trawa

Autor Wątek: Tak, żeby było o co się kłócić  (Przeczytany 14085 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kurczaczek

Tak, żeby było o co się kłócić
« dnia: Listopad 21, 2002, 01:20:42 am »
Każdy wrzuca tu odpowiedź, której tematem jest
'tytuł'-'scenarzysta'/'rysownik' np.
'Kasta Metabaronów-Jordorowsky/Gimenez


ulubionego komiksu, serii...

Oprócz tego pare zdań, opis, dlaczeo właśnie to, trzy zdania wprowadzenia dla ludzi, którzy nie wiedzą co to jest.

Komentarze na osobnym temat:
Tak, żeby było o co się kłucić- komentarze

Cujo nie musi pisać, wszyscy wiedzą co by napisał :lol:
...

Offline wilk

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 21, 2002, 12:10:52 pm »
Kurczaczek.. to chyba twoj temat od dawna istnieje - "Bardzo trudny temat". Tam odsylam do moich typow, nie chce pisac dwa razy tego samego

zatapatit

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 21, 2002, 10:18:56 pm »
Strasznie nudno na tym forum (Cujo coś się nie odzywa, 2dope też nie, ktoś inny nie podniósł rękawicy) więc skorzystam z tego topicu.
Oto moje niesamowicie, niezwykle kontrowersyjne poglądy:
*Lobo to cienias a komiksy z nim jeszcze cieńsze
*Technokapłani - kiszka straszliwa
*Kaznodzieja - za!@bioza
*Batman - najlepszy bohater komiksowy
*Western i Blacksad to komiksy na 2 na szynach

Zapraszam do kłótni



Jeśli jednak nie chcecie się kłócić a jedynie dyskutować to zapraszam jeszcze serdeczniej

Offline mykupyku

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 21, 2002, 10:31:17 pm »
Cytat: "zatapatit"
Strasznie nudno na tym forum (Cujo coś się nie odzywa, 2dope też nie, ktoś inny nie podniósł rękawicy) więc skorzystam z tego topicu.
Oto moje niesamowicie, niezwykle kontrowersyjne poglądy:
*Lobo to cienias a komiksy z nim jeszcze cieńsze
*Technokapłani - kiszka straszliwa
*Kaznodzieja - za!@bioza
*Batman - najlepszy bohater komiksowy
*Western i Blacksad to komiksy na 2 na szynach

Zapraszam do kłótni



Jeśli jednak nie chcecie się kłócić a jedynie dyskutować to zapraszam jeszcze serdeczniej


Batman najlepszy? a w The Hiketeia kto dostał po mordzie a co gorsza wyszedł na debila? no kto?
opyright by mykupyku

Anonymous

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 22, 2002, 12:54:09 am »
zatapatit rysuje komiks "Z batarangiem przez Tatry", a w wolnej chwili wpada zrobic zadyme na forum  :lol:


- idea Lobo jest spoko, byla hardcore lecz cenzura DC ja rozwodnila, facet ktory go wymyslil wraca do jego pisania (tak czytalem) i tym razem ma wolna reke - zobaczymy co z tego wyjdzie

- technokaplani - mam stosunek obojetny

- kaznodzieja - podoba mi sie bardziej scenariuszowo niz wizualnie; czytam to dosyc wyrywkowo i bardziej zwracam uwage na kadrowanie, ktore jest +++++ (a moze tylko na takie odcinki trafiam ;) )

- batman - idol lat minionych, teraz mamy Malysza

- western - gaaaaaaaayy ;)

- blacksad - nie widzialem

ostatnio czytam calkiem inne rzeczy, ale sie w PL nie ukazaly wiec nie ma o czym gadac

Offline Clayman_

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 22, 2002, 12:01:39 pm »
lobo:lubie bisleya i historyjke z pingwinami,reszta mnie strasznie drazni,po numerze z dziecmi lobo przestalem kupowac,z naprawde wielkim trudem przemeczylem jakos ten komiks i z czystym sumieniem odlozylem na polke by do niego nigdy nie wrocic
technokaplani:nie znam,jeszcze,ale metabaronowie bardzo mi sie spodobali
kaznodzieja:zajebioza,ale tylko nowojorscy gliniarze,pierwszy album raczej mnie rozczarowal
batman:najlepszy SUPERbohater komiksowy,chociaz bardzo lubie rowniez humbuga:)
western:zgadzam sie z aragornem
blacksad;nie zgadzam sie,przynajmniej za swietne rysunki ten komiks powinien dostac lepsza ocene
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

zatapatit

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 22, 2002, 12:05:25 pm »
Cytat: "2dope"
zatapatit rysuje komiks "Z batarangiem przez Tatry", a w wolnej chwili wpada zrobic zadyme na forum
 

hehehehehehehehe
Żart na takim poziomie, że bym go nie zauważył, gdybym się o niego nie potknął.

Nie kojarzę żadnej mojej zadymy...

Poza tym Forum nie istnieje po to, abyśmy się pieścili wzajemnym przytakiwaniem

Offline Cujo

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 22, 2002, 12:19:05 pm »
Moje 5 groszy na temat tytulow podanych przez Zatapatita:

* Lobo - spoczko, co prawda tylko ten rysowany przez (bacznosc) Bisleya (spocznij) i tylko kilka albumow. Potem juz byl jakby na sile. Ale tutaj sytuacja ma sie tak, ze teraz nawet tymi dobrymi bym sie jakos specjalnie nie zajaral gdybym je czytal po raz pierwszy. Juz nie te klimaty.

* Technokaplani - powiedziane juz bylo wiele na ten temat. Dla mnie to kolejne dzielo Jodorowskiego i jako takie zasluguje na szacunek conajmniej. A rysunki, o ile sie moge zgodzic, ze sa kontrowersyjne - o tyle ja do nich nic nie mam a wrecz przeciwnie - bardzo mi sie podobaly. Jak ktos powie, ze mowie to wszystko poprzez moj osobisty fanatyzm Jodorowskiego - nie bede sie specjalnie klocil 8)

* Kaznodzieja - tutaj sprawa jest nieco skomplikowana. Na poczatku widzac ten tytul w sklepach i patrzac na rysunki, odkladalem go spowrotem na polke. Potem, widzac na forum tyle pochlebnych opinii, powiedzialem sobie: a niech tam, kupie, sprawdze. I kupilem pierwszy album (potem - bardziej z braku ciekawszych pozycji - drugi). Rysunki - tragedia. Bezmyslne epatowanie brutalnoscia i to w ten specyficznie obrzydliwy sposob (postrzaly w twarz). Kadrowanie jak dla mnie zbyt staroswieckie. Kobiety u tego rysownika roznia sie tylko od mezczyzn tym, ze maja kobiece nazwiska i szminke na ustach. Tulip jest tak dalece aseksualna, ze gdybym zobaczyl jej odpowiednik w rzeczywistosci, myslalbym, ze to transwestyta. Fabula: tez nie rozumiem zachwytow. Pustka, zapelniania tonami miecha, bez wyczucia. Jedyne co mozna oddac scenarzyscie, to blyskotliwe i zreczne dialogi. Mocno mnie odpycha ten komiks. I nie, nie  jestem przewrazliwiony na punkcie brutalnosci w komiksach czy rzucania miechem, ale nadmiar jednego i drugiego jest meczacy i odpychajacy. Taki troche na sile, jakby mial odwrocic uwage od niedociagniec fabularnych.

Batman - mimo, ze juz nie czytam - uwazam go (obok Wolverine'a) za najciekawszego pakera w lajkrowym trykocie. Przyznam, ze w glownej mierze, zajawki na gacka mi narobila pierwsza adaptacja filmowa Burtona.

Blacksad - zajebisty. Uwielbiam detektywistyczne komiksy w konwencji hard boiled. Zajebiscie rysowany, zajebiscie napisany. Z wielka niecierpliwoscia czekam na kolejna czesc.
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

Offline Kormak

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 22, 2002, 12:43:13 pm »
Cujo, co ty z tą brutalnością w "Kaznodziei"?  :D
Skoro nie rażą cię hektolitry keczupu i fruwające kończyny u Bisleya, to czemu tutaj?
Nie rozumiem, dlaczego niektórym nie podobają się rysunki, są ok, nawet jeśli babki są podobne do facetów (męski typ urodu może, hehe).
I co to znaczy "kobiece nazwiska" ? Bo ja nie zauważyłem, żeby były kobiece.

Fabuła? Radzę nie wydawać pochopnych sądów, zanim nie wyjdzie kilka kolejnych numerów. "You ain't seen nothin' yet..."

Offline Cujo

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 22, 2002, 12:58:47 pm »
Cytat: "Kormak"
Cujo, co ty z tą brutalnością w "Kaznodziei"?  :D
Skoro nie rażą cię hektolitry keczupu i fruwające kończyny u Bisleya, to czemu tutaj?
Nie rozumiem, dlaczego niektórym nie podobają się rysunki, są ok, nawet jeśli babki są podobne do facetów (męski typ urodu może, hehe).
I co to znaczy "kobiece nazwiska" ? Bo ja nie zauważyłem, żeby były kobiece.

Fabuła? Radzę nie wydawać pochopnych sądów, zanim nie wyjdzie kilka kolejnych numerów. "You ain't seen nothin' yet..."

Byc moze ta brutalnosc w Kaznodziei bardziej mnie razi bo raz: pokazana jest w sposob, ktory nie bardzo moge opisac, a ktory mnie mierzi w sposob, ktory moge opisac  :D dwa: byc moze nie podoba mi sie dlatego, bo jest rysowana stylem, ktory mi sie nie podoba a jest bardzo doslowny. U Bisleya jest wszystko z jajem. Pomijam warsztat przy ktorym rysownik Kaznodziei wypada jak Papcio Chmiel przy Bilalu. Moja opinia jest bardzo subiektywna. Nie watpie, ze jestem jednym z niewielu, na ktorych tak podzialaly rysunki tego grafika.
Mowiac "kobiece nazwiska" mialem oczywiscie na mysli "kobiece imiona" ;) i prosze nie traktowac tego do konca doslownie. Mialo to ukazac jak malo kobiety w Kaznodziei sa kobietami.
A moje sady tyczyly sie tylko dwoch pierwszych czesci. Nie wykluczam, ze kolejne moga byc lepsze, jednak watpie, ze je kupie. Chyba, ze znowu kompletnie nic nie bedzie innego do kupienia.
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

zatapatit

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 22, 2002, 04:53:36 pm »
Ha, Tulip wydaje mi się jedną z najciekawszych kobiecych postaci w komiksie. To prawda, nie jest pięknością, ale co z tego? Chcesz piękności to sobie Cujo oglądaj ilustracje Royo i Vallejo, jednak ich twory mają tyle z rzeczywistością co smoki i hobbity. Kaznodzieja urzeka mnie swoim realizmem i zwyczajnością. A rysunki Dillona właśnie takie są: realistyczne i zwyczajne. Zero ekspresji, zero uczucia - po prostu zwyczajność.
Scenariusz za to jest absolutnie genialny. Zabawny, wciągający i ekscytujący. Postaci zaś z krwi i kości, inteligentne, złośliwe i dowcipne. Nigdy nie widziałem w komiksie tak dobrze przedstawionej męskiej przyjażni.

Zupełnie nie rozumiem zarzutu dotyczącego warsztatu Dillona - znakomity rysownik!

zatapatit

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 22, 2002, 05:03:56 pm »
Ale zapraszam do topicu Kaznodzeja-ZAJE&IOZA???

Offline Cujo

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 22, 2002, 05:20:35 pm »
Cytat: "zatapatit"
Ha, Tulip wydaje mi się jedną z najciekawszych kobiecych postaci w komiksie. To prawda, nie jest pięknością, ale co z tego? Chcesz piękności to sobie Cujo oglądaj ilustracje Royo i Vallejo, jednak ich twory mają tyle z rzeczywistością co smoki i hobbity. Kaznodzieja urzeka mnie swoim realizmem i zwyczajnością. A rysunki Dillona właśnie takie są: realistyczne i zwyczajne. Zero ekspresji, zero uczucia - po prostu zwyczajność.
Scenariusz za to jest absolutnie genialny. Zabawny, wciągający i ekscytujący. Postaci zaś z krwi i kości, inteligentne, złośliwe i dowcipne. Nigdy nie widziałem w komiksie tak dobrze przedstawionej męskiej przyjażni.

Zupełnie nie rozumiem zarzutu dotyczącego warsztatu Dillona - znakomity rysownik!

Nie, nie chce pieknosci. Znaczy chce :P ale nie o to chodzilo. Po prostu - chce zeby kobieta wygladala jak kobieta.
A co do Dillona, to tak jak mowilem - kwestia gustu - nie podoba mi sie. Malo tego, odpycha mnie. Podobnie jest z rysownikiem Sandmana nr.1.
Mysle, ze podobnie sprawa sie ma z Janjetovem (Technokaplani) u Ciebie - nie kumam jak Ci sie moga jego rysunki nie podobac. Ale teraz dostrzegam jak dalece moga sie roznic gusta w tej materii.
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

zatapatit

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 22, 2002, 06:15:40 pm »
Nie, nie kwestia gustu. Opierając się jedynie na swim guście masz prawo powiedzieć - "Nie podoba mi się" albo "Podoba mi się". Jeśli o kimś piszesz,że jest słaby, źle rysuje i ma braki warsztatowe to musisz mieć pewną wiedzę i na niej się opierać, aby nie skrzywdzić krytykowanego.

Offline Cujo

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 22, 2002, 06:32:33 pm »
Cytat: "zatapatit"
Nie, nie kwestia gustu. Opierając się jedynie na swim guście masz prawo powiedzieć - "Nie podoba mi się" albo "Podoba mi się". Jeśli o kimś piszesz,że jest słaby, źle rysuje i ma braki warsztatowe to musisz mieć pewną wiedzę i na niej się opierać, aby nie skrzywdzić krytykowanego.

Z tym "masz prawo" zdecydowanie zle zaczales. Jesli pisze o kims "że jest słaby, źle rysuje i ma braki warsztatowe", to jest to moje osobiste zdanie i nikomu go nie wtlaczam na sile. A moja wiedza w kwestii grafiki (ogolnopojetej) jest wystarczajaca (to moj zawod i hobby), a ty z gory zakladasz, ze nie jest. Ale moze mi powiesz co ma wspolnego wiedza z upodobaniami, bo nie kumam.
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

 

anything