trawa

Autor Wątek: Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni  (Przeczytany 5319 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kormak

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 04, 2003, 07:23:22 pm »
Po obejrzeniu trailera do TR2 nie jestem pewien czy będzie to coś lepszego od jedynki, która była chałowata pod względem scenariusza, ale i tak poszedłem do kina i się dobrze bawiłem :D

PS - Taaa.. spodobała ci się Jolie w "Gii" i "Original Sin", bo tam najwięcej ciała pokazała ;)  Jej lepsze role to "Girl, Interrupted" i "Playing by hearts" (gdzie nie musi się rozbierać)

Offline wilk

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 04, 2003, 09:42:34 pm »
Cytat: "Spajder"
Ok, odnośnie Existensa, jest moment, gdzie "zapętla" się panienka - w kuchni. Jak to można wyjaśnić?


Nie pamietam tego niestety. Pare lat temu ogladalem ten film i juz szczegolow tak bardzo sobie nie przypominam. Film ten zrobil na mnie wrazenie przede wszystkim fabula i nastrojem. Lubie takie filmy gdzie po wyjsciu z kina mam w glowie wiecej pytan niz jasnych odpowiedzi. A dodatkowo swietna rozrywka. Rzadko jakis film trafia w moje upodobania jak wlasnie ten.

Offline wiśnia

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 05, 2003, 08:33:55 am »
LoTR mam nadzieje ze nie bedzie wielkich zmian w porownaniu do ksiazki, bo w TTT jak dla mnie bylo ich za duzo

Matrix:jezeli neo bedzie mogl robic w "prawdziwym swiecie" co w matrixie to juz bedzie duze przegiecie i film moze na tym stracic

Terminator: trailer fajny tak samo jak do matrixa, a film mniej mi sie podobal niz trailer
e don't need no education
We don't need no thought control
No dark sarcasm in the classroom
Teachers leave the kids alone

Offline Spajder

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 05, 2003, 09:47:10 am »
Kurka, że też zawsze jestem do tyłu z trailerami.
No, ale już obejrzałem.
W sumie fajnie, że Lara wreszcie zacznie nurkować - w TR2 to była główna rozrywka - to uciekające powietrze, walka i szukanie wyjścia - miodzio.
Czekam na T-Rexa - toż to wizytówka Tomb Raidera, pojawia się w częściach 1-3.
No, może coś z tego będzie. Dla mnie oczywiście pozycja obowiązkowa.
ruga Mutująca Teczka ruszyła - www.nstm.w8w.pl

http://www.nowaps.za.pl

Offline Błendny Komboj

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 08, 2003, 09:36:15 am »
Ostatni konkretny pojedynek gigantów w kinie był wtedy, jak King-Kong się bił z Godzillą, ale to był film z lat 60. Skończyło się remisem.
Kasowe pojedynki filmów w stylu "Gwiezdnych wojen" i "Spider-Mana" też się na ogół kończą remisem bo parę milionów mniej lub więcej różnicy nie czyni. Zwłaszcza, że film zarabia na siebie nie tylko w trakcie pierwszego tygodnia wyświetlania w kinach, ale też później poprzez rynek wideo, DVD, zabawki dorzucane do zestawów w McDonaldach. Jak zwykle w wypadku podobnych "pojedynków", wygra ten, kto więcej wyda na promocję i reklamę, ewentualnie w bardziej konkretny sposób odwoła się do sentymentów widzów. Największe przeboje ostatnich lat to filmy bazujące na sentymentach a) fanów "Gwiezdnych wojen", b) fanów komiksów ("Spider" & co.), c) fanów Tolkiena, d) fanów "Harry'ego Pottera". Robienie filmów dla różnej maści fanów jest bezpieczne i opłacalne, bo fani zawsze pójdą na takie kawałki, choćby z ciekawości, i ja sam wybiorę się na "Terminatora 3" bo lubię dwie pierwsze części. Właśnie ten film ma szansę na największy sukces kasowy, bo 1) Terminatora dawno nie było na dużych ekranach a jego fani są liczni, 2) wielu ludzi rozczarowało się "Dwoma wieżami" i entuzjazm ogółu w oczekiwaniu na "Powrót Króla" nieco przygasł. Niemniej fakt, że w dzisiejszych czasach robi się niemal wyłącznie filmy dla fanów, nie świadczy dobrze o sytuacji kina.
Jeśli o mnie chodzi to najbardziej oczekuję ekranizacji komiksu "Watchmen", której produkcja niedawno ruszyła - chociaż jestem przekonany, że będzie to niewypał. Ale coż, jestem fanem. I co można na to poradzić, skoro mimo sprzeciwu jaki dyktuje rozsądek i sumienie samemu tkwi się w kleszczach tego marketingu, który wydaje się jedyną siłą napędową współczesnego kina?
Lord of the Rings" is a piece of crap.

Offline Kormak

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 11, 2003, 11:50:17 pm »
Dla czekających na Terminatora3... żeby osłodzić wam czekanie, oto zdjęcia nowej pani terminator (jak sie okazuje grała w Mortal Kombat):
http://www.maximonline.com/girls_of_maxim/html/girl_987.html

Offline beniaminek

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 05, 2007, 05:53:15 pm »
Matrix zrozumiałem dopiero wtedy, gdy zarzuciłem sobie kwasa pod język. To był klucz do zrozumienia zawiłych metafor i meandrów cybernetycznego szaleństwa, w które wpadałem nieudolnie usiłując rozkminić zawiłości fabularne tego wiekopomnego dzieła. 8/10

Offline Clayman_

Batalia końca roku 2003 - Matrix vs. Władca Pierścieni
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 05, 2007, 06:03:16 pm »
Cytuj
klucz do zrozumienia zawiłych metafor i meandrów cybernetycznego szaleństwa

http://www.filmweb.pl/Współtwórca+%22Matrixa%22+Larry+Wachowski+jest+kobietą,News,id=37240
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.