trawa

Autor Wątek: Tak, żeby było o co się kłócić  (Przeczytany 13818 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wiktor wektor

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 10, 2002, 03:54:44 pm »
Cytat: "Cujo"


A tak z innej beczki. Co ci jest? Pytam w sensie, czy nadepnalem ci jakos na odcisk? Jakas moja wypowiedz nie podpasowala? Urazilem twojego ukochanego tworce? Jestes nie tym, za kogo sie podajesz? Bardzom ciekaw. Bo w zasadzie, w krytykowaniu, ocenach i ich czestosci jakos niespecjalnie odstaje od innych tutaj dyskutantow. Wiec wielce rad bym byl poznac powody zawzietosci i ataku.


co, tak trudno jednak to zrozumiec?
nie cierpie, gdy ktos kto kaleczy jezyk i przyznaje sie do brakow
zajmuje sie uprawianiem tekstow publicystycznych (rzeczonym "pisaniem recenzji")
w dzisiejszych czasach trudno to byc moze zrozumiec,
ale nie ma tu ani osobistego interesu ani prywatnej urazy

krytycy komiksu psia ich mac
zrobcie zrzute i wydajcie se magazyn

albo rozmawiajcie o gustach jak ludzie
nie snobujac sie na znajomosc  "konserwatystycznej kreski"

Offline Cujo

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 10, 2002, 04:05:59 pm »
:shock:
Brak mi slow... Jestes jakims zcisnieniowanym, przeintelektualizowanym sztywniakiem. Wypluj ten kij od szczotki. To wszystko, w gruncie rzeczy zabawa. Forum, serwis. Nikt tutaj nie zarabia pieniedzy i robi to co robi wylacznie z czystej zajawki. A, ze nie kazdy jest profesjonalista, literatem i erudyta to akurat cecha charakterystyczna amatorskich serwisow.
Skonczylem. I nie cytuj mnie wiecej. Idz moze na forum "poprawnej polszczyzny" albo "tylko dla erudytow" - zdrowiej bedzie dla twoich zszarganych nerwow. Tutaj tylko spotkasz "krytykow komiksu, psia ich mac".
EOT
The most merciful thing in the world is inability of the human mind to correlate all its content" - H. P. Lovecraft

Offline wiktor wektor

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 10, 2002, 04:21:53 pm »
Cytat: "Cujo"
:shock:
Brak mi slow...

to nie dziwi

Jestes jakims zcisnieniowanym, przeintelektualizowanym sztywniakiem.

"a po drugiej stronie ringu niedoksztalcony ciemniak... Let`s rumbleee"
moze byc?


Wypluj ten kij od szczotki. To wszystko, w gruncie rzeczy zabawa. Forum, serwis. Nikt tutaj nie zarabia pieniedzy i robi to co robi wylacznie z czystej zajawki. A, ze nie kazdy jest profesjonalista, literatem i erudyta to akurat cecha charakterystyczna amatorskich serwisow.

zajawka-srajawka
co to koorwa za argument
a dlaczego nie byc lepszym?
BYC LEPSZYM,
a nie udawac lepszego uzywajac slow,
znaczenia ktorych sie nie rozumie

Skonczylem. I nie cytuj mnie wiecej.

a co?
szarga Ci to nerwy?

Tutaj tylko spotkasz "krytykow komiksu, psia ich mac".

moze nie tylko,
ale byc moze w wiekszosci.
czujesz sie lepiej?
w kupie sila

Offline ponury_jay

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 10, 2002, 05:55:47 pm »
Cytuj
stosujac makaronizm "koloring"

To z angielskiego.
Zgadzam się, że takie słowo nie jest poprawne.

Offline mykupyku

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 10, 2002, 11:16:19 pm »
kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

dlaczego dwon dzwoni? bo jest pusty...

abstrahując od wycieczek osobistych:

kto czyni z erudycji oręż i używa inteligencji, by udowodnić wyższość nad brakiem elokwencji i brakami inteligencji ten dobrowolnie wpisuje się w przesłanie wyzej wspomnianych przysłów

czemu taka walka ma służyć? rozwojowi języka? a może inteligencji?
przeciez nie od dzis wiadomo, że język jest żywy, winien być elastyczny i służyć komunikacji, a błąd jezykowy powszechnie popełniany prędzej czy później staje sie regułą i adaptowany jest do języka - język pozbawiony błędów, nonszalancji i giętkości uczyniłby predzej czy później przekaz archaicznym i nieczytelnym - dlaczego erudyta nie mówi nadal "Daj ać ja pobrucze a ty poczywaj." - nie mówi bo język zyje i ewoluuje, rozwija się - i to nie dzieki erudytom, skostniałym snobom i niewolnikom inteligencji pozbawionej swobody wyobraźni, ale dzięki naturszczykom, dzięki tym, którzy używają go by rozmawiać, a nie tylko mówić

czy Nikifor nie był artystą?

erudycja to tylko matematyka słów, inteligencja to tylko matematyka myśli - one szczęścia nie dają - trzeba mieć zajawke, zluzować poślady, żeby rano promyk słońca cieszył gołą dupę przed pójsciem do szkoły czy pracy, itd. itp...[/code]
opyright by mykupyku

Offline wiktor wektor

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 11, 2002, 01:41:20 pm »
Cytat: "mykupyku"
kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

dlaczego dwon dzwoni? bo jest pusty...

abstrahując od wycieczek osobistych:

kto czyni z erudycji oręż i używa inteligencji, by udowodnić wyższość nad brakiem elokwencji i brakami inteligencji ten dobrowolnie wpisuje się w przesłanie wyzej wspomnianych przysłów

czemu taka walka ma służyć? rozwojowi języka? a może inteligencji?
przeciez nie od dzis wiadomo, że język jest żywy, winien być elastyczny i służyć komunikacji, a błąd jezykowy powszechnie popełniany prędzej czy później staje sie regułą i adaptowany jest do języka - język pozbawiony błędów, nonszalancji i giętkości uczyniłby predzej czy później przekaz archaicznym i nieczytelnym - dlaczego erudyta nie mówi nadal "Daj ać ja pobrucze a ty poczywaj." - nie mówi bo język zyje i ewoluuje, rozwija się - i to nie dzieki erudytom, skostniałym snobom i niewolnikom inteligencji pozbawionej swobody wyobraźni, ale dzięki naturszczykom, dzięki tym, którzy używają go by rozmawiać, a nie tylko mówić

czy Nikifor nie był artystą?

erudycja to tylko matematyka słów, inteligencja to tylko matematyka myśli - one szczęścia nie dają - trzeba mieć zajawke, zluzować poślady, żeby rano promyk słońca cieszył gołą dupę przed pójsciem do szkoły czy pracy, itd. itp...[/code]



i co to ma byc?
wezsie
myknij
i pyknij
najlepiej prosto w poslady to moze odzyskasz rownowage

nie rozumiesz prostego przekazu
mam Ci bardziej uproscic grafomanie jeden?

"dlaczego dwon dzwoni? bo jest pusty..."

to sie przeciez idealnie odnosi do niewyzytych internetowych "publicystow"

drwie z Was i leje na Was wiezy, jak powaznie dyskutujucie o komiksie
W maksymalnym uproszczeniu moj przekaz sprowadza sie do tego:
zanim zechcesz funkcjonowac jako osoba opiniotworcza zastanow sie czy masz cos do zaoferowania odbiorcom (takze interlokutorom)

proste to jak drut
tylko wymaga wyzbycia sie uczucia obezwladniajacego orgazmu w trakcie lektury wlasnych tekstow

gramatycznosci i erudycji uzylem tylko po to, by w bezlitosnie beznamietny sposob ukazac braki autora, ktory az piszczy, by zostac powazanym recenzentem
ja nie potrzebuje czuc sie ani lepszy, ani gorszy
mnie to najzupelniej lata jak dwa kilo kitu
tylko Waszego braku skromnosci i zalewu-badziewu zniesc nijak nie moge

poza tym poglad dotyczacy lamania wszelkich zasad i przekraczania granic w sztuce na ogol uparcie broniony jest przez pozbawione gustu beztalencia
gust na ktory w opaczny sposob powoluja sie "demokratyczne masy" jest obosieczna bronia
bo tak naprawde jest i owszem, i  kazdy ma do niego prawo
tyle ze jest albo dobry, albo marny

co dodaje jeszcze calej sytuacji kolorytu i pieprzu
to fakt, ze co bardziej aktywni fani to niespelni tworcy
no i skoro juz nie umieja pisac scenariuszy, a na rysunku znaja sie jak kura na pieprzu, to se przynajmniej zostana krytykami i beda sie nawzajem masowac w internetowych bataliach

Drodzy Dysktutanci
w byciu amatorem czy tez naturszczykiem nie ma nic zlego, ani godnego pietnowania, zwlaszcza z nadetej pozycji tworcy z papierami

KAZDY Z NICH MUSI MIEC PO PROSTU TALENT,
KTORY DA SIE ZAUWAZYC I ZWERYFIKOWAC

a talent z widzimisie tluszczy w postaci gustow i pieprzenia, ze to ladne co sie komu podoba, ma akurat goowno wspolnego

Offline wiktor wektor

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 11, 2002, 01:53:23 pm »
Cytat: "ponury_jay"
Cytuj
stosujac makaronizm "koloring"

To z angielskiego.
Zgadzam się, że takie słowo nie jest poprawne.



bosze
Czy chodzi Ci o to ze nie z wloskiego, tak?

jedno ze znaczen slowa makaronizm brzmi:

wtracone zapozyczenie z jakiegokolwiek jezyka obcego wplecione w jezyk ojczysty

Anonymous

  • Gość
Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 11, 2002, 02:29:35 pm »
bo zupa byla za slona

Offline ponury_jay

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 11, 2002, 07:22:44 pm »
Dyskusje na tym forum stają się coraz bardziej żałosne.


I zmień wreszcie to "u" bo razi w oczy.

Offline mykupyku

Tak, żeby było o co się kłócić
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 12, 2002, 12:23:44 am »
Cytat: "wiktor wektor"
Cytat: "mykupyku"
kto mieczem wojuje ten od miecza ginie

dlaczego dwon dzwoni? bo jest pusty...

abstrahując od wycieczek osobistych:

kto czyni z erudycji oręż i używa inteligencji, by udowodnić wyższość nad brakiem elokwencji i brakami inteligencji ten dobrowolnie wpisuje się w przesłanie wyzej wspomnianych przysłów

czemu taka walka ma służyć? rozwojowi języka? a może inteligencji?
przeciez nie od dzis wiadomo, że język jest żywy, winien być elastyczny i służyć komunikacji, a błąd jezykowy powszechnie popełniany prędzej czy później staje sie regułą i adaptowany jest do języka - język pozbawiony błędów, nonszalancji i giętkości uczyniłby predzej czy później przekaz archaicznym i nieczytelnym - dlaczego erudyta nie mówi nadal "Daj ać ja pobrucze a ty poczywaj." - nie mówi bo język zyje i ewoluuje, rozwija się - i to nie dzieki erudytom, skostniałym snobom i niewolnikom inteligencji pozbawionej swobody wyobraźni, ale dzięki naturszczykom, dzięki tym, którzy używają go by rozmawiać, a nie tylko mówić

czy Nikifor nie był artystą?

erudycja to tylko matematyka słów, inteligencja to tylko matematyka myśli - one szczęścia nie dają - trzeba mieć zajawke, zluzować poślady, żeby rano promyk słońca cieszył gołą dupę przed pójsciem do szkoły czy pracy, itd. itp...[/code]



i co to ma byc?
wezsie
myknij
i pyknij
najlepiej prosto w poslady to moze odzyskasz rownowage

nie rozumiesz prostego przekazu
mam Ci bardziej uproscic grafomanie jeden?

"dlaczego dwon dzwoni? bo jest pusty..."

to sie przeciez idealnie odnosi do niewyzytych internetowych "publicystow"

drwie z Was i leje na Was wiezy, jak powaznie dyskutujucie o komiksie
W maksymalnym uproszczeniu moj przekaz sprowadza sie do tego:
zanim zechcesz funkcjonowac jako osoba opiniotworcza zastanow sie czy masz cos do zaoferowania odbiorcom (takze interlokutorom)

proste to jak drut
tylko wymaga wyzbycia sie uczucia obezwladniajacego orgazmu w trakcie lektury wlasnych tekstow

gramatycznosci i erudycji uzylem tylko po to, by w bezlitosnie beznamietny sposob ukazac braki autora, ktory az piszczy, by zostac powazanym recenzentem
ja nie potrzebuje czuc sie ani lepszy, ani gorszy
mnie to najzupelniej lata jak dwa kilo kitu
tylko Waszego braku skromnosci i zalewu-badziewu zniesc nijak nie moge

poza tym poglad dotyczacy lamania wszelkich zasad i przekraczania granic w sztuce na ogol uparcie broniony jest przez pozbawione gustu beztalencia
gust na ktory w opaczny sposob powoluja sie "demokratyczne masy" jest obosieczna bronia
bo tak naprawde jest i owszem, i  kazdy ma do niego prawo
tyle ze jest albo dobry, albo marny

co dodaje jeszcze calej sytuacji kolorytu i pieprzu
to fakt, ze co bardziej aktywni fani to niespelni tworcy
no i skoro juz nie umieja pisac scenariuszy, a na rysunku znaja sie jak kura na pieprzu, to se przynajmniej zostana krytykami i beda sie nawzajem masowac w internetowych bataliach

Drodzy Dysktutanci
w byciu amatorem czy tez naturszczykiem nie ma nic zlego, ani godnego pietnowania, zwlaszcza z nadetej pozycji tworcy z papierami

KAZDY Z NICH MUSI MIEC PO PROSTU TALENT,
KTORY DA SIE ZAUWAZYC I ZWERYFIKOWAC

a talent z widzimisie tluszczy w postaci gustow i pieprzenia, ze to ladne co sie komu podoba, ma akurat goowno wspolnego


dlaczego dzwon dzwoni? bo jest pusty...

PS. ja nie nazywam się Was, ani Drodzy Dyskutanci, a Ty nie musisz cierpieć za miliony :)
PS.PS. skąd przypuszczenie że moja wypowiedź tyczy tylko Ciebie?
PS.PS.PS. niestety widać mam poważne problemy ze zrozumieniem Twego prostego "przekazu", bo jest nie tyle prosty co prostacki i pobudza nie tyle do myslenia co do współczucia - chociaż przy mojej ironicznej naturze to raczej poprawia mi ten bełkot humor :)
PS.PS.PS.PS. jestem pod wrażeniem argumentów i języka, znakomite, język sprawny, swobody, czysty, styl harmoniczny, nawet zdania złożone są, "z zapartym tchem wyważone napięcie", a te wnioski, genialne :)

a może jeszcze jedno przysłowie:

udeż w stół a nożyce się odezwą

:)
opyright by mykupyku

 

anything