Ankieta

Najlepszy Asterix to?

Asterix kontra Cezar
3 (6%)
Misja Kleopatra
15 (30%)
wole filmy animowane z Astrixem
14 (28%)
tylko komiksy sa dobre
6 (12%)
komiksy i animacje sa okey, filmy z aktorami nie
12 (24%)

Głosów w sumie: 48

Głosowanie skończone: Grudzień 22, 2003, 11:41:27 am

Autor Wątek: Asterix  (Przeczytany 14293 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anonimowy Grzybiarz

Asterix
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 31, 2006, 10:59:34 am »
Cytat: "Znicz D"
Fabularny.
Ze starej obsady ma być tylko Gérard Depardieu


Czy on aby nie jest za stary na Obelixa?

Offline Znicz D

Asterix
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 31, 2006, 12:48:20 pm »
A gdzie tam! W ostatnim Asteriksie prezentował się nieźle a nie upłyneło od niego tak wiele lat. Zresztą w komiksie wiek Obeliksa nigdy nie był określony...   :roll:

Offline Anonimowy Grzybiarz

Asterix
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 31, 2006, 02:12:52 pm »
Tak ale mimo wszystko Obelix był (nawet) młody a Depardieu ma prawie 59 lat (ur. 1948)... I szkoda mi Asterixa...

Offline Mr.Stench

Asterix
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 31, 2007, 06:04:29 am »
Osobiście wole animowane wersje Asterixa.Filmy jakoś mi nie podchodza.
ome....Hell Awaits

Offline Malkavian

Asterix
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 10, 2007, 03:58:06 pm »
Animowane filmy z Asterixem są rewelacyjne.
Kiedyś oglądałem je na kastetach w każdym tygodniu, a nawet teraz - po latach - zdarza mi się do nich powracać.

Offline Spik

Odp: Asterix
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 26, 2013, 10:49:35 pm »
Ostatni Asteriks mnie zwyczajnie zirytował bo choć z jednej strony reżyser/scenarzysta odwalił kawał dobrej roboty próbując prznieść komiks, jego klimat i humor, z drugiej raz na jakiś czas walnął coś co nie tylko było boleśnie nieśmieszne (i to nie w sensie "No cóż, to był słaby gag", a "Matko! Aż łeb mnie zabolał, że ten żart zrobili") i co gorsza miało się kompletnie ni jak do Asteriksowego świata i klimatu z czego chyba najbardziej mnie drażnił cały wątek "Asteriksa podrywacza"... To, aż przykre, że reżyser oddał tyle dobrze, a spaprał sprawę z przedstawieniem głównego bohatera (plus te wszystkie żarty o gejkach kompletnie nie Asteriksowe). Patrząc na jego wersję "Mikołajka" mam wrażenie, że wyznaje zasadę "Nie ważne czy aktor przypomina postać, ważne by grał dobrze" i niestety nie widzę, czemu nie można mieć jednego i drugiego...
 
Zawsze mi najtrudniej oceniać takie filmy bo jest co polecić ale i jest trochę do przecierpienia (jak zdałem sobie sprawę, że ta nudna konwersacja Asteriks/Cezar była tylko poto by na koniec mogli walnąć cytat z Gwiezdnych wojen... Ah!!!!)


P.S.
To już fanowskie czepialstwo się ale... NIE MA PANORAMIKSA? WTF!?

 

anything