trawa

Autor Wątek: Egmont w roku 2019.  (Przeczytany 68283 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Antari

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #360 dnia: Styczeń 16, 2019, 10:00:36 am »
Zapewne te słowa nie dotrą do Pana Tomka, ale może Magdalenka coś mu napomni że nie takiego wydania jak zapowiedział fani oczekują.
Jej rola tutaj ogranicza się do przypominania o rabacie na sklepie Egmontu. Ale oczywiście oficjalnie to jest tu czysto hobbystycznie  :lol:

I dlaczego dla Sakaia miałoby być niespodzianką wydanie jego komiksu w takiej postaci jak DH? Niespodzianką może być ten pomniejszony format!
Niespodzianką ale na minus. Można jeszcze obniżyć standard ale się Sakai zdziwi!

Animal Man nie dorównuje. To taka rzecz Vertigo-style. Bardzo dobra, ale mimo wszystko nie ta półka.
Niedawno czytałem i Animal Man Morrisona to kapitalna lektura. Poziom Swamp Thinga Moore'a bez dwóch zdań.

Offline maaagdalenka

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #361 dnia: Styczeń 16, 2019, 11:04:21 am »

mkolek81

  • Gość
Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #362 dnia: Styczeń 16, 2019, 11:14:35 am »
Jej rola tutaj ogranicza się do przypominania o rabacie na sklepie Egmontu.
https://egmont.pl/wyprzedaz
Mówisz i masz.  :biggrin:

Offline Antari

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #363 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:03:46 pm »
No. Kojarzę chyba 1 post na temat czegoś związanego z lekturą jakiegoś komiksu, reszta to reklama. Trzeba by raz na jakiś czas machnąć coś żeby choć stwarzać pozory droga Pani. Ale nie róbmy już OT.  :cool:

Offline maaagdalenka

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #364 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:15:11 pm »
Przecież napisałam ostatnio, że kaczka ma dodatkowa nogę ;)

Offline jeanvanhamme

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #365 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:24:15 pm »
Wyprzedało się na pniu = wtopa. Ciekawa teoria. Przecież wiadomo, że dodrukują. Co stoi na przeszkodzie by kupować na bieżąco? To nie jest seria będąca jedną długą historią, to kolekcja, której każdy tom zbiera różne historie Barksa, czyta się to niezależnie od innych tomów


Ale widzisz, kolekcja to 20 tomów, więc siły trzeba dobrze rozplanować. Dlatego Hachette, czy inne Panini ma zapisane w DNA, że #1 ma być tania i ma być jej tak dużo, żeby nigdy nie zabrakło +10% zapasu drukowane w innej drukarni na wypadek gdyby na pierwsza miała pożar (tak robiliśmy, ale nie z komiksami, a czasopismami). A tutaj Egmont wychodzi z nakładu w ciągu tygodnia. Dwójka na rynku, trójka, a jedynka na allegro po 100. Przyznasz, że jednak jest coś tutaj nie tak i ktoś spieprzył, bo użytkownicy tego forum pewnie wiedzą, że w zasadzie chronologicznie to #11, ale zwykły zjadacz chmurek komiksowych zwyczajnie oleje. Zresztą już to widać. Skoro #2 z rynku nie schodzi tak szybko, to już komuś powinna się lampka zapalić. Rozumiem, gdyby dodruk wyszedł z #3, wtedy ok, nadrobisz 1-3 około 180 złotych, ale jak będziesz miał nagle 6 tomów, to szansa na jednorazowy wydatek 320 jest minimalna.
Rynek nie poczeka, tylko jedzie dalej, a za pół roku Kaczogród nie będzie tak atrakcyjny.
Po co to piszę? Bo trochę ból dupy, że nie mam - owszem - a czekałem. A po drugie - traktowanie czytelnika. TK zawsze uzasadniał zamknięcie serii "słabą sprzedażą". Słynne "kupujcie, to będziemy wydawać". I co kupujemy, a nie ma. A potem koło 15 tomu ciśnienie opadnie, bo to normalne, a TK powie "zamykamy, bo się nie sprzedaje". I zostaniesz z niedokończoną serią. Oczywiście to się zdarza rzadziej niż kiedyś, ale widmo napoczętych, a nie skonsumowanych serii wisi.
Ideą serii jest to, że pierwsze tomy muszą napakować kieszeń, żeby ostatnie wyszły na zero. Najbardziej rentowne są oczywiście "trójki".

Offline Death

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #366 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:25:45 pm »
A jak ktoś sądzi inaczej to co ?

To ma prawo do takiej opinii.

Offline midar

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #367 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:35:11 pm »

Ale widzisz, kolekcja to 20 tomów, więc siły trzeba dobrze rozplanować. Dlatego Hachette, czy inne Panini ma zapisane w DNA, że #1 ma być tania i ma być jej tak dużo, żeby nigdy nie zabrakło +10% zapasu drukowane w innej drukarni na wypadek gdyby na pierwsza miała pożar (tak robiliśmy, ale nie z komiksami, a czasopismami). A tutaj Egmont wychodzi z nakładu w ciągu tygodnia. Dwójka na rynku, trójka, a jedynka na allegro po 100. Przyznasz, że jednak jest coś tutaj nie tak i ktoś spieprzył, bo użytkownicy tego forum pewnie wiedzą, że w zasadzie chronologicznie to #11, ale zwykły zjadacz chmurek komiksowych zwyczajnie oleje. Zresztą już to widać. Skoro #2 z rynku nie schodzi tak szybko, to już komuś powinna się lampka zapalić. Rozumiem, gdyby dodruk wyszedł z #3, wtedy ok, nadrobisz 1-3 około 180 złotych, ale jak będziesz miał nagle 6 tomów, to szansa na jednorazowy wydatek 320 jest minimalna.
Rynek nie poczeka, tylko jedzie dalej, a za pół roku Kaczogród nie będzie tak atrakcyjny.
Po co to piszę? Bo trochę ból dupy, że nie mam - owszem - a czekałem. A po drugie - traktowanie czytelnika. TK zawsze uzasadniał zamknięcie serii "słabą sprzedażą". Słynne "kupujcie, to będziemy wydawać". I co kupujemy, a nie ma. A potem koło 15 tomu ciśnienie opadnie, bo to normalne, a TK powie "zamykamy, bo się nie sprzedaje". I zostaniesz z niedokończoną serią. Oczywiście to się zdarza rzadziej niż kiedyś, ale widmo napoczętych, a nie skonsumowanych serii wisi.
Ideą serii jest to, że pierwsze tomy muszą napakować kieszeń, żeby ostatnie wyszły na zero. Najbardziej rentowne są oczywiście "trójki".
Przesadzasz. Tu nie ma numeracji tomów, ani ciągłości.  Możesz kupować od dowolnego tomu, możesz wybiórczo. Pierwszy tomik został wykupiony i na 100 będzie dodrukowany. Nie histeryzuj.

Offline Cringer

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #368 dnia: Styczeń 16, 2019, 12:54:33 pm »

Ale widzisz, kolekcja to 20 tomów, więc siły trzeba dobrze rozplanować. Dlatego Hachette, czy inne Panini ma zapisane w DNA, że #1 ma być tania i ma być jej tak dużo, żeby nigdy nie zabrakło +10% zapasu drukowane w innej drukarni na wypadek gdyby na pierwsza miała pożar (tak robiliśmy, ale nie z komiksami, a czasopismami). A tutaj Egmont wychodzi z nakładu w ciągu tygodnia.
tylko ile tych numerów 1 ma takie Hachette a ile Egmont? Ile serii Egmontu na starcie ma zaplanowane 60,70 lub 80 tomów? Zwróć też uwagę na fakt że sprzedaż kioskowego Kaczora Donalda jest raczej spadająca (jak donosi Radef na swoim blogu) stąd pewnie Egmont nie spodziewał się takiego sukcesu Kaczogrodu. Zrobią dodruk, ogarną ilość egzemplarzy na kolejne numery i po problemie.

Offline jeanvanhamme

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #369 dnia: Styczeń 16, 2019, 03:06:48 pm »
No to może czas sięgnąć po know how? Hachette robi rzuty testowe, analizę i decyduje nad wprowadzeniem kolekcji. Egmont robi rozpoznanie bojem od zarania dziejów. Wjeżdżają trzy edycje ŻiCSM w ciągu 12 miesięcy, a KD maleje. Może czas na zmianę formuły KD, która istnieje od lat 90. Czytelnik Kaczek dorósł i chce jakości, a nie plastikowych bubli do cienkiego zeszytu. Przecież to zupełnie inni odbiorcy.
Do tego dochodzi agresywna formuła innych franczyz w wieku wczesnoszkolnym. Duck Tales to dla nich jak Jacek i Agatka dla nas - za stare, za mało agresywne i merchandisingowe. Nie ma samochodów, nie ma zbieractwa.

Offline pocztar

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 740
  • Total likes: 0
  • Zastępca Redaktora Naczelnego MoviesRoom.pl
    • Movies Room!
Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #370 dnia: Styczeń 16, 2019, 03:10:18 pm »
Mam pytanie o te Blacksady, co się nagle pojawiły w sprzedaży. To dodruk czy wydanie II? I czym to się w ogóle różnic, skoro tomy 1-3 to "wydanie II", a 4 i 5 na Gildii nie są tak oznaczone? :)

Offline radef

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #371 dnia: Styczeń 16, 2019, 03:14:44 pm »
Nie będę tutaj dołączał zbytnio do dyskusji o 1. tomie "Kaczogrodu", ale jeżeli komiks się wyprzedał (a wszystko na to wskazuje) to dodruk będzie. Pewnie na początku drugiego kwartału jak to było z ŻiCSM.
Wjeżdżają trzy edycje ŻiCSM w ciągu 12 miesięcy, a KD maleje. Może czas na zmianę formuły KD, która istnieje od lat 90. Czytelnik Kaczek dorósł i chce jakości, a nie plastikowych bubli do cienkiego zeszytu. Przecież to zupełnie inni odbiorcy.
Pod tym się w całości podpisuje. Czym ma się wyróżnić "Kaczor Donald" jeżeli jest jednym z miliona pism z zabawkami, które leżą na dziale dziecięcych? Po co dawać ładne okładki (a ostatnio prawie tylko takie są), skoro i tak bzdetny gadżet ją zasłoni? Ja od dawna sądzę, że Egmont powinien już wiele lat temu zacząć wydawać "Kaczora Donalda" jako np. 96-stronicowe pismo z komiksami bez zabawki. Nie wiem czy by się dobrze sprzedało, ale na pewno by się czymś wyróżniło i w sumie... gorzej być nie może.
Oczywiście należy pamiętać o jednej rzeczy - nakłady księgarskie i nakłady kioskowe to dwie inne bajki. Tylko że 2 nakłady ŻiCSM musiały już mieć łącznie kilkanaście tysięcy egzemplarzy, czyli +/- tyle egz. ile sprzedaje się miesięcznie KD za 9,99 zł.
Czytaj Kaczą Agencję Informacyjną - http://www.komiksydisneya.pl/
Kupuj na Book Depository wspierając KAI - http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja

Offline misiokles

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #372 dnia: Styczeń 16, 2019, 03:28:56 pm »
Mam pytanie o te Blacksady, co się nagle pojawiły w sprzedaży. To dodruk czy wydanie II? I czym to się w ogóle różnic, skoro tomy 1-3 to "wydanie II", a 4 i 5 na Gildii nie są tak oznaczone? :smile:
Wydanie II i dodruk jednocześnie, gdyż niczym się nie różnią od wydania I, ale w stopce jest data wydania 2018. A czemu w gildii tak opisali? Nie wiem.

Offline sum41

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #373 dnia: Styczeń 16, 2019, 08:12:30 pm »
Nie dodrukowuja bo ludzie i tak niemaja nic przeciwko pocietym tomom wiec co to za roznica ze tam jedneko tomiku brakuje  :biggrin:
Jeśli do patelni teflonowej nic się nie przykleja podczas smażenia to jak teflon został przyklejony do patelni?

Offline R~Q

Odp: Egmont w roku 2019.
« Odpowiedź #374 dnia: Styczeń 17, 2019, 10:37:10 am »
Nie będę tutaj dołączał zbytnio do dyskusji o 1. tomie "Kaczogrodu", ale jeżeli komiks się wyprzedał (a wszystko na to wskazuje) to dodruk będzie. Pewnie na początku drugiego kwartału jak to było z ŻiCSM.Pod tym się w całości podpisuje. Czym ma się wyróżnić "Kaczor Donald" jeżeli jest jednym z miliona pism z zabawkami, które leżą na dziale dziecięcych? Po co dawać ładne okładki (a ostatnio prawie tylko takie są), skoro i tak bzdetny gadżet ją zasłoni? Ja od dawna sądzę, że Egmont powinien już wiele lat temu zacząć wydawać "Kaczora Donalda" jako np. 96-stronicowe pismo z komiksami bez zabawki. Nie wiem czy by się dobrze sprzedało, ale na pewno by się czymś wyróżniło i w sumie... gorzej być nie może.
Oczywiście należy pamiętać o jednej rzeczy - nakłady księgarskie i nakłady kioskowe to dwie inne bajki. Tylko że 2 nakłady ŻiCSM musiały już mieć łącznie kilkanaście tysięcy egzemplarzy, czyli +/- tyle egz. ile sprzedaje się miesięcznie KD za 9,99 zł.
No ja dziwie się, że to badziewne pisemko przetrwało tak długo. Mam sentyment bo na KD nauczyłem się czytać, ale już w 1997  :razz: przerzuciłem się na Giganta, bo zawierał same komiksy a w KD co pół roku był ten sam zestaw detektywa. Pismo w formacie Komiksu Star Wars byłoby ok moim zdaniem