Autor Wątek: Alan Moore  (Przeczytany 112352 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wilk

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #90 dnia: Wrzesień 03, 2008, 10:52:23 am »
nie liczyłbym na to. egmont wydał z ABC tylko top10 i LOEG, a ponoć manzoku (czy sutoris, nie pamiętam) bąknęło coś o zbiorczym wydaniu pozostałych części top10. s
Manzoku. Jeśli dobrze pamiętam to poinformowali też że mają prawa na wszystkie komiksy Wildstorm. Nie pamiętam czy wspominali coś o ABC. W każdym razie wydaje się, że w najbliższym czasie (czytaj: kilka lat) to jedynie Manzoku będzie mogło wydać po polsku coś autorstwa Moore'a z ABC.

No i gdzieś przeczytałem, że w 2009 r. w końcu ukaże się trzecia część LoEG. W Stanach rzecz jasna.  :p

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #91 dnia: Wrzesień 03, 2008, 11:14:05 am »
No i gdzieś przeczytałem, że w 2009 r. w końcu ukaże się trzecia część LoEG. W Stanach rzecz jasna.  :p

The Black Dossier (czyli trzecią Ligę) można kupić od października ubiegłego roku.
Ale w Polsce to się raczej nie ukaże. Fakt.

Offline yurek1

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #92 dnia: Wrzesień 03, 2008, 12:07:05 pm »
Black Dossier nie jest trzecim tomem LOEG, ale "dodatkiem", który powstał niejako na pożegnanie Moore'a z DC.
o właściwej trzeciej części więcej tutaj: http://www.topshelfcomix.com/catalog.php?type=2&title=583
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #93 dnia: Wrzesień 03, 2008, 01:37:56 pm »
Nie wiedziałem o tym, moja wina.

Offline tink

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #94 dnia: Wrzesień 03, 2008, 05:18:31 pm »
Woah, dzięki za odpowiedzi ;*

Pozycję tą polecam głównie fanatykom Sandmana - odnajdą w niej tą samą magię odwołań i nutkę romantyzmu.

Heh, no to tym mnie już zupełnie kupiłeś, C.H.U.D.Y. ;)

Btw, jeśli już o wizualnej stronie była mowa - czy to prawda że każda z poszczególnych okładek do każdego rozdziału "Promethei" ma w sobie jakieś nawiązanie do któregoś z malarzy/artystów?

Offline C.H.U.D.Y.

  • Redakcja KZ
  • Szafarz bracki
  • *
  • Wiadomości: 2 215
  • Total likes: 0
  • Angry Comic Book Nerd
    • KZ
Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #95 dnia: Wrzesień 03, 2008, 05:42:44 pm »
Btw, jeśli już o wizualnej stronie była mowa - czy to prawda że każda z poszczególnych okładek do każdego rozdziału "Promethei" ma w sobie jakieś nawiązanie do któregoś z malarzy/artystów?

Ano,
Nawet o tym powstała oddzielna pozycja - Promethea Covers Book. Oprócz wszystkich okładek jest tam też esej Williamsa, w którym artysta opisuje proces twórczy. Wyborne.

Zresztą J. H. Williams ciśnie ostatnio jedne z najlepszych prac w mainstreamie. Popatrzcie tylko:
http://www.flickr.com/photos/jhw3/2760977259/
http://goodcomics.comicbookresources.com/wp-content/uploads/2007/11/JH%20Williams%207.JPG
http://goodcomics.comicbookresources.com/wp-content/uploads/2007/11/JH%20Williams%206.JPG
http://goodcomics.comicbookresources.com/wp-content/uploads/2007/11/JH%20Williams%205.JPG

A oto jego blog:
http://www.jhwilliams3.com/index.php
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2008, 05:53:54 pm wysłana przez C.H.U.D.Y. »

Offline tink

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #96 dnia: Wrzesień 03, 2008, 06:50:00 pm »
Ze strasznym off-topem teraz wyskoczę: C.H.U.D.Y. - widzę wśród tych linków interesującego batmana, czy Wiliams ilustrował jakiś komiks z Człowiekiem Nietoperzem, z którym warto się zapoznać?

Żeby nie było całkiem z innej beczki, to wracając do Moore'a, osobiście wpadam w coraz większe uwielbienie dla jego osoby ;) Zaczęło się od "Zabójczego żartu", potem "Watchemen", do którego musiałam się przez jakiś czas przekonywać, aż w końcu wpadłam po uszy (jeżeli w ogóle można tak powiedzieć, bo udało mi się upolować tylko pierwszy tom). Tylko nie wiem dlaczego, "V jak Vendetta mi nie podszedł i nie przeczytałam go do końca :/ Chyba film mi zepsuł cały komiks, bo się do niego zabrałam niedługo po premierze. Coś mnie niebywale mierzi w tym filmie i nadal nie wiem co.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2008, 06:53:51 pm wysłana przez tink »

Offline Death

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #97 dnia: Wrzesień 05, 2008, 10:12:27 am »
Tak właściwie to Promethea jest szalonym popisem wyobraźni Moore'a, ale w odróżnieniu od innych komiksów z cyklu America's Best Comics jest bardziej poważny i mniej kiczowaty, nawet powiedziałbym, że intelektualny. Pozycję tą polecam głównie fanatykom Sandmana - odnajdą w niej tą samą magię odwołań i nutkę romantyzmu.

Przeczytałem ten dość stary tekst: http://www.kazet.bial.pl/2003_11/tn_Promethea.htm i widzę, że ta cała Promethea to nie-dla mnie w miare lekki-Sandman a drugie Księgi Magii (ciężki jest ten komiks, oj ciężki-dopiero za drugim podejściem naprawdę mi podszedł). No to co, Manzoku ma prawa do Moore`a więc prosimy o Promethea`e:)

Offline nayroth

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #98 dnia: Wrzesień 05, 2008, 06:30:13 pm »
Ja kiedyś naiwnie myślałem, że Promethea będzie u nas takim naturalnym następcą Sandmana, ale zamiast tego Egmont poszedł w Lucyfera i Śnienie.

A Manzoku jak ma prawa to niech lepiej uraczy nas Top 10, co wydaje się bardziej realistycznym pomysłem.

Offline Death

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #99 dnia: Wrzesień 05, 2008, 08:19:23 pm »
Skoro tom 1 "Ksiąg Magii" już prawie się wyprzedał a nie kosztował 30 czy 40 zł a dwa razy więcej a komiksem ciężkim i nie dla każdego jest, to czemu Promethea miałaby się nie sprzedać w zadowalającym nakładzie...
Przecież Moore jest w naszym kraju tak samo popularny jak Gaiman (a może nawet bardziej). Polska inteligencja chce i rząda komiksów ambitnych!:)


Zawsze się dziwiłem, że wczasie tak zwanego BOOM na Moore`a wydano zaledwie pare jego serii (V jak Vendetta, Top 10, Strażnicy, Liga niezwykłych Dżentelmenów...chyba tyle) Do tego dodać jeden odcinek Batmana (Zabójczy Żart) i jeden Spawna + 1 tom Swamp Thing i mamy wszystko! Ilość pojedyńczych tomów komiksów Alana Moore`a to zdaje się zaledwie sztuk 10 + dwa zeszyty. Tymczasem u Gaimana samego Sandmana wyszło 17+2 specjalne. O innych nie wspominając... Pewnie jak zwykle chodzi o prawa autorskie. Teraz ma je Manzoku tak? Więc do roboty, prosimy o Moore`s Boom 2:)

Ps. Egmont sparzył się na Potworze z Bagien...to też dla mnie zagadka
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2008, 08:54:25 pm wysłana przez Death »

Offline yurek1

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #100 dnia: Wrzesień 06, 2008, 06:00:43 am »
a ja mam inne wrażenie (wrażenie, bo tak naprawdę nijak tego zmierzyć się nie da): że Moore jest w Polsce absolutnie mniej popularny, niż Gaiman (za żadne skarby nie jestem w stanie tego zrozumieć, bo tak naprawdę jedyna rzecz, która - moim skromnym, niezwykle skromnym zdaniem - Gaimanowi się udała, to rzecz jasna Sandman).
być może problem polega na tym, że spośród najważniejszych, najbardziej udanych, najciekawszych i najbardziej przełomowych dzieł Moore'a (tzn. wg. mnie są to: Lost Girls, A Small Killing, From Hell, V For Vendetta, Watchmen, LoEG, Promethea), ukazały się u nas zaledwie trzy, z czego Watchmen są silnie osadzone w kontekście Ameryki i jej herosowego rynku, a zatem wcale nie dla każdego zrozumiałe, zaś Vendetta wiele osób (wiem to z autopsji) odstręcza... uwaga!... staroświecką manierą warstwy graficznej (fakt, LLoyd najbardziej nowoczesny nie jest). dopiero teraz ma ukazać się From Hell, które - jak myślę - powinno być takim Moore'owym pi****lnięciem między oczy dla polskiego czytelnika, z tym że powinno było nastąpić już bardzo dawno - szkoda, ogromna szkoda, że Egmont (albo ktokolwiek inny) nie wydał tego 5, 6 lat temu. na pozostałe tytuły bym nie liczył, bo: 1) Lost Girls to czysty pornol, kto to u nas wyda?; 2) A Small Killing to, jak twierdzi sam Moore, jego najbardziej niedoceniony komiks - jest świetny, ale co z tego, Polacy wolą lateksy; 3) Promethea, bo to trudny komiks, kwintesencja Moore'a, niesamowita wyprawa pełna odniesień, które trudno zliczyć (to chyba taki wstęp przed zapowiadanym na 2010 rok komiksem The Moon & Serpent Bumper Book Of Magic). boom na Moore'a? ja żadnego boomu nie widziałem.
Oh no, what a time to get diarrhoea!

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #101 dnia: Wrzesień 06, 2008, 09:43:36 am »
nie zapominajmy też o Marvelmanie, którym na początku lat 80. zajął się Moore. trykociarskie historyjki zmienił na czysty hardkor. tu chyba przed Strażnikami podjął się próby demitologizacji superbohatera. naprawde ciekawa historia. kiedyś fuksem udało mi się zebrać całość (teraz już sam nie wiem gdzie to się podziało). jak na tamte lata to musiał być prawdziwy przełom.
Lost Girl - kiedyś próbowałem przebrnąć przez tą cegiełke, ale nie podołałem, nie pamiętam już dlaczego. polecasz?
Promethea byłaby świetnym wyborem wydawcy, ale obawiam się w starciu z Books of Magic odpadła by w przedbiegach, bo:
1.Księgi nie wymagają takiego zaangażowania, a także erudycji, Promethea zaś jest przeładowana symbolami, które zwykłemu szaraczkowi nie mówia nic (natomiast bez nich traci prawie całą swą atrakcyjność, przynajmniej jak dla mnie)
2.Vertigo sprzedaje się lepiej w Polsce niż ABC (wystarczy spojrzeć tylko na księgarniane półki)
3.tak jak pisze yurek1 Gaiman ma lepszą renome w Polsce, a jak wiadomo to on powołał do życia Księgi.
 

Offline wilk

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #102 dnia: Wrzesień 06, 2008, 10:28:58 am »
Cytuj
3.tak jak pisze yurek1 Gaiman ma lepszą renome w Polsce, a jak wiadomo to on powołał do życia Księgi.

No i nie zapominajcie o tym, że Gaiman nie mniej niż scenarzysta komiksowy znany jest też jako pisarz. Zapewne w jakimś stopniu popularność jego książek wpływa na popularność jego komiksów.

Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #103 dnia: Wrzesień 06, 2008, 10:31:32 am »
No i nie zapominajcie o tym, że Gaiman nie mniej niż scenarzysta komiksowy znany jest też jako pisarz. Zapewne w jakimś stopniu popularność jego książek wpływa na popularność jego komiksów.

nomen omen właśnie o to mi chodziło :)

Offline Death

Odp: Alan Moore
« Odpowiedź #104 dnia: Wrzesień 06, 2008, 10:32:20 am »
Lost Girls to czysty pornol, kto to u nas wyda?

Hmmm... Hella Komiks;P

Księgi nie wymagają takiego zaangażowania, a także erudycji, Promethea zaś jest przeładowana symbolami, które zwykłemu szaraczkowi nie mówia nic (natomiast bez nich traci prawie całą swą atrakcyjność, przynajmniej jak dla mnie)
Promethea, bo to trudny komiks, kwintesencja Moore'a, niesamowita wyprawa pełna odniesień, które trudno zliczyć

Dla mnie Księgi były momentami ciężkawe, to bodajże druga najbardziej ciężkostrawna rzecz jaką czytałem (1 miejsce ma Silmarillion). Lubię takie dzieła pełne odniesień do mitologii, baśni, legend i klasycznych dzieł np. Szekspira... Jeśli Promethea ma być czymś takim to naprawdę bardzo życzę sobie jej wydania.
Jest tego rodzaju czytadło które mi nie podeszło-Azyl Arkham-ale wkrótce jeszcze raz je przestudiuje. Kupiłem ostatnio na allegro i teraz czekam na przesyłkę.

Wracając do Moore`a: Jego komiksy nie sprzedają się tak dobrze bo sięgają po nie tylko komiksiarze (i to Ci bardziej wymagający) a u Gaimana to wygląda tak: Zwykły zjadach chleba czyta artykuł w powiedzmy Newsweek`u o wielokrotnie nagrodzonych Amerykańskich Bogach->podoba się?...no to Dym i Lustra->dowiaduje się, że najlepsiejszy utwór G. to nie książka a komiks Sandman->podoba się, więc chce jeszcze więcej...
A Moore ma do zaoferowania tylko komiks. Nie ma genialnej książki która zachęciłaby niekomiksiarzy po sięgnięcie po Vendette czy Strażników
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2008, 09:05:40 am wysłana przez Death »