Autor Wątek: Matematyka  (Przeczytany 10865 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gollum

Matematyka
« dnia: Grudzień 09, 2003, 11:48:25 pm »
Kuli nie można uczesać.
Z jednej kuli można zrobić drugą taką samą i tak dalej.
To tylko dwie z tysięcy kwestii matematyki na najwyższym poziomie.
Jeszcze na studiach podrywałem dwie matematyczki (nie równocześnie, bo były przyjaciółkami, ale jedna po drugiej, zresztą obie puściły mnie w trąbę), które twierdziły, że matematyka tylko na początkowym etapie wymaga umysłu ścisłego. Potem trzema mieć tylko wyobraźnię.
Potwierdza to opinia pewnego profesora matematyki, który, gdy dowiedział się, że Göthe, który studiował matematykę został najwybitniejszym poetą swoich czasów, skwitował to krótko: on zawsze miał kiepską wyobraźnię.
Wy też tak uważacie?

Offline Shinji

Matematyka
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 10, 2003, 12:43:13 am »
no jak ja patrze na te wykłady z algebry to naprawde trzeba miec wyobraznie zeby cos zrozumiec( a to dopiero I rok). Np przesterzenie wektorowe nie mam pojecia po co to jest ani do czego sie to przydaje a tego jest od groma(moj wyobraznia nie siega tak daleko).

Offline Varnyhet

Matematyka
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 10, 2003, 12:47:35 am »
Cytuj
matematyka tylko na początkowym etapie wymaga umysłu ścisłego. Potem trzema mieć tylko wyobraźnię.


Pokusiłabym się raczej o stwierdzenie, że bez umysłu ścisłego niewiele z wyższej matematyki można zrozumieć, ale bez wyobraźni to masz rację, ani rusz. Gdyby nie litościwi profesorowie i ich obrazowe obliczanie całek potrójnych w stylu: "dzielimy pomarańczę na plasterki ananasa" to dla 3/4 roku ten przedmiot byłby ostatnim na studiach :twisted: A i tak połowa powtarzała matmę :twisted:
Co do poezji to się nie zgodzę... i na matmie zdarzało nam się pisać poematy, co nie świadczy chyba o braku wyobraźni (wszyscy "poeci" ją zaliczyli) a raczej o jej słodkim nadmiarze :)

Offline Gollum

Matematyka
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 10, 2003, 07:19:21 am »
Ale matematyk potrafi pisać wiersze, gdy poeta nie da rady z rozwiązywaniem problemów metametycznych. W latach osiemdziesiatych w Mlodym techniku przeczytałem "Bajkę Wektorową" napisaną językiem matematycznym. Kwiczałem ze śmiechu, no ale każdy by kwiczał, czytając o całkowaniu się po kątach.

Offline Krzysio

Matematyka
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 10, 2003, 12:56:19 pm »
Matematyka jak wszystkie nauki ścisłe jest mocno powiązana z wyobraźnią (Einstein na przykład powiedział to samo o fizyce). Sporo ludzi utożsamia matematykę z liczeniem a to jest totalna pomyłka. Myślę, że jest to spowodowane nagłym przerwaniem nauki tego przedmiotu na poziomie szkoły podstawowej, ewentualnie średniej. Poznany przez ten czas materiał tworzy jedynie niepowiązane ze sobą i nie do końca jasne wyspy wiedzy, pozornie nieprzydatnej, które nie pozwalają uzmysłowić sobie całości. Zresztą matematyka na zwykłych studiach też podobno nie oddaje pełnego "piękna" tej nauki, tak twierdzą matematycy.
oszukiwanie sensu przez człowieka to podstawowa siła w jego życiu.

Viktor E. Frankl

Offline Varnyhet

Matematyka
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 10, 2003, 04:54:16 pm »
Cytuj
Zresztą matematyka na zwykłych studiach też podobno nie oddaje pełnego "piękna" tej nauki, tak twierdzą matematycy.

Wiesz Krzysio, ale od nadmiaru to tylko głowa może rozboleć :) Kiedyś po takim "delektowaniu się" tym pięknem do późna w nocy, rano, gdy spojrzałam na dzwoniący budzik, ujrzałam, że mała wskazówka jest na "6" a duża na liczbie zespolonej "i" :) Było "piękno" a przeewoluowało w lekkie szaleństwo szarych komórek. Ale jeśli z umiarem sączymy tę "sztukę", to możnaby się zgodzić z tymi matematykami. Bo gdzieś tam po drodze wstępujesz na ścieżkę abstrakcyjnego myślenia... i to jest naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie.
(A ten budzik mam nadal, ale cyferblat już nie taki, jak kiedyś :lol: )

Offline Shinji

Matematyka
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 10, 2003, 05:53:50 pm »
Cytat: "Varnyhet"
Cytuj
Ale jeśli z umiarem sączymy tę "sztukę", to możnaby się zgodzić z tymi matematykami. Bo gdzieś tam po drodze wstępujesz na ścieżkę abstrakcyjnego myślenia... i to jest naprawdę bardzo ciekawe doświadczenie.


Zgadzam sie z toba tylko ze niestety na studiach tak to juz jest, ze tego wszystkiego jest troche za duzo (szczegolnie jak zbliza sie kolo tudzież inny egzamin  :roll: )

Ferrus

  • Gość
Matematyka
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 10, 2003, 05:59:38 pm »
matematyka na poziomie podstawowki i gimnazjum to owszem rzecz banalna, al i przydatna w zyciu codziennym

natomiast przymusowe wtlaczanie wyzszej matematyki umyslom humanistycznym juz w liceum to porazka viva rachunek rozniczkowy i calki

jestem za tym co powiedzial wste - matematyka winna byc ograniczona do waskiej grupy specjalistow, ktorym potrzebna jest do pracy

Offline Silencer

Matematyka
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 10, 2003, 06:12:29 pm »
Ja powiem, ze trzeba mieć tego i tego pół na pół.
"Zrozum, żeby uwierzyć, uwierz, żeby zrozumieć" Niektóre zagadnienia po prostu wymagaja albo wyobraźni, albo wykucia ich definicji totalnie na pamięć, co nie jest zbytnio możliwe. Natomiast bez odrobiny ścisłego rozumowania... no cóż, większyśc tych 'umysłów humanistycznych' ma wyobraźnię, tylko zupełnie nie podpartą umiejętnościa matematycznego rozumowania i stąd ich problemy.

PS. A całki są fajne, nawet iterowane :)
size=9]No Mutants Allowed - naj... strona o Fallout
Konspiracja - Postapokaliptyczne i autorskie RPG
Kurier Slawijski - o Wolsungu[/size]

Offline Spajder

Matematyka
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 10, 2003, 06:26:13 pm »
Mój brat, nauczyciel matematyki zwykł mawiać: Matematyka to wymysł szalonych umysłów, zaakceptujesz to, to ją zrozumiesz.
Tak też do niej podchodzę. Niestety przeraża mnie wszystko, co w matematyce wychodzi ponad szkołę średnią. Wyobraźnię może mam - tylko dlatego zdałem maturę - ale umusłu ścisłego za jotę. Jestem marzycielem romantycznym, czyli takim, który na jedno pytanie ma setki odpowiedzi.
ruga Mutująca Teczka ruszyła - www.nstm.w8w.pl

http://www.nowaps.za.pl

Offline Varnyhet

Matematyka
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 10, 2003, 06:38:07 pm »
Cytuj
...tylko ze niestety na studiach tak to juz jest, ze tego wszystkiego jest troche za duzo (szczegolnie jak zbliza sie kolo tudzież inny egzamin )


Mój budzik dzwonił, wzywając mnie właśnie na egzamin... Ale nie ja jedna byłam "posiadaczką" takich absurdalnych "cudów techniki", więc chyba nie ma się czym martwić :) A że za dużo materiału? Może i tak, ale gdyby obrać wolniejsze tempo, studia trwałyby z 10 lat :wall: Bo, jak to mawiał nasz matematyk, noce, weekendy i święta są po to, żeby się uczyć i rozwiązywać zadania domowe :twisted: Mimo to uwielbiam matmę :) i pobudzanie przez nią wyobraźni.

Offline Gollum

Matematyka
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 10, 2003, 10:35:59 pm »
Ghost666, przepraszam najmocniej!
Coś mi się w komputerze popieprzyło, chciałem odpowiedzieć na Twój post, wyszło mi, że odpowiedziałem jako Ty, wiec go usunąłem, a wyleciała nie tylko odpowiedź ale całość.
Wybacz i przy przy okazji wyjaśnij, co to sa te liczby nie istniejące w naszym świecie.

Offline ghost666

Matematyka
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 11, 2003, 05:26:59 am »
wybaczam :)

tak wiec liczby zespolone są to liczby postaci a+bi, gdzie a i b są liczbami ze zbioru liczb rzeczywistych, a i=√-1. Ot i cała filozofia - są to liczby których nie ma. Nie ma ich z jednego względu - poprostu nie da się osiągnąć w liczbach rzeczywistych √-1, bo przeczy to samej jego definicji. Liczby tez istnieją tylko i wyłącznie na kartce papieru, bo jak inaczej je przedstawisz? nijak, to podobnie jak z liczbami ujemnymi. Co do ich relacji względem liczb rzeczywistych to mamy układ współrzednych, gdzie jedna oś jest osią liczb rzeczywistych, a druga urojonych - w ten sposób jestesmy w stanie pokazac gdzie na osi (raczej osiach) lezy a+bi, lezy on w punkcie P=(a,b); i to wszystko z grubsza, ale ostrzegam uogulniam wielce, bo liczby te mają wiele ciekawych właściwosci o których mozna mówic i mówic i mówic... a potem mozna troche policzyc  :D

pozdrawiam
lory fot the Horned Rat!!!


Offline ghost666

Matematyka
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 11, 2003, 05:28:31 am »
ojejq... widze ze forum nie obsługuje niestandardowych znaków, zatem juz podpowiadam ze '√'  to znak pierwiastka.
lory fot the Horned Rat!!!


Offline Shinji

Matematyka
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 11, 2003, 01:43:55 pm »
Cytat: "ghost666"
wybaczam :)

tak wiec liczby zespolone są to liczby postaci a+bi, gdzie a i b są liczbami ze zbioru liczb rzeczywistych, a i=√-1. Ot i cała filozofia - są to liczby których nie ma. Nie ma ich z jednego względu - poprostu nie da się osiągnąć w liczbach rzeczywistych √-1, bo przeczy to samej jego definicji. Liczby tez istnieją tylko i wyłącznie na kartce papieru, bo jak inaczej je przedstawisz? nijak, to podobnie jak z liczbami ujemnymi. Co do ich relacji względem liczb rzeczywistych to mamy układ współrzednych, gdzie jedna oś jest osią liczb rzeczywistych, a druga urojonych - w ten sposób jestesmy w stanie pokazac gdzie na osi (raczej osiach) lezy a+bi, lezy on w punkcie P=(a,b); i to wszystko z grubsza, ale ostrzegam uogulniam wielce, bo liczby te mają wiele ciekawych właściwosci o których mozna mówic i mówic i mówic... a potem mozna troche policzyc  :D

pozdrawiam


Nigdy nie lubiłem teorii. Liczby zespolone używam ale nie za bardzo umiałbym komuś wyjasnic czym one są :P