trawa

Autor Wątek: Martixy 2&3  (Przeczytany 38278 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dhutirth

Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #255 dnia: Listopad 17, 2003, 12:54:36 pm »
Cytat: "Clayman_"
nie widzialem jeszcze filmu(nie lubie matrixa wiec mi sie nie spieszy) ale zaciekawilo mnie to zdanie,czy w tej scenie w tle powiewala bialoczerwona flaga czy co?


He, he, nie, oczywiście, że nie. Choć była by to dość interesująca koncepcja  :)
Amerykanie zwykli nie zauważać nic, co jest poza terytorium ich ojczyzny.
"Jesteś z Polski? To jest gdzieś na wschodnim wybrzeżu?" (tak oto odpowiedział pewien Amerykanin koledze, kiedy się dowiedział, że jest właśnie z Polski)
Zwykli również wyśmiewać "ociemniałą" Polskę, która uparcie wierzy, że jest "Chrystusem narodów". Jeśli zobaczysz ostatnią scenę to zrozumiesz zapewne, co podmiot liryczny (ja) miał na myśli  :)
estem nędzarzem, posiadam tylko marzenia. Rozsiałem je u twych stóp. Stąpaj lekko, gdyż stąpasz po moich marzeniach.

Mav82

  • Gość
Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #256 dnia: Listopad 17, 2003, 01:40:20 pm »
ufff... w koncu obejrzalem...
werdykt: film (niestety) przecietny, lepszy od "reload", duuuzo gorszy od" jedynki", nie wywolujacy zadnych emocji,  gdyby nie mial slowa "matrix" w tytule, to po miesiacu nikt by jush o nim nie pamietal...

Offline Khorne

Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #257 dnia: Listopad 17, 2003, 01:57:19 pm »
Cytat: "Mav82"
nie wywolujacy zadnych emocji

nie zgadam się z Toba,film był śmieszny i niedorzeczny w większości,ale oglądało się fajnie ale blyskotliwe dialogi w stylu:
Trinity:boje się
Neo:ja też
to oddają cały dramatyzm sytuacji! :)
ej dżoe, dokąd idziesz z pistoletem w swojej ręce

Offline shirO_

Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #258 dnia: Listopad 21, 2003, 11:16:59 am »
eeee nie wiem czy wiecie ale scenariusz byl napisany odrazu do 3 czesci, poprostu poczatek histori byl calkiem niezly, a ludzie zaczeli dodawac od siebie, budowac swoje historyjki, a wiadomo ze kilka milionow fanow sie niezle nakreci nawzajem... film z zalozenia i od poczatku mial byc naszpikowanym efektami fajnym filmem-rozpierducha w ciekawym stylu... i takim zostal do konca... obejrzyjcie matrix revisited z dvd pierwszej czesci... tam wachowscy duzo mowia o filmie i nigdzie nie uslyszalem slow ze ten film ma byc przelomem, arcydzielem psychologi itd...
chyba na samym poczatku revisited mowia ze ten film bedzie przleomem jesli chodzi o efekty i tym wg mnie jest

pozdry
LOOD RUNS, ANGER RISES, DEATH WAKES, WAR CALLS!

Mav82

  • Gość
Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #259 dnia: Listopad 21, 2003, 05:15:46 pm »
taaaak - ostateczny pojedynek neo i smitha -  "dragonball z" niech sie schowa...

Offline Kormak

Matrix 3: Rewolucje
« Odpowiedź #260 dnia: Listopad 25, 2003, 07:25:56 pm »
Właśnie wróciłem z kina. Ale łajno! :D

Po Reload sądziłem, że nie można gorzej zagrać, ale Keanu jeszcze raz udowodnił, że jednak można! (w końcu dla Wybrańca nie ma rzeczy niemożliwych) - generalnie wszyscy zagrali dennie, specjalne wyróżnienia dla Neo, Merowinga (to miała być karykatura Francuza chyba?), Morfeusza i Wyroczni. Uwielbiam te "zagadkowe" wymiany zdań w stylu "ja wiem, że ty wiesz, że nie wiesz, ale sie dowiesz jak będziesz wiedział".
Szkoda, że Agent Smith już nie był taki autoironiczny jak w Dwójce, ten jego demoniczny śmiech - porażka...

Wielka bitwa nie była taka wielka, ładnie się ją oglądało, ale czy Matrix nie miał niczego lepszego od fruwających kałamarnic i wkrętaczy prof. T'alenta? Oczywiście nie zabrakło patetycznych gadek, poświęcenia żołnierzy, niedoświadczonego wyrostka ratującego wszystko - w tle oczywiście muzyka rodem z "Szeregowca Ryana" czy "Byliśmy żołnierzami" (ta trąbka aaaaarghhhh). Czy tylko ja życzyłem maszynom zwycięstwa? :D

Mimo wszystko nie żałuję wydania kasy na bilet -  z czystym sumieniem mogę już nigdy nie wracać do Matrixa.