Autor Wątek: Sprawiedliwy świat.  (Przeczytany 13196 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vlodarius

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #45 dnia: Kwiecień 01, 2006, 10:42:57 pm »
Oczywiście że świat nie może byc sprawiedliwy, wypowiedź była żartem politycznym :D

I zgadzam sie, że skupienie władzy wrękach jednego człowieka nie jest dobrym pomysłem  - zazwyczaj (a moze zawsze?) prowadzi to w końcu do tyranii... Władza dla wielu ma sens, jesli sa oni za nią odpowiedzialni, są z niej rozliczani przez społeczeństwo... Jak w dużej firmie.

Ej, Sajuuk'Kharze, podałes skrajne obrazy utopii, bo od samego poczatku oparte na nienawiści, tylko Rewolucja Francuska jest z nich kontrowersyjna i jednak wniosła coś nowego, pozostałe ze szczególnym uwzględnieniem Torquemady to jedne z najbardziej zbrodniczych i patologicznych zajść w historii....
Ale tak czy inaczej utopie się nie mogą sprawdzić.
A szczęscie leży w moim mniemaniu w naj najwuiększej wolności człowieka, możliwości rozwoju, szerokiej gamie wyborów, kształtowania swojego zycia.
Ludzie o tym zapomnieli i próbują wolnośc zastąpic konsumpcją...

Offline steelie

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #46 dnia: Kwiecień 02, 2006, 12:12:28 pm »
Cytat: "Vlodarius"
I zgadzam sie, że skupienie władzy wrękach jednego człowieka nie jest dobrym pomysłem - zazwyczaj (a moze zawsze?) prowadzi to w końcu do tyranii... Władza dla wielu ma sens, jesli sa oni za nią odpowiedzialni, są z niej rozliczani przez społeczeństwo... Jak w dużej firmie.

Mówiąc o demokracji prezydenckiej nie chodziło mi o tyranię. W USA i Francji są demokracje prezydenckie i nikt nie nazywa ich dyktaturami.

Offline Vlodarius

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 02, 2006, 07:21:11 pm »
Co do Stanów, to wiesz, jest top typowy przykład demokratycznej władzy głupoty większości na rozumną mniejszością :)
Nie wiem, czy lepiej  by tam wyglądało, gdyby prezydent miał mniejszą władzę. W ostatnich latach na pewno lepiej :)
Zapędziłem się z tą tyranią, wczoraj taki dzień miałem, ale raczej przyszedł mi do głowy Putin i Łukaszenka............

Offline Dinki

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 03, 2006, 09:49:54 am »
Cytat: "Vlodarius"
Co do Stanów, to wiesz, jest top typowy przykład demokratycznej władzy głupoty większości na rozumną mniejszością :)
Nie wiem, czy lepiej  by tam wyglądało, gdyby prezydent miał mniejszą władzę. W ostatnich latach na pewno lepiej :)


Nie wiem czy USA jest przykładem typowej władzy głupoty nad rozumną mniejszością. W tym kraju po prostu głupota zajmuje swoje miejsce a "mądrota" swoje. Głupota zajmuje się rozrywką i bzdurnym dyskusjami na forum publicznym. Mądrota siedzi w zaciszach biur i od lat realizuje wizje najpotężniejszego kraju.

Offline Vlodarius

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #49 dnia: Kwiecień 04, 2006, 07:34:53 pm »
Tu sie nie zgodzę. nie chodzi o to, że nie ma mądrych ludzi w stanach - oczywiście że sa, i wciąż tam emigrują  ;)  Ale na przykład od dwóch kadencjiwybierają na prezydenta idiotę, który pomijając jego posunięcia międzynarodowe i ruinowanie finansów państwa, aktywnie zwalcza ochronę środowiska!!!!! Nie interesuję sie specjalnie polityką, ale nawet ja wiem że pierwszą decyzja Busha jako prezydenta było wycofanie z paktu o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, który podpisał Clinton między innymi z Japonia i Rosją!!
 Nie wiem co robi w tej kwestii w tej chwili, jego "wyczyny' na arenie międzynarodowej top przysłaniają, ale ród Bushów słuzy lobby przemysłu cięzkiego, więc raczej od dóch kadencji kontynuuje wybrana droge. Podobnie, Stany zużywają chyba najwięcej wody pitnej itp.
Czyli co, nie jest to triumf rządów głupoty nad nieliczną mądrą grupa, która potrafi patrzec dalej niż najbliższych 10 lat??

Offline moon_x

Utopia
« Odpowiedź #50 dnia: Kwiecień 06, 2006, 01:28:55 pm »
Rany Muszę przyznać że też wpadłem na taki pomysł dawno temu z tą różnicą że ja zdałem sobie sprawe z tego że np: jest wiele takch zawodów których nikt nie chce wykonywać np: wolałbym siedzieć załóżmy nawet w sklepie jako ekspedient niż zamiatać ulice w upale i w mrozie, czy czyścić kanały ściekowe, racja awansu byłaby nie potrzebna bo poco, kto wtedy by się kształcił aby poprawić byt ogółu czy swój? żyłby tak samo jak każdy ,no oprócz pasjonatów lubiących nauke, ale kto by ich sponsorował jeśli każdy wolałby przeznaczyć pieniądze na własne potrzeby, kto zajmowałby się wielomiliardowymi przedsięwzięciami jakim jest np: gazociąg pod bałtykiem(taki beznadziejny przykład), przecież to ogromna odpowiedzialność za którą jak mi się wydaję większość z nas nie chciała by mieć kłopotów w przypadku błędów, pozatym niewyobrażam sobie cofania się, syfu na ulicy, nieświeżej żywności, przecież każdy w końcu chce robić to co lubi, lub to co go satysfakcjonuje, wiem że mój koment też jest jeszcze do obróbki bo sam czytając go mam chęć jeszcze coś dopisać ale skończe na tym mając nadzieję że przynajmniej po części przekazałem swoją myśl. W każdym bądź razie pomysłodawca nie wziął pod uwagę wielu aspektów jak chcesz żyć w dziczy bez kasy nikt ci tego nie zabrania,  przecież możesz polować i żyć na łonie natury, może będziesz szczęśliwszy od tego zgiełku cywilizacji, ja nie mniej jednak nie mam zamiaru się cofać :P

Offline Dinki

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #51 dnia: Kwiecień 08, 2006, 08:32:51 pm »
Cytat: "Vlodarius"
Tu sie nie zgodzę. nie chodzi o to, że nie ma mądrych ludzi w stanach - oczywiście że sa, i wciąż tam emigrują  ;)  Ale na przykład od dwóch kadencjiwybierają na prezydenta idiotę, który pomijając jego posunięcia międzynarodowe i ruinowanie finansów państwa, aktywnie zwalcza ochronę środowiska!!!!! Nie interesuję sie specjalnie polityką, ale nawet ja wiem że pierwszą decyzja Busha jako prezydenta było wycofanie z paktu o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, który podpisał Clinton między innymi z Japonia i Rosją!!
 Nie wiem co robi w tej kwestii w tej chwili, jego "wyczyny' na arenie międzynarodowej top przysłaniają, ale ród Bushów słuzy lobby przemysłu cięzkiego, więc raczej od dóch kadencji kontynuuje wybrana droge. Podobnie, Stany zużywają chyba najwięcej wody pitnej itp.
Czyli co, nie jest to triumf rządów głupoty nad nieliczną mądrą grupa, która potrafi patrzec dalej niż najbliższych 10 lat??


Te wyczyny jak widac nie wpływają na pozycje USA.

Z efektem cieplarnianym jest rożnie. I wieści z tego frontu zależą od tego kto zdobędzie większe przebicie do mediów.

Zwolennikiem busza nie jestem :) Ale to nie on jeden kształtuje polityke tego kraju. i jego kretyńskie zapędy nie raz były blokowane.

Z tym się zgadzam , USA używa najwięcej energii, wody, ropy, produkje najwięcejśmieci ...itd. :)
To jest wynik krótkowzroczności, amerykańskiego społeczeństwa, ale powoli zaczynają to dostrzegać.

Offline Vlodarius

Sprawiedliwy świat.
« Odpowiedź #52 dnia: Kwiecień 08, 2006, 10:34:45 pm »
Dokładnie, zaczynają dostrzegać, a nawet pewien prezydent znany głownie z upodobania do cygar uczynił pewne kroki aby coś z tym zrobić  :lol:
Szkoda tylko, że Bush mial kadencję po nim i wszystko odkręcił.