trawa

Autor Wątek: Dragon Ball  (Przeczytany 104081 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #165 dnia: Styczeń 03, 2010, 11:32:08 am »
Słyszałem o tej grze już dość dawno temu, ale z tego co wiem, to chyba jeszcze jest w produkcji... w sumie sam nie wiem. No ale jeśli gra wyjdzie po angielsku, a pewnie wyjdzie, a mój laptop sobie z nią poradzi, możliwe że zostanie moją pierwszą grą online ^^ Nie licząc jednych Pokemonów, ale i tak już chyba zdechły xD

Offline Hollow

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #166 dnia: Styczeń 03, 2010, 03:50:23 pm »
Jak donosi polska strona gry :
http://dbmmo.net/news.php

beta testy gry odbędą się za 2 tydodnie

Offline Hollow

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #167 dnia: Styczeń 29, 2010, 04:09:57 pm »
Pojawił się pierwszy odcinek drugiego sezonu Dragon Ball Z Abridged. Niestety poza świetnym (i psychopatycznym) Mr. Popo nic ciekawego.

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #168 dnia: Luty 01, 2010, 12:09:10 pm »
Zamówiłem prze chwilą Dragon Ball:Infinite World i Super Dragon Ball a cały czas czekam na Dragon Ball Budokai 1 który zamówiłem w zeszłym tygodniu
W wieku 24 lat rzadko zdarza mi napalić się na jakąś grę ale recenzje i filmiki na youtube z Infinite World uświadomiły mi ze dziecko nie do końca we mnie umarło.
Postanowiłem skompletować całą kolekcje gier DB na PS2 co trochę mnie wyniesie ale niekiedy można,albo i trzeba, sobie na coś pozwolić żeby nie zwariować.Do skompletowania zostały mi jeszcze Budokai 2 i  tenkaichi budokaie części 1-3 ale z powodu ograniczonych zasobów finansowych oraz morza innych wydatków(starość nie radość)   będą musiały trochę poczekać.   
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #169 dnia: Luty 01, 2010, 01:01:34 pm »
Hehe, nie ma to jak się poczuć dużym dzieckiem ^^ Ja sam teraz tnę sobie na zmianę a to w Infinite World a to Tenkaichi 3. Budokai 1 to zdecydowanie świetny wybór, ach, klasyka ^^ Co do tych pozostałych gier to nabardziej polecam z nich Tenkaichi 3. Chociaż w sumie na chłopski rozum najlepiej byłoby w nie grać po kolei ^^ Ja tak grałem i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że im dalej, tym lepiej. Jedynka niezła ale jednak mnie troszki zawiodła, dwójka znacznie lepsza ale dopiero trójka to naprawdę w pełni wypasiona gra. Aż pad pada ^^ Za to Budokai 2... Zdecydowanie najsłabszy z całej serii Budokai i Budokai Tenkaichi, moim zdaniem przynajmniej. Historia jest dość zryta a klimat w ogóle nie trzyma Dragon Ballowego, często jest po prostu dziwnie. Dla mnie największą perełką jest i pozostanie Budokai 3. Niestety, Inifinite World, czyli przeróbka Budokai 3, część elementów wprawdzie ulepszył, ale część zdecydowanie pogorszył. Teraz, ostrzegam, będę spojlował przeróbki w Infinajcie xD

Największym plusem Infinite jest jak dla mnie poprawienie samych walk. Część postaci ma całkiem nowe ataki, część ma poprawione, i czasem naprawdę aż się kopara cieszy z takich, wydawałoby się, drobnych zmian. Najbardziej podoba mi się w tym, że niektóre z tych najsilniejszych ataków nie mają całej swojej oddzielnej scenki, tylko są robione jak zwykłe Kamehamehy w pędzie walki. Takie Makanko Sappo Piccolo czy Super Kamehameha Gohana SSJ2 w wersji Teen prezentują się bosko. W ogóle system ustawiania skillów jest fajny. Niektórzy mają nawet po dwa najsilniejsze ataki i trza wybrać, np. taki Teen Gohan ma Super Kamehamehę i Father-Son Kamehamehę. Poza atakami są też nadal zielone i żółte skille i te też uważam za postęp w stosunku do Bodukai 3. Do tego bardzo fajnym bonusem jest możliwość dokupywania nowych strojów i w ogóle odblokowywania nowych postaci. Szkoda tylko że są jedynie trzy z Zetki (i to jedna z fillera, druga z kinówki a trzecia to inna forma postaci, która już była) a aż chyba z 5 z GT. W sumie byłby git, gdyby nie to, że aż cztery postacie z Bodokaia 3 zostały wywalone. Nie dość że pozbyli się Cell Jr. Uuba i Kaioshina to jeszcze, i to mnie wnerwiło na maxa, małego Goku z pierwszej serii DB. Zamiast tego jest mały Goku z GT. Shit jak nie wiem. Tamten mały Goku to była najmilsza niespodzianka imo w całym Budokai 3 a tu go mendy wywaliły : / Do tego jest inna historia. I też ma plusy i minusy. Plusami są imo wszelkie minigierki czyli np. łapanie Bubblesa u Kaio, bieg po Drodze Węża itp, oraz możliwość odblokowywania scenek z anime, oczywiście tu przerobionych na grę. Za to za bardzo duży minus uważam zastąpienie tego zajefajnego motywu latania po całym świecie, szukania kul i wszelkiego innego tałatajstwa, jakimś prościuteńkim bieganiem po planszy. Dużo bardziej wolałem poprzednią wersję zabawy. Nie ma też nabijania levelów u postaci, zamiast tego podbija się levele umiejętności, np. można trzy razy zakupić w sklepie Kamehamehę i za każdym razem będzie coraz lepsza. Chciałbym żeby można było nabijać levele i umiejętności i postaci, byłoby super ^^ Do tego jest dodatkowy tryb gry, właściwie to taka uproszczona historia, nic specjalnego ale przydatna rzecz jak się chce poszaleć w sklepiku, i kolejny minus - brak trybu turniejowego. To już uważam za kompletne kretyństwo, na Dragonach zawsze były turnieje a tu brak. Tak więc jak dla mnie Infinite World jest inną, ale nie lepszą wersą Budokai 3. Jest bardzo fajny, ale mógłby być dużo lepszy. Gdyby tak połączyć walki z Infinite World i cały system kustomizacji postaci i sklepik oraz smaczki typu minigierki i scenki, z całą oprawą Budokaia 3, to byłaby dopiero mega wypaśna giera. Ech, marzenia ^^

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #170 dnia: Luty 01, 2010, 02:41:53 pm »
Dino podpadnę ci teraz ale powiem tak:wszystkie wymienione przez  ciebie minusy Infinite to dla mnie plusy które zachęcają mnie do kupna gry.Nigdy nie lubiłem trybu turniejowego.Walki w nim sprowadzają się do tego by jak najszybciej wypchnąć wroga z ringu i samemu nie dać się wypchnąć.Walki kończą się za szybko i wszystkie te wypasione umiejętności typu eksplozje niszczące całą arenę zupełnie  się w nim nie przydają.Jak dla mnie gra traci w takiej sytuacji sens.Do tego duże pieniądze można zarabiać tylko na turnieju zatem jeśli ktoś chce wykupić wszystko z sklepu a nie lubi turnieju to i tak musi grac w niego wiele,wiele razy.
Brak Cell Jr. i Uuba bardzo mnie cieszy.Nie lubiłem tych postaci,były mocno niedopracowane(nie miały Ultimate attack a Cell Jr miał tylko jeden death move).Brak Kaioshina i małego Goku jest bardziej bolesny ale do odżałowania.Obecność małego Goku z GT też mi nie przeszkadza.Bardzo cieszy mnie za to obecność Pan -jednej z moich ulubionych postaci z DB.
Zgodzę się za to ze minusem jest brak możliwości nabijania poziomów zawodnikom i swobodnego latania po świecie to też jest to odżałowania.

Wróce jeszcze na chwilę do Budokaia 3.W sklepie można tam kupić memories wszystkich zawodników.Po przesłuchaniu ich można stwierdzić ze są tam kwestie których dani zawodnicy w grze nie mówią(np.zdziwienie Videl na widok Dragon Ball).Wychodzi z tego ze te postacie miały być dostępne w trybie Dragon World(latanie po świeci) ale zrezygnowano z nich jednak dialogów które miały wypowiadać  w tym trybie z gry nie usunięto.Jest to nie odżałowana strata, pograł bym Videl,Frizerem czy Collerem.Nie wiem też zupełnie czemu tak zrobiono.Przecież wszystkie postacie latają i tak po tym samym świecie(więc mapy są) i walczą z innymi zawodnikami z gry(wiec ich przeciwnicy też są),nie było też tak ze autorom nie chciało się robić cut scenek  pozostałym postaciom bo w B3 takich scenek nie ma.Bez problemu można było udostępnić wszystkie postacie w Dragon World a nie tylko 11 wybrańców.       
         
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #171 dnia: Luty 01, 2010, 03:17:54 pm »
Powiem szczerze, że sam też zbyt często w turnieje nie grałem ale po prostu ich obecność w grze była zawsze jakaś taka oczywista i... swojska ^^ A czasem nawet sobie jakiś włączyłem, może rzadko, ale jednak ^^

Co do postaci to się zgodzę, może i taki Uub czy Cell Jr. nie były bardzo dopracowane, ale jednak usuwanie postaci gdy wykoksowuje się grę mnie bardzo dziwi. Nie można było dodać nowych zostawiając wszystkie stare? Zresztą już wolałbym zrezygnować z kogoś z beznadziejnego GT i dostać w zamian tamte postacie. A co do samego Uuba, mi się nim całkiem nieźle grało ^^ Zdecydowanie jednak żałuję tego małego Goku, i to bardzo. Nie żebym narzekał na samo umieszczenie Goku GT w grze. Po prostu wolałbym pozostać przy tym z DB a już najlepiej jakby byli obaj, nie wiem czemu to był problem dla twórców.

A Pan nie lubię. Ta z Zetki jest mi obojętna bo była przez pięć minut, ale tej z GT nie lubię. Ale ja prawie całego GT nie lubię, taki mój fetysz : ]

Co do Budokai 3 to rzeczywiście byłoby miło, gdyby można było grać w historię większą ilością postaci. Mimo to jednak gra szatańsko mi się podoba ^^

Jeszcze co do Infinite World, to nie twierdzę oczywiście że to zła gra. O nie, w życiu. Po prostu nie wszystkie zmiany przypadły mi do gustu. Ale z drugiej strony, dzięki temu nie tyle dostaliśmy przeróbkę, co po prostu inną grę. I to dobrze. Obie są bardzo fajne i w obie można pograć dla innych rzeczy. Ale wciąż Budokai 3 rulez! :badgrin: Za to na drugim miejscu w moim prywatnym rankingu stoi Dragon Ball Z Budokai Tenkaichi 3. Najlepiej z kumplem. I przy piwie. I walki 5 na 5. Coś boskiego ^^
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2010, 03:27:40 pm wysłana przez Dino »

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #172 dnia: Luty 01, 2010, 04:17:25 pm »
Zresztą już wolałbym zrezygnować z kogoś z beznadziejnego GT i dostać w zamian tamte postacie.
Ja nie uważam GT za beznadziejne.Może i nie mogło się równać z Sagą saiyan czy sagą namek ale saga Majinbuu też nie.Do postaci z GT nic specjalnie nie mam,niektóre lubię.Jakbym miał już kogoś nie lubić to FatBuu czy Gotenksa którzy dla mnie byli jakąś kpiną.
 
Po prostu wolałbym pozostać przy tym z DB a już najlepiej jakby byli obaj, nie wiem czemu to był problem dla twórców.
Może chodziło o ilość wolnego miejsca na płytce tak by gra zmieściła się w tych 4,5giga płyty DVD.Kto wie można się tylko domyślać.Naturalnie też wolał bym więcej niż mniej.
Co do Budokai 3 to rzeczywiście byłoby miło, gdyby można było grać w historię większą ilością postaci. Mimo to jednak gra szatańsko mi się podoba ^^
Też uważam ze jest to wspaniała gra.Ja osobiście nie lubię mordobić,przeważnie gram tylko w gry RPG, ale ta ukradła wiele godzin mojego życia i dzięki niej odżyło moje zainteresowanie DB.Ale jednak to ze w historię można grac tylko co czwartą postacią pozostawia pewien niedosyt.
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #173 dnia: Luty 01, 2010, 04:47:49 pm »
Ano, też uważam że Saga Buu była najsłabszą w DB ale nie zmienia to faktu, że wolę ją o wiele bardziej niż którąkolwiek z GT. Całe GT to dla mnie porażka. Większość postaci, z Goku, Vegetą, Piccolo i Gohanem na czele, została totalnie zrypana. Do tego historia była cienka jak barszcz. Jakieś drugie, czarnogwiezdne kule wyczarowane z kosmosu, latanie po kosmosie, gdzie nie raz i nie dwa dostawaliśmy przeróbki motywów, które już były, przygody był dość nudne a przeciwnicy do kitu, później Baby... sam w sobie niezły ale nie obyło się bez zgrzytów. Jak totalnie bezsensowna śmierć Piccolo, jak stwierdzenie, że Ziemia świeci takim samym blaskiem jak Księżyc w pełni i w końcu niesławny SSJ4, który może i do naparzania w grach jest niezły, ale do samego Dragona to się ma nijak. SSJ3 był już taki... piękny, dosłownie piękny, a tu jakiś czerwony yeti. Potem saga androida i znowu powielanie schematów i w końcu mega okropna, imo, saga złych smoków, gdzie autorzy niszczą samą esencję serii, czyli Smocze Kule, przerabiając je w jakieś zło totalne. I przemiana Vegety w SSJ4 dzięki maszynie i całe to pierdzielenie o szopenie. Nie no, ta seria moim zdaniem jest beznadziejna. Ale, ale, bronią się w niej trzy rzeczy.

Opening. Cały klip super a sam utwór to mój ulubiony kawałek z anime w ogóle.
Ending. Przynajmniej pierwszy, bo zdaje się że u nas tylko pierwszy leciał. Też był świetny, super muzyka.
Ostatni odcinek. Jak całej serii nie znoszę, tak ten epek lubię bardzo. Tak pięknie podsumowali całość Dragon Balla że zawsze mi się na tym epku łezka w oku kręciła ^^

Z drugiej strony muszę przyznać, że GT ostatni raz widziałem jeszcze na RTL7 (w sumie to już TVN7). Może gdybym teraz obejrzał, byłoby cokolwiek lepiej. Ale jakoś wątpię.

Jeszcze wracając do gier, to słyszałeś może o takim tworze jak Dragon Ball Z Sagas? Nic o tym nie wspomniałeś, a skoro chcesz zebrać wszystkie gry DB na PS2 to jest właśnie jeszcze to. Chociaż opiniami zbyt dobrymi się nie cieszy i prawdę mówiąc nie wydaje mi się zbyt zachęcająca. W każdym razie tu jakiś filmik z walki z Vegetą. Widziałem że poza walkami z postaciami takimi jak Vegeta, łazi się po planszach i rozwala jakieś pionki typu robociki i inny szajs. Niezbyt fajnie to wygląda imo.
A tak btw, można liczyć na jakieś sprawozdanie z Dragon Ball Z Super jak już rozgryziesz grę? : ] Widziałem filmiki na YT ale w sumie nie wiem, na co się w tym nastawiać. Czy daje radę w porównaniu z Budokaiami.

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #174 dnia: Luty 01, 2010, 05:45:46 pm »
Jak w grę pogram,a przyjdzie do mnie pewnie dopiero za tydzień, to sprawozdanie zdam.Gry DB na PS2 zbiorę ale tylko te warte grania,zapędziłem się pisząc o wszystkich.

Co do GT to zgodzę się ze minusem było odsunięcie wszystkich na drugi plan poza trójką Goku,Pan,Trunks.Czy postacie były skopane to nie wiem.Przez 20 lat panował pokój i nie mieli z kim walczyć a w efekcie  "ucywilizowały" się łącznie z Vegetą.Zamiast trenować studiowały i wychowywały dzieci.Nie wymyślili tego twórcy GT.Nawet na końcu mangi Vegeta narzeka z Goku ze ich dzieci tylko bawią się i chodzą na randki i nikt nie traktuje bycia wojownikiem poważnie.Śmierć Piccolo owszem była dziwna i wywoływała mieszane uczucia.
Co do SSJ4 to nie rozumiem kontrowersji które wywoływał.Wyglądał dziwacznie fakt ale co z tego?Wojownicy wiele razy zmieniali się w różne dziwadła m.in.Cell podczas Cell game zmienił się w wielki balon,nieudana fuzja Vegety i Goku z 12 filmu też nie wyglądała zbyt mądrze,o Great Saiyamanie nie wspomnę.Ja przyjąłem to czerwone futerko bez mrugnięcia okiem widziałem przedtem różne rzeczy.
Co do powtarzania utartych wzorów to bądźmy realistami GT to filler a kiedy fillery DB nie kopiowały głównej serii?Widać to zwłaszcza w niektórych movie choćby 1(gohan wpadający w gniew i powalający Garlica) , 2(właściwie cały film) i 4(Lord Slug odzyskuje młodość dzięki kulom).itd.
Ale co do sagi złych smoków to dla mnie był to geniusz twórców.Już w DB było mówione ze smocza kula była pierwotnie jedna ale ludzie byli chciwi i nadużywali jej mocy więc bóg podzielił ją na siedem części które rozrzucił po świecie.Potem odcięto się od tego pomysłu w DBZ gdzie okazuje się ze ziemskie kule to kopie nameckich.Wszechmogący zanim ożywił shelonga zabitego przez Piccola stwierdził ze wolał by tego nie robić bo stworzenie DB było błędem i boi się dać ludziom taką moc.A potem po latach ludzka chciwość odbija się nich i smocze kule których moc wytrwale nadużywali zwraca się przeciw nim.Nie umiał bym wymyślić lepszego pomysłu na ostatnich wrogów którzy będą takim podsumowaniem całej serii.I scena gdy Shenlong zabiera ludziom kule by nie nadużywali więcej ich mocy ale przedtem mogą wypowiedzieć ostatnie życzenie ...poezja.Mnie się akurat pomysł z evil shenlongami bardzo podobał.            
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2010, 08:03:20 pm wysłana przez Zeromus »
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #175 dnia: Luty 01, 2010, 06:09:28 pm »
Hmm, jak tak piszesz o tej akcji ze złymi smokami to rzeczywiście ma to sens. Wciąż jednak myślę, że mogli to przynajmniej lepiej zrobić. Te wszystkie smoki było okropnie denne. A to jakiś kret, a to jakaś wodna wróżka czy coś takiego. Dopiero trzy ostatnie w ogóle się do walki nadawały, chociaż postaci zbyt ciekawych to też w nich nie widziałem. No ale jak mówisz, to filler, nie ma co wymagać niczego wielkiego.

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #176 dnia: Luty 13, 2010, 02:13:12 am »
Miałem napisać co myślę o Super Dragon Ball Z po tym jak już w nie pogram.Wstępnie powiem ze gra BARDZO mi się podoba.Dokładniej rozpiszę się jutro.Do jutra musi to poczekać z dwóch powodów:
1)Jest 3 w nocy a ja jestem po kilku godzinnym graniu i już padam,
2)na kciukach porobiły mi się odciski od naciskania guzików i całe dłonie mnie bolą(to nie jest żart, piszę zupełnie poważnie)wszystko to utrudnia mi obsługę klawiatury a zatem i napisanie długiego posta(a jest o czym pisać).
W każdym razie dokładną recenzje zmajstruje w najbliższych dniach.     
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #177 dnia: Luty 19, 2010, 04:04:25 pm »
Z kilku dniowym opóźnieniem ,normalnym u mnie,zacznę pisać obiecaną recenzję.Zanim jednak napiszę o Super Dragon Ball Z parę słów o Dragon Ball Budokai (1) które również ostatnio wpadło w moje ręczę.
Nie wiem czy tak wyglądają wszystkie wersje gry czy ja byłem takim szczęściarzem ale mam japońską wersje z angielskimi napisami.Wszyscy wiedzą już zapewne co zaraz napiszę.Tak,tak zgadliście:BRAK CENZURY.Scena gdy Szatan przebija Songo i Raditza:dziury w obu ciałach i krew.Scena gdy Frizer nabija Kuririna na swój róg a potem rzuca nim jak szmatą do morza.Scena gdy Vegeta wbija pieść w ciało Zarbona a potem przebija go strumieniem energii.+ dla gry.Drugi + za animowane wstawki pomiędzy walkami,w innych tytułach mamy tylko obrazki z napisami.Trzeci + za alternatywne fabuły jako dodatek na końcu każdej sagi(Frizer zabijający cały Z team,pokonujący Super Saiyanina,zdobywający nieśmiertelność dzięki smoczym kulom,niszczący Namek i ziemie).Na tych trzech plusach się kończy to co dobre.Gra ma brzydką grafikę,ale tego się spodziewałem zanim ją kupiłem w końcu to pierwsza cześć,zbugowany system walki, pełen błędów i niedopracowań.W grze nie ma nabijania Leveli postaci,battle areny ani odkrywania ukrytych zawodników(wszystkich poza Satanem zdobywamy przechodząc Sagi).Efekt jest taki ze po dwóch dniach gry nie mamy w tej   grze nic do roboty.Kupiłem ją na allegro za 40 zł więc raczej tanio i nie żałuje  ale nie jest to mocny tytuł.

Super ragon Ball Z gra twórców Street Fightera.Bardzo różni się od pozostałych tytułów z pod znaku DB na PS2.Po pierwsze nie ma paska ki.Można strzelać pociskami bez końca.ataki energetyczne dzielą się na kilka rodzajów.Zwykłe,powolne ale samonaprowadzające się na wroga,szybkie ale słabe,wywołujące eksplozje na sporym obszarze,itd.Zamiast paska Ki mamy pasek ataków specjalnych.Po jego napełnieniu(napełnia się gdy atakujemy oponenta)można wyprowadzić najpotężniejszy atak danej postaci ale zużywa to pasek.
W grze jest mało,jak na standardy gier DB,postaci bo tylko18.13startowych:Songoku,Vegeta,Songohan,Piccolo,#16,#17,#18,Frieza,Cell,Chi-Chi,Majin Buu,Kuririn,Future Trunks.Zostaje pięć do wykupienia z smoczych kul:Videl,Mecha Frieza,Ultimate Gohan,Majin Vegeta i King Piccolo.Jest to chyba jedyna gra w której mamy dostęp do King Piccolo i Chi-Chi.Postacie są tradycyjnie mocno niewyrównane.Majin Vegetą bez trudu przechodzę Hard.Chi-Chi mam problemy na Normal.Przejście Easy Videl jest z początku sporym wyczynem.Postaci jest niewiele ale są bardziej rozbudowane niż w innych tytułach w które grałem.Przy nabijaniu poziomów mamy dostęp do drzewka rozwoju i musimy wybierać nowe ataki,biorąc jeden a rezygnując z drugiego.I tak np.Chi-Chi można szkolić w walczę kijem długokrótkiem albo w atakach wiatru przy pomocy magicznego wachlarza.Jeśli jesteśmy nie zadowoleni z wyboru można zmienić go dzięki życzeniu z smoczych kul.

Co do samych tytułowych kul.Dostajemy je ze przechodzenie gry w trybie Origin.Składa się on z 7 walk za każdą dostajemy jedną kule.Ostatnim przeciwnikiem jest zawsze Perfect Cell na arenie Cell Game.Życzeń do wypowiedzenia jest bardzo dużo,nie wszystkie od razu są dostępne.Oprócz 5 nowych zawodników,2 nowych aren(jednej ciągle nie mam),nowych strojów,ponownego wyboru umiejętności czy nowych mocy można prosić o pierdołki typu nowe kolory do starych strojów,zmianę narratora(nie podobał mi się głos Songoku więc u mnie za narratora robi teraz Videl),czy dodanie do menu stosunku ilości wygranych walk do przegranych.

Na uwagę zasługuje też tryb z-Survival.Składa się on z 10 walk ostatnim przeciwnikiem jest zawsze jeden z ukrytych zawodników.Walki należy wygrać na jednym pasku energii.Po każdej walczę losuje się jeden z 7 bonusów.np.+10% do ataku albo obrony,podwójny exp za następną walkę,odnowienie paska ataków specjalnych,smocza kula albo zwrócenie 20% hp.Jak już pisałem postacie nie są sobie równe.Majin Vegetą przeszedłem ten tryb za pierwszym razem.Chi-Chi zajęło mi to dwa dni.

Jednym z największych plusów gry są areny.Nie są puste.W mieście mamy budynki,drzewa w parku,samochody na jezdni,słupy drogowe itp.Wszystko można zniszczyć.Można się chować za elementami tła przed pociskami wroga.Niektóre areny występują w kilku wersjach(dzień,noc,świt).Nie które zawierają smaczki np.po wiosce na namek biega Dande a wielka ryba, która uratowała nieświadomie Gohana i Kuririna ,wyskakuje niekiedy z wody.

Do smaczków zaliczę też rozmowy miedzy zawodnikami przed i po walczę.Są krótkie ale niektóre cieszą.Np.Songoku do Chi-Chi :"kochanie,chyba jesteś o coś zła?".Chi-Chi po zwycięstwie:"Kochanie, pora najwyższa byś poszukał w końcu pracy".Frizer do Vegety:"Nie pozwolę żyć żadnej Saiyanskiej małpie!",Vegeta:"Z drogi!Chce jak najszybciej walczyć z Kakarotto!".

Pewnym minusem gry będzie to ze podczas przechodzenia gry walczymy w kółko z tymi samymi postaciami.6 jest zawsze Frieza a 7 zawsze Cell.Zawodnicy od 1 do 5 losowani są z 10 możliwych pozostałych zawodników(komputer gra ukrytymi postaciami tylko w trybie z-Survival i tylko w ostatniej walczę,nigdy też nie gra Majin Buu-nie wiem czemu).

Nie rozpracowałem gry jeszcze do końca,ciągle brakuje mi choćby  kilku życzeń.Nie nabiłem też levelu wszystkim postaciom(w kolejce ciągle stoi choćby King Piccolo) więc nie wiem co dokładnie potrafią(nowe uderzenia i skille zdobywa się wraz z poziomami) wiec może jeszcze zmianie potem zdanie  ale jak na razie daje grze 9/10.Należy podkreślić za,jak już na wstępie pisałem, gra ta bardzo różni się od pozostałych tytułów co na pewno zjedna jej za równo przeciwników jak i zwolenników.Ja w każdym razie uważam ze były to bardzo dobrze wydane pieniąże.Ciągle czekam też na Infinite World które chyba zaginęło gdzieś na poczcie.        

                              
« Ostatnia zmiana: Luty 19, 2010, 04:10:11 pm wysłana przez Zeromus »
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

Offline Dino

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #178 dnia: Luty 19, 2010, 05:38:27 pm »
Co do Budokai 1 zgadzam się całkowicie w kwestii plusów. Cut scenki podczas historii, zero cenzury czy alternatywne wydarzenia to świetne bajery. I też mam wersję z jap. dźwiękiem. Jedyne części jakie mam tylko w ang. to Budokai 2 i 3. Jeszcze w 2 mi to tak nie przeszkadzało bo gra zwyczajnie niezbyt mi się podobała, ale już w ukochanej trójce ubolewałem nad brakiem japońskiego dźwięku. Jest tylko w jakiejś edycji specjalnej, szkoda tylko że nie wiedziałem tego przed zakupem. Wiem też że w tej edycji specjalnej są bajery typu dodatkowy strój dla Videl, którym jest Bulma, czy też dodatkowy strój dla Piccolo, którym jest jego ojciec. A apropo Piccolo Daimao to jest on też w Budokai Tenkaichi 3. Jest tam też Chi Chi ale jedynie jako dziecko. Grafika w pierwszym Budokaiu mi się akurat podoba, taki wypaśnicki oldskul xD System walki trochę kuleje, to prawda, ale da się zabawić. Ja miałem o tyle inaczej że to była moja pierwsza gra DB, więc w pełni mnie zadowalała. Na pewno całkiem inaczej jest, jak grało się już w taką trójkę i potem sięga się po jedynkę ^^

Hmm po tym co piszesz o Super DBZ myślę, że warto byłoby samemu tej gry spróbować. Podoba mi się pomysł z interaktywnymi planszami, choć bardzo wątpię, żeby mogło się to równać zaawansowaniem z serią Tenkaichi, zwłaszcza z trójką. Tam to dopiero rozpierduchę można robić ^^ Ale bardzo spodobało mi się to co napisałeś o bajerach typu Dende czy ryba, na żadnej innej grze czegoś takiego nie widziałem ^^ Zmiana głosu i znowu kłania się Tenkaichi, tam zmienia się głos sędziego i jest kilka do wyboru, u mnie sędziuje Shenlong ^^ Podoba mi się też pomysł z kupowaniem strójów itp. pierdółek bo lubię takie zabawy ^^ W Infinite World część postaci ma dodatkowe stroje w sklepiku. Osobiste teksty między postaciami przed i po walce to w sumie standard. Na wszelkich Budokaiach też tak jest, oczywiście o ile walczy się odpowiednią parą. I jest to bardzo fajne ^^ Z tego co piszesz to jak dla mnie jedynymi minusami wydają się mała (jak na grę DB) liczba postaci i wynikająca z tego wtórność walk. Ale to spokojnie można przeżyć, ważne żeby grało się dobrze ^^

Offline Zeromus

Odp: Dragon Ball
« Odpowiedź #179 dnia: Luty 20, 2010, 12:09:31 am »
ale już w ukochanej trójce ubolewałem nad brakiem japońskiego dźwięku. Jest tylko w jakiejś edycji specjalnej, szkoda tylko że nie wiedziałem tego przed zakupem. Wiem też że w tej edycji specjalnej są bajery typu dodatkowy strój dla Videl, którym jest Bulma, czy też dodatkowy strój dla Piccolo, którym jest jego ojciec.
 
Chciał bym tą wersje.Ma ona jakąś nazwę?Wiem ze była też specjalna wersja dwójki z Coolerem i kilkoma dodatkami typu nowy strój dla Goku ale ona nie wyszła chyba nigdy poza Japonią.
Na pewno całkiem inaczej jest, jak grało się już w taką trójkę i potem sięga się po jedynkę ^^
 
Na pewno.Zakładałem to już przed kupnem gry.Niemniej i tak się zawiodłem
 
Osobiste teksty między postaciami przed i po walce to w sumie standard.
Bardzo przyjemny standard :D.

Znalazłem bardzo ciekawy doujin Dragon Balla.Nosi nazwę Dragon Ball Multiverse i powstało już 200 stron.Co 3 dni powstaje nowa.Został przetłumaczony na kilka języków w tym,o dziwo,Polski.Historia dzieje się 10 lat po końcu Dragon Balla Z,ignoruje wszystkie wydarzenia z GT(sam autor przy każdej okazji podkreśla ze nie lubi tej serii).Historia opiera się o istnienie światów równoległych,między innymi takich z jakich pochodził Future Trunks który jest zresztą jednym z wojowników.Pewnego dnia bogowie(pochodzący z świata w którym Majin Buu nigdy ich nie zabił) wymyślają zorganizować turniej między najpotężniejszymi wojownikami ze swoich światów.Z 20 równoległych światów zbierają się,oprócz Z teamu, wojownicy tacy jak:
Uwaga teraz będą spoilery
-Vegeta który został Super Saiyanem i pokonał Frizera na Namek,
-Frizer,Coller i Cold którzy w swoim wszechświecie zniszczyli wszystkich saiyan,
-Kakarrot który nigdy nie stracił pamięci i zabił wszystkich ziemian łącznie z Kurirnem i Piccolo a teraz służy królowi Vegecie, 
-Vegitto który zabił Buu,nie został przez niego wchłonięty i fuzja nigdy sie nie rozpadła,
-Pan trenowana przez "swoich dziadków Vegitto" kilku krotnie potężniejsza od tej z  Z teamu,
-Super Buu który absorbował Gotenksa,Gohana i Vegitto a następnie wchłonął wszystkie istoty we wszechświecie które miały jakąkolwiek moc,
-Krilan który został nowym boskim miszczem i broni świata przed "potworami" takimi jak saiyanie albo androidy,
-Brolly który zniszczył cały swój wszechświat.

Całość robiła na mnie z początku wrażenie tandetnej ale szybko się wciąłem.Doujin przedstawia nowe świeże spojrzenie na świat DB,niestety nie jest bez wad ale to dzieło amatorów wiec należy mieć pewną wyrozumiałość.   
''Każdy pragnie trafić do nieba bo piekło nosi w sobie"

 

anything