided we’d actually made our statement, and should leave the stage.

When we did that, Editor Supreme Lauren thought “Well, Young Avengers has always been in seasons. It’s never been a traditional ongoing. It exists in these short runs, where the creators do what they wish, then step away. Rather than becoming just like everything else, we should institutionalize that.”

In other words, while Young Avengers is going away after issue 15, I’m sure it’ll be back in an excellent new form at a future point.

We’ll be talking a bunch more at the panel and in future press, but that’s the core of it. It’s for the best. If Young Avengers ever became just another Superhero book it would depress the living hell out of me. I’d always rather be a firework rather than a low-watt bulb.

Z wywiadu dla CBR:
Cytuj
We’ve done what we wanted to do. I think that’s the best way of putting it. ‘Young Avengers’ feels similar to Matt Fraction and Ed Brubaker’s ‘Immortal Iron Fist’ in that this is a 15-issue statement. It can be collected in three trades and maybe even one big omnibus. It will be a way we saw of doing super hero comics in 2013. I really do love the synchronicity of coming out in January of this year and issue #15 comes out just at the beginning of the new year. There’s a poetry to that that, which we don’t get enough of in comics.

Opinie o tej serii wyrażane przez czytelników, w szczególności fanów Young Avengers były entuzjastyczne:
http://community.comicbookresources.com/showthread.php?578-Style-gt-Substance-YOUNG-AVENGERS-Appreciation

I jeszcze w kwestii dyskusji o obecności postaci LGBT w Marvelu warto rzucić okiem na ten wątek:
http://community.comicbookresources.com/showthread.php?4725-LGBT-Marvel-Characters-Discussion

Offline SkandalistaLarryFlynt

Odp: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela - cz. 11
« Odpowiedź #344 dnia: Styczeń 28, 2018, 09:31:20 am »
No cóż mogę się oczywiście mylić.

    Mnie osobiście średnio przekonuje to co Gillen gada o swojej własnej serii, a Marvelowi może średnio zależeć żeby to prostować i się przyznać, że jego eksperymenta się słabo sprzedają. Zresztą można sprawdzić w internecie, sprzedaż tytułu leciała na łeb na szyję i w momencie zakończenia nakład był ponad 2,5 razy mniejszy niż przy zakończeniu Young Avengers Heinberga i Cheunga. Seria nie wróciła ani w ANAD ani w Legacy.
  W to, że opinie wydawane przez fanów Young Avengers były entuzjastyczne to wierzę. O tym właśnie pisałem.
   Nic dziwnego, że Wiccan jest najpopularniejszą postacią w komiksie, przecież to komiks o nim.

 

anything