trawa

Autor Wątek: O metalu inaczej...  (Przeczytany 6633 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Clayman_

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 12, 2003, 11:36:45 pm »
wiesz,ferrus,zwykle autorytetom nie wypomina sie bledow(w swoim mniemaniu) ,wtedy to juz nie sa autorytety,ale ja pamietam ze ty masz problemy ze zrozumieniem znaczen tych trudniejszych slow wiec jestem wyrozumialy w tym przypadku
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline Kormak

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 13, 2003, 01:34:02 am »
Ferrus, nie nazywaj The Darkness heavy metalem, metalem czy jakoś tak. Mimo, że ich uwielbiam, to nigdy bym ich tak nie nazwał! Oni najwięcej zawdzięczają Queen i wieśniakom rodzaju Def Leppard czy Foreigner. Są cudownie kiczowaci, ale robią to z premedytacją i dużą dawką autoironii, czego nie da się powiedzieć o większości metalowców.

Teksty we Fluidzie to dla mnie fantastyczne pisarstwo, idealnie oddające debilizmy tego nurtu. Niezwykle celne obserwacje na temat tego, jak obecnie metal zaprzecza samemu sobie, z ekstremy i progresywnej muzyki stając się doskonale funkcjonującą popową maszynką do wyciagania kasy z wychudzonych nastolatków w czarnych t-shirtach, grających w Wampira i Warhammera ;)

Akurat wszyscy trzej autorzy tekstów to bardzo mądrzy kolesie i błędnie odczytałeś, że nie lubią metalu i podczepiają się pod modę na wyśmiewanie nurtu (jest w ogóle taka?) - sami się przecież przyznają, że od metalu zaczynali!

Wojciech Wysocki to jest fanatyk Slayera, Voivod i metalowej ekstremy! Jednocześnie ma tak szerokie zainteresowania muzyczne (polecam jego tekst o Franku Zappie w grudniowym "Exklusivie"), że zapewne Lawfulone przekląłby go na wieki ;)   Jeśli bezlitośnie drwi z większości zespołów metalowych, to zawsze to uzasadnia - poczytaj jego recenzje na nuta.pl i zobacz jaką nienawiść wzbudza wśród tępogłowych fanów Dio, Grzegorza Kupczyka, Ozzy'ego czy powermetalu. I porównaj jego rzeczowe argumenty z ich jękami. :D

Jacek Staniszewski i Kamil Antosiewicz z kolei to przede wszystkim twórcy muzyki elektronicznej i awangardowej, bardzo znani w Polsce i zagranicą. Znam ich z jednej listy dyskusyjnej i uwierz mi, nie raz przy wielu okazjach namiętnie wymieniali swoje ulubione metalowe płyty - czego jak czego ale nieznajomości gatunku i antypatii do niego nie można im zarzucać.

Ferrus

  • Gość
O metalu inaczej...
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 13, 2003, 07:54:38 am »
Cytuj
Ferrus, nie nazywaj The Darkness heavy metalem, metalem czy jakoś tak. Mimo, że ich uwielbiam, to nigdy bym ich tak nie nazwał! Oni najwięcej zawdzięczają Queen i wieśniakom rodzaju Def Leppard czy Foreigner. Są cudownie kiczowaci, ale robią to z premedytacją i dużą dawką autoironii, czego nie da się powiedzieć o większości metalowców.


Kormaku, nie nazwalem ich heavy metalowcami, stwierdziłem tlyko ze operowy wokal nie przeszkadza muzyce czadowej

Offline Clayman_

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 13, 2003, 08:50:44 am »
wojtek wysocki byl kiedys moim idolem,gdy chodzilem do sredniej to uwielbialem jego teksty w brumie,uwielbialem czytac recenzje w ktorych mieszal z blotem gotycki metal,power,heavy,symfoniczny black czy inne dziwolagi,podejrzewam ze w duzej mierze swoj dzisiejszy poglad na muzyke zawdzieczam wlasnie jemu
a komentarze na nuta.pl sa po prostu boskie,banda mrocznych dzieciakow ktorzy nawet nie zrozumieli recenzji wytyka wysockiemu to ze nie jest prawdziwym metalem i nazywaja go pozerem,hehe
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline Lawfulone

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 13, 2003, 09:13:05 am »
kormak:jesli jego krytyka była konstruktywna-nie miałbym nic VS temu panu.jestem nieco zacofany jesli chodzi o muze-dla mnie czesc kapel jest tlyko nazwa na playliscie i czasem widze kogoś wkoszulce z takim napisem... przez kilka lat zamowałem sie wraz ze zanjomymi tępieniem 'pozerstwa':tj za naszej kadencji nikt w naszej szkole nie pisał np 'ave statan'(pomijajac poprawnośc gamatyczną) na ławkach.nasz sprzeciw pochodził jeszcze z czasów, kiedy jaryła pisał to i owo...ale to było dawno.szkoda nam na to(nagonki) nerwów...

Cytat: "Clayman_"
wojtek wysocki byl kiedys moim idolem,gdy chodzilem do sredniej to uwielbialem jego teksty w brumie,uwielbialem czytac recenzje w ktorych mieszal z blotem gotycki metal,power,heavy,symfoniczny black czy inne dziwolagi,podejrzewam ze w duzej mierze swoj dzisiejszy poglad na muzyke zawdzieczam wlasnie jemu
a komentarze na nuta.pl sa po prostu boskie,banda mrocznych dzieciakow ktorzy nawet nie zrozumieli recenzji wytyka wysockiemu to ze nie jest prawdziwym metalem i nazywaja go pozerem,hehe


jakoś nie bierzesz z niego przykładu.twoja argumentacja(jesli jest) opiera sie gł na krytyce osoby mowiącej.dominuja w niej stweirdzenia 'coś jest, bo jest'...
ttp://www.kingsofchaos.com/recruit.php?uniqid=58cv83cp

Offline Kormak

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 13, 2003, 10:06:48 am »
Cytat: "Lawfulone"
przez kilka lat zamowałem sie wraz ze zanjomymi tępieniem 'pozerstwa'

Pozostawię to bez komentarza.

Offline Clayman_

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 13, 2003, 10:21:17 am »
Cytuj
jakoś nie bierzesz z niego przykładu.twoja argumentacja(jesli jest) opiera sie gł na krytyce osoby mowiącej.dominuja w niej stweirdzenia 'coś jest, bo jest'...

heh,a czemu mialbym brac z niego przyklad?mi sie tylko udzielila niechec do wioskowej muzyki,po co drugi wojtek wysocki?
btw:a czytales w ogole jakies jego recenzje?w swoich tekstach naprawde duzo miejsca poswiecil na wysmiewanie twardoglowych i ograniczonych fanow metalu
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline Lawfulone

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 13, 2003, 10:52:28 am »
Cytat: "Kormak"
Cytat: "Lawfulone"
przez kilka lat zamowałem sie wraz ze zanjomymi tępieniem 'pozerstwa'

Pozostawię to bez komentarza.


hehe miałes nie komentować :D...
 uwazam ze było to słuszne. i dzieki za wyjecie tego z kontekstu... miałem wtedy koło 15lat i uwazałem(nadal uwazam) ze 'metal' i 'satanizm' nie jest  dla wszystkich. wiekszosc do tego nie dorosła i nigdy nie dorośnie.a tępilismy szatniarzy...

dodam jeszcze,iz nie uwazam sie ani za metala ani za sataniste.
ttp://www.kingsofchaos.com/recruit.php?uniqid=58cv83cp

Offline mangipo

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 26, 2003, 12:26:29 pm »
Mam kilka uwag do Ferrus'a. Na wstępie zaznaczam, że praktycznie jedynym zespołem power metalowym - i ogólnie z tego rodzaju muzyki -, który uznaję, jest Blind Guardian. Nie rozumiem, co takiego odstraszającego, mają właśnie ci panowie, jako przedstawiciele gatunku. Oczywiście każdy zespół ma swoje lepsze i gorsze piosenki, ale z dogłębnym przekonaniem, nie mógłbym powiedzieć, że w tej muzyce "niczego nie ma". Czterech gości jest bardziej kreatywnych i pomysłowych niż połowa kapel z tej branży. Fakty mówią same za siebie. Ktoś może tej muzyki nie lubić, ale stwierdzenia o jej "bezsensowności", są - wierzcie mi - bezpodstawne. Ferrus - dlaczego mówisz głosem większości skłuconych między sobą, "subkulturowych" ludzi, że to brudasy? Nie wiem, nie mogę w żaden sposób zrozumieć tego określenia. Brud ma coś wspólnego z instrumentami muzycznymi, na których grają? Czy też któryś z muzyków odmówił podpisania kontraktu na reklamę mydła? (chyba, że każdy kto nosi długie włosy, przynależy do tej kategorii). Czasami jak spojrzę na człowieka, słuchającego - wybaczcie, że to modny przykład - hip-hopu, to na prawdę nie sprawia wrażenia osoby jakkolwiek inteligentnej. A całe "naskakiwanie" na kogoś kto słucha, "złej muzy" jest co najmniej już irytujące. Radzę wam - posłuchajcie sobie skandynawskiego folku lub muzyki instrumentalnej  :D . Pozdrawiam.
ióro, kałamaż i zwoje, to zaiste oddech dla duszy mojej...

Offline mangipo

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 26, 2003, 06:47:28 pm »
Ferrus - w ramach sprostowania, chcę Cię najnormalniej w świecie przeprosić, za przytoczenie nieprawdziwych wniosków. Co innego wynikało z całości dyskusji, a co innego z Twojej wypowiedzi. Ot widać, jak pochopnie człowiek potrafi uraźić swego przedmówcę... Zresztą już się zrozumieliśmy i na przyszłość pozostaje mi jedynie uważniej śledzić tekst, przytoczony przez już nie tylko jedną osobę :roll: . "Milsza" tym razem współpraca na forum, mam nadzieję, że wkrótce się ziści. Bywajcie.
ióro, kałamaż i zwoje, to zaiste oddech dla duszy mojej...

Offline login

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 12, 2004, 08:47:07 pm »
Cytuj
a tępilismy szatniarzy...

jezu, co ci biedni panowie sprzątający szkołę wam zrobili?! ehhh, polska młodzież jest z każdym pokoleniem gorsza... nie to co za moich czasów...
dyskusja(szczególnie pierwsza strona) jest niezwykle zabawna. cały początek polegał na pisaniu nie na temat i zbijaniu nie postawionych przez nikogo argumentów... potem się uspkoiło, więc i ja się wypowiem, po części na temat...
przykro słuchać kogoś uważającego się za sataniste, kto nie słychał nigdy o Antonie La Veyu, czy nie wiedzącym czym jest pentagram. A takich ludzi jest dużo. i w 99% "szatanostwo" wiąże się z byciem metalem... Mi do satanizmu daleko, ale pofatygowałem się, żeby trochę o tym poczytać, więc i oni mogliby to zrobić. pozerów wśród metali nich jest mniej więcej tyle samo, co wśród skejtów, ale wśród ludzi chcących być uważanymi za inteligentnych to boli szczególnie.
Mistrzu, dość! Wystarczy tego filozofowania!", Arystoteles.

Antyplaton

Offline Solitaire

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 12, 2004, 09:23:40 pm »
Cytat: "login"

przykro słuchać kogoś uważającego się za sataniste, kto nie słychał nigdy o Antonie La Veyu

Toś sobie bracie nagrabił... Lepiej szybko uciekaj, bo cię zaraz true szatanowcy złapią. :roll:  :)
Już się gwiezdne poniszczyły zamiecie,
Cień się chwieje poróżniony z mogiłą,
Coś innego stać się pragnie na świecie,
Coś innego, niż to wszystko, co było.

Offline Kormak

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 13, 2004, 04:23:33 pm »
A co mają zrobić ci wszyscy, którzy byli satanistami zanim De Volay założył swój Kościół?  :cry:

Offline wiśnia

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 13, 2004, 05:08:27 pm »
A co mają zrobić ci wszyscy, którzy są uważani błędnie za satanistów?

A tak wogóle to co łączy metal i satanizm?
Czarny kolor? Ludzie w żałobie też ubierają się na czarno. Są zespoły satanistyczne grające metal? Równie dobrze mogą powstać takie zespoły hip-hopowe, soulowe, czy wszystkie inne, jakie dusza zapragnie. A może to, że odgryza się głowy nietoperzom? Ale przecież to był tylko przypadek... ;)
e don't need no education
We don't need no thought control
No dark sarcasm in the classroom
Teachers leave the kids alone

Offline sas

O metalu inaczej...
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 13, 2004, 05:52:20 pm »
one same odpadają ... ach te głowy nietoperzy ...


i poruszono temat religii a muzyki ...

co ma jedno do drugiego ??? jestem w miarę wierzącym człowiekiem (i pewnie bardziej niż te 70 % polaków) i nie wiem jak religia moża przeszkadzać w słuchaniu muzyki ... teksty ??? czy wy rozumiecie teksty w black/death metalu ??? ja nie ... poza tym nie wiem jak słuchanie takich tekstów może zdeprawować ... o czymś trzeba przecież śpiewać, a że brak weny to (tutaj Kury zacytuję):
Szatan, Szatan, Szatan, Szatan
On wie - oh yeah !!!  :D
one more beer and heavy metal and i'm just fine" - Manowar, Return of the Warlord

"if you are not in metal - you are not my friend"
- ciekawe czyje to moze byc ;P

 

anything